Quantcast

"Mój 11-letni syn się zmienił, gdy przeprowadziliśmy się do bloków. Wcześniej był inny"

"Mój 11-letni syn się zmienił, gdy przeprowadziliśmy się do bloków. Wcześniej był inny"

"Mój 11-letni syn się zmienił, gdy przeprowadziliśmy się do bloków. Wcześniej był inny"

zdjęcie ilustrujące/Canva

Weronika od zawsze mieszkała na wsi i tam też wychowywała swojego 11-letniego syna, Patryka. Jednak jej mąż dostał lepszą pracę i całą rodziną musieli przeprowadzić się do Poznania. To właśnie tam zaczęli na nowo układać sobie życie. Niestety Patryk zachowuje się gorzej niż w małej wsi, z której pochodzi.

Reklama

"Nie poznaję mojego synka"

Weronika zawsze ceniła sobie spokojne życie na wsi. Nie pochwalała decyzji męża o przeprowadzce do Poznania, ale dobrze wiedziała, że nie ma innego wyjścia. Musiała zgodzić się z tym, co zaproponował jej mąż.

Wiedziałam, że kiedyś ten dzień niestety nastąpi i tak się stało. Zamieszkaliśmy w Poznaniu we wrześniu tamtego roku i z tygodnia na tydzień zauważyłam, że mój syn zmienia się i to bardzo. Z miłego i grzecznego, nagle stał się cwaniaczkiem, którego autentycznie nie poznaję

chłopiec w czapce z daszkiem wystawia język do zdjęcia zdjęcie ilustrujące/Canva

Z rodzinnego domu do bloku

Weronika z rodziną zamieszkała na jednym z poznańskich osiedli w bloku. Na początku kobieta się cieszyła, że jej syn pozna innych chłopców, ale szybko okazało się, że to była nieuzasadniona radość.

Zaczął zachowywać się jak cwany 18-latek bardziej niż jak serdeczny chłopiec. W domu przestał sprzątać, nie odrabia lekcji i zaczął pyskować. Widzę, że mają na niego wpływ nie tylko koledzy z klasy, ale także z osiedla

Czy miejsce, w którym wychowuje się dzieci, ma na nie wpływ?

Dlaczego dzieci płaczą? Sprawdźcie tę galerię i powiedzcie, czy u Was jest podobnie? :)
Źródło: unsplash
Reklama
Reklama