Quantcast

"Zwróciłam uwagę kobiecie, że plaża to nie WC. Zaatakowali mnie inni plażowicze i wyzwali od starych bab"

"Zwróciłam uwagę kobiecie, że plaża to nie WC. Zaatakowali mnie inni plażowicze i wyzwali od starych bab"

"Zwróciłam uwagę kobiecie, że plaża to nie WC. Zaatakowali mnie inni plażowicze i wyzwali od starych bab"

zdjęcie ilustrujące/canva

Zachowanie plażowiczów nad polskim morzem chyba już nikogo nie powinno dziwić... Notorycznie słyszy się historie o parawanach, które czekają od wczesnych godzin porannych na swoich właścicieli, przy okazji wyznaczając teren przypominający bunkier. Oczywiście nie można zapomnieć o upojeniu trunkami wyskokowymi, brawurze i wielu innych rzeczach. Renata doświadczyła jednej z nich, która do tej pory jest dla niej szokiem.

Reklama

"Parawaning przy tym to pikuś"

Renata pojechała na kilka dni do Trójmiasta. Wybrałaby inne miejsce, ale w związku z tym, że nie ma samochodu, musi decydować się na okolice blisko dworca PKP. Myślała, że spędzi miło czas. Niestety szybko okazało się, że była w błędzie.

Potrzebowałam odpocząć. Udało mi się namówić chłopaka na to, żeby też wziął w pracy kilka dni wolnego. Wybraliśmy Trójmiasto, ponieważ z Krakowa łatwo było tam dojechać pociągiem. Już pierwsze godziny w Sopocie mnie przeraziły... Nie spodziewałam się takich tłumów. Czułam się jak w Krakowie na rynku, a przecież chciałam od tego uciec. Jednak nie to było najgorsze... Parawaning przy tym, czym się podzielę, to pikuś!

"Dziecka się babsko czepia!"

Renata widząc już, że plaża tuż przy Molo nie wygląda zbyt atrakcyjnie dla kogoś, kto chce odpocząć, zdecydowała, że razem z chłopakiem będzie szła brzegiem morza tak długo, aż zobaczy odpowiednie miejsce do odpoczynku.

Teoretycznie miejsce było naprawdę w porządku, ale nie przemyślałam tego, że o 10:00 po prostu tak to może wyglądać. Wystarczyło poczekać dosłownie godzinę, żeby plaża się zaludniła. Już nie widzieliśmy z Bartkiem innego wyjścia niż zostać tu, gdzie jesteśmy. Krzyk, bieganie i sypanie piaskiem po oczach, jedzenie jajek, bekanie i masa innych rzeczy, a na samym czubku tej wyrafinowanej mieszanki znalazła się mama z córką... UWAGA!

Dziewczynka od kilkunastu minut płakała, że chce jej się siku. Niedaleko nas było zejście na plażę, przy którym była toaleta. Byłam pewna, że tam się uda mama z kilkulatką. No niestety nie moi drodzy państwo. Mamusia ściągnęła majtki dziecku i dosłownie przy końcu naszego ręcznika dziewczynka sikała. Uwierzycie w to?!

Zwróciłam jej uwagę no i się zaczęło. Usłyszałam, że plaża jest dla wszystkich, że jak mi się nie podoba, to mam spadać na prywatną plażę, że jak dziecku się chce, to nie wstrzyma i na koniec padło, że jestem wredną starą babą... Totalna abstrakcja i najgorsze jest to, że tylko nam to przeszkadzało!

Spotkaliście się kiedyś z czymś takim?

15 rodziców, którzy pokazali życie przed narodzinami dziecka i po. Uśmiejesz się! Komentarz do tych zdjęć nie jest wcale potrzebny, bo wyrażają one więcej niż tysiąc słów ;)
Źródło: instagram.com/gottoddlered
Reklama
Reklama