Mikroagulacja – co to takiego?

Niedziela, 9 października 2011 | Uroda, Testujemy!
Oceń:
4.1 / 8 głosów

Przed zabiegiemTo kolejna „bezkrwawa” metoda na pobycie się szpecących ciało popękanych naczynek krwionośnych.

Zabieg upiększający ten jest całkowicie nieinwazyjny, nie wymaga żadnego znieczulenia i odbywa się przy pomocy prądu o wysokiej częstotliwości. Do skóry jest zatem przykładana elektroda, która wysyłając odpowiednie impulsy elektryczne doprowadza do mikrozapalenia, skutkiem czego jest zamknięcie światła naczynia.

Przeciwwskazaniem do wykonania zabiegu jest stan zapalny skóry, infekcje organizmu oraz ciąża. Mikroagulacji nie zaleca się także przeprowadzać tuż przed miesiączką.

Skutkiem ubocznym jest zaczerwienienie skóry, które jednak z biegiem czasu dość szybko znika (na ogół trwa to od kilku godzin do kilku dni).

Cena zabiegu kształtuje się w zależności od obszaru, który wymaga naprawy, więc trzeba się liczyć z kosztem od 100 do kilkuset złotych.

Obejrzyj także