Quantcast

Założyła Tindera, bo brakuje jej pikanterii w związku: "Nie zdradzam Jana. Tylko sobie piszę z innymi"

Założyła Tindera, bo brakuje jej pikanterii w związku: "Nie zdradzam Jana. Tylko sobie piszę z innymi"

Założyła Tindera, bo brakuje jej pikanterii w związku: "Nie zdradzam Jana. Tylko sobie piszę z innymi"

zdjęcie ilustracyjne/canva

Dzisiejsze czasy są wyjątkowe ciężkie. Parom nie jest łatwo utrzymać związek i wiele relacji rozsypuje się po kilku latach, gdy opadają emocje. Wkracza codzienność i ludzie przestają się starać. Zamiast romantycznych rozmów jest szybka wymiana zdań na temat listy zakupów, a małe podróże zamieniają się w sobotni maraton do marketu. Monice takie życie się nie podoba. Jest w związku od 8 lat i chce coś zmienić.

Reklama

"Przecież go nie zdradzam!"

29-letnia Monika wynajmuje z Janem mieszkanie od 5 lat. Na początku było super. Dogadywali się, spędzali miło czas, a teraz wszystko kręci się wokół pracy i obowiązków domowych. Młodej kobiecie czegoś brakuje. Dawała znać chłopakowi, że chciałaby znów poczuć się kochaną tak jak na początku, ale on nie brał tego na poważnie. Mówił jej, że coś wymyśla. Wtedy coś w niej pękło i zainstalowała Tindera.

Ja mam dość takiego życia! Nie mam jeszcze trzydziestki, a nasze życie jest smutne i szare. Jan ciągle mówi, że za chwilę, jak się dorobimy, to będziemy podróżować i miło spędzać czas, ale ja nie chcę czekać! Ja chcę robić coś fajnego już dziś. Nie chodzi mi przecież o drogie prezenty i dalekie wycieczki. Chcę robić coś fajnego razem... Niestety chyba tylko ja mam takie pragnienia... Z bezsilności zainstalowałam Tindera i zaczęła pisać z chłopakami. Wydaje mi się, że to nic złego. Przecież go nie zdradzam!

"Znów czuję, że ktoś się mną interesuje"

Monika przyznaje, że odżyły w niej emocje, która miała kilka lat temu, gdy poznała Jana. Zastanawia się nad tym, czy w takim razie Jan to jest ten jedyny, skoro byle jaki facet jest w stanie wywołać w niej takie odczucia, jak jej ukochany kilka lat temu.

Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Czuję znów motylki w brzuchu. Czekam, aż dostanę wiadomości zwrotne od mężczyzn, z którymi piszę. Jan w ogóle nawet się nie interesuje tym, co ja robię tylko po pracy, przeglądając telefon. Nie wiem, co z nami będzie... Czy czuję się źle? Raczej nie, ale chciałabym takie wiadomości dostawać od Jana, a nie od obcych kolesi

Czy pisanie z kimś innym, będąc w związku, to zdrada?

Jak wygląda długoletni związek? Te ilustracje oddają to w 100%!
Źródło: www.instagram.com/amandaoleander
Reklama
Reklama