Quantcast

"Judasz w Kościele" - ksiądz wyzwał wierną i porównał do zdrajcy. Dlaczego to zrobił?

"Judasz w Kościele" - ksiądz wyzwał wierną i porównał do zdrajcy. Dlaczego to zrobił?

"Judasz w Kościele" - ksiądz wyzwał wierną i porównał do zdrajcy. Dlaczego to zrobił?

Canva, facebook.com/vogulepoland/photos

"Judasz w Kościele" - tak proboszcz jednej z polskiej parafii nazwał osobę, która powiadomiła policję o tym, że w czasie mszy w Wielki Czwartek było więcej osób, niż zaleca rząd. Duchowny poczuł się najwyraźniej tak urażony tym faktem, że postanowił na drzwiach świątyni wywiesić "ogłoszenie", które wzbudziło w sieci ogromne poruszenie.

Reklama

Obostrzenia od 27 marca do 9 kwietnia

25 marca w czasie konferencji premiera poznaliśmy kolejny krok rząd. Obostrzenia, które wprowadzono od 27 marca, zakładają, że w czasie Mszy Świętej w kościele może przebywać 1 osoba na 20m2, odstęp 1,5m a do tego obowiązkowe maseczki. Najwidoczniej ta liczba została przekroczona i wierna zgłosiła sprawę na policję.

Judasz w Kościele - internauci w szoku

Zaniepokojona wierna, która najwyraźniej martwi się po prostu o zdrowie swoje i innych zebranych osób w kościele, w oczach duchownego nie jest warta doceniania, a wręcz potępienia. Kościół został ukarany karą pieniężną przez sanepid. W związku z tym ofiary składane przez wiernych w Wielką Sobotę miały zostać przekazane na pokrycie tejże kary. W sieci szeroko komentowano "ogłoszenie" księdza:

Dobry ksiądz. Przynajmniej nie wezwał parafian do obrzucenia jej kamieniami. Ech te religie ciemnoty i głupoty

Tej pani należy podziękować. Może uratowała czyjeś cierpienie, a ksiądz ratuje własny biznes, a ludzi ma gdzieś. Wystawił sobie świadectwo, wstyd

Osoba, która zadzwoniła, spełniła obywatelski obowiązek. Judaszami są księża, którzy skazują wiernych na zarażanie. No, ale kasa jest najważniejsza

A dlaczego to wierni maja zapłacić?

Czy wierni powinni opłacać karę pieniężną z sanepidu?

źródło: facebook.com/vogulepoland

Jakie grzechy najczęściej popełniają Polacy? Zaczniemy od miejsca ostatniego. Gotowi?
Źródło: Adobe.Stock
Reklama
Reklama