Quantcast

"Jestem nauczycielką na zdalnych. Dzieci zachowują się okropnie, a rodzice stają w ich obronie"

"Jestem nauczycielką na zdalnych. Dzieci zachowują się okropnie, a rodzice stają w ich obronie"

"Jestem nauczycielką na zdalnych. Dzieci zachowują się okropnie, a rodzice stają w ich obronie"

Zdjęcie ilustracyjne/ Canva

Zdalna nauka niestety nie jest tym, czego rodzice chcieliby dla swoich pociech. Lepiej dla rozwoju uczniów z klasy podstawowej byłoby, gdyby mogły razem z rówieśnikami zasiadać w szkolnych ławkach. Tak niestety nie jest i musimy przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Ciężko jest nie tylko dzieciom i ich rodzicom, ale także nauczycielom. Marzena z Łodzi momentami nie daje już rady.

Reklama

"Zdalne nauczanie mnie wykończyło" - wyznaje 33-letnia nauczycielka

Marzena przyznaje wprawdzie, że większość jej uczniów zachowuje się dobrze, ale jest grupka maluchów, które nie umieją sobie poradzić:

To już nie chodzi o to, że nie potrafią obsługiwać aplikacji, bo od tego powinni być rodzice, ale te maluchy w czasie lekcji robią wszystko poza nauką... Przecież ja mam włączone ich kamerki i dokładnie widzę, kto zajmuje się zajęciami, a kto np. gra lub bawi się lalkami. To nie jest nieśmieszny żart. Naprawdę w moim życiu ostatnio zdarzały się takie historie. A co na to rodzice?

"Dziecko to dziecko. Nie wytrzyma przed komputerem tyle, co pani"

Wiele razy Marzena próbowała rozmawiać z rodzicami tych najbardziej nieposłusznych dzieci, ale to nie przynosiło żadnego efektu:

Jeszcze na domiar złego usłyszałam, że to moja wina, bo nie umiem uczyć i skupić na sobie uwagi dzieci, a gdyby lekcje były prowadzone ciekawie, to na pewno nikt by się nie rozpraszał... Ręce mi wtedy opadły

Czy doglądacie dzieci w czasie zdalnych lekcji?

Te imiona należą do wybitnie zdolnych dzieci. Czy jest wśród nich imię Twojego dziecka?
Źródło: unsplash
Reklama
Reklama