Quantcast

"Nazwali moje dziecko paskudnym potworem". Bardzo ważny apel mamy niepełnosprawnych dzieci

"Nazwali moje dziecko paskudnym potworem". Bardzo ważny apel mamy niepełnosprawnych dzieci

"Nazwali moje dziecko paskudnym potworem". Bardzo ważny apel mamy niepełnosprawnych dzieci

facebook.com/staceyjackson.gagnon

Zapewne marzeniem każdego rodzica jest to, by jego dzieci były zdrowe, w pełni sprawne fizycznie oraz akceptowane przez rówieśników. Niestety życie nie zawsze układa się po naszej myśli i bardzo często musimy mierzyć się z trudnymi sytuacjami, na które nie mamy żadnego wpływu. Wpływ natomiast mamy na wychowanie dzieci i nauczenie ich kultury oraz szacunku do innych. Warto włożyć w to dużo energii.

Reklama

"Mamo, dlaczego Bóg stworzył mnie taką?"

Stacey Gagnon jest mamą sześciorga niepełnosprawnych dzieci w tym czworo adoptowanych. Na co dzień pracuje jako pielęgniarka, opiekując się dziećmi ze specjalnymi potrzebami. Kobieta bardzo mocno wierzy w silną moc akceptacji wszystkich takimi, jacy są. Dlatego też jest w trakcie organizowania adopcji kolejnego niepełnosprawnego malucha.

Oczywiście wychowywanie niepełnosprawnych dzieci nie należy to najłatwiejszych zadań. Stacey wspiera jej mąż, który robi co może, by zapewnić rodzinie godne funkcjonowanie oraz rozwój każdego dziecka. Jak się niestety okazuje, dużą przeszkodę stanowią inne dzieci, które są niemiłe w stosunku do różniących się od nich rówiesników.

Mamo, czy jestem zepsuty? Mamo, nazwał mnie potworem. Powiedzieli mi, że jestem zbyt wolny, żeby grać w piłkę. Mamo, dlaczego Bóg stworzył mnie taką? - Moje dzieci wypowiadały te słowa przez lata.

Wszystkie te pytania były wynikiem słów wypowiedzianych przez inne dzieci. Słowa ranią, a jeśli zostaną wypowiedziane, to nie może już tego cofnąć

Najważniejsze to uświadamiać swoje dziecko

Zrozpaczona mama wystosowała apel, w którym nawołuje do poświęcenia swoim dzieciom czasu i wytłumaczenia im, że nie wszystko na świecie jest idealne i nieskazitelne. Codzienność jest pełna różnic, które po prostu powinniśmy akceptować i podchodzić do nich z szacunkiem.

Gdy posyłasz dziecko do szkoły, to poświęć 10 minut na przekazanie mu, że spotka różnych ludzi na swojej drodze. Osoby korzystające z wózków inwalidzkich, balkoników i szelek. Dzieci, którym brakuje ręki, nogi, a może ucha. To właśnie czyni ten świat interesującym i pełnym różnorodności.

Dzieci, które mówią złośliwe rzeczy lub wskazują palcem odmieńców, po prostu nie otrzymały ważnej lekcji od swoich rodziców. Nie nauczono ich, że normalność dla każdego człowieka ma różne oblicza

Rozmawiacie ze swoimi dziećmi o to, że niepełnosprawny rówieśnik nie jest dla niego żadnym zagrożeniem?

źródło: flagfamilylaw

Reklama
Reklama