Quantcast

"Nie biorę ślubu w tym roku, bo nie zbiorę tyle pieniędzy, ile bym chciała. Goście boją się wirusa"

"Nie biorę ślubu w tym roku, bo nie zbiorę tyle pieniędzy, ile bym chciała. Goście boją się wirusa"

"Nie biorę ślubu w tym roku, bo nie zbiorę tyle pieniędzy, ile bym chciała. Goście boją się wirusa"

zdjęcie ilustracyjne/unsplash

Bycie druhną to wyjątkowe zadanie. Niejednokrotnie wiąże się z ogromną odpowiedzialnością, szczególnie w przypadku wesel na dużą liczę gości. Oczywiście do tego dochodzi organizacja wieczoru panieńskiego w taki sposób, by dostarczyć jak najwięcej niezapomnianej rozrywki. Bycie druhną swojej najlepszej przyjaciółki to coś naprawdę niesamowitego, ale czy zawsze? O tym, jak bardzo można zniechęcić się do tej roli jeszcze przed ślubem, opowiedziała nam Paulina.

Reklama

Przełożone wesele

Najlepsza przyjaciółka poprosiła Paulinę o zostanie jej druhną. Niestety z powodu pandemii, zaplanowane na początek maja wesele zostało przełożone na wrzesień.

Nina to moja najlepsza przyjaciółka, znamy się od podstawówki. Mnie jakoś w miłości się nie układa, ale bardzo cieszę się, że chociaż ona znalazła tego jedynego. Moment, w którym poprosiła mnie o bycie druhną, był jednym z najbardziej wzruszających momentów w moim życiu. Już w tamtej chwili miałam super pomysł na wieczór panieński i nie mogłam się doczekać, aż wszystkim się zajmę.

Plany pokrzyżowała pandemia i zaplanowane na 1 maja 2020 wesele zostało przełożone na wrzesień, ale to jeszcze było dla mnie zrozumiałe.

Wieczór panieński zorganizowałam na początku sierpnia, w innej formie niż planowałam. Mimo kameralnego grona spędziłyśmy ten czas bardzo miło, grając w gry planszowe i wspominając stare czasy. Dwa tygodnie później dowiedziałam się, że ślub został odwołany. Wrześniowe wytyczne co do organizacji wesel spowodowały, że lista gości musiała zostać zredukowana ze 150 do 30 osób. Nina nie wyobrażała sobie wesela w tak niewielkim gronie najbliższych. Niestety wtedy jeszcze nie wiedziałam, jaki jest prawdziwy powód

"Nie chcę już być jej druhną, bardzo mnie zawiodła"

Życie doskonale weryfikuje ludzi i ich intencje. Szczera prawda ze strony przyjaciółki spowodowała, że Paulina nie ma już ochoty być druhną na jej ślubie.

W miniony weekend spotkałyśmy się na drinka. Zapytałam wtedy, co z weselem i czy widzą w ogóle jakiekolwiek szanse na zorganizowanie go w tym roku. Wtedy Nina burkliwie odpowiedziała - "Nie biorę ślubu w tym roku, bo nie zbiorę tyle hajsu, co bym chciała. Ludzie boją się covida. We wrześniu też nie zebrałabym wystarczająco, dlatego odwołaliśmy".

To, co usłyszałam, całkowicie mnie przerosło. Moje wyobrażenia na temat Niny rozpadły się niczym domek z kart. Nie chcę już być jej druhną, bardzo mnie zawiodła, ale także nie chcę utrzymywać dłużej tej znajomości. Tylko teraz zastanawiam się, jak się z tego wszystkiego wykręcić

Co zrobilibyście na miejscu Pauliny?

Reklama
Reklama