Quantcast

Wynajmujący apartamenty prosi o 25 tys. zł. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Wynajmujący apartamenty prosi o 25 tys. zł. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Wynajmujący apartamenty prosi o 25 tys. zł. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Zrzutka/Pexels

Przedsiębiorca z Warszawy stworzył zrzutkę, która wywołała burzę w sieci. Mężczyzna prosi o pomoc, ponieważ przez pandemię ma problem z utrzymaniem 17 mieszkań, w których przyjmował gości. Biznes szedł mu świetnie, jednak wszystko przerwała pandemia koronawirusa.

Reklama

Przedsiębiorca z warszawy prosi o 25 tys. zł

Zrzutka.pl stwarza możliwość zbierania pieniędzy na różne cele. Zwykle korzystają z niej ci, którzy naprawdę potrzebują pomocy, jednak każdy może zbierać na swój cel. Właśnie z tej możliwości skorzystał warszawski przedsiębiorca. Mężczyzna stworzył zrzutkę "Ratunek dla Apartamentów w Sercu Warszawy".

Na stronie zrzutki możemy dowiedzieć się, że przedsiębiorca zaczął w 2019 roku od 8 mieszkań, które przeznaczył na wynajem krótkoterminowy. Wszystko szło dobrze i w roku liczba wynajmowanych przez niego zwiększyła się do 17 lokali. Dobra passa skończyła się wraz z wybuchem pandemii koronawirusa i pierwszym lockdownem. Dlatego liczy, że internauci pomogą mu zebrać 25 tys. zł:

Z dnia na dzień, wszystko zaczęło się walić. Wszystkie te mieszkania generują miesięcznie koszta w wysokości ok. 30.000 pln, a ja za jednym (lub drugim) rozporządzeniem rady ministrów i lockdownem zostałem zmuszony do niemalże całkowitego zawieszenia działalności. Niestety rachunki, czynsze i podatki pozostały do opłacenia, pomimo że firma przestała generować dochód. [...] Powoli zmuszony jestem rezygnować z kolejnych świetnych mieszkań. (aktualnie zostało ich 7). Kwota wspomniana w Zrzutce, nie wystarczy oczywiście na całość moich zobowiązań, ale pomoże przetrwać mi najcięższy okres, oraz otworzy furtkę do uratowania firmy.

Internauci są oburzeni

Przedsiębiorcy udało się zyskać spory rozgłos w mediach społecznościowych, ale chyba nie spodziewał się takiej krytyki. Internauci byli w szoku, że ktoś zbiera pieniądze na taki cel, kiedy spora część Polaków ma problem z opłaceniem kosztów własnego czynszu, czy wynajmu:

Ale jak że ratunek dla apartamentów? Jak się nie dorzucimy, to one się zawalą czy jak?

A kto wpłaca pieniądze na takie zrzutki? Poważnie, jestem ciekaw, jaki to jest typ człowieka, który uznał "o tak, ten właściciel apartamentów potrzebuje mojej pomocy, wysyłam 50 zł

Też chciałem zbierać na zrzutce, ale coś nikt nie chciał wpłacać. Z tą różnicą, że nie mam nawet 1 mieszkania

Dorzucicie się do Apartamentów w Sercu Warszawy?

Reklama
Reklama