Quantcast

"Przez pandemię oboje pracujemy zdalnie. Mamy się już dość - czy to znaczy, że już się nie kochamy?"

"Przez pandemię oboje pracujemy zdalnie. Mamy się już dość - czy to znaczy, że już się nie kochamy?"

"Przez pandemię oboje pracujemy zdalnie. Mamy się już dość - czy to znaczy, że już się nie kochamy?"

Freepik

Pandemia koronawirusa sprawiła, że życie wielu osób przewróciło się do góry nogami. W szybkim tempie trzeba było zmienić swoje nawyki, przyzwyczajenia i przystosować się do nowej sytuacji. Ze względu na bezpieczeństwo społeczeństwa, większość firm, zdecydowało się na tryb pracy zdalnej. Jednak nie każdemu odpowiada takie rozwiązanie.

Reklama

Praca zdalna to wyzwanie dla wielu związków

Wiele osób pracując zdalnie, przenosi zawodowe problemy do domu, co może być przyczyną starć i konfliktów. Co więcej, takie rozwiązanie jest wyzwaniem dla wszystkich związków. Pary, które przez pracę zdalną i kwarantannę narodową spędzają razem znacznie więcej czasu, mają więcej okazji do starć. Tak jest w przypadku Karoliny, która napisała do nas, by podzielić się swoją historią.

Jesteśmy małżeństwem od 4 lat i zawsze świetnie się dogadywaliśmy. Nigdy wcześniej w naszym związku nie było tak poważnych konfliktów jak teraz. Nie wiem, co robić... Kiedy okazało się, że oboje będziemy pracować zdalnie, bardzo się cieszyliśmy. Wcześniej brakowało nam czasu dla siebie i czuliśmy ogromny niedosyt. Wychodziliśmy z  domu koło 7 rano, a wracaliśmy dopiero po 17. Często było tak, że Maciek musiał zostać dłużej w pracy i wtedy mieliśmy dla siebie tylko kilka godzin. Brakowało nam czasu na wspólne wyjścia czy spotkania ze znajomymi.

"Boje się, że przez pandemię nasze małżeństwo się rozpadnie"

Karolina wyznała, że na początku wszystko układało się po jej myśli. Byli naprawdę szczęśliwi, a praca zdalna nie stanowiła dla nich żadnego problemu. Cieszyli się każdą chwilą spędzoną razem, ale potem zaczęły się problemy.

Gdy zaczęliśmy pracę zdalną, w końcu mogliśmy nacieszyć się sobą. Chociaż każde z nas przez większość dnia wykonywało swoje obowiązki, mogliśmy porozmawiać, wspólnie wypić kawę, zjeść obiad czy poprzytulać się. Niestety jakiś czas temu, zaczęło się psuć między nami.

 

Kłócimy się kilka razy w ciągu dnia, nawet o jakieś błahe sprawy. To sprawia, że nie możemy się w 100% skupić na pracy. Mam wrażenie, że jesteśmy sobą zmęczeni i znudzeni. Co więcej od jakiegoś czasu Maciek nie jest mną zainteresowany, ciągle mówi, że jest zmęczony. Boję się, że przez pandemię nasze małżeństwo się rozpadnie. Mamy siebie poprostu dość. Czy to znak, że już się nie kochamy?

Macie jakieś rady dla Karoliny? Co zrobić, by praca zdalna nie wpływała negatywnie na relacje w związku?

Reklama
Reklama