Quantcast

Ekspedientka w mięsnym z napisem na masce, który zbulwersował ludzi. Słusznie się oburzyli?

Ekspedientka w mięsnym z napisem na masce, który zbulwersował ludzi. Słusznie się oburzyli?

Ekspedientka w mięsnym z napisem na masce, który zbulwersował ludzi. Słusznie się oburzyli?

zdjęcie ilustracyjne/Adobe Stock

Polityka i złe emocje od lat podążają w jednej parze. Oczywiście każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy w sposób zgodny z własnym sumieniem, ale nie zapominajmy o reszcie społeczeństwa. Kultura oraz siła merytorycznego argumentu zawsze cieszyć się będzie większym uznaniem niż agresja w werbalnym czy też niewerbalnym wydaniu. Innego zdania są ekspedientki ze sklepu mięsnego w Pile, które swoim zachowaniem wspierały zapewne bardzo ważną społecznie misję.

Reklama

Ekspedientki na medal - wzorowo przestrzegają restrykcji

Dyskont znanej polskiej marki, a w nim stoisko z wyrobami mięsnymi, które przed świętami cieszy się znacznym oblężeniem. Za ladą miłe panie w maseczkach, czyli wszystko tak, jak być powinno. W dobie pandemii sklepowa ekspedientka w maseczce nie jest niczym nadzwyczajnym. I może właśnie to skłoniło sprzedawczynie z Piły do zachowania, przez które chciały zapewne poczuć się wyróżnione i zrealizować ważną (w ich mniemaniu) społeczną misję.

Mowa na nienawiści na maseczkach ochronnych

Na zdjęciu przesłanym do TVP Info przez jednego z klientów sklepu, widzimy ekspedientki w maseczkach z wulgarnym hasłem. Fotografia dość szybko obiegła internet, wywołując bardzo emocjonalne reakcje. Spora część internautów krytykuje zachowanie sprzedawczyń i stanowczo nie popiera rozprzestrzeniania agresji słownej w przestrzeni publicznej. Klienci sklepu również nie zą zadowoleni z zaistniałej sytuacji. Jeden z nich na łamach TVP Info powiedział:

Stałem w kolejce do mięsnego i czekałem, aż panie ekspedientki wyjdą z magazynku. Wychodziła jedna, druga, trzecia w maseczkach na twarzach z napisem "Jbć PiS" za przeproszeniem. Jak to zobaczyłem, to mówię: "O nie, ja takiego czegoś nie będę tolerował

Na ten moment zarząd sieci dyskontów nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Głosu nie zabrał również rzecznik prasowy marki. Natomiast z informacji przekazanych dla TVP przez jednego przedstawicieli sklepów wynika, że firma nie bierze udziału w manifestach politycznych i zachowuje neutralność, a jeśli taka sytuacja miała miejsce, to nie odbyła się ona z inicjatywy firmy i była wbrew procedurom.

Czy Waszym zdaniem zachowanie ekspedientek jest w jakikolwiek sposób uzasadnione i powinno mieć miejsce?

źródło: tvp.info

Reklama
Reklama