Quantcast

Policjanci pobili mężczyznę. Później to oni oskarżyli go o napaść

Policjanci pobili mężczyznę. Później to oni oskarżyli go o napaść

Policjanci pobili mężczyznę. Później to oni oskarżyli go o napaść

Pixabay

Do oburzającej sytuacji doszło jeszcze w 2017 roku. Właśnie wtedy policjanci z Zabrza pobili mężczyznę, którego kontrolowali, a później próbowali wszystko zatuszować. Teraz sprawa w końcu dobiegła końca a nieuczciwi funkcjonariusze usłyszeli wyrok.

Reklama

Pobili go, bo nie poddał się kontroli

Trzy lata temu mężczyzna z Chorzowa został zatrzymany przez policyjny patrol. Kontrola trzeźwości miała miejsce w Zabrzu. Kontrolowany nie chciał dać się zbadać alkomatem, bo twierdził, że nie ma ku temu podstaw. Funkcjonariusze kontynuowali kontrolę, którą zatrzymany nagrywał telefonem, i dokładnie sprawdzili cały pojazd. Po wszystkim znowu chcieli badać kierowcę alkomatem, a ten po raz kolejny odmówił twierdząc, że nie czuć od niego alkoholu.

Wtedy rozsierdzeni policjanci przeszli od rękoczynów. Mężczyzna kurczowo trzymał kierownicę, kiedy funkcjonariusze wyszarpywali go z samochodu:

Rzucili mnie na asfalt, jeden z policjantów na mnie klęczał, a drugi najpierw mnie bił po twarzy, a potem kopał po całym ciele

Ktoś usunął nagranie

Po wszystkim policjanci zawieźli zatrzymanego na komendę. Tam oskarżyli go o próbę ucieczki z miejsca kontroli i naruszenie nietykalności cielesnej mundurowego. Na miejscu został również poddany testowi trzeźwości, który wykazał, że nie pił alkoholu.

Kierowca tłumaczył się, że sytuacja nie wyglądała tak, jak wyglądają policjanci. Na dowód chciał pokazać nagranie z telefonu. Jednak aparat dostał z powrotem, dopiero po wyjściu z komendy. Szybko okazało się, że nagrania nie ma, a ktoś przywrócił telefon do ustawień fabrycznych.

Policjanci usłyszeli wyrok

W sprawie zapadł już prawomocny wyrok. Mimo braku nagrania, sąd uwierzył poszkodowanemu mężczyźnie. Obdukcja wykazała, że do pobicia doszło w czasie zatrzymania, a informatycy stwierdzili, że telefon został zresetowany, kiedy był w posiadaniu policjantów.

Teraz funkcjonariusze zapłacą za brutalność i nadużycie władzy. Byli już policjanci usłyszeli wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i wypłacenia pokrzywdzonemu zadośćuczynienia w kwocie 9,5 tys. złotych.

Reklama
Reklama