Quantcast

Ferie 2021: Nie będzie ferii zimowych, jakie znamy. "Zamknęli nasze dzieci w domach" - piszą internauci

Ferie 2021: Nie będzie ferii zimowych, jakie znamy. "Zamknęli nasze dzieci w domach" - piszą internauci

Ferie 2021: Nie będzie ferii zimowych, jakie znamy. "Zamknęli nasze dzieci w domach" - piszą internauci

Pixabay.com

Ferie zimowe 2021 będą inne niż wszystkie, jakie znaliśmy do tej pory. Obowiązuje zakaz wyjazdów z dziećmi, rodzice nie pojadą więc z nimi na narty, czy w góry. "Zamknęli nasze dzieci w domach" - komentują oburzeni internauci. Co o tym sądzicie?

Reklama

Ferie 2021 - zakaz wyjazdów z dziećmi, półkolonie, zasady

W czwartek podczas konferencji prasowej dotyczącej nowych obostrzeń w związku z  koronawirusem, minister zdrowia, Adam Niedzielski nieoczekiwanie ogłosił, że w Polsce będzie obowiązywać narodowa kwarantanna od 28.12 do 17.01. Kwarantanna narodowa wypadnie w tym samym okresie co ferie zimowe, które w tym roku będą jednocześnie dla wszystkich dzieci z całej Polski. Kwarantanna narodowa oznacza zamknięcie wszystkich hoteli (również na wyjazdy służbowe) oraz stoków narciarskich i galerii handlowych. Minister zdrowia powiedział, że w trakcie dotychczasowych obostrzeń Polacy nadużywali możliwości wyjazdu na wyjazdy służbowe i na takie jeździli z dziećmi. Minister mówił, że w sieci pojawiły się nawet oferty na "wyjazdy służbowe z dziećmi", dlatego polski rząd zareagował takimi restrykcjami. Nawet przy optymistycznej wersji, że szczepienia na koronawirusa ruszą już w styczniu i tak musimy uzbroić się w cierpliwość.

Przed nami jeszcze trudniejsze dni i tygodnie, bo szczepienia nie ochronią nas w najbliższym czasie. Nawet zakładając optymistycznie, że pierwsze szczepienia będą w styczniu, efekt w lutym się nie pojawi - mówił Niedzielski na konferencji.

W praktyce oznacza to, że nie będzie ferii zimowych takich, jakie znaliśmy do tej pory - wyjazdy w góry czy na narty z dziećmi będą zabronione. Oznacza to też, że wszystkie dzieci będą zmuszone zostać w domu. Jedynym pocieszeniem będą półkolonie organizowane dla dzieci z klas I-IV. Jednak w trakcie ferii, nawet gdy nie będą odbywały się zdalne zajęcia szkolne, wciąż będzie obowiązywał zakaz samodzielnego wychodzenia z domu dla dzieci w wieku do 16 lat - dzieci mogą przemieszczać się jedynie z pełnoletnim opiekunem. Na półkolonie dziecko będzie więc musiał odprowadzić opiekun. Na konferencji prasowej dziennikarz zapytał Niedzielskiego o obowiązywanie tego zakaz w trakcie ferii.

Tak, zakaz poruszania się dzieci w godzinach 8-16 zostanie utrzymany [podczas kwarantanny narodowej]. Półkolonie będą zapewniały organizację czasu dzieciom w klasach I-IV - powiedział minister.

Według Niedzielskiego liczne spotkania towarzyskie dzieci w trakcie przerwy od nauki, mogłyby sprzyjać dalszej transmisji koronawirusa, stąd taka decyzja rządu.

Internauci komentują: Zamknęli nasze dzieci w domach

Taka decyzja rządu błyskawicznie spotkała się z krytycznymi komentarzami rodziców, którzy mówią wprost, że ich dzieci zostały zamknięte w domach.

To po co w ogóle robić ferie, skoro nigdzie nie można wyjechać? Wolę, żeby moje dzieci miały szkołę zdalną, bo wtedy są czymś zajęte, a tak nie będą miały co robić i będą zamknięte w domach - pisze do nas nasz czytelnik.

Na forach dyskusyjnych aż zaroiło się od podobnych komentarzy.

Nastolatki przez ten zakaz w ogóle już przestały przebywać choć trochę za dnia = w świetle słonecznym na dworze. Siedzą przykuci do biurek i monitorów, jak w więzieniu. Na bank mamy już epidemię depresji i innych dolegliwości o podłożu psychicznym, krzywic kręgosłupa i problemów ze wzrokiem. Nasze dzieci są pominięte w tej całej sytuacji pandemii. Dzieci są porzucone na pastwę samotności, pustki, wyobcowania, zerwania kontaktów z grupą rówieśniczą i braku jakichkolwiek bodźców tak potrzebnych im do rozwoju w ich wieku. Żeby zapewnić im zaspokojenie podstawowej potrzeby przebywania w świetle słonecznym na świeżym powietrzu, trzeba brać wolne w pracy. Nie każdy jednak ma taką możliwość... Nie każdy też nastolatek wyjdzie z mamą czy tatą za rączkę na spacer...

Generalnie jak nie ma stanu wyjątkowego wprowadzonego, to guzik mogą zrobić.

Uważam, iż nasi rządzący powinni zmienić DEALERA, a w następnej kolejności psychiatrów gdyż ci ich okłamują.

To rozumiem, że antydepresanty będą na darmowych receptach potem.

Ludzie przestańcie wariować! To wasze dzieci czy rządu?! Krzywdzicie je, bo wam tak każą?! Jeszcze trochę każą wam skoczyć z okna, a wy posłusznie to zrobicie. Obowiązuje Konstytucja! Przecież to jest paranoja. Sami się do tego nie stosują, a wy się będziecie stosować?"

Hmmm, oczywiście, sprawa niewygodna i inaczej, niż sobie zaplanowaliśmy. Wszyscy. Ale chodzi o to, żeby nie było 40 tys. zakażeń dziennie i dwa razy tyle ludzi w szpitalach, co teraz. Lekarze i pielęgniarki też maja rodziny, o które się boją... I mają ograniczone siły - pisali.

Internauci zwracają też uwagę, że polskie dzieci są zupełnie pomijane przez rządzących, a można wziąć przykład od innych krajów europejskich.

Generalnie dzieci są na samym końcu listy zainteresowań rządu, w Norwegii, w Danii itp. minister edukacji robił konferencje dla dzieci, żeby wiedziały co i jak. A u nas nikt dzieciaków nie traktuje jak obywateli

W Irlandii minister spraw zagranicznych miał wystąpienie dla dzieci, żeby im powiedzieć że zakaz wjazdu do kraju nie obowiązuje świętego Mikołaja - komentowali internauci.

A wy, jak zaplanujecie ferie dla dzieci? To nie pierwszy raz, gdy pomysły polskich rządzących budzą oburzenie internautów, a w najlepszym razie... śmiech. Zobaczcie w galerii memy, jak polscy politycy wyglądaliby, gdyby dziś chodzili do szkoły.

Jak Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki wyglądałby, gdyby dziś był uczniem?
Reklama
Reklama