Quantcast

Hotele i restauracje omijają rządowe restrykcje. Mają własne sposoby, by wciąż przyjmować gości

Hotele i restauracje omijają rządowe restrykcje. Mają własne sposoby, by wciąż przyjmować gości

Hotele i restauracje omijają rządowe restrykcje. Mają własne sposoby, by wciąż przyjmować gości

Pixabay

W trosce o życie i zdrowie Polaków rząd zablokował możliwość działania hotelom i restauracjom. Wszystko by ograniczyć rozprzestrzenianie koronawirusa. Jednak ich właściciele nie przestają zaskakiwać i prześcigają się w sposobach na omijanie zakazów i nakazów. W ten sposób próbują uratować swój biznes.

Reklama

Restauratorzy oferują szkolenia

Dwie branże są szczególnie niezadowolone z obecnych restrykcji. Mowa oczywiście o gastronomii i turystyce. W przypadku tej pierwszej możliwa jest realizacja wyłącznie zamówień na wynos, natomiast w hotelach mogą przebywać wyłącznie goście będący w podróżach służbowych. Okazuje się, że po raz kolejny sprawdza się powiedzenie "Polak potrafi". Właściciele nie chcą tracić zysku i zwalniać pracowników, więc robią wszystko, by ściągnąć do siebie gości.

Restauracje, którym nie wystarcza wyłącznie sprzedawanie dań na wynos, realizują specjalne "szkolenia" kulinarne. Spożyty na miejscu posiłek jest jednym z jego elementów. Z kolei inni sprzedają posiłki na wynos, ale nie likwidują ogródków przed lokalami. Klient korzysta z nich na własną odpowiedzialność.

Schowki na narty z łóżkami

Podobnie jest w przypadku hoteli. Tam goście również decydują się na pobyt na własną odpowiedzialność, podpisując specjalne oświadczenie. Dziennikarze "Raportu" w Polsat News zadzwonili do kilku hoteli. Większość z nich zaoferowała pobyt, pod warunkiem wypełnieniem karty, na której klient deklaruje, że jest w podróży służbowej.

Ale to nie koniec pomysłowości hotelarzy. Niektórzy oferują miejsce do pracy zdalnej "na łonie natury". Jednak najciekawiej przedstawia się oferta jednego z podkarpackich ośrodków wypoczynkowych. Hotel przy stoku oferował klientom możliwość wynajęcia schowku na narty, wyposażonego w łóżka.

Uważacie, że rząd powinien otworzyć stoki jeszcze przed świętami?

Reklama
Reklama