Quantcast

Zajęcia w prywatnym przedszkolu wywołały kontrowersje. Dzieci bawiły się skórami zwierząt

Zajęcia w prywatnym przedszkolu wywołały kontrowersje. Dzieci bawiły się skórami zwierząt

Zajęcia w prywatnym przedszkolu wywołały kontrowersje. Dzieci bawiły się skórami zwierząt

zdjęcie ilustracyjne/Unsplash

Nie zawsze jesteśmy w stanie kontrolować to, w jaki sposób są prowadzone zajęcia u naszych dzieci w szkołach i przedszkolach. Czasem dzieje się tak, że nauczyciele poruszą temat, który zwyczajnie nie będzie nam odpowiadać. Co wtedy się dzieje? Czasem ktoś zwróci uwagę albo puści to zachowanie w niepamięć. A jak powinni zachować się rodzice maluchów z niepublicznego przedszkola w Mińsku Mazowieckim?

Reklama

Zajęcia z martwymi zwierzętami?

Ktoś w sieci słusznie zauważył, że dzieci bawią się skórami zwierząt. Najprawdopodobniej były to zajęcia, które miały przybliżyć kulturę rdzennych Amerykanów, ale nie każdemu ta forma się spodobała. Na jednej z grup dla rodziców na Facebooku pojawił się wpis i kilka zdjęć:

Interesujcie się rodzice tym, czego uczone są Wasze dzieci. Zdjęcia przedstawiają zajęcia w niepublicznym przedszkolu w Mińsku Mazowieckim. Znam w swojej okolicy trochę przedszkoli i ich kadry i na szczęście nie wyobrażam sobie, żeby takie zajęcia były tam prowadzone. Widzicie jednak na załączonym obrazku, że różnie może być. Czego uczą takie zajęcia? Jak myślicie? Szacunku do zwierząt, do przyrody? Raczej tylko tego, jak zostać zwyrolem. Wstyd, straszny wstyd

dzieci stojące na korytarzu w przedszkolu facebook.com/groups/2009000565845242

Co na to internauci?

Zdania były bardzo mocno podzielone. Dla jednych to wypaczenie i brak empatii, które doprowadzić mogą do braku szacunku dla zwierząt. Inni z kolei twierdzą, że sami tak bawili się w dzieciństwie i nic złego im się dziś nie stało.

Moja córka kiedyś rozpłakała się, gdy dowiedziała się, że to nie sztuczne, ale z prawdziwych zwierzaków

Bez przesady ludzie. Trochę dystansu do wszystkiego

Absolutnie i bezwzględnie nie zgadzam się na takie zajęcia. Zabijanie zwierząt to nie zabawa dla dzieci. I nie ma najmniejszego sensu, by musiały wiedzieć, jak to się robi, nawet jeśli rodzina jest mięsożerna. Osobiście uważam, że jedzenie mięsa po prostu nie jest konieczne. Ja bym zrobiła dym i tyle

Ale że co? Kocham zwierzęta, ale polowania to historia ludzi tak samo jak hodowla, ludzie jedzą mięso zwierząt, teraz jest dziwna moda zakłamywania świata przed dziećmi, życie w kłamstwie i obłudzie. Dzieci trzeba uczyć szacunku do życia, przyrody, zwierząt a nie wychowywać pod szkłem, kiedyś takie maluchy już pomagały obdzierać swój obiad ze skóry, szykować pułapki itd.

A Wy co o tym sądzicie? Czy takie zajęcia to przesada?

źródło: facebook.com/groups/2009000565845242

Reklama
Reklama