Quantcast

Jarosław Kaczyński obwinia opozycję za Strajk Kobiet i koronawirusa! "Macie krew na rękach, będziecie siedzieli"

Jarosław Kaczyński obwinia opozycję za Strajk Kobiet i koronawirusa! "Macie krew na rękach, będziecie siedzieli"

Jarosław Kaczyński obwinia opozycję za Strajk Kobiet i koronawirusa! "Macie krew na rękach, będziecie siedzieli"

Youtube.com/ /Instagram

Jarosław Kaczyński w środę obwinił opozycję za Strajk Kobiet i wzrost zachorowań na koronawirusa. "Macie krew na rękach, będziecie siedzieli" - grzmiał w sejmie z mównicy. Zgadzacie się z nim?

Reklama

Strajk Kobiet. Lempart: Policjanci przyjęli zlecenie prywatne od Kaczyńskiego

W środę 18 listopada miał miejsce w Warszawie kolejny duży Strajk Kobiet nazwany początkowo "blokadą sejmu". Do blokady sejmu jednak nie doszło, bo policja wcześniej ogrodziła budynek barierkami i zablokowała do niego dojście protestującym. Według Marty Lempart ze Strajku Kobiet policja ogrodziła sejm na żądanie Jarosława Kaczyńskiego, który aktualnie jest wicepremierem rządu i jest odpowiedzialny za tzw. resorty siłowe, czyli wojsko i policję.

Bezprecedensowa sytuacja zdarzyła się wtedy, kiedy prywatna osoba - poseł Kaczyński - stwierdziła, że zagrodzi kilkanaście ulic barierkami. Panowie w policyjnych mundurach przyjęli zlecenie prywatne od Kaczyńskiego ochrony tych barierek. (...) Policja stała się policją partyjną, służyli jako jego prywatna armia - mówiła podczas konferencji prasowej.

Strajk jednak się odbył tylko ze zmienioną trasą - choć był co najmniej dwukrotnie blokowany przez policję, to doszedł pod siedzibę Telewizji Polskiej, która przez strajkujących jest nazywaną telewizją partii PiS. Podczas strajku rzucała się w oczy ogromna liczba policjantów zatrudnionych do zdławienia go. Jak podaje Gazeta.pl, na jednego policjanta przypadało tylko 3 protestujących - policjantów było ok. 3,5 tysiąca. Dodatkowo do strajków zostało sprowadzonych ok. 60. policjantów Biura Operacji Antyterrorystycznych, którzy na strajku pojawili się w cywilu. To właśnie ci policjanci użyli pałek teleskopowych wobec demonstrujących. Film z tego zdarzenia został zamieszczony m.in. na Facebooku Włodka Ciejki.

Jarosław Kaczyński obwinia opozycję za Strajk Kobiet i wzrost zachorowań na koronawirusa

W tym samym czasie, gdy Warszawę rozpalał strajk, na którym było ok. 9 tysięcy osób, w sejmie nieoczekiwanie przemówił Jarosław Kaczyński. Prezes PiS i wicepremier podtrzymuje wersję premiera, Mateusza Morawieckiego, że Strajki Kobiet odpowiadają za wzrost zachorowań na koronawirusa, choć nie ma to żadnych dowodów. Tym razem jednak Kaczyński za Strajki Kobiet obwinił opozycję. We wstępie nawiązał do porównania, o które już wcześniej pokusił się Ryszard Terlecki.

Najpierw to łaskawie ściągnijcie te błyskawice SS-mańskie - zwrócił do posłów opozycji.

Potem Kaczyński przeszedł do rzeczy.

Wszystkie demonstracje, które popieraliście, kosztowały życie wielu osób. Macie krew na rękach. Łamiecie artykuł 165. Nie powinno was być w tej izbie. Dopuściliście się zbrodni - groził.

Wtedy posłowie opozycji zaczęli krzyczeć do Kaczyńskiego "będziesz siedział", co mu nie umknęło.

Jeżeli w Polsce będzie praworządność, to wielu z was będzie siedziało - zagroził już bez żadnej kozery Kaczyński.

Zobaczcie nagranie.

Przypomnijmy, że w wyniku Strajku Kobiet jeszcze nikt nie zmarł. Na słowa Kaczyńskiego zareagowała Koalicja Obywatelska, która w czwartek rano złożyła wniosek o odwołanie go z funkcji wicepremiera rządu.

Zobaczcie, jak wyglądał środowy Strajk Kobiet, który odbywał się w trakcie przemówienia Jarosława Kaczyńskiego.

Tak wyglądał Strajk Kobiet pod siedzibą TVP w środę, 17 listopada
Źródło: Instagram.com
Reklama
Reklama