Quantcast

MEN ostrzega nauczycieli, którzy brali udział w strajku: "Będą wyciągnięte konsekwencje"

MEN ostrzega nauczycieli, którzy brali udział w strajku: "Będą wyciągnięte konsekwencje"

MEN ostrzega nauczycieli, którzy brali udział w strajku: "Będą wyciągnięte konsekwencje"

fot. Podlewski/AKPA

Od 23 października w Polsce trwają strajki kobiet, które nie zgadzają się z decyzją Trybunału Konstytucyjnego w kwestii zaostrzenia prawa aborcyjnego. Nie tylko kobiety wyszły na ulice. Od kilkunastu dni protesty rosną na sile, a ich apogeum przypadło na 30 października. Nieoficjalnie mówi się, że w Warszawie mogło być wtedy ponad 100 000 strajkujących. W tłumie można było spotkać kobiety dojrzałe, młode, matki, nastolatki. Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało, że to nie było miejsce odpowiednie dla pedagogów i uczniów.

Reklama

MEN ostrzega nauczycieli

Protesty nie spodobały się Ministerstwu Edukacji Narodowej do tego stopnia, że resort powiadomił o tym, że zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec tych, którzy nie tylko brali udział w proteście, ale także namawiali do niego uczniów.

Mamy sygnały, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach. Naszym obowiązkiem jest natychmiastowa reakcja na takie informacje. Zgodnie z zapowiedzią poprosiliśmy kuratorów oświaty o sprawdzenie czy takie sytuacje miały miejsce w ich regionie i jaka była na nie reakcja dyrektorów szkół.

Jeżeli potwierdzi się, że niektórzy nauczyciele namawiali uczniów do udziału w protestach lub sami brali w nich udział, powodując zagrożenie w czasie epidemii i zachowując się w sposób uwłaczający etosowi ich zawodu, będą wyciągnięte konsekwencje przewidziane prawem.

Nie ma także naszej zgody na zachęcanie dzieci oraz młodzieży do chuligańskich i wulgarnych zachowań. Nie ma zgody na to, aby uczniowie zachowywali się w taki sposób

Strajk kobiet, hasła Facebook.com

Czy tak to powinno wyglądać? Zdania są podzielone

W poniedziałkowym "Naszym Dzienniku" pojawiła się rozmowa z ministrem edukacji i nauki, Przemysławem Czarneckim, który jeszcze raz dał do zrozumienia, że nauczyciele, którzy namawiali do protestów i sami brali w nich udział, będą ukarani:

Będą wyciągane wszystkie najdalej idące konsekwencje, które są w granicach możliwości prawnych ministerstwa i kuratoriów

Internauci są podzieleni. Jedni uważają, że to karygodne, aby karać kogokolwiek za walkę o swoje prawa. Inni z kolei są zdania, że protesty przyczyniły się do wzrostu liczby zakażonych osób. Co Wy myślicie o tej sytaucji? MEN dobrze robi?

źródło: www.gov.pl/web/edukacja/komentarz-rzecznika-prasowego-men

Strajk Kobiet - najbardziej kreatywne hasła z transparentów
Reklama
Reklama