Quantcast

Grozi nam lockdown, jakiego jeszcze nie było? Zakaz wychodzenia z domu?!

Grozi nam lockdown, jakiego jeszcze nie było? Zakaz wychodzenia z domu?!

Grozi nam lockdown, jakiego jeszcze nie było? Zakaz wychodzenia z domu?!

stock.adobe.com

Strajk Kobiet udowodnił, że ludzie potrafią się skrzyknąć i działać dla wspólnego dobra, ale... równolegle cały czas trwa walka z koronawirusem. Cała Polska jest w czerwonej strefie, a liczba zakażonych nie maleje. 27 października Ministerstwo Zdrowia podzieliło się informacją, że: "Mamy 16 300 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia. Z powodu COVID-19 zmarło 15 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 117 osób". Niestety to największa liczba, jaka do tej pory pojawiła się w polskiej statystyce związanej z COVID-19. Jeśli tak dalej pójdzie, może dojść do całkowitego lockdownu, a nasz kraj będzie w czarnej strefie...

Reklama

Najczarniejszy scenariusz może się sprawdzić?

Liczba zakażonych z każdym dniem jest większa i na horyzoncie nie rysuje się szybkie i szczęśliwe zakończenie walki z koronawirusem. Służba zdrowia jest sparaliżowana, ludzie umierają pod szpitalami, karetki nie mogą na czas dojechać do chorych... Ogólny chaos, strajk kobiet i nastroje Polaków nie wpływają dobrze na mierzenie się z pandemią.

Czy czeka nas drugi lockdown?

Wprawdzie premier mówi, że całkowity lockdown jest ostatnią rzeczą, którą chciałby wprowadzić, ale każdego dnia analizowane są każde scenariusze. Co może mieć wpływ na decyzję rządu? Z całą pewnością najważniejszy jest dobowy przyrost liczby zakażonych i zgonów spowodowanych COVID-19. Portal money.pl analizuje sytuację w Polsce w rozmowie z ekspertami i wielu z nich mówi o tym, że całkowity lockdown zależeć będzie tak naprawdę od tego, ilu zakażonych będzie 28 października. Mówi się, że ostateczne decyzje mają zapaść właśnie 28 października na wieczornym spotkaniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Na stronie money.pl czytamy o tym, że premier Morawiecki ostateczną decyzję ma podjąć w czwartek rano i jeszcze tego dnia może się nią podzielić z Polakami.

Co oznaczałby dla nas drugi lockdown? Jednym z najbardziej możliwych wariantów jest całkowite zamknięcie szkół i zakaz wychodzenia z domu bez żadnego wyraźnego powodu. Jednak nie wszyscy są za takim ruchem. W rozmowie z money.pl wirusolog dr Tomasz Dzieciątkowski podzielił się swoimi wątpliwościami:

No dobrze, zamkniemy wszystkich w domach na miesiąc, ale co dalej? Ten wirus nie zniknie, ludzie dalej będą go przywozić, chociażby z zagranicy. Po miesiącu wypuścimy wszystkich ludzi na ulice, zniesiemy obostrzenia w gospodarce i będziemy dokładnie w tym samym miejscu, w którym byliśmy miesiąc temu

Z duszą na ramieniu oczekujemy na decyzję rządu i mamy jednak nadzieję na to, że nie wszystko zostanie zamknięte, a liczba zakażonych zacznie maleć.

źródło: https://www.money.pl/

Jak poprawnie myć ręce?
Źródło: gov.pl
Reklama
Reklama