Quantcast

Czeka nas drugi lockdown? "Przygotowujemy się na najbardziej pesymistyczne scenariusze"

Czeka nas drugi lockdown? "Przygotowujemy się na najbardziej pesymistyczne scenariusze"

Czeka nas drugi lockdown? "Przygotowujemy się na najbardziej pesymistyczne scenariusze"

Freepik

W naszym kraju zakażeń koronawirusem wciąż przybywa, a przyszłość nie rysuje się kolorowo. Prawie cała Polska jest już w czerwonej strefie, a nieoficjalnie mówi się, że niedługo dołączą do niej kolejne powiaty. Nic dziwnego, że Polacy zastanawiają się, czy czeka nas kolejne zamrożenie gospodarki. Sprawę skomentował rzecznik rządu.

Reklama

Jutro usłyszymy o kolejnych obostrzeniach

21 października liczba zakażeń przekroczyła 10 tys. nowych przypadków. W związku z tym premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że starsze dzieci z podstawówek będą uczyć się zdalnie, a jutro prawdopodobnie usłyszymy o kolejnych obostrzeniach, o których szerzej pisaliśmy wcześniej.

Póki co nawet w nieoficjalnych doniesieniach o nowych restrykcjach nie ma jednak mowy o całkowitym lockdownie. A właśnie tego najbardziej obawiają się Polacy, niektórzy pewnie nawet bardziej niż potencjalnego zachorowania. Wiele osób do tej pory mocno odczuwa finansowe skutki wiosennego zamrożenia gospodarki.

Rząd nie wyklucza kolejnego lockdownu?

Wczoraj w TVN24 Michał Dworczyk, szef Kancelarii Premiera podkreślał, że rząd nie może teraz podjąć zero-jedynkowej decyzji:

Dzisiaj mówienie w taki sposób stanowczy, jednoznaczny, że coś się zdarzy albo coś się nie wydarzy, wydaje mi się, że jest niedobre, bo sytuacja jest po prostu bardzo dynamiczna i my musimy dostosowywać nasze działania do jej rozwoju

Jeszcze niedawno rząd stanowczo zaprzeczał plotkom o ponownym wprowadzeniu lockdownu. Najwidoczniej to stanowisko powoli się zmienia, ale miejmy nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie. Na taki ruch zdecydowali się już Czesi, którzy od 3 listopada planują zamknąć wszystko poza aptekami i sklepami.

Reklama
Reklama