Quantcast

Siłownia zamieniła się w miejsce kultu. Na miejscu pojawiła się policja, ale nikt nie został ukarany

Siłownia zamieniła się w miejsce kultu. Na miejscu pojawiła się policja, ale nikt nie został ukarany

Siłownia zamieniła się w miejsce kultu. Na miejscu pojawiła się policja, ale nikt nie został ukarany

Pexels

Ludzie związani z branżą fitness czują się najbardziej pokrzywdzeni nowymi obostrzeniami. Na wszelkie sposoby starają się utrzymać rentowność biznesu. Jedna z krakowskich siłowni ogłosiła, że od tej pory jest kościołem. W końcu na miejscu pojawiła się policja, ale właściwie nikt nie wie, co z tym fantem zrobić.

Reklama

Nie siłownia, a kościół

Od ostatniej soboty obowiązują nowe obostrzenia. Te szczególnie uderzyły w siłownie, aquaparki i baseny, które mają być zamknięte. Przedstawiciele branży kompletnie nie rozumieją takich wytycznych, bo jak podkreślają, w centrach i klubach fitness do tej pory udawało się zachowywać reżim sanitarny. Ich złość i rozgoryczenie dodatkowo potęguje fakt, że w tym samym czasie kościoły mogą być otwarte, nawet w strefie czerwonej (oczywiście przy zachowaniu odległości i odpowiedniej liczby osób). Trudno dziwić się ich protestom.

Jedna z krakowskich siłowni postanowiła obejść zakaz. I tak Atlantic Sports ogłosiła na swoim Facebooku, że od teraz będzie funkcjonować, jako sklep i kościół "Zdrowego Ciała". Nie zaprasza członków klubu na trening, za to z otwartymi ramionami witają klientów na odpłatnym testowaniu sprzętu i wiernych na religijnych spotkaniach.

Właściciele nie ponieśli konsekwencji

Sprawą szybko zainteresowała się policja. Jak podaje "Donald", funkcjonariusze pojawili się więc w "sklepie" i "kościele" w sobotę i niedzielę, gdzie spotkali w sumie kilkunastu testujących sprzęt klientów i wiernych. Na razie nikt nie został ukarany, a policja bada sprawę:

Personel został wylegitymowany, wysłuchaliśmy ich wyjaśnień. Weryfikujemy całą sytuację, zabezpieczyliśmy m.in. dokumenty fiskalne. Będziemy to konsultować z sanepidem i innymi organami administracji. Na razie nie oceniamy, czy doszło do naruszenia przepisów

Przed policjantami nie lada wyzwanie. Jesteśmy niemal pewni, że przepisy w takiej sytuacji nie są zbyt jasne. Jeśli nadal nikt nie zostanie ukarany, to niedługo może czekać nas wysyp nowych fitnessowych kościołów. Zapiszecie się?

Reklama
Reklama