Quantcast

Ministerstwo Zdrowia idzie na wojnę z przeciwnikami maseczek. Szykuje się zaostrzenie przepisów

Ministerstwo Zdrowia idzie na wojnę z przeciwnikami maseczek. Szykuje się zaostrzenie przepisów

Ministerstwo Zdrowia idzie na wojnę z przeciwnikami maseczek. Szykuje się zaostrzenie przepisów

Twitter

Z każdym dniem w Polsce przybywa tzw. koronasceptyków. Jeszcze więcej jest tych, którzy twierdzą, że noszenie maseczek jest po prostu idiotyczne i niepotrzebne. Właśnie z takim podejściem zamierza walczyć Ministerstwo Zdrowia. Jak? Przez skuteczniejszą egzekucję przepisów nakazujących zasłanianie ust i nosa.

Reklama

Przybywa przeciwników maseczek

Nie ma chyba obecnie tematu, który dzieliłby Polaków bardziej, niż słuszność noszenia maseczek, bądź jej brak. W tym sporze zdecydowanie głośniejsi są przeciwnicy zasłaniania ust i nosa, którzy nazywają maseczki "kagańcami", a nawet "namordnikami" i wzywają wszystkich do obrony swojego prawa do wolności.

Taka postawa nie do końca przyczynia się do poprawy sytuacji epidemiologicznej w Polsce. Ministerstwo Zdrowia postanowiło ostatnio zawalczyć z osobami, które ignorują nakaz zasłaniania ust i nosa i zamierza wytoczyć ciężkie działa.

Ministerstwo Zdrowia zaostrza przepisy

Nowy minister zdrowia Adam Niedzielski prowadził rozmowy z komendantem głównym policji. Razem zastanawiali się, jak lepiej egzekwować przepisy o noszeniu maseczek. Na dzisiejszej konferencji minister poinformował o polityce "zero tolerancji" w stosunku do tych, którzy będą ignorować nakaz zasłaniania ust i nosa:

W dobie eskalacji pandemii koronawirusa nie ma miejsca na egoizm. […] Przestrzeganie obostrzeń to nie tylko nasz obowiązek względem siebie, ale również nasza odpowiedzialność za inne osoby

Jedno z rozwiązań, które mają wpłynąć na lepszą egzekucję przepisów, to wymóg posiadania odpowiedniego dokumentu lub zaświadczenia, potwierdzającego niemożność posiadania maseczki. W dodatku zasłanianie ust i nosa na zewnątrz będzie od 10 października obowiązywać również w strefie żółtej. Co ciekawe, nadal nie wiemy jakie przepisy będą wprowadzały nakazy, o których minister mówił na konferencji.

Myślicie, że to dobra zmiana?

Reklama
Reklama