Quantcast

Krzysztof Jackowski zwiastuje koniec PiS. "Nie obawiam się użyć stwierdzenia: zdrada narodu"

Krzysztof Jackowski zwiastuje koniec PiS. "Nie obawiam się użyć stwierdzenia: zdrada narodu"

Krzysztof Jackowski zwiastuje koniec PiS. "Nie obawiam się użyć stwierdzenia: zdrada narodu"

YouTube

Krzysztof Jackowski zasłynął z pomocy policji, ale jasnowidz lubi wypowiadać się też w kwestiach społeczno-politycznych. Jakiś czas temu podzielił się swoją wizją na temat upadku Prawa i Sprawiedliwości. W obliczu rządowego kryzysu znów do niej wrócił i zdradził więcej o ty, co zobaczył.

Reklama

Krzysztof Jackowski ma dramatyczną wizję

W wizję Krzysztofa Jackowskiego można wierzyć albo nie, ale nie da się zaprzeczyć, że przynajmniej kilka razy udało mu się trafić w samo sedno. Oczywiście to może być tylko kwestia przypadku, ale jasnowidz przyciąga do siebie tysiące ludzi.

Kilka tygodni temu Jackowski przyznał, że jedna z jego wizji dotyczyła rządów PiS. Wtedy jasnowidz mówił, że na pewno dojdzie do przedwczesnych wyborów, a sama partia się rozleci.

Jasnowidz o rozpadzie koalicji i PiS

Teraz rzeczywiście jesteśmy świadkami kryzysu w rządzie i koalicji, więc jasnowidz wrócił do swojej dawnej przepowiedni. Zdradził teraz więcej szczegółów, ale zaznaczył, że jego zdaniem rozpad rządu nastąpi później:

PiS będzie chciał zrzucić władzę i odpowiedzialność i będzie próbował wywołać problem, konflikt wewnątrzkoalicyjny, żeby to zrobić (...). Ten zgrzyt jest bardzo poważny. Nie oznacza to, że już za kilka dni rząd się poda do dymisji. [...] Przyzwyczaja nas PiS, do tego, że są bardzo ostre zgrzyty, fochy, niedomówienia, i przez to, w każdej chwili ten rząd i ta koalicja może się rozpaść. Do tego jesteśmy przyzwyczajani i tak się ma stać

Według Krzysztofa Jackowskiego Polska jest zagrożona

O ile taka przepowiednia może podobać się przeciwnikom PiS-u, o tyle Jackowski ostrzega, że taka sytuacja może być bardzo groźna dla całego kraju:

Chcę państwa przestrzec, że jeśli będziemy świadkami tego, że obecny rząd, obecna koalicja, będzie chciała podać się do dymisji lub to zrobi, to — ja Wam to mówię — nie będzie to rzeczywisty konflikt, tylko zamierzone działanie. Nie obawiam się użyć tego stwierdzenia: zdrada narodu. [...] Jest wielce prawdopodobne, że jeśli ten rząd poda się do dymisji i nie będzie można zrobić wyborów, powstanie "dziwny rząd", który ciężko będzie nazwać demokratycznym

Myślicie, że wizja Jackowskiego się spełni?

Reklama
Reklama