Quantcast

Koronawirus w kolejnych szkołach. Ministerstwo Edukacji planuje zamknąć wszystkie placówki?

Koronawirus w kolejnych szkołach. Ministerstwo Edukacji planuje zamknąć wszystkie placówki?

Koronawirus w kolejnych szkołach. Ministerstwo Edukacji planuje zamknąć wszystkie placówki?

Freepik (zdjęcie ilustracyjne)

Z pierwszym września dzieci znów wróciły do względnie normalnego trybu nauki w szkołach. Od tego czasu co chwila słyszymy o kolejnych placówkach, w których pojawia się koronawirus, a część z nich została zamknięta. Czy minister edukacji rozważa zamknięcie wszystkich szkół i powrót zdalnego nauczania?

Reklama

Szkoły dokładają się do wzrostu zakażeń?

Obecna sytuacja w polskich szkołach wzbudza sporo emocji. Zwolenników "powrotu do normalności", jest co najmniej tylu, co tych, którzy twierdzą, że otwarcie szkół będzie miało tragiczne konsekwencje.

Racja jak zwykle leży pośrodku. Rzeczywiście sanepid informował już o kilku ogniskach zakażeń w szkołach, w wielu z nich część uczniów i nauczycieli jest na kwarantannie, a codziennie słyszymy o nowych zamkniętych placówkach. Z drugiej nauczyciele mówią, że nauczanie zdalne po prostu nie jest efektywne.

Minister Edukacji o zamkniętych placówkach

W związku z kolejnymi wieściami o nowych ogniskach i sobotnim rekordem zachorowań (ich liczba przekroczyła 1000), pojawiło się pytanie, czy MEN planuje zamknięcie szkół. Jednak minister Piontkowski nadal uważa, że otwarcie szkół było dobrą decyzją. W wywiadzie dla Radia Białystok mówił, że w skali kraju liczba zamkniętych placówek wcale nie jest wysoka:

Na razie tylko bardzo niewielki ułamek, poniżej procenta szkół, przeszło bądź na system całkowicie zdalny, a zdecydowana większość tych szkół, to są szkoły, w których jakaś część uczniów uczy się zdalnie bądź część nauczycieli pracuje zdalnie, a pozostała część szkoły pracuje normalnie. To naprawdę jest ułamek procenta, więc na razie nie ma potrzeby, aby przechodzić na system zdalny

Minister twierdzi, że szkoły będą działać, dopóki to tylko będzie możliwe. Nie wyklucza jednak, że przy większym zagrożeniu epidemicznym wrócimy do nauczania zdalnego. Pojawia się za tym pytanie, czy MEN już teraz nie powinno podjąć kroków, by przygotować wszystkie szkoły na taką ewentualność i ujednolicić taki system dla całego kraju.

Reklama
Reklama