Quantcast
Reklama

Czy jestem złą matką, bo nie karmię piersią? - list od czytelniczki

Czy jestem złą matką, bo nie karmię piersią? - list od czytelniczki

Czy jestem złą matką, bo nie karmię piersią? - list od czytelniczki

zdjęcie ilustracyjne/Chroma Stock

Do naszej Redakcji trafił list od Weroniki, która uważa, że ma do czynienia z terrorem laktacyjnym. Nie karmi swojego dziecka piersią, ponieważ taki jest jej wybór. Próbowała karmić przez tydzień od powrotu ze szpitala, jednak mleka wciąż było za mało. Stresowała się tym, nie wysypiała i postanowiła odpuścić. Czy Waszym zdaniem poszła na łatwiznę? Czy jest przez to złą matką? Oto kilka słów od naszej czytelniczki.

Reklama

List od Weroniki

Urodziłam synka miesiąc temu. To moje pierwsze dziecko. Zanim zostałam mamą mówiłam sobie, że nigdy nie zgodzę się na karmienie butelką. Nasłuchałam się jak to bywa w szpitalach. Że pielęgniarki wręcz wciskają dziecku butelkę bez pytania o  zdanie matki. I do porodu szłam z bojowym nastawieniem.

Na porodówkę trafiłam z 8 cm rozwarciem około godziny 22. Męczyłam się z bólami partymi przez 4 godziny. Byłam wykończona, a poród nie postępował.

W pewnym momencie usłyszałam tylko: dziecko się dusi! szybko na blok!

Reklama

Od tego momentu nie wiele pamiętam. W zasadzie dopiero to, gdy rano na dobre się ocknęłam. Pielęgniarka zapytała wtedy, czy chcę zobaczyć synka, ale nie chciałam.

Było mi trudno wstać. Bolało, nie miałam siły. Nie widziałam małego przez półtora doby, aż w końcu lekarz zażądał, bym przystawiła go do piersi. Próbowałam, ale mały płakał i kręcił główką. Denerwował się. Pokarmu prawie nie było.

Reklama

Później okazało się, że synek ma silną żółtaczkę i w związku z tym musimy zostać w szpitalu dłużej. Spędziliśmy tam 7 dni. Mleko wciąż się nie pojawiło, a ja nie miałam cierpliwości by przystawać małego regularnie do piersi. Po 7 dniach od porodu wróciliśmy do domu. Dziś synek skończył miesiąc i wciąż jest na mleku modyfikowanym. Dobrze się rozwija, ładnie przybiera na wadze. Nie sądzę bym zrobiła mu jakąkolwiek krzywdę wybierając karmienie butelką, ale na każdym kroku spotykam się z osądzaniem mnie i szczerze mówiąc mam już tego dość.

Reklama

Czy Waszym zdaniem Weronika powinna się przełamać i próbować karmić piersią?

Karmienie piersią to zawsze kontrowersyjny temat, wokół którego krąży wiele różnych mitów. Udowodniono jednak, że mleko matki to naprawdę magiczny pokarm, który posiada mnóstwo cennych składników. Tak zwana siara, ma w sobie mnóstwo przeciwciał, które chronią organizm malucha już od pierwszego dnia. Jednak wybór o karmieniu piersią powinien należeć do matki - do rodziców dziecka. Każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej i jeśli nie czuje się na siłach by tą piersią karmić, to z pewnością ma ku temu jakiś powód. A jakie jest Wasze zdanie?

Reklama
Reklama