Quantcast

"Turbo debile" - Tak lekarz nazywa "antykowidowców" i "koronasceptyków"

"Turbo debile" - Tak lekarz nazywa "antykowidowców" i "koronasceptyków"

"Turbo debile" - Tak lekarz nazywa "antykowidowców" i "koronasceptyków"

facebook.com/lekarzDawidCiemiega pixabay

Pandemia koronawirusa trwa cały czas i nie sposób przejść obok tego obojętnie. Codziennie w Polsce pojawia się aktualizacja bazy danych, z której jasno wynika, że chorych przybywa... Są jednak tacy, dla których Covid-19 nie istnieje tak samo jak choroby, na które trzeba się szczepić. Antyszczepionkowcy zjednali się z antycovidowcami i jest to bardzo silna grupa. O co walczą?

Reklama

Domagają się wolności

Walczą o to, aby każdy mógł decydować o sobie. W imię protestu manifestują brak maseczek na twarzach i przechadzają się w miejscach publicznych, aby dać temu wyraz. Do sieci trafił filmik, na którym widać aktywistów, wchodzących do popularnego marketu bez maseczek.

Lekarz nazwał ich "turbo debilam"

Dawid Ciemięga - lekarz, który prowadzi konto w mediach społecznościowych i służy poradą, odniósł się do tego, co zobaczył w sieci. Jak zareagował? Bardzo emocjonalnie:

Reklama

Proszę zobaczyć ten film. Zorganizowana grupa osób bez maseczek wchodzi dumnie do sklepu w ramach akcji - nie zakładamy maseczek co nam zrobicie...

Takie osoby to turbo debile i to jest niestety znak obecnych czasów, więc grupy zrzeszające takich pajaców rozrastają się szybko. A co gorsze, jeszcze im się wydaje, że potrafią myśleć.

Po pierwsze - nawet jeśli covid19 zniknie i już nie będzie na świecie coronavirusa, to w okresie jesień - zima kiedy mamy szczyt zachorowań na grypę i inne infekcje, ja będę pracować i funkcjonować w maseczce. Ponieważ nie lubię chorować, nie chce chorować, a uważam, że maseczka zmniejsza ryzyko złapania infekcji - jakiejkolwiek. Będę namawiać też wszystkich, aby korzystać z maseczek w takim sezonie kiedy się jest w tłumie czy placówce medycznej, nawet jeśli nie będzie covid19. Dla dobra nas wszystkich.

Bo proszę Państwa, wiadomym jest, że osoby bez objawów mogą roznosić koronawirusa, tak samo jak osoba bez objawów może zarażać innymi chorobami zakaźnymi. W sklepach na kasach pracują nierzadko osoby starsze, które mają choroby przewlekłe i dla nich zarażenie się covid19 może być ryzykowne. Tak samo jak zarażenie się innymi chorobami.

Ponadto z doniesień naukowych napływają informacje, że u osoby, które COVID19 przeszły bardzo łagodnie, mogą rozwijać się powikłania. I to jest ważne. Ale proszę Państwa, gdyby taka banda debili zorganizowała się w styczniu/lutym, kiedy mamy dużo zachorowań na grypę, to również sprowadzili by ryzyko na osoby w sklepie, gdyż potencjalnie taka sytuacja zwiększa ryzyko roznoszenia infekcji grypopodobnej czy samej grypy, co dla osób starszych jest ryzykiem utraty zdrowia

Na filmiku poniżej zobaczycie cały przebieg "akcji". Co o tym myślicie? Kto Waszym zdaniem ma rację?

Reklama

źródło: facebook.com/lekarzDawidCiemiega/posts/615596709123395

Reklama
Reklama
Reklama