Quantcast
Reklama

Wszedł na Orlą Perć z psem. Zwierzę skomlało i miało łapy we krwi. Inna turystka zareagowała!

Wszedł na Orlą Perć z psem. Zwierzę skomlało i miało łapy we krwi. Inna turystka zareagowała!

Wszedł na Orlą Perć z psem. Zwierzę skomlało i miało łapy we krwi. Inna turystka zareagowała!

tatromaniak

Takiego widoku nie spodziewa się żaden turysta, który podchodzi poważnie do tego, co może przytrafić się na szlaku. Pani Patrycja, która 6 sierpnia wybrała się na Orlą Perć, nie przypuszczała, że będzie musiała w taki sposób interweniować. Turysta ze Słowacji w góry zabrał swojego czworonożnego przyjaciela - mimo że prawo tego zabrania. Pani Patrycja nagrała całą sytuację i zajęła się nagłośnieniem sprawy.

Reklama

Pies na siłę wciągnięty na górę

Wejście na Orlą Perć to jeden z najcięższych szlaków, dlatego tym bardziej turyście byli zszokowani, gdy zobaczyli na nim psa. Pani Patrycja niemal od razu zwróciła uwagę właścicielowi psa i nagrała jego zachowanie, a film wysłała do serwisu Tatromaniak.

pies w górach tatromaniak

Reklama

Skomlenie psa na trasie

Pani Patrycja nie tylko wysłała nagranie, ale także załączyła kilka słów od siebie:

Ten pies skomlał, piszczał i trząsł się. Nie widziałam, żeby dostawał jakąkolwiek wodę po drodze. Łapki miał całe we krwi, podczas schodzenia momentami wręcz zostawała ona na kamieniach” – pisze Patrycja. Ubolewa również nad faktem jak niewiele osób reagowało na to, co widzi. „Na odcinku od Granatów do Krzyżnego nikt nawet nie zwrócił temu człowiekowi uwagi

pies w górach tatromaniak

Reklama

Cały film z sytuacji, którą opisuje serwis można znaleźć na stronie tatromaniak.pl.

Reklama
Reklama
Reklama