Reklama

Adam chciał zatrudnić 26-latka bez doświadczenia. Ten powiedział stawkę, która zbiła go z nóg

Adam chciał zatrudnić 26-latka bez doświadczenia. Ten powiedział stawkę, która zbiła go z nóg

Adam chciał zatrudnić 26-latka bez doświadczenia. Ten powiedział stawkę, która zbiła go z nóg

pixabay.com/photos/entrepreneur-startup-start-up-man-593358/

W dzisiejszych czasach ciężko o dobrego pracodawcę, ale... i o dobrego pracownika. Przekonał się o tym Adam, który chciał zatrudnić do swojej firmy 26-letniego Michała, który dopiero co skończył studia i nie miał doświadczenia. 40-latek pomyślał jednak, że warto dawać szansę młodym ludziom, ponieważ to od nich w dużej mierze zależy to, jak będzie wyglądać nasza przyszłość. Odezwał się na wysłane przez Michała CV i zaprosił go na spotkanie.

Reklama

Rozmowa kwalifikacyjna

Adam cieszył, że do jego załogi dołączyć miałby Michał. Gdy wymienili ze sobą maile, odniósł wrażenie, że to bardzo sympatyczny i kulturalny młody człowiek. Niestety, gdy Michał pojawił się w biurze, czar prysł.

Michał wydawał mi się naprawdę w porządku gościem, dlatego uznałem, że idealnie sprawdziłby się w naszej firmie. Poprosiłem go o spotkanie, był punktualnie, a nawet odrobinę wcześniej. Porozmawialiśmy luźno i poprosiłem go do swojego biura

Wysokie ambicje młodych ludzi

Michał przeszedł kolejne etapy w czasie rozmowy i nadeszła część rozmowy odnośnie zarobków. Adam przedstawił warunki, jakie mógł zaproponował na początek dla studenta. Michał delikatnie się uśmiechnął i odpowiedział:

Reklama

Z całym szacunkiem, ale ja poniżej 4500 zł nie wychodzę z domu. Chyba nie oczekuje pan, że znajdzie się ktoś, kto będzie pracować za stawkę, którą mi pan zaproponował?!

Michał przez chwilę patrzył na swojego rozmówcę i nie mógł uwierzyć w to, co słyszy. Spojrzał na niego i powiedział:

Z całym szacunkiem, ale bez ani jednego dnia przepracowanego na podobnym stanowisku i bez jakiegokolwiek doświadczenia w jakiejkolwiek pracy, pan mi proponuje coś takiego? Panie Michale, musi pan zejść na ziemię, ponieważ nigdzie w Poznaniu nie dostanie pan takiej stawki na sam początek

26-latek wyszedł z biura, trzaskając drzwiami, pozostawiając Michała z uczuciem niesmaku i zażenowania. Czy Waszym zdaniem 4500 złotych na start to za dużo czy w sam raz?

Reklama
Reklama
Reklama