Od 3 kwietnia ZAKAZ WSTĘPU DO LASÓW. Oburzenie w sieci: "A myśliwych wirus nie rusza?!"

Od 3 kwietnia ZAKAZ WSTĘPU DO LASÓW. Oburzenie w sieci: "A myśliwych wirus nie rusza?!"

Od 3 kwietnia ZAKAZ WSTĘPU DO LASÓW. Oburzenie w sieci: "A myśliwych wirus nie rusza?!"

pixabay

Lasy Państwowe w związku z pandemią koroanwirusa wprowadzają zakaz wstępu do lasów od 3 do 11 kwietnia. Niemalże natychmiast spotkało się to z żywą dyskusją ze strony ludzi, którzy właśnie w samotnych spacerach po lesie widzieli jedyną szansę na wyjście z domu. Ministerstwo zdrowia podzieliło się swoją decyzją na profilu na Facebooku, gdzie niemal natychmiast pojawiło się kilka tysięcy komentarzy. Internauci nie mogą się pogodzić z tym, że zabroniono spacerów, ale polowania myśliwych są w świetle prawa "wyjściem pierwszej potrzeby".

Zakaz wstępu do lasu

Nowym, tymczasowym ograniczeniem do 11 kwietnia, jest zakaz spacerów po lesie. Straż Leśna i Straż Parków Narodowych będzie egzekwowała przestrzegania zakazu.

W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo, w związku ze stanem epidemii po rekomendacji Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, od 3 kwietnia do 11 kwietnia br. włącznie, Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasu, a Parki Narodowe pozostają zamknięte.

Niestety ostatnie dni pokazują, że mimo próśb i apeli, wciąż dużo osób wykorzystuje czas odizolowania na pikniki i towarzyskie spotkania, m.in. na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe. (...)

W czasach epidemii jedynie solidarne i odpowiedzialne zachowanie daje nadzieję na jej skrócenie i na szybki powrót do normalnego funkcjonowania. Prosimy o poważnie potraktowanie tych zakazów, w trosce o nas wszystkich. Ludzkie życie i zdrowie jest wartością nadrzędną. Możemy je ochronić jedynie poprzez wspólne poddanie się koniecznym i tymczasowym ograniczeniom

Zakaz wstępu do lasów - co na to ludzie?

Nie trzeba było długo czekać na odzew. Bardzo szybko na profilu na Facebooku ministerstwa środowiska pojawiły się komentarze ludzi, którzy nie rozumieją, jak można doprowadzić do zakazu wstępu do lasu, ale przy okazji pozwalając na to, aby odbywały się polowania.

Paranoja. Przebywanie w mieście w kolejce po chleb jest bardziej niebezpieczne od wyjścia do lasu. Do kościoła ludziom wolno chodzić w grupie do 50 osób, a do lasu zabraniacie samemu pójść. Gdzie sens i logika? Gdzie konsekwencja w działaniu? Państwo z tektury

Kolejny pretekst, żeby postrzelać i powycinać drzewa. Zobaczcie co się dzieje nad j. Czarnym, w Pieszowoli i Starym Brusie - grabież i dewastacja

A dlaczego myśliwi dostali pozwolenie na dalszy odstrzał dzików? Ich ograniczenia poruszania nie dotyczą. A później ktoś te dziki musi zbadać...

Mogę się założyć że ten kretyński pomysł jest powiązany z pozwoleniem myśliwym na odstrzały zwierzyny

Skoro jest tymczasowy zakaz wstępu do lasu, to dlaczego myśliwi mogą urządzać polowania? Ich to nie obowiązuje? Oczekuję rzetelnej odpowiedzi

Dlaczego myśliwi mogą wchodzić do lasów i strzelać? Czy ich wirus nie rusza?

Czy Waszym zdaniem słusznie wprowadzono zakaz wstępu do lasów?