Mężczyzna zabił swoją partnerkę, bo myślał, że zaraziła go wirusem

Mężczyzna zabił swoją partnerkę, bo myślał, że zaraziła go wirusem

Mężczyzna zabił swoją partnerkę, bo myślał, że zaraziła go wirusem

facebook.com

28-letni mężczyzna z zimną krwią zamordował swoją partnerkę. Pielęgniarz był przekonany, że dziewczyna zaraziła go wirusem COVID-19 i zdecydował się do dramatycznych działań. To zachowanie tylko pokazuje, jak strasznych czynów ze strachu przed epidemią, może dopuścić się osoba.

Śmiertelny lęk przed koronawirusem

Strach jednych potrafi sparaliżować, a dla innych jest niczym zastrzyk z adrenaliną. To, że pandemia koronawirusa sprawia, że każdy z nas boi się o życie swoich bliskich i swoje, jest normalne, jednak nie należy zapominać o ludzkich wartościach. W tych ciężkich czasach musimy pomagać sobie na wzajem i dbać o innych. Niestety strach przed koronawirusem sprawia, że nasza psychika może nie wytrzymać i możemy dopuścić się najgorszego... Tak właśnie stało się np. w przypadku profesora Wojciecha Rokity, który po hali internetowej krytyki popełnił samobójstwo oraz z setkami innych ludzi, którzy przez koronawirusa zdecydowali odebrać sobie życie.

28-latek zabił dziewczynę w strachu przed zarażeniem koronawirusem

Nieszczęśliwy los spotkał także parę z Sycylii. 28-letni pielęgniarz zamordował swoją partnerkę, myśląc, że to ona zaraziła go koronawirusem. Mężczyzna wraz z ukochaną pracowali razem w jednym ze szpitali w Mesynie na Sycylii. U chłopaka wystąpiły pierwsze objawy koronawirusa i obwiniał za to swoją partnerkę, Lorene Quaranta. Antonio De Pace był przekonany, że dziewczyna celowo przekazała mu wirusa. Jego złość była tak ogromna, że wpadł w szał i zamordował dziewczynę.

De Pace o morderstwie sam zawiadomił policję. Po telefonie na służby alarmowe, 28-latek próbował odebrać sobie życie. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce zbrodni znaleźli ciało młodej lekarki oraz mężczyznę, z podciętymi żyłami. Funkcjonariusze przewieźli 28-latka do szpitala, gdzie udało się go uratować. Chłopak przyznał się także do zabójstwa oraz motywu.

Ciało 27-letniej Lorena, zostało poddane testom na obecność wirusa COVID-19. Zarówno w jej organizmie, jak i u Antonio, nie stwierdzono obecności koronawirusa. Kilka dni przed tragiczną śmiercią dziewczyna opublikowała na swoim Facebooku wpis, w którym pozwoliła sobie skomentować pandemię. Chciała zaapelować do swoich znajomych oraz kolegów z pracy. Lorena miała napisać:

W tych ciężkich chwilach musimy okazać się ogromną odpowiedzialnością i miłością do życia. Okazujmy szacunek wobec siebie, swojej rodziny, bliskich i kraju. Pamiętajmy o tych, którzy codziennie narażają swoje życie, aby opiekować się naszymi chorymi.

27-latka pracowała jako lekarka w szpitalu