Quantcast

Małopolska: Przebrał się w damskie ubrania. Chciał ukryć, że jego partnerka przerwała kwarantannę

Małopolska: Przebrał się w damskie ubrania. Chciał ukryć, że jego partnerka przerwała kwarantannę

Małopolska: Przebrał się w damskie ubrania. Chciał ukryć, że jego partnerka przerwała kwarantannę

commons.wikimedia

O takich historiach w innych okolicznościach czytałoby się z uśmiechem na twarzy, ale w obecnej sytuacji jest to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, obok którego niestety ciężko przejść obojętnie. W gminie Krzeszowice w Małopolsce pewna kobieta złamała zasady kwarantanny, ale nie chciała, żeby to się wydało, dlatego o pomoc poprosiła swojego partnera. Co zrobili?

Reklama

Walka z niewidzialnym wrogiem

Koronawirus atakuje w cichy sposób. Przez pierwsze kilka dni bardzo często chory nie ma żadnych objawów, a co za tym idzie, może mieć wrażenie, że jest zdrowy. Niestety wówczas może zarażać najwięcej osób. Kwarantanna, którą wprowadził rząd, jest właśnie po to, aby w czasie nieświadomości przebywać w domu i nie narażać potencjalnie innych osób na zakażenie. Niestety nie dla wszystkich jest to jasny przekaz...

Chcieli oszukać policję

Para z województwa małopolskiego stwierdziła, że poradzi sobie z tym, że funkcjonariusze codziennie sprawdzają to, czy ktoś przebywa na kwarantannie. W tym przypadku policjanci pojawili się przed budynkiem i zadzwonili do pary w celu weryfikacji, czy przebywają w domu. Odebrał jej partner, który powiedział, że kobieta śpi. On sam pojawił się w oknie, ale cały czas nie było jego partnerki. Później zmienił zdanie i powiedział, że jednak nie śpi, a się kąpie. To jednak nie wystarczyło funkcjonariuszom i poprosili, aby kobieta stanęła w oknie.

Reklama

Dociekliwa policja

W oknie w końcu pojawiła się postać, która z pozoru przypominała kobietę. Na głowie miała kapelusz i próbowała mówić damskim, wysokim głosem. Policjanci szybko zorientowali się, że mężczyzna nie mówi prawdy. Poprosili, aby para stanęła w oknie w tym samym czasie. Jak już zapewne się domyślacie, nie doszło to do skutku, ponieważ kobiety nie było wówczas w domu. Mężczyzna, stojąc pod murem, przyznał się, że faktycznie partnerki nie ma, bo poszła do drugiego mieszkania wyprowadzić psa. Skierowano wniosek do sądu o ukaranie kobiety za niestosowanie się do kwarantanny.

Nieodpowiedzialne zachowanie?

Reklama
Reklama
Reklama