Premier Morawiecki podał przybliżoną datę "powrotu do normalności". Tego spodziewają się Polacy?

Premier Morawiecki podał przybliżoną datę "powrotu do normalności". Tego spodziewają się Polacy?

Premier Morawiecki podał przybliżoną datę "powrotu do normalności". Tego spodziewają się Polacy?

https://commons.wikimedia.org/

W czasie dzisiejszej konferencji dotyczącej koronawirusa dowiedzieliśmy się o kolejnych obostrzeniach, które pojawią się w naszym kraju. Włącznie do 11 kwietnia nie będzie można swobodnie się przemieszczać, jeśli nie jest to związane z pracą, wolontariatem czy załatwianiem spraw niezbędnych do życia codziennego. Mamy jasny komunikat, do którego w obecnej sytuacji każdy powinien się dopasować. Zostań w domu!

Co nam wolno a czego nie?

Na stronie gov.pl czytamy o tym, jak dokładnie będzie wyglądać nasze życie przez kolejne kilkanaście dni. Przemieszczać można się jedynie w grupach maksymalnie dwóch osób - nie dotyczy to rodzin. Jeśli chodzi o komunikację publiczną, będzie dostępna tylko połowa miejsc siedzących:

Środki publicznego transportu zbiorowego nadal działają. Jednak w autobusie, tramwaju lub metrze tylko połowa miejsc siedzących może być zajęta. Jeśli miejsc siedzących w pojeździe jest 70, to na jego pokładzie może znajdować się maksymalnie 35 osób

Co z mszami w kościele?

Temat ten także wzbudza niemałe zainteresowanie. Internauci szeroko komentują udział wiernych w mszach. Rząd także odniósł się do tej kwestii:

Ograniczenia w przemieszczaniu nie dotyczą również osób, które chcą uczestniczyć w wydarzeniach o charakterze religijnym. Tutaj jednak wprowadziliśmy kolejną ważną zasadę. W mszy lub innym obrzędzie religijnym nie będzie mogło uczestniczyć jednocześnie więcej niż 5 osób – wyłączając z tego osoby sprawujące posługę. Zachęcamy jednak do uczestnictwa w wydarzeniach religijnych za pośrednictwem telewizji, radia czy internetu

Kiedy wrócimy do normalności?

Premier, Mateusz Morawiecki, w swoim wystąpieniu w czasie konferencji poniekąd odniósł się do tego, jakie w jego ocenie są prognozy dotyczące końca epidemii. Szacuje, że na początku maja Polacy być może będą mogli zacząć wracać do pracy.

Po to wdrażamy różnego typu obostrzenia, by po najbliższych paru tygodniach móc przedstawić sytuację taką, aby Polacy mogli wrócić do pracy. Ja nie widzę powodu dzisiaj, żeby egzaminy maturalne czy wybory prezydenckie się nie odbywały. Oczywiście zachowanie dystansu, wszystkie przepisy, które będą obowiązywały, muszą być zachowane. Chcemy, żeby po Świętach Wielkanocnych sytuacja epidemiologiczna była taka, żeby Polacy mogli wrócić do pracy. Chcemy, żeby się odbyły egzaminy maturalne, egzaminy ósmoklasisty, żeby życie wróciło do pewnej "nowej normalności"

Premier dodał, że dzięki obostrzeniem, które zostały wprowadzone, "będziemy mogli w nowych okolicznościach sanitarnych budzić się do normalnego życia zawodowego".

Zostań w domu!

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Obserwuj styl.fm na:

Google News