Quantcast

Włoscy lekarze muszą wybierać, których pacjentów ratować

Włoscy lekarze muszą wybierać, których pacjentów ratować

Włoscy lekarze muszą wybierać, których pacjentów ratować

zdjęcie ilustracyjne, źródło : Pixabay

Włoski lekarz z Lombardii, stwierdził w poruszającym wywiadzie, że lekarze muszą wybierać, kogo leczyć „w zależności od wieku i stanu zdrowia, jak w sytuacjach wojennych".

Reklama

Powiedzieć, że nie umiera się na koronawirusa, jest kłamstwem, które napełnia mnie goryczą”

- powiedział anestezjolog dr Christian Salaroli w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Corriere della Sera”.

Pacjenci z wirusowym zapaleniem płuc i cierpiący na ostrą niewydolność oddechową są najpierw leczeni przy pomocy  nieinwazyjnej wentylacji, przy użyciu maski tlenowej.

Reklama

Wywołana wirusem choroba to śródmiąższowe zapalenie płuc, bardzo agresywna postać, która ma duży wpływ na dotlenienie krwi. Najbardziej dotknięci pacjenci stają się niedotlenieni, co oznacza, że ​​nie mają już wystarczającej ilości tlenu w organizmie.

Salaroli powiedział, że sytuacja we Włoszech jest tak poważna, że ​​on i inni lekarze muszą wybierać pacjentów, spośród najbardziej chorych, którzy będą mieli resuscytację mechaniczną (przez intubację).

Reklama

Maska tlenowa to pierwszy krok, ale po kilku dniach musimy wybrać. Ponieważ niestety istnieje dysproporcja między zasobami szpitalnymi, łóżkami do resuscytacji i krytycznie chorymi pacjentami, nie wszyscy mogą być zaintubowani

- powiedział Salaroli.

Reklama

Decyzje podejmujemy na podstawie wieku i stanu zdrowia

Jeśli osoba między 80 a 95 rokiem życia ma ciężką niewydolność oddechową, prawdopodobnie nie będziemy leczyć. Jeśli mają niewydolność wielonarządową ich śmiertelność wynosi 100% - dodał.

Zapytany o decyzję włoskiego rządu o poddaniu kwarantannie ponad 15 milionów ludzi w północnych Włoszech w celu powstrzymania epidemii, Salaroli powiedział, że „o tydzień za późno”.

Teraz doradza aby „zostać w domu, zostać w domu. Powtarzam to w kółko. Widzę zbyt wielu ludzi na ulicy, nie masz pojęcia, co się dzieje - powiedział.

Reklama
Reklama