Quantcast

Ksiądz we Wrocławiu wykrzyczał wiernym, że KORONAWIRUS jest karą. Za co? JEGO SŁOWA SZOKUJĄ!

Ksiądz we Wrocławiu wykrzyczał wiernym, że KORONAWIRUS jest karą. Za co? JEGO SŁOWA SZOKUJĄ!

Ksiądz we Wrocławiu wykrzyczał wiernym, że KORONAWIRUS jest karą. Za co? JEGO SŁOWA SZOKUJĄ!

publicdomainpictures

Takiego przebiegu mszy z całą pewnością nie spodziewali się wierni w kościele pw. św. Michała Archanioła we Wrocławiu. W czasie kazania duchowny zaczął mówić o koronawirusie i o tym, dlaczego dotknął on ludzkość. Aż ciężko uwierzyć w te słowa...

Reklama

Stanowisko Episkopatu Polski

KEP (Konferencja Episkopatu Polski) wydało oświadczenie, z którego jasno wynika, aby zwracać szczególną uwagę w czasie Mszy Świętych czy przekazywania Komunii Świętej. Przewodniczący Episkopatu, abp Stanisław Gądecki, zwrócił się do księży:

W związku z możliwością pojawienia się koronawirusa na terenie Polski, zachęcam duchowieństwo i wiernych do zachowania zwiększonej ostrożności. W ewentualnych ogniskach tego zjawiska należy – w kościołach i pomieszczeniach parafialnych – przez czas jego trwania starać się o pomniejszenie ryzyka zachorowań poprzez zwrócenie szczególnej uwagi na zachowywanie podstawowych zasad higieny.

Ponieważ istnieje wiele dróg przenoszenia się tego wirusa – a komunikacja między ludźmi jest dzisiaj bardzo intensywna – trzeba, aby księża biskupi w swoich diecezjach, w ośrodkach, w których pojawiłoby się takie zagrożenie, przekazali wiernym informację o możliwości przyjmowania na ten czas Komunii świętej duchowej lub na rękę.

Komunia duchowa jest to akt modlitewny, którego celem jest osiągnięcie takiego zjednoczenia z Jezusem, jakie daje nam przyjmowanie Go w sakramencie Jego Ciała i Krwi, lecz poza przestrzenią sakramentalną. Składa się ona z trzech elementów: wzbudzenia wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii, miłości skierowanej ku Niemu oraz pragnienia, aby Jezus zechciał duchowo wejść w nasze życie.

Kto ma obawy przed zarażeniem, ten nie powinien w tym czasie korzystać z wody święconej umieszczonej w kropielnicach. Pamiętajmy, że w czasie każdego zagrożenia życia społeczności ludzkiej odwoływano się zawsze do mocy gorącej modlitwy i skuteczności sakramentów. Dlatego zachęcam wszystkich do ożywienia głębokiej wiary w moc Eucharystii i polecania Panu Bogu tej sprawy w modlitwie powszechnej

Mimo tego iż oświadczenie miało być przeczytane w każdej diecezji w czasie Mszy, ksiądz z kościoła pw. św. Michała Archanioła we Wrocławiu nie tylko tego nie przeczytał, ale podkreślił, że koronawirus to kara za HOMOSEKSUALIZM i ABORCJĘ. O tym, co zaszło w kościele, jako pierwsza napisała wyborcza.pl, do której napisała pani Patrycja z Wrocławia. Kobieta brała udział w wieczornej mszy w niedzielę.

Podczas kazania ksiądz bardzo żywiołowo dowodził, że maseczki i żele antybakteryjne nie pomogą nam w walce z koronawirusem, bo tylko modlitwa może ochronić ludzi. Tłumaczył, że epidemia to kara boska za życie w grzechu: za homoseksualizm, za pary, które mieszkają razem bez ślubu i za tych, którzy "mordują nienarodzone dzieci. A o Chińczykach powiedział, że są "brudni, jedzą nietoperze i martwe płody". Mam znajomych z Chin i Japonii, na pewno nie są brudasami i z pewnością nie jedzą płodów. Zagotowało się we mnie

Co na to ksiądz?

Dziennikarze Wyborczej zwrócili się do ks. Rafała Kowalskiego, rzecznika wrocławskiej kurii. Duchowny nie pozostawił żadnych złudzeń w tej sprawie:

Ksiądz nie występuje jako osoba prywatna i nie może głosić własnych opinii, ale przekazywać autentyczne słowo Boże. Jeśli treści, które opisuje parafianka, zostały faktycznie wygłoszone z ambony, jest to nadużycie

Jak można powiedzieć coś takiego?

źródło: wyborcza.pl

Reklama
Reklama