Quantcast

Nowe fakty w sprawie zabójstwa 5-letniego Dawidka Ż. Ojciec nie miał dla niego litości...

Nowe fakty w sprawie zabójstwa 5-letniego Dawidka Ż. Ojciec nie miał dla niego litości...

Nowe fakty w sprawie zabójstwa 5-letniego Dawidka Ż. Ojciec nie miał dla niego litości...

https://imgur.com/a/JJnqwh4 materiały policyjne

O tej tragedii mówiła cała Polska. 10 lipca 2019 roku świat dla najbliższych Dawidka Ż. się zatrzymał. Zaczęły się gorączkowe poszukiwania chłopczyka. Wszyscy wierzyliśmy, że odnajdzie się cały i zdrowy. Po 10 dniach policja odnalazła ciało 5-latka. Szybko także okazało się, że zamordował go jego własny ojciec, Paweł Ż., który odebrał sobie życie tuż po tym, gdy zabił swoje dziecko...

Reklama

Niewinne i bezbronne dziecko

Paweł Ż. miał odwieźć syna z powrotem do jego matki, która sprawowała nad 5-latkiem opiekę. Tak się jednak nie stało. Mimo wszystko Dawidek nie czuł, że może wydarzyć się coś złego... Chłopczyk nigdy więcej nie zobaczył ukochanej mamy, a ostatnie, co pamięta, to seria ciosów od własnego ojca. Jego ciało zostało znalezione przy zbiorniku retencyjnym koło autostrady A2 przy węźle Pruszków. Sekcja zwłok nie pozostawiła żadnych złudzeń - dziecko miało liczne rany kłute.

Nowe ustalenia prokuratury

Dziś wiemy więcej o tragicznej śmierci. Prokurator Łukasz Łapczyński z warszawskiej prokuratury okręgowej w rozmowie z Fakt24 mówi:

Dysponujemy już opinią końcową biegłych. Wynika z niej, że na ciele chłopca było 11 ran kłutych klatki piersiowej i brzucha. Przyczyną śmierci był wstrząs krwotoczny, do którego doszło w wyniku zadanych obrażeń. W organizmie chłopca nie wykryto substancji odurzających, ani innych środków, które mógłby mu podać ojciec

Prokurator dodał także, że z sekcji zwłok wynika, że Dawidek nie bronił się przed zadawanymi przez ojca ciosami...

Zobacz też:

Piękna modelka z Rosji pozuje z martwym synkiem. Niewyobrażalna tragedia

Mama poroniła szesnaście razy. Dopiero po tragedii lekarze doszli do tego, co było przyczyną

Troje dzieci miliardera zginęło w zamachach na Sri Lance. Trzy dni przed tragedią najstarsza z rodzeństwa opublikowała to zdjęcie

Reklama
Reklama