Wodzianka opowiedziała o koszmarze, jaki zgotował jej mąż i zamieściła zdjęcie z rozbitym nosem. Co na to matka? Nazwała ją DEBILKĄ!

Wodzianka opowiedziała o koszmarze, jaki zgotował jej mąż i zamieściła zdjęcie z rozbitym nosem. Co na to matka? Nazwała ją DEBILKĄ!

Wodzianka opowiedziała o koszmarze, jaki zgotował jej mąż i zamieściła zdjęcie z rozbitym nosem. Co na to matka? Nazwała ją DEBILKĄ!

Wodzianka to inaczej Dominika Zasiewska, celebrytka, która swoją drogę do sławy zaczęła od noszenia wody gościom Kuby Wojewódzkiego. Później był jeszcze rzekomy romans z Krzysztofem Rutkowskim (detektyw zaprzecza) i wreszcie ciąża oraz małżeństwo z Piotrem Leleniem. Małżeństwo, które miało być dla Dominiki piekłem.

Przemocowy związek miał doprowadzić celebrytkę do samobójstwa (twierdzi, że podcięła sobie żyły, lecz potem ten fakt ukrywała); ku jej rozpaczy niewierny, uzależniony od wódki i kokainy eks po latach bycia nieobecnym ojcem teraz chce odebrać jej syna! Zgodnie z decyzją sądu chłopiec od paru miesięcy mieszka z ojcem, który utrudnia lub wręcz uniemożliwia matce kontakty.

Jako akt rozpaczy Wodzianka najpierw zamieściła filmik, na którym Piotr Leleń wciąga kokainę (nagranie usunęła), a następnie - swoje zdjęcie z rozbitym nosem. Zdjęciu towarzyszy komentarz:

Nie wiem co napisać pod tym zdjęciem. Po prostu dostałam w twarz z pięści.

Znacznie bardziej wylewna jest w innym poście. Zalewa ją gorycz na myśl o tym, że jej synek jest z ojcem, który latami się nim nie interesował!

Ojciec Gustawa pierwszą wigilię Gustawa (jak z reszta 4 następne) spędził powiedzmy w sposób alternatywny. Co to znaczy? Że po tym jak go zmuszałam, żeby raz w życiu nakarmił z butelki nasze niespełna półroczne dziecko, stwierdził że jestem tak złą matką i wredną kobietą, ze następnego dnia rano wyszedł po papierosy i odnalazłam go półtora miesiąca później. W Chicago. A ja płakałam pół wigilii. Było mi tak przykro, ze myślałam, ze pęknie mi serce.

A dziś ojciec miesiąca, który w tajemnicy przede mną „zabezpieczył” (jak to się fachowo nazywa ale niewiele ma wspólnego ze stanem faktycznym) miejsce pobytu Gucia przy sobie i swojej byłej żonie, o których idealnym małżeństwie i nadawaniu się do wychowywani dzieci napisze w następnym poście. Gdzie był kiedy ja ze łzami w oczach pokazywałam Guciusiowi jego pierwszą bombkę...? W kasynie chlał wódeczkę. Dodam jeszcze ze w Chicago bo gdyby chlał gdzieś w Polsce to bym go przecież znalazła i zaciągnęła do wigilijnego stołu.

Jakby tych nieszczęść było mało, od Wodzianki odwróciła się rodzona matka. Na jej rozpaczliwą prośbę o pomoc, odpowiedziała tymi słowy:

Jestes kompletnym debilem wstyd dla całej rodziny a szczegolnie dla Gucia nie masz juz nikogo hanba

Brak słów...

Dominika walczy o opiekę nad synkiem. Jej opowieści o mężu i ich małżeństwie są wstrząsające