Tata spełni obietnicę daną synkowi na łożu śmierci. "W tym dniu będzie nam się przyglądał z uśmiechem"!

Poniedziałek, 11 lutego 2019 | Z życia
Oceń:
3.5 / 11 głosów

Przez parę miesięcy o tym chłopcu mówił cały świat. Charlie Gard przyszedł na świat z rzadką chorobą genetyczną powodującą zanik mięśni i utratę funkcji życiowych. Lekarze i sądy sugerowali, by pozwolić dziecku odejść. Na co nie chcieli zgodzić się jego rodzice.

Chris Gard i Connie Yates stoczyli długą batalię w imię prawa do życia swojego synka. Lekarze i sądy stanęły po stronie jego prawa do godnej śmierci. W kampanię na rzecz Charliego włączyli się nawet papież Franciszek i Donald Trump. Chłopiec ostatecznie został odłączony od aparatury medycznej i zmarł na krótko przed pierwszymi urodzinami. Ale pamięć o nim żyje i wpływa na losy żyjących. Ostatnio na historię swoich rodziców.

Chris Gard właśnie podał do wiadomości radosną wiadomość: wraz z Connie zamierzają wziąć ślub. I Charlie jest jednym z powodów. W poście na Facebooku Chris przywołał ostatnie chwile, jakie spędził z dzieckiem.

Złożyłem mu wtedy kilka obietnic, których nigdy nie złamię. A jedną z nich było, że co by się nie wydarzyło, będę się troszczył o jego cudowną mamusię. Dlatego zapytałem Connie, czy zrobi mi ten zaszczyt i zostanie moją żoną, by nosić to samo nazwisko co ja i nasz piękny synek. A ona odpowiedziała TAK!!!

Łączy ich nie tylko uczucie do synka i do siebie nawzajem, ale także poczucie misji. Za pośrednictwem fundacji, jaką założyli, pragną wspierać inne chore dzieci oraz ich rodziców. Ceremonia zaślubin będzie tylko zwieńczeniem ich miłości. Choć Charlie nie będzie fizycznie obecny, rodzice wierzą, że na swój sposób będzie w niej uczestniczyć.

W tym dniu będzie nam się przyglądał z uśmiechem - twierdzi tata z głębokim przekonaniem.

Zobaczcie jeszcze raz, jak Chris z Connie walczyli o swojego synka!

Obejrzyj także