Lekarze zostali zmuszeni wyciąć jej nos, by ratować życie kobiety. Efekt jest zaskakujący!

Wtorek, 7 stycznia 2020 | Z życia
Oceń:
4 / 26 głosów

Jennifer Hiles pochodzi z Południowej Dakoty. Przez całe swoje życie miała jedno marzenie - pragnęła mieć normalne życie. Bardzo chciała by zakończyły się rzucane w jej stronę złośliwe komentarze i spojrzenia z nieskrywanym obrzydzeniem.

Otóż Jennifer od urodzenia cierpiała na malformację tętniczo-żylną. Przez chorobę, twarz kobiety wraz z wiekiem stawała się coraz bardziej zniekształcona, co skutkowało bardzo niską samooceną...

Jednak w dorosłym życiu Jennifer spotkało szczęście. Poznała Dustina, który dostrzegł w niej piękno. Para jest razem i mają dwie zdrowe córeczki. Pomimo szczęśliwej rodziny, choroba wciąż o sobie przypominała. Zwłaszcza, że AVM jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia. Może doprowadzić do silnego krwawienia, a nawet śmierci. To przeraziło Jennifer, dlatego kobieta zdecydowała się na operację, która mogła uratować jej życie.

By wszystko poszło zgodnie z planem, lekarze zostali zmuszeni do podjęcia trudnej decyzji - oddzielili nos Jennifer i stworzyli nowy, sztuczny z żeber. Dzięki temu mogli przywrócić normalny wygląd twarzy pacjentki.

Pomimo, że to nie koniec zmagań Jennifer z chorobą, to kobieta może cieszyć się nowym wyglądem. Operacja na pewno zmieniła jej podejście do samej siebie.

Zobaczcie jaką metamorfozę przeszła Jennifer:

 

Udostępnij

Obejrzyj także