Wskutek zastosowania popularnego produktu o mało nie umarła! Niczego nieświadomi lekarze leczyli ją na grypę...

Wtorek, 4 grudnia 2018 | Z życia
Oceń:
4.4 / 15 głosów

Amerykanka Kristina Makris postanowiła podzielić się swoją historią z troski o inne kobiety. Na początku tego roku ta 33-letnia wizażystka zachorowała i o mało nie umarła na chorobę, którą z początku zdiagnozowano jaką grypę.

Kristina najpierw czuła się, "jakby potrąciła ją ciężarówka", ale lekarz odesłał ją do domu zalecając leki przeciwgorączkowe i odpoczynek. Gdy nazajutrz chorą odwiedziła mama, 33-latka była przerażająco blada i wymiotowała żółcią. Wezwano karetkę. W szpitalu rozpoznano wstrząs toksyczny. Najprawdopodobniej był następstwem zastosowania tamponu. 

Dwa tygodnie wcześniej Kristina postanowiła wypróbować nową markę tamponów organicznych. Wkrótce potem zauważyła nabrzmienie w pachwinie, lecz wzięła je za konsekwencje urazu na siłowni. Na lewej nodze kobiety pojawiła się wysypka...

A potem pojawiły się dramatyczne objawy wstrząsu toksycznego: gorączka, wymioty i odwodnienie, spadek ciśnienia. Wysypka stawała się coraz bardziej dokuczliwa i to ona była ogniskiem zapalnym. W krytycznym momencie lekarze rozważali nawet amputację nogi!

Ostatecznie interwencja lekarzy w szpitalu uratowała Kristinie życie. Dziś wie, że zbyt długo zwlekała. Wstrząs toksyczny zdarza się rzadko, lecz może być komplikacją przy stosowaniu tamponów, nie tylko organicznych! Bądźcie czujne!

Obejrzyj także