Reklama

Było ci tak dobrze, więc skąd ten łzy? Smutek po SEKSIE dopada nawet połowę kobiet!

Było ci tak dobrze, więc skąd ten łzy? Smutek po SEKSIE dopada nawet połowę kobiet!

Wyobraź to sobie tylko: jeszcze przed chwilą przeżywałaś najlepszy orgazm od lat, masz u boku cudownego mężczyznę i przyszłość uśmiecha się do ciebie całą gębą, ale ty, zamiast się cieszyć, popadasz w głębokie przygnębienie. Może nawet łzy popłyną ci po twarzy. Sądzisz, że coś jest z tobą nie tak?

Reklama

Wcale nie. Zjawisko przygnębienia występującego niedługo po orgazmie jest znacznie częstsze niż się wydaje. Dotyczyłoby nawet połowy kobiet i 40 proc. mężczyzn. Jeśli dotąd czułaś się z tym jedyna na świecie, to pewnie dlatego, że rzadko dzielimy się tak intymnymi szczegółami. Tymczasem łzy po orgazmie nie są niczym nadzwyczajnym i na pewno nie powinnyśmy się ich wstydzić.

PCD - co to takiego?

Reklama

Angielski skrót PCD pochodzi od "postcoital dysphoria", poseksualnej dysforii, jak określa się uczucie przygnębienia i rozbicia po seksie. Zjawisko to nie zostało w pełni wyjaśnione i nadal intryguje świat nauki. Jedno jest pewne: PCD jest czymś powszechnym. Ale skąd się bierze - to już inna sprawa.

Podejrzewa się, że za PCD odpowiadają zarówno czynniki czysto fizyczne jak i psychiczne. W sferze ciała seks prowadzi do gwałtownego uwolnienia endorfin podczas orgazmu, po którym następuje spadek ich poziomu. To wtedy pojawiają się smutek i łzy. Sfera psychologii to bardziej grząski teren. Przyczyn smutku może być wiele: problemy spoza życia seksualnego; przekonania dotyczące seksu, które wpojono nam w dzieciństwie; brak głębszej więzi z partnerem... Niewątpliwie tuż po orgazmie stajemy się bardziej wrażliwi, w większym stopniu podatni na zranienia.

Reklama

I nie ma w tym nic złego czy nieodpowiedniego. Tak działa ludzka natura. Wiedząc, jak powszechny jest to problem, przestańmy się za niego winić!

Reklama

 

Reklama
Reklama