Jak chronić się przed grypą

Wtorek, 4 listopada 2008 | Lifestyle
Oceń:
3.9 / 13 głosów

Źle się czujesz, boli cię głowa, drapie w gardle. Jak zwykle o tej porze roku zaczynasz mieć problemy ze zdrowiem. Łatwo łapiesz przeziębienia i katary, a nawet grypę. Tej jesieni, jeśli chcesz uniknąć infekcji, musisz podreperować swoją odporność. Recepta jest prosta: hartuj organizm, dobrze śpij, ćwicz, dbaj o dietę i spotykaj się z przyjaciółmi.


Znów dopadła mnie grypa –myślisz, tymczasem to najprawdopodobniej zwykłe przeziębienie, katar lub paragrypa. Najczęściej atakują, gdy robi się chłodno i mokro. Według badań profesora Ronnalda Ecclesa z Narodowego Instytutu Badań nad Katarem w Cardiff infekcje kataralne i grypowe powoduje, aż 200 typów wirusów. To całkiem naturalne, że zapadasz na jedną, dwie, infekcje rocznie. Profesor obliczył, że każdy siedemdziesięciolatek przebył około 200 katarów, czyli trzy lata za swego życia kichał, kaszlał, lało mu się z nosa.

W sezonie wzmożonych infekcji twoje ciało można porównać do pola bitwy. Nieustannie toczy się w nim ostra walka. Codziennie narażona jesteś na atak bakterii, wirusów i innych chorobotwórczych drobnoustrojów. Na szczęście do obrony przed najeźdźcami masz broń: układ immunolgiczny.

Unikaj zakatarzonych

Najczęściej łapiesz wirusy, gdy przebywasz w dużych skupiskach ludzi: w supermarkecie, kinie, biurze. Niestety u nas wciąż normą jest to, że przeziębieni i chorzy przychodzą do pracy. Angielscy naukowcy z St. Mary’s Hospital w Londynie zbadali, że jedno kichnięcie lub kaszel to ponad 100 tysięcy zainfekowanych wirusami kropelek. Nie unikniesz takich kontaktów, ale możesz postarać się, aby w tym czasie szczególnie zadbać o higienę. Najbardziej narażona jesteś na infekcję, gdy wdychasz powietrze w pomieszczeniu, w którym przebywa chory lub dotykasz klamek, myszek komputerowych, poręczy, gdzie usadowił się wirus. Na rękach przenosisz chorobotwórcze drobnoustroje. Unikaj więc dotykania twarzy, tarcia oczu, pocierania nosa. Pamiętaj, aby w pracy i w domu myć często i dokładnie ręce.

Ryzyko zachorowania zwiększa nie tylko zakatarzony kolega, ale i stres w pracy. W chwili zdenerwowania, instynktownie odzywa się sygnał: walcz albo uciekaj. Twoje ciało przestawia się na tryb nadzwyczajny i wykorzystuje wszystkie rezerwy mocy. We krwi zwiększa się ilość kortyzolu, hormonu stresu. Jeśli jego wysokie stężenie utrzymuje przez dłuższy czas, organizm zużywa prawie cały zapas energii. Na obronę przed wirusami i bakteriami już nie starcza sił, dlatego układ odpornościowy zaczyna działać słabiej.

Trudno o spokój w pracy, szczególnie, gdy czeka cię kilka ważnych spotkań i rozmowa z szefem, ale musisz się nauczyć relaksować. Najlepsze są techniki medytacyjne. W chwili stresu możesz wziąć kilka głębokich oddechów i spróbować wyłączyć się, spojrzeć przez okno, pomyśleć o czymś przyjemnym, pożartować z koleżanką.

W Stanach Zjednoczonych powstała nawet nowa dziedzina nauki psychoneuroimmunologia, która bada wpływ uczuć na działanie systemu nerwowego i odpornościowego. Zbadano, że nieśmiałym i znerwicowanym nie dość, że żyje się trudniej, to jeszcze częściej chorują. Stałe pobudzenie układu nerwowego wpływa na odporność i osłabia aktywność limfocytów. W walce z chorobliwą nieśmiałością pomaga psychoterapia, ale tobie wystarczy podejście na luzie do codziennych spraw. Dlatego dużo się śmiej, pamiętaj, że optymizmu i opanowania można się nauczyć. Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda dowiedli, że układ immunologiczny działa o wiele sprawniej, jeśli umiesz wyrażać uczucia, przyjaźnić się i kochać. Z badań wynika, że osoby, które mają więcej przyjaciół są bardziej zadowolone z życia i rzadziej chorują. Z kolei statystyki zachodnich firm ubezpieczeniowych potwierdzają, że ludzie posiadający sześciu dobrych przyjaciół żyją średnio o sześć lat dłużej.

Przytulaj się i całuj

Dobre relacje w rodzinie, przebywanie wśród bliskich, głaskanie, trzymanie za rękę, poklepywanie po ramieniu wpływa na nasz organizm, jak najlepsza szczepionka. Seksuolodzy radzą wręcz: kochaj się, a będziesz bardziej odporna. U osób, które uprawiają seks dwa razy w tygodniu, rośnie poziom immunoglobulin, czyli ciał zwalczających wirusy i bakterie. W związku seksu i odporności wskazany jest jednak umiar. Jeśli częstotliwość stosunków wzrasta, ilość immunoglobulin spada.

Pamiętaj, że twój układ immunologiczny jest niezwykle czuły. Nawet jedna nieprzespana noc może sprawić, że stajesz się bardziej podatna na infekcję Potrzebujesz przynajmniej ośmiu godzin snu. Przyspiesza on gojenie tkanek i wzmacnia organizm. Łatwiej też uchronisz się przed przeziębieniami, jeśli jesteś zahartowana. Ogrzewanie w domach i klimatyzacja w biurach zastępują naturalne procesy termoregulacji. Twój mechanizm pracuje prawidłowo tylko wtedy, gdy nie przegrzewasz się, ani nie wychładzasz. Najlepiej ubieraj sie na cebulkę. Zawsze przecież możesz zdjąć sweter, a przed wyjściem na zimno, założyć go pod kurtkę. W procesie hartowania do perfekcji doszli Skandynawowie, to oni wymyślili saunę. Gorąca, parowa kąpiel, a potem skok do zimnej przerębli w lodzie, ćwiczy organizm do walki z infekcjami. Aby być bardziej wytrzymalsza na jesienne chłody, zamiast sauny możesz wykorzystać kąpiel pod prysznicem. Zacznij od strumienia chłodnej wody, potem zmień na gorący i ten zabieg powtórz kilka razy podczas mycia.

Hartowaniu twojej odporność zdecydowanie nie sprzyja przesiadywanie w fotelu, przed telewizorem, czy czatowanie na gadu-gadu. Nie gnuśniej, gdy masz wolną chwilę, lepiej wyjdź na spacer. Regularnie uprawiający sport rzadziej się przeziębiają. Najlepiej ćwicz na siłowni, pływaj, biegaj, tańcz, co najmniej trzy razy w tygodniu po 30-45 minut. Intensywny wysiłek sprawia, że rośnie liczna komórek odpornościowych.

Witaminki dla rodzinki

Układ immunologiczny potrzebuje nie tylko relaksu, snu, hartowania, ale także różnorodnej diety bogatej w witaminy i mikroelementy. Najlepiej, gdy znajdą się one w zjadanych przez nas posiłkach, w nabiale, mięsie, sokach, owocach i warzywach. Witaminy stymulują regenerację tkanek i narządów, chronią przed szkodliwym działaniem rodników, spowalniają procesy starzenia dzięki czemu jesteśmy bardziej odporni na choroby”.

Jesienią i zimą jesz mniej świeżych owoców i warzyw, więc możesz wspomóc się kompleksowymi preparatami witaminowymi: Biovital, Duovit, Ekovit Panvitan, Centrum, Merzc Special. Jeśli odżywiasz się prawidłowo i nie jesteś na żadnej rygorystycznej diecie, wystarczy zalecana na opakowaniu dawka. Aby ochronić się przed przeziębieniem i grypą najważniejsze są witaminy: C, A, E, B-complex i mikroelementy, głównie cynk. Badania naukowe nad różnymi wyciągami z ziół stosowanymi kiedyś w medycynie ludowej wykazały, że wiele z nich pobudza odporność, czyli są tzw. naturalnymi biostymulatorami. W aptekach można kupić wyciągi w postaci tabletek, kapsułek, esencji, herbatek. Ich stosowanie zwiększa szansę obrony przed mikrobami, a jeśli dojdzie do infekcji, przyspiesza powrót do zdrowia. Roślinnych biostymulatorów nie wolno jednak nadużywać. Zbyt duża dawka, zamiast pomóc może zaszkodzić. Nie powinnaś ich stosować dłużej niż sześć tygodni i przekraczać dawek zalecanych przez producenta. Preparatów z jeżówki purpurowej, czyli echinaceii nie mogą stosować cierpiący na choroby o podłożu immunologicznym i kobiety w ciąży.

Na przeziębienia i katary wystarczy naturalna ochrona, ale na grypę jedyną formą obrony jest szczepionka. Daje odporność tylko na rok, bo wirus tej choroby zmienia się ciągle. Szczepienie wprawdzie nie gwarantuje, że jej unikniesz, ale znacznie obniża ryzyko zachorowania lub powoduje, że przechodzisz grypę lżej. Warto zaszczepić się, jak najwcześniej by organizm wytworzył przeciwciała, a potrzebuje na to około dwóch tygodni od zastrzyku. U nas sezon grypowy zaczyna się w listopadzie, dlatego najlepiej zaszczepić się we wrześniu, lub październiku. Koszt szczepionki to ok. 40-50 złotych. W rejonowych przychodniach badanie przed zaszczepieniem i samo zrobienie zastrzyku jest darmowe, w prywatnej lecznicy musisz dodatkowo zapłacić za wizytę lekarską. Wraz z jesiennymi przelotami ptaków może powrócić widmo ptasiej grypy. Na nią nie ma jeszcze szczepionki, ale nie poddawaj się panice. Dopóki dotyczy ona wirusa rozprzestrzeniającego się wśród ptaków, jest bardzo małe ryzyko zachorowania. Eksperci przestrzegają jednak, że gdy wirus zmutuje i przejdzie barierę międzygatunkową może spowodować pandemię. Ale trzeba mieć nadzieję, że to nie nastąpi.

Udostępnij

Obejrzyj także