Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Zdrowie » Choroby i leczenie

Aliencia 2013-01-09 o godz. 10:30, liczba odsłon 20391 0

Piasek w nerkach- co zrobić?

Dziewczyny, czy któraś z Was to miała? Co pomaga? Jak zwalczyć ten okrutny ból? Siedzę i wyję i nie mam pojęcia co robić..W czwartek 4 zastrzyki, w piątek szpital, kroplówka z pyralginą i wszystkie możliwe badania lekarskie.Diagnoza jakaś taka, że właściwie nic nie widać, że stan zapalny, fatalne wyniki moczu, bakterie, kolka i najpewniej piasek..Dostałam antybiotyki, 3x dziennie Ketonal i Nospa forte. Piję wodę, choć już mam dosyć tego picia i zaczynam mieć awersję.. :(Co innego mogę pić? Po herbacie niestety wymiotuję..Leki pomagają na chwilę, nie mogę leżeć, nie mogę siedzieć, nie mogę chodzić :( Ból promieniuje na kręgosłup i aż mnie wygina.. :(Do tego jeszcze straszny ból głowy - nie wiem czy to od Ketonalu czy od nieprzespanych z bólu nocy..Macie/znacie jakieś metody na te cholerne dolegliwości? Do lekarza na ponowne badania idę we wtorek, tylko ja nie wiem czy do tego wtorku dożyję:(Ratunku:(

Odpowiedzi (21) | Kategoria: Zdrowie :: Choroby i leczenie | Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:36:54

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Gość 2013-01-09 o godz. 11:30 0

Z domowych sposobów to picie piwa, mnóstwo wody, spacery po schodach i pas uciskowy na nerki.

Wiem jak to boli... Ja miałam piasek, mąż schodzący kamień.
Najleszym pomysłem jest położenie się w szpitalu, oni tam mają lepsze leki niż te apteczne.

Trzymaj się :uscisk:

ps. lekarze są pewni, ze to pisek a nie kamień?

Gość 2013-01-09 o godz. 12:01 0

Maz tez mial tego typu problem. Kazali pic piwo i zazywac goracych kapieli. Poza tym dostal do lykania nospe, urosept i ginjal. Przeszlo po trzech dniach. Trzymam kciuki

Aliencia 2013-01-09 o godz. 12:02 0

Dzięki Dorcia :usciski:
Na RTG nie widać było żadnych zmian, więc lekarz wykluczył kamień.
Na razie ostry ból minął, grzeję sobie brzucho laptopem ;)
Ale już się boję nawrotu..
Do szpitala na razie nie mam zamiaru się kłaść, po tym, co zobaczyłam w piątek chyba wolę konać w domu z bólu niż tam :|
Zresztą lekarz powiedział, że zaprasza do szpitala jeśli dostanę wsokiej gorączki, bo na dzień dzisiejszy więcej nie da się zrobić..a u mnie stale 37.
Piwka bym się chętnie napiła, ale chyba przy ketonalu i antybiotach to średnio wskazane..
No chyba, że jakieś bezalkoholowe.. :drinkers:
No nic, będę walczyć..
:(

Aliencia 2013-01-09 o godz. 12:05 0

Werka napisał(a):Maz tez mial tego typu problem. Kazali pic piwo i zazywac goracych kapieli. Poza tym dostal do lykania nospe, urosept i ginjal. Przeszlo po trzech dniach. Trzymam kciuki
Ooooo gorąca kąpiel to jest myśl..
Podobno ból u kobiet to jest pikuś przy tym, co przeżywają faceci, więc baaardzo współczuję Mężowi..

Gość 2013-01-09 o godz. 12:09 0

Jeżeli chodzi o temperaturę, to jestem przeciwniczką okreslania mocy choroby po wysokości temperatury-ja prakycznie nie gorączkuję (przy zapaleniu otrzewnej, rozlany wyrostek, miałam 37,8 a przy piasku 37.7).

Spróbuj sobie obandażować brzuch z plecami bandażami, ręcznikami lub szalikami, takie rozgrzewanie bardzo pomaga na ból.

Aliencia 2013-01-09 o godz. 12:22 0

:prayer: :prayer: :prayer:

Gość 2013-01-09 o godz. 13:07 0

Gorąca kąpiel też pomaga ale najlepiej w czasie niej robić masaż kolistami ruchami, zgodnie z ruchami wskazówek zegara, gorącym strumieniem wody (musisz miec plecy na wysokości nerek zanużone w wodzie i pod wodą masować) po plecach i brzuchu.
Pamiętaj tylko o tym, żeby po wyjściu z wanny nie dopuścić do nagłej utraty ciepłoty. To szalenie istotne, bo możesz pogorszyć sprawę.

WhiteRabbit 2013-01-09 o godz. 13:13 0

Al, współczuję :|
Ja od dwóch lat miewam napady kolki, ale z czasem nauczyłam się im zapobiegać ;)
Na mnie najlepiej działa regularne branie nospy (nawet tej zwykłej, nie forte). Jak czuję, że się zbliża, biorę dwie tabletki 2x dziennie.

A tak, to rzeczywiście gorąca kąpiel jest świetna. I ważne, żeby utrzymać to ciepło.

Wiem co to za ból, ja aż wymiotowałam. Miałam ochotę chodzić po ścianach, skręcało mnie.

Mam kamień 2x5mm, ale muszę mieć urografię, żeby przeprowadzić zabieg. A z urografią robią takie problemy, że się poddałam

Gość 2013-01-09 o godz. 13:45 0

Jaką wodę pijesz? Moja mama miała kłopoty z nerkami (laparoskopowo usuwane kamienie, ataki kolek nerkowych z wzywaniem pogotowia itp) przez wiele lat. A od kilku - jak przerzuciła się na wodę "Jana" - święty spokój. Nie wierzę, że to zasługa tylko wody, ale na pewno jej pomaga.

Aliencia 2013-01-09 o godz. 15:33 0

Wzięłam kąpiel, owinęłam się ręcznikiem, ciepła piżamka i wyrko.
W miejscu gdzie boli przykładam butelkę z ciepłą wodą.
Pospałam troszkę, obudziłam się strasznie spocona.
Zero apetytu, ból jakby stłumiony, wrócił, ale i tak jest lepiej, bo mogę leżeć spokojne, a nie zwijam się bólu..
Mam za to koszmarny ból głowy.
Można brać ibuprom przy Tramalu?

Nabla, piję Kroplę Beskidu. Aktualnie rozcienczoną sokiem, bo mnie już na smak wody :vom: Tak bardzo się martwię, że z tymi nerkami to dopiero początek..
Mój Dziadek miał straszne jazdy z kamieniami :(

Rabitku, współczuję To jest jakaś masakra z tymi kamieniami..
Łączę się w bólu.. bo ból to okutny..

No nic, idę spać, bo czuję, że wraca.. Może dam radę przespać ból..
Dzięki Dziewczynki, jesteście jak zwykle niezastąpione.

Gość 2013-01-09 o godz. 16:01 0

Aliencia, współczuje, co jakiś czas przechodzę przez to samo.
Jak mam kolke to jade do szpitala, dostaję zastrzyk z ketonalu i czegoś jeszcze rozkurczowego (nie pamiętam) i na jakiś czas pomaga.
W domu ketonal, nospa forte, antybiotyk, dużo wody źródlanej, sok z żurawiny i ciepłe okłady. Ja najczęsciej zawijam się w taki mały kocyk z owczej wełny, akurat na nerki.
No i staram się dużo spać, żeby przespać ból.
Mi wodę tez ciężko w siebie wmusić ale z innych powodów. Im więcej piję tym częściej biegam do toalety, a podczas siusiania taki piekący ból, że normalnie schodzę :o :Hangman:

WhiteRabbit 2013-01-09 o godz. 16:49 0

Nabla mi przypomniała - woda powinna być niskomineralizowana (niektóre minerały tworzą kamienie - tak na chłopski rozum ;)).
Ja w szpitalu byłam chyba z pięć razy
Piłam 4 butelki półtoralitrowe wody Żywiec dziennie (można się przyzwyczaić; swoją drogą "dzięki" kolce przezwyciężyłam traumę z dzieciństwa związaną z czopkami ;)). Byłam w stanie zrobić wszystko, by bólu się pozbyć.
Chodzi o to, by zmusić nerki do działania, to się ma wypłukać.
Esterka, to chyba dobrze, że masz piekący ból, bo to znaczy, że kamień (piasek) jest blisko ujścia ;). Ja nic nie czuję przy sikaniu, oprócz większego parcia.

Jak teraz czuję, że zbliża się kolka, to płaczę ze strachu przed bólem. Dlatego, Al, naprawdę współczuję :|

Aliencia 2013-01-09 o godz. 18:08 0

No właśnie.. mnie jeszcze nie piecze przy siusianiu, więc lipa. Chociaż czuję dziwne kłucie w pęcherzu.. To chyba dobrze..
Obudziłam się, tym razem bez bólu głowy, ale znowu z rwącym bólem..
Ból przedmiesiączkowy to przy tym pikuś.. I jak się z tego cholerstwa wyleczę, to przysięgam, że od razu zmieniam przyzwyczajenia żywieniowe.. Chyba umrę jeśli jescze raz mnie to napadnie.. :(
Dzięki Króliczku..
Esterka.. Wspólczuję..

Corgi 2013-01-09 o godz. 23:27 0

Ja na szczęście boleści tak dotkliwych jak Wy nie miałam, ale piasek wypłukiwałam herbatką z pokrzywy jak również wodą zmieszaną z łyżeczką pasty o nazwie Fitolizyna. Piłam dziennie około 2-3 litry
płynów (przede wszystkim wody Żywiec i Jana). Pomogło. Ale ... niestety podobno powstawanie piasku jest sprawą nawracającą ...

Gość 2013-01-10 o godz. 11:40 0

Werka napisał(a):Maz tez mial tego typu problem. Kazali pic piwo i zazywac goracych kapieli. Poza tym dostal do lykania nospe, urosept i ginjal. Przeszlo po trzech dniach. Trzymam kciuki
Mój miał to samo i dostal to samo plus pastę na rozpuszczanie pisaku. Ale ból mu przeszedł po jakiś 2-3 dniach.

Aliencia 2013-01-10 o godz. 12:24 0

Postanowiłam wstać z łózka.. podobno chodzenie pomaga.
Piję dużo soków, przestałam brać ketonal, bo miałam po nim odjazd.
W razie bólu nie do wytrzymania mam czopki, więc będę musiała sie przełamać..
Kupiłam termofor, opatuliłam się bandażem i co 3-4 godziny wyleguję się w gorącej wodzie.
Nie ma jakiejś znaczącej poprawy, ale jutro idę lekarza i zobaczymy jak moje wyniki i co dalej.
Jeszcze raz dzięki Dziewczyny. Mam nadzieję, że jutro będę mogła napisać, że jest lepiej, bo mam już dość

Aniadela 2013-01-11 o godz. 15:43 0

współczuje, ja co jakiś czas kładę się do szpitala bo mi niestety tworzą się kamienie :(
i jak narazie nie wiem od czego się robią, jeden lekarz mówi że za dużo jadam sera inny że za dużo czekolady itp jedynym sposobem jest złapanie kamienia i oddanie do analizy
(ale mi nie udało się jeszcze złapać ani jednego)

tak jak dziewczyny piszą, lekarze zalecaja bardzo dużo płynów (woda, piwo), gorące kąpiele, odpowiednie ubrania tzn dobrze chroniące plecy, nerki i brzuch.

Aliencia 2013-01-12 o godz. 16:37 0

Udało się :taniec: Kamyczek sobie wyszedł na świat, czym przyniósł mi wieeelką ulgę :)
Jest wielkości pół ziarenka pieprzu i wierzyć mi się nie chce, że takie nic przyniosło mi tyle cierpienia :o Zanalizuję go na pewno!
Od wczoraj się sukcesywnie odgazowywuję I strasznie mi z tym dobrze 8)
Przespałam pierwszą od 5 dni noc, jem chlebek ryżowy z almette ( smakuje jak danie z najlepszej restauracji) i nawet zaczęłam pić herbatę :)
Nie rozmawiam już z Panem Kibelkowym i powolutku wracam do świata żywych.
Wczorajsze wyniki moczu były już zdecydowanie lepsze, a jutro idę na usg i dowiem co, jak i dlaczego, no i jak zapobiegać nawrotom.
No i dam znać czego się dowiedziałam.

Bardzo pomogła mi Fitolizyna - ohyda, ale działa prawie natychmiast - bieganie po domu ( bo leżenie to najgorsze, co może być - kamienie nie schodzą), piwko bezalkoholowe i przegotowana, lekko ciepła woda mineralna (nisko-zmineralizowana) z cytryną.

Tramalowi i Ketonalowi dziękuję - Trująca lipa i nic ponad to..

Jedyny plus tych 5 ostatnich dni, to fakt, że waga spadła mi poniżej 55, ale podejrzewam, że szybciutko nadrobię straty ;)

Mam nadzieję, że na długi czas mam spokój z tą kamieniową masakrą, ale jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc, wsparcie i bezcenne rady, dzięki którym mogę teraz pisać te słowa.
:usciski:

DobraC 2013-04-28 o godz. 12:29 0

po nieprzespanej nocy i placzacym z bolu mezu, lece d apteki po termofor, wode jana i ta paste.
maz wrocil ze szpitala o 1, o 3:30 obudzil sie mokry od bolu, wzial tramal. teraz odsypia...

i mowi ze juz w pelni rozumie co to znaczy ze trzeba "urodzic" kamien...

rozumiem ze piwo moze byc bezalkoholowe? czy cos jeszcze mozna zrobic? wanny niet, a przydalaby sie

kic-ius 2013-05-15 o godz. 14:31 0

Moja Mama niedawno miała "tłuczone" kamienie. I doskonale pamiętam jak cierpiała z bólu. Pomagał Jej termofor z gorącą wodą, kąpiele, dużo piła-soki z wiśni i żurawin podobno doskonałe. No a oprócz tego oczywiście środki przeciwbólowe i rozkurczowe.
Życzę duużo zdrówka!

Beti Sokolińska 2013-11-12 o godz. 18:36 0

Witam, ja od 3 lat mam na okrągło piasek i kamienie na dwóch nerkach ciągle wraca po kilku miesiącach,i tak od 3 lat nie mogę nigdzie jeździć ,chodźić leżeć,siedzieć.Mam często mocz przy oddawaniu moczu szczypie kłuje czasami pulsuje a nawet boli. Ataki kolki nerkowej mam zwijam się z bólu, wszędzie byłam po lekarzach chodziłam kilka razy robiłam usg nawet leki przeciwbólowe już nie pomagają i zastrzyki też przeciwbólowe spać nie mogę budzę sę na wymioty mnie bierze i brzuch boli co 5 min chodzę do wc masakra to się nigdy nie skoczy wycieczki mnie czekają, a ja w domu. Piję dużo lecz to nie pomaga to jakiś horror jestem już tym zmęczona czy można się kąpać w gorącej wodzie przy piasku co mam robić by 3 raz już nie robił mi się piasek na nerkach, co mogę jeść czego nie mogę dziewczyny ratujcie pomocy sos... to jakiś koszmar, napiszcie coś czy macie podobne objawy jak ja i co robicie bezradna jestem. Piszcie do mnie na mój e mail beti1446@wp.pl co trzeba jeszcze zrobić by szybciej piasek z nerek szedł. Czekam na wasze odpowiedzi pozdrawiam Beti.