Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Poważne tematy » Porady prawne

Pucia 2013-05-23 o godz. 17:16, liczba odsłon 5403 0

Jakie są wady i zalety prowadzenia własnej firmy?

Cześć dziewczyny,szukam kogoś, kto ma własną firmę, opowie, co i jak krok po kroku, czego się spodziewać, jak i co załatwiać, ile to zabiera itd. Mam pomysł na biznes i od pewnego czasu mam coraz większą ochotę coś z tym pomysłem zrobić, ale muszę zacząć myśleć bardziej konstruktywnie.Pomożecie? :D

Odpowiedzi (90) | Kategoria: Poważne tematy :: Porady prawne | Ostatnia odpowiedź: 2013-07-30, 23:27:16

Tagi: ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Gość 2013-05-23 o godz. 18:16 0

no ja mam, może coś uda mi się pomóc ;)
kwestia jeszcze tylko jaką formę działalności wybierasz?

kasia_ewa 2013-05-23 o godz. 19:22 0

Chętnie pomogę, bo ten temat uwielbiam (takie małe zboczenie) ;).

Zakładasz firmę sama, czy z kimś?

Pucia 2013-05-23 o godz. 23:23 0

Świetnie, wiedziałam, że mogę na Was liczyć.

Dorcia - forma... hmmm, no tak. Jestem zatrudniona na umowę o pracę, więc pewnie wchodzi w grę działalność gospodarcza własna albo spółka, ale raczej wolałabym tę pierwszą opcję. No bo jeśli spółka to pewnie jawna, bo niższe wymagania kwotowe, ale w to wchodzą obowiązki rejestracji itd. Eeee, mam to na co dzień, chyba daruję sobie.
Zastanawiam się, jakie są przepisy księgowe i ubezpieczeniowe, co mnie czeka, na co uważać.

Kasia_ewa - skoro uwielbiasz, to się włączaj :D

Kajko 2013-05-24 o godz. 15:23 0

no stanowczo przy spółce jawnej masz zobowiązek rejestracji w sądzie i juz sama opłata za rejetracje jest conajmniej 10 x większa. na szczęście nie ma obowiązku umowy notarialnej więc przynajmniej odpadają te koszty. no ale trzeba mieć wspólnika :) tylko w spółce zoo może byc jeden właściciel mimo, iż nazywa sie spółką.

no i najważniejszy plus działalności indywidulanej - obniżony ZUS jeśli zakładaz ją po raz pierwszy - cos około 250 zł zamiast ponad 700. i wszystkie mozliwe uproszczone formy opadatkowania: ryczałt i karta podatkowa. ale która forma będzie ci sie opłacała to zależy od tego CO dokładniesz robis zno i jak się rozliczasz z mężem np.

kasia_ewa 2013-05-24 o godz. 15:35 0

Niższy ZUS to w tej chwili:
- składka społeczna - ok 100zl
- składka zdrowotna - ok 200zł

Pracując gdzie indziej na etacie, gdzie osiągasz min. krajową, płacisz tylko zdrowotną.

Działalność gospodarcza osoby fizycznej to najprostrza forma prowadzenia firmy. Rejestrujesz i już ;) - czas rejestracji nadal zależy od miasta.
Potem konto bankowe, zgłoszenie do ZUS i US i już.
Form opodatkowania jest kilka - nie wiem, co będziesz robić, ale tu spotkałabym się z księgową, która przeanalizuje Twoje potencjalne koszty/przychody i zaproponuje najlepszą formę opodatkowania, bo trudno radzić tak 'na oko' - ja prowadziłam taką samą firmę co koleżanka - ona na ryczałcie, ja na KPiR i obie byłyśmy zadowolone...

Pucia 2013-05-24 o godz. 17:34 0

Kajko,
od strony prawnej to ja wiem jak to jest ze spółkami :D Gorzej z takim podejściem całościowym, tzn. prawno-księgowym, jaki jest łatwiej itd.
Rejestrowanie, zmiany w KRSie, ech, to sobie daruję. Tym bardziej, że w przypadku mojego pomysłu pewność obrotu gospodarczego i pozycja na rynku (czyt. spółka rejestrowana pewniejsza niż działalność) raczej nie wchodzi w grę.
Wybiorę działalność.

Kasia_ewa - no właśnie, teraz skojarzyłam, że jak zapłacę już ten ZUS raz w jednej firmie to tam, u siebie mam tylk ozdrowotną, nie? I ona taka wysoka nie jest o ile kojarzę.
A co do księgowej - na pewno tak zrobię, jak już obczaję sytuację. No i jeszcze kredyt na działalność :D

Kurczę, nabrałam ochoty 8) lol

Kajko 2013-05-24 o godz. 18:04 0

Pucia napisał(a):
Kurczę, nabrałam ochoty 8) lol

że tak powiem - wariatka ;) żartem oczywiście. ale jak to w każdym żarcie... ;) jesli to Twoja dodatkowa praca będzie, na zasadzie realizowania sie, hobby - to fajnie. ale strasznie wciaga i potem ciężko sie wyplątać - ani się obejrzysz a już 24 godz na dobę jesteś w pracy - bo ona siedzi w Twojej głowie... ale i tak bardzo Ci kibicuję!

nie chcialam sie prawniczo wymandrzać... gdzieżbym śmiała ;) chodziło mi szczególnie o tego wspólnika-to kwestia zasadnicza, bo jak nie ma wspólnika, to nie ma sie nad czym zastanawiac w kwestii wyboru formy.

Gość 2013-05-24 o godz. 18:09 0

Przejazuje dalej, zaslyszana dzis informacje o portalu
http://przedsiebiorczakobieta.pl/finanse/134. Moze ta lektura na cos sie przyda.

kasia_ewa 2013-05-24 o godz. 19:12 0

Niestety - składka zdrowotna to 200zł bez jakiejśtam końcówki, serio. Nie pisałabym, nie będąc pewną - sama taką płacę ;)

Co do kredytów na działalność, to polecam różne instytucje unijne zajmujące się tym tematem - ja starałam się o całkiem sporą kwotę - kasę na koncie miałam w 2tyg, oprocentowanie o 30% niższe niż inne kredyty inwestycyjne, z opłat extra to chyba tylko 100zł za cośtam... Wtedy miałam firmę gdzieś z 5miesięcy - problemów z kredytem żadnych. I to Unia dopłaca trochę odsetek i bierze na siebie część ryzyka.

A może jakaś dotacja - teraz tych programów intensyfikujących kobiecą działalność dużo, również dla osób już pracujących.

Jeśli nie to - zostają banki - ale tu i trudniej i większe schody...

ps. rozpoczęłam teraz pierwszy rzut badań do swojego doktoratu (piszę o przedsiębiorczych kobietach), więc jak się zdecydujesz jeszcze w tym roku - zapraszam na priv po ankietę ;) 8)

panna_van_gogh 2013-05-24 o godz. 19:34 0

kasia_ewa napisał(a):Niestety - składka zdrowotna to 200zł bez jakiejśtam końcówki, serio. Nie pisałabym, nie będąc pewną - sama taką płacę ;)

zdrowotna za miesiac sierpien wynosi: 184,80 zl ;)
wiem bo place ;)

Gość 2013-05-24 o godz. 21:17 0

Ja też prowadziłam firmę będąc równolegle zatrudnioną na etacie. (Zawiesiłam na czas ciąży i macierzyńskiego). Działalność jednoosobowa na ryczałcie. Płaciłam tylko zdrowotne i podatek. Z dobrym księgowym ominie Cię większość formalności. Ja tylko początkowe papiery załatwiałam sama a potem tylko podpisywałam faktury i robiłam przelewy. Na wszelkie kontakty z US i ZUS księgowy miał upoważnienie i zdejmował mi to z głowy.

kasia_ewa 2013-05-24 o godz. 21:31 0

Dokładnie... Zależy jak bardzo skomplikowaną księgowość planujesz, ale ja jestem za księgową.
Ja mam sporo kosztów, różne wpływy, sporo pytań - również ogólnorodzinnopodatkowych ;) i moja księgowa (biuro rachunkowe) jest nieoceniona.

Wiele osób zarzucało mi wręcz dlaczego nie będę prowadziła księgowości sama, ale podjęłam taką a nie inną decyzję i nie żałuję.

Gość 2013-05-24 o godz. 21:41 0

Ja nawet przez chwilę nie łudziłam się że dam radę sama. Ksiegowy kosztował mnie 100 zł miesięcznie więc nie majątek. A jak pomyślę ile czasu straciłabym przedzierając się przez wszystko sama to prawie darmo.

Gość 2013-05-27 o godz. 11:31 0

A co do konta - z tego co wiem to nie ma obowiązku posiadania konta firmowego, może być zwykłe, twoje osobiste- prowadzenie takiego jest znacznie tańsze.

kasia_ewa 2013-05-27 o godz. 11:40 0

Nie zgodzę się Kasia...
Raz, że firmowe konto ułatwia sporo spraw, dwa, że niekoniecznie musi mnożyć koszty. Ja mam wszystkie konta w mBanku i jedyną różnicą jest fakt, że przelewy kosztują mnie nie 0,50zl a 1zl i płacę ileśtam złotych za wydanie karty... Ale za to przelewy do ZUS i US (średnio 3x mies) są bezpłatne...

Prowadzę e-sklep i mam sporo wpłat na konto, a oddzielając służbową kasę od prywatnej łatwiej nad tym wszystkim zapanować ;) Nie mówiąc już o rozliczaniu kosztów bankowych itd.

ps. do tego bank sam z siebie zaproponował mi linię kredytową na dobrych warunkach, właśnie do konta firmowego, która przy większych inwestycjach się przydaje.

Gość 2013-05-27 o godz. 13:18 0

Kasiu, też mam mbank ;) A chodziło mi głównie o to, że zwykłe konto w banku kosztuje dużo mniej niż "firmowe" (głównie prowizja za prowadzenie).
Takie konto ma + i -, ale moją główną myślą było to, że nie ma obowiązku prowadzenia takiego konta mając działalność gospodarczą.

Pucia 2013-05-29 o godz. 17:57 0

Dziewczyny,
jesteście nieocenione!!! Ogromne Wam dzięki, zapalam się coraz bardziej. W weekend chciałam coś w tym kierunku zrobić, ale jak na złość - miejsca do odwiedzenia z różnych przyczyn nie wypaliły. Nie zniechęcam się, zapalam przyjaciółkę 8) Wespół w zespół jak mawiał poeta.

Kajko - ja się wcale nie obruszyłam, mam nadzieję, że tak tego nie odebrałaś. I słowo Twoje cenię ogromnie, serio. Czasem spojrzenie z zewnątrz jest znacznie cenniejsze niż z wewnątrz ;)

Ewak - widziałam tę stronę, najbardziej chyba pomocni będą eksperci. Nie wiem, ale jakoś inaczej wyobrażałam sobie informacje tam zawarte. Potrzebuję takiego co i gdzie, przewodnika 8) Ale ten przewodnik to mam tu chyba właśnie najlepszy :D

Kasia_ewa - Ty mi tu zara mów, jakie dotacje. To mnie też ogromnie ucieszyło i miałam takie właśnie plany. W sumie Unia chętnie daje kasę, trzeba to tylko dobrze uzasadnić. Szukałaś sama czy z doradcą (pliz, jeśli masz kogoś niedrogiego i solidnego - daj namiary). I w ogóle - podziel się proszę doświadczeniem, bo te źródła bardzo mnie zainteresowały. Na pewno odsetki niższe, warunki korzystniejsze. Ostatecznie banki, ale to ostatecznie. A bez kredytowania się nie obejdzie, nie ma co ukrywać 8)

Informacja o koncie jest super, pamiętam jak borykałam się z tym z moją mamą, która ma maleńką, bo jednoosobową firmę i ten rachunek to była czysta fikcja po prostu.
mBank kocham prywatnie, więc niewykluczone, że pokocham i służbowo 8) A co do księgowej - o tak, pamiętam jak robiłam sama rozliczenie VAT za mat. budowlane. Byłam wtedy na zwolnieniu i siedziałam parę nocy i dni z dodatkiem netu, bo bez tego bym nie zrobiła. I wtedy zrozumiałam, dlaczego warto mieć księgową. Nigdy więcej!
Tylko jak szukać? Żeby była dobra, zaufana?

Pucia 2013-05-29 o godz. 18:01 0

Ewak - przepraszam, teraz zajrzałam do linka od Ciebie. Już sobie druknęłam 8)

Gość 2013-05-29 o godz. 19:08 0

Dołączm się do Was i ja , bo prawdopodobnie niebawem też będę zakładać działalność.

Mam w zwiazku z tym pytania:

1.Jeśli jestem zatrudniona na dwie umowy o pracę u dwóch róznych pracodawców, kazda umowa po pół etatu, oprócz tego też miałabym działalnosc to też płace tylko zdrowotna te ok. 200 zł?

2.Jak to wyglada gdy zaszłabym w ciąże, jak wyglada sprawa macierzyńskiego? Jak sie oblicza jego wysokosć?

3. Obecnie mam konto w pko bp ale chciałabym osobne służbowe, czy rzeczywiscie ten mbank jest godny polecenia?

4. Czy da radę mój pryywatny nr komórkowy przekształcić na firmowy i wliczać telefon w koszty?

Kurczę mam cykora. 8)

Gość 2013-05-29 o godz. 20:06 0

Marcia82 napisał(a):3. Obecnie mam konto w pko bp ale chciałabym osobne służbowe, czy rzeczywiscie ten mbank jest godny polecenia?

4. Czy da radę mój pryywatny nr komórkowy przekształcić na firmowy i wliczać telefon w koszty?

mBank polecam (mąż ma służbowe poza tym mamy tam już chyba wszystkie usługi, od kart kredytowych po IKE)

Numer komórki da się spokojnie przenieść na służbowy.

kasia_ewa 2013-05-29 o godz. 20:53 0

To po kolei...

Marcia:


1 - nie wiem, musiałabym spytać księgowej... ale tu jest kilka - więc pewnie chętnie odpowiedzą :)

2. Macierzyński we własnej firmie to fikcja... Jestem na niskim ZUSie, na zwolnieniu... Składkę zdrowotną (te 200zl) płacę całą, społecznej (ok 100) nie płacę... Z ZUSu dostaję co miesiąc ok. 170zl ;), tak więc kwota porażająca... A na zwolnieniu pracować i generować zysków nie możesz żadnych - tak więc mam jeszcze pracownika ;).
O macierzyński będę dowiadywać w przyszłym tygodniu - mogę wtedy dopisać co i jak.

3. mBank polecam jak najbardziej. Nie zamieniłabym go na żaden inny ;)

4. Tak, idziesz z wpisem do ewidencji, regonem i zaświadczeniem o nadaniu nr NIP (to ten sam numer co Twój i ten stary świstek, który kiedyś tam dostałaś ;) ) i oni przekształcają wszystko jak trzeba, często z korzyścią dla Ciebie.

Co do cykora - normalne ;) i nie przechodzi. 8)


Pucia


W sprawie kredytów i dotacji polecam Twoje regionalne instytucje zajmujące się przedsiębiorczością.

Kredyt - ja brałam stąd - http://www.pfp.com.pl - poszukaj funduszu pożyczkowego u siebie i idź na rozmowę :) Ewentualnie inne firmy/fundacje itd, które zajmują się tym tematem. Cała procedura łatwiejsza, odsetki niższe niż gdzie indziej, pół roku karencji w spłacie... Ogólnie nie tak źle, tylko spłacać trzeba ;)

Dotacje - jw. najłatwiejszą kasą w życiu była ta z PUPu ;), wniosek o kredyt był większą masakrą ;), ale do przejścia.

Najlepiej starać o kasę z instytucji, która już tą kasę dostała. Prawda jest taka, że kasę z unii dostają firmy, które tę kasę już mają... Przykre, ale niestety prawdziwe... Poza tym z tym jest ciężko - dostać to pikuś, rozliczyć - masakra ;). Lepiej więc starać 'u kogoś' - łatwiejsze do przejścia...

Wszystko jednak zależy od tego, czym będziesz się zajmować. I na jaką skalę ;)

ps. i jeszcze o wspólnikach... Sama przeszłam ten etap... Fakt - można się świetnie nawzajem motywować, podzielić koszta, ale nie jest wcale łatwiej. Polecam ostrożność, szczególnie, że w sc. cywilnej odpowiada sięcałym swoim majątkiem, również za długi tej drugiej osoby ;).

Gość 2013-05-29 o godz. 22:11 0

Ciekawie piszecie. Też juz o czyms takim myslę od jakiegos czasu, bo tego zaczynam miec duzo i az nózkami przebieram do pracy. Tyle, ze pomysłu jak narazie dobrego brak

Pucia - będę trzymac kciuki za powodzenie akcji!

Gość 2013-05-29 o godz. 22:33 0

I dobrze jest zatrudniać niepełnosprawnych - brać kasę na przystosowanie stanowiska pracy takiej osoby i jej pensję (PFRON) lub mieć orzeczoną niepełnosprawność - można dostać bezzwrotną dotację na rozpoczęcie działalności gosp - ok. 40 tys ;)

Gość 2013-05-29 o godz. 22:38 0

A czy kasa z PUP przysługuje też osobie zatrudnionej gdzie indziej na umowę? Bo dotąd myślałam, że tylko bezrobotnym.
Jakie inne dotacje na działalność są dostępne dla w/w osób? Na dniach wznawiam działalność i chętnie przytuliłabym parę groszy na promocję.

kasia_ewa 2013-05-29 o godz. 22:44 0

Kasia - tylko wymogi utrzymania stanowiska (lub ew. oddania kasy) tam są... A jak firma zaczyna, to nie wie do końca, jak to wszystko będzie ;) . W każdym bądź razie tam też kasa jest.

Spinka - kasa z PUP jest tylko dla zarejestrowanych w PUP (ja się strategicznie zarejestrowałam 8) tylko dlatego).
Wznawiasz działalność, to znaczy co? Bo większość dotacji tego typu jest dla osób, które ileśtam lat wstecz nie prowadziły firmy...

Gość 2013-05-29 o godz. 22:48 0

Wznawiam bo zawiesiłam na czas ciąży i macierzyńskiego, żeby nie musieć kombinować z zasiłkami. No to chyba nie mam szans na dodatkowy grosz :(

kasia_ewa 2013-05-29 o godz. 22:58 0

spinka napisał(a):Wznawiam bo zawiesiłam na czas ciąży i macierzyńskiego, żeby nie musieć kombinować z zasiłkami. No to chyba nie mam szans na dodatkowy grosz :(
Raczej nie, najczęściej jest mowa o 5latach...

Są jednak konkursy, lokalne organizacje wspierające przedsiębiorczość (często tylko kobiet), poszukaj może tak...

Gość 2013-05-29 o godz. 23:37 0

dzięki dziewczyny za podpowiedzi.

Kasia_ewa ty się jeszcze podpytaj jak możesz i daj znać lol

kasia_ewa 2013-05-30 o godz. 10:49 0

W przyszłym tygodniu jadę do biura rach. z fakturami i popytam, bo sama jestem ciekawa...

Gość 2013-05-30 o godz. 14:13 0

Siedzę i myślę, a myśle bo mam dużo wolnego czasu i tak myślę, ze mam coraz większa ochotę na taką małą przytulną knajpkę.

Nie przynoszaca kokosów, ale utrzymująca się, pachnącą kawą, herbatą,świeżym ciastkiem z ksiązkami na półkach a'la antykwariat, miękkimi fotelami i kanapami z sade płynącą z głośników.

Taką babską - na babskie ploty o wszystkim i o niczym.

Gość 2013-05-30 o godz. 14:49 0

No to zakasuj rękawy!

A tak po cichu Ci powiem, że ja też bym się na taki biznes chętnie pisała...

Gość 2013-05-30 o godz. 15:03 0

Chodzi to po mnie od roku.

Mam kilka wątpliwości techniczno-prawnych.
Mam umowę o pracę i na okres prawdopodobnej ciązy ( tfu tfu przez lewe ramię) chcę iśc na zwolnienie lekarskie i wtedy się tym zająć. No i potem na macierzyńskim i wychowawczym.
Pachnie mi to lekko mataczeniem. Tak chyba się nie da?

To co założyć firmę na męza?

Gość 2013-05-30 o godz. 15:14 0

kurczak napisał(a):
To co założyć firmę na męza?

A np. we dwoje - jako spółka cywilna? Wtedy każde z was rejestruje się jako przedsiębiorca.

Gość 2013-05-30 o godz. 15:15 0

Na zwolnieniu i na macierzyńskim nie możesz mieć dodatkowych dochodów. Na wychowawczym możesz zarabiać pod warunkiem, że wykonywanie czynności zarobkowych nie uniemożliwia ci sprawowania opieki nad dzieckiem.

Gość 2013-05-30 o godz. 15:24 0

Spinka - a jakie to przepisy regulują?

Naprawde nie można prowadzić działalności tzn. zeby ktoś zatrudniony pracował i były z tego dochody?
Czyli co? Zakładając hipotetycznie ze jestem włascicelką sklepu to musze go zamknąć na czas ciązy/zwolnienia i macierzyńskiego?

Kasiu29 - jeszcze nie wiem jak byłoby najlepiej. Czytałam tylko tyle co napisała Pucia i jakoś tak przyjełam, ze najlepiej to działanośc gospodarcza. No i na podstawie tego co pisze kasia_ewa, ze jako kobieta mogę więcej w sprawach dotacji itd.

Ale nie znam całkowicie tematu. Dopiero drązę

Gość 2013-05-30 o godz. 15:41 0

Chodziło mi o wykonywanie pracy a nie o dochody ale i tak namieszałam. Nie wiem gdzie to przeczytałam ale żyłam w takim przekonaniu, że na macierzyńskim nie możn apracować bo traci się prawo do zasiłku a teraz znalazłam to:
http://kadry.infor.pl/zasilki/macierzynski/54324,Czy-nalezy-wstrzymac-wyplate-zasilku-macierzynskiego--jezeli-pracownica-podjela-prace-na-podstawie-umowy-zlecenia.html

Wynika z tego, że i w trakcie macierzyńskiego można pracować. A jak to jest z właścicielem firmy, który nie pracuje tylko się bogaci na innych ;) to nie wiem.

Pucia 2013-05-30 o godz. 16:45 0

Kurczaku,
jak miło zobaczyć, że masz takie same zapędy. Kto wie, kto wie, może obie będziemy rozpoczynały nowy etap w naszym życiu? ;)
Kurczaku, ja akurat pewnie będę myślała raczej o działalności, ale w Twoim przypadku to spółka cywilna z mężem byłaby niezła. I tak pewnie macie wspólnotę, nie?

Kasia_ewa - dzięki wielkie, jak tylko odnajdę chwilę (i zdeterminuję naprawę netu w domu) to zaraz siadam się orientować jakie mam szanse. Na te korzystne warunki z PUP to raczej nie mam, bo jestem zatrudniona na umowie o pracę, ale jak mnie pamięć nie myli coś tam było dla noworozpoczynających, takich co nigdy działalności nie prowadzili... Muszę poszperać.

Widzę, że nowy się wątek rozpoczyna, dziewczyny mają ochotę być coraz bardziej samodzielne 8) Ogromnie to cieszy, cieszy!

Gość 2013-05-30 o godz. 16:51 0

Ja właśnie dzis mam spotkanie po którym okaże się co bedzie z tymi moimi planami odnośnie własnej działalności 8)

Normalnie aż mrowienei czuję 8) lol :

Gość 2013-05-30 o godz. 17:07 0

No to fajnie będziemy się wspierac i motywować :)

U mnie jeszcze sprawa będzie skomplikowana bo no własnie... mamy lokal który tesciowa obiecała przepisać już wieki temu, ale ... Obiecanki cacanki a głupiemu radość.
Inną opcją jest jeszcze przeprowadzenie postępowania spadkowego z innej nieruchomości, a za to to az boję się zabrac, bo sprawa od 20 lat nieruszana. Wszyscy połknęli zabę i nikt tematu nie porusza. Tacy honorowi - toć gentelmeni o piniądzach nie gadają? Nie? 8)

Myśle i czytam jak to ruszyć, ale musze zrobić najpierw gruntowne rozeznaie terenu, biznes plan by mego chłopa zmotywować do działań

Gość 2013-05-30 o godz. 17:09 0

A Marcia - pisz potem jak tam wrazenia po spotkaniu! I jaki efekt!

Pucia 2013-05-30 o godz. 17:26 0

kurczak napisał(a):A Marcia - pisz potem jak tam wrazenia po spotkaniu! I jaki efekt!
Koooniecznie!

Kurczaku, ja mam tylko pomysł i mnóstwo zapału. Lokalu nie mam, lokalizację mniej więcej... ech, wszystko przede mną. Jak znam życie - będziesz pierwsza 8)

Gość 2013-05-30 o godz. 17:47 0

Puciu - nie z moim zezowatym szczęsciem. Ja zawsze mam jak koń pod górę i to jeszcze z grubą i jęczącą babą

A co za pomysł? Może byc na priv :)

Gość 2013-05-31 o godz. 01:35 0

Jestem wstępnym spotkaniu,które trwało chyba z 3 godziny :o Mamamieszane uczucia ale jednak jestem na TAK!

We wtorek okaże się co dalej.

Ja którąś interesują szczegóły, więcej napiszę na priv :)

A mam jeszcze takie pytanie (dotyczy koleżanki,ale nam się pewnie też przyda) - czy jeśli ona uzyskała dziś wpis do EDG i załatwia REGON,a datę rozpoczęcia działalności zaznaczyła na 01.11.2007, to czy ona może już sobie teraz wziąć telefon na firmę i robić zakupy na firmę? czy musi czekać do 1.11.1007?

kasia_ewa 2013-05-31 o godz. 02:00 0

Kurczak, spokojnie możesz otwierać firmę na zwolnieniu i macierzyńskim, ale musisz kogoś wtedy zatrudnić - inaczej Twoja działalność gospodarcza nie może generować zysków.

Marcia, z tego co wiem, musi czekać do dnia, gdy firma ruszy i z tego dnia może być pierwsza faktura. I niby może kupować i jakoś to wciągać do firmy później, ale czasem łatwiej poczekać ;). [ja poproszę o info na priv ;)]

A co do spółek małżeńskich - nie zawsze się opłaca płacić dwa ZUSy ;)

ps. co do firmy, to albo człowiek złapie bakcyla, albo odpuści po jakimś czasie... Mnie temat wciąga coraz bardziej... Prowadzę firmę ok 15 miesiecy i widzę różnicę w swoim podejściu i w samej firmie wtedy i teraz. A nauczyłam się przez ten czas więcej niż w pracy i na studiach razem ;)... Mam kolejne dwa pomysły - jeden malutki, jeden dość konkretny... No ale zobaczymy - muszę zająć się biznesplanem i poszukać inwestora 8)

Gość 2013-05-31 o godz. 11:10 0

Marcia - to ja tez poproszę o info na priva.
Ja wczoraj wykonałam kilka telefonów by rozeznać się w sprawach dotacji.
Wniosek "kocham polską administracje i urzędników"

kasia_ewa 2013-05-31 o godz. 11:11 0

A gdzie dzwoniłaś? 8)

Gość 2013-05-31 o godz. 11:17 0

1. Punkt informacyjny funduszy strukturalnych www. fund.org.pl

(22) 838-32-11 wew. 117

- tam skierowali mnie do:

2. Ośrodek wspierania przedsiębiorczości (22) 629 11 28
3. Osr. "renowator" (22) 626 94 08
3. Stowarzyszenie rozwoju przedsiębiorczości (22) 771 58 81

Mi zależało dowiedzieć się o dotacjach, warunkach itd, bym wogóle mogła ocenić swoje szanse i sens, a ci pierwsi skierowali mnie na księzyć.
Bo... oni wspierają przedsiębiorców a ni osoby rozpoczynające. No ale przeciez przedsiębiorcą będe po zrobieniu tej całej papierkologii.
Pani nie chciało się rozmawiać....

kasia_ewa 2013-05-31 o godz. 11:27 0

Hehe... ale numer...

U nas swego czasu było kilka programów, które dawały dotacje na rozpoczęcie działalności osobom niezarejestrowanym w PUP lub pracującym. Był jakiś tam czas zajęć, a potem pisało się biznesplan i część osób dostawała nawet do 40tys i 700zl/mies przez 2 lata... Aż żałowałam, że miałam już firmę ;)

A jeśli chodzi o kontakty z urzędami itd, to niestety dalej polecam wizyty i męczenie pań tam siedzących osobiście. Skuteczność potwierdzona ;)

ps. i tak jeszcze pomyślałam... u nas przy jednej z prywatnych uczelni działa punkt konsultacyjny dotowany z UE - pomagają z dotacjami itd... Może poszukaj czegoś takiego u siebie? Tam pewnie podejście będzie inne.

Gość 2013-05-31 o godz. 11:37 0

Temat dla mnie 8) Od dawna chodzi za mną własny biznes i wiem, że to by było TO lol No ale - wiadomo - mam sporo obaw i wątpliwości...

kasia_ewa czy bardzo cię czasowo angażuje własna firma? czy da się czasem o niej nie myśleć? ;)

No i dręczą mnie jeszcze sprawy finansowe. Wiem, że na zysk to trzeba poczekać ;) ale czy da się tak zacząć, żeby chociaż hmmm... starczyło na ratę kredytu? :) Chodzi mi o to, czy da się rozkręcić jakiś interes nie mając żadnych oszczędności? Jeśli, któraś z Was chciałaby mi chociaż na priv odpowiedzieć, to będę wdzięczna :)

Gość 2013-05-31 o godz. 11:40 0

Kurczak to mnie załamałaś z tymi dotacjami :(

kocham Polskę

Gość 2013-05-31 o godz. 11:41 0

Aha privy poszły lol

kasia_ewa 2013-05-31 o godz. 11:56 0

Adriana - tak na serio ;), to nie da się nie myśleć, bo zawsze jest coś do zrobienia... Sporo jednak zależy od tego, jaką firmę prowadzisz...
Ja mam Centrum Hobbystyczne - oferujemy warsztaty, mamy sklep z polproduktami (koraliki, farbki, mat. do decoupage itd) oraz od niedawna rowniez sklep internetowy.
Jestem na zwolnieniu a pracy mam mase - takie jednak sa poczatki i frycowe trzeba placic ;).

Mowisz, rate kredytu - no to zalezy jaka rata ;) i jaki biznes. Moj jest dosc kapitalochlonny - musze zainwesytowac w towar... wiec wydaje te kase, wydaje, wydaje i caly czas czegos brakuje ;). Oplacam ZUS, rachunki, ksiegowosc, pensje pracownicy... i splacam kredyt (jeszcze 4lata) za lokal - bo o wiele korzystniej bylo go kupic niz wynajac, a zawsze to jakas forma inwestycji (zmusza nas do oszczedzania i tak to w domu traktujemy, nie jako koszty firmowe).
Widzę progres i to cieszy. Ale wiecej kasy = wieksze inwestycje, szczegolnie, ze pojawiaja sie nowe pomysly ;). Na wakacje na Bahama finansowane przez moja firme musze jeszcze poczekac ;) i czekac, az maz mnie gdzies zabierze 8) .

ps. a co myslenia jeszcze... nawet jak juz wszystko wydaje sie obmyslone i zaplanowane, to zawsze moze byc cos taniej/szybciej/lepiej... a to znaczy, ze myslec sie nie da. Ale fakt - moge sobie odpuscic - ale wtedy poleci to zauwazalnie po kieszeni, ale gdy trzeba - to mozna... Przy wlasnej firmie takie zaleznosci dostrzega sie bardzo szybko ;).

Gość 2013-05-31 o godz. 12:38 0

i ja tez poproszę prv :)

i temat na bieżąco, dziś na onecie :http://biznes.onet.pl/5,1441148,prasa.html

Nezi 2013-05-31 o godz. 13:02 0

Ja też poproszę o privy. Z ciekawości pomysłów. Sama mam głowę wielką jak stodoła, bo strasznie chciałabym mieć coś swojego tylko pomysłu brak... tzn. pomysłów cała masa ale obawa przed zwracalnością i opłacalnością przedsięwzięcia.

Miałam kiedyś już firmę, alę ją zamknęłam. Nie było czasu pracować na etacie i jednocześnie dbać o swoje interesy. No i problem był w tym, że firma była bardziej z rozsądku niż zamiłowań, a to moim zdaniem pierwszy krok do tego by się nie udało... bo się serca nie ma do tego co się robi...

Pucia 2013-05-31 o godz. 17:12 0

Marcia - ja też poproszę o priva w sprawach finansowania. Gdzie byłaś, jakie szanse i w ogóle.

Kurczaku, załamałaś mnie. Kurczę (że tak powiem nie do Ciebie) może najpierw spróbować w jakimś punkcie informacyjnym UE, ale gdzie to najść, żeby ludzie byli chętni i pomocni? A najgorsze, że w robocie ostatnio mi czasu brakuje. NO nic, może się jednak zbiorę. Mam szatański plan, ale to dopiero powiem, jak mi się uda choć podchody bardziej widoczne zrobić 8)
Priva Ci zaraz napiszę 8) w sprawie branży

Kasia_ewa - czy to znaczy, że jeśli będę teraz prowadziła firmę a potem zajdę w ciążę (no no) to co, na czas ciążowania i macierzyńskiego powinnam kogoś zatrudnić, żeby nie mieć zysków? Dżizas, skomplikowane to dla mnie. To znaczy, że pensja i koszty musza mi się bilansować na zero? Pliz, tępa jestem pewnie, więc o radę proszę :(

Adriana, Nezi - witajcie w klubie :D Kurczę, może jakieś spotkanie jak już coś będizemy wiedziały?

Oleska - bardzo fajnie, ale to dla małych miasteczek i wsi ...

Gość 2013-05-31 o godz. 17:57 0

Pucia musisz zatrdunić pracownika żeby to on w tym czasie generował zyski bo ty tak naprawdę nie możesz;

kasia_ewa 2013-05-31 o godz. 22:15 0

Aga napisał(a):Pucia musisz zatrdunić pracownika żeby to on w tym czasie generował zyski bo ty tak naprawdę nie możesz;
Dokładnie. Jak idziesz na zwolnienie to albo kogoś zatrudniasz, albo pracujesz swoim tempem sama, ale wtedy bez zwolnienia.

Gość 2013-06-01 o godz. 00:36 0

A z tym macierzyńskim to pewne jestescie, że nie mozna samemu pracować?
Ja teoretycznie na macierzyńskim jestem (choć jeszcze złotówki z ZUSu nie widziałam...)
i troszkę "popracowuję" - no i czasami wystawiam faktury...
A i koszty robię - chociazby jeżdżąc autem i kupując paliwo ;)
Księgowa mi nie mówiła, że nie mogę - wręcz przeciwnie, stwierdziła, że wszystko jest w porzadku :|

Gość 2013-06-01 o godz. 00:42 0

Pucia napisał(a):
Kurczaku, załamałaś mnie. Kurczę (że tak powiem nie do Ciebie) może najpierw spróbować w jakimś punkcie informacyjnym UE, ale gdzie to najść, żeby ludzie byli chętni i pomocni?

Nie ma co się załamywać. Nikt nie mówił, ze to łatwy kawałek chleba.
Trzeba czytać, szukać, dowiadywac się - to tu to tam.
Bedzie dobrze :)
Zaczynam od wtorku aktywnie szukać dalej. :)

kasia_ewa 2013-06-01 o godz. 00:44 0

Nie wiem Annirak... Niech Aga się wypowie... Ja do księgowej jadę poniedziałek/wtorek.

Na bank jednak nie możesz pracować będąc na zwolnieniu (proporcjonalnie zmniejsza się wtedy składka społeczna i dostajesz jakąś tam kasę (grosze) od ZUSu)

Gość 2013-06-01 o godz. 00:47 0

Anirrak, zobacz trochę wyżej podałam wątek z którego wynika, że możesz pracować o ile nie porzucasz opieki nad dzieckiem (np. robisz zlecenia w domu).

Gość 2013-06-01 o godz. 04:37 0

Marcia82 napisał(a):
A mam jeszcze takie pytanie (dotyczy koleżanki,ale nam się pewnie też przyda) - czy jeśli ona uzyskała dziś wpis do EDG i załatwia REGON,a datę rozpoczęcia działalności zaznaczyła na 01.11.2007, to czy ona może już sobie teraz wziąć telefon na firmę i robić zakupy na firmę? czy musi czekać do 1.11.1007?

Z tego co wiem, to można dokonywać zakupów przed rozpoczęciem działalności i wrzucać je w koszty. Wprowadza się to jako remanent początkowy, a telefony,meble itp. jako wyposażenie. Tylko nie można odliczyć sobie od tego VATu. Jest to tylko kosztem do podatku dochodowego.

A z tym macierzyńskim to pewne jestescie, że nie mozna samemu pracować?
Ja teoretycznie na macierzyńskim jestem (choć jeszcze złotówki z ZUSu nie widziałam...)
i troszkę "popracowuję" - no i czasami wystawiam faktury...

Moim zdaniem nie można pracować na chorobowym i macierzyńskim (mogę się mylić). Jeśli podlega się ubezpieczeniu chorobowemu i opłaca się składki z działalności gospodarczej, to z tego konkretnego tytułu wypłacane są pieniądze w razie choroby, macierzyństwa. W sytuacji gdy np. jesteśmy zatrudnieni na um. o pracę i mamy działalność ( tu i tu płacimy składkę chorobową) dostajemy z dwóch tytułów chorobowe,macierzyński. Jeśli prowadzimy działalność i "idziemy" z działalności na zwolnienie lub macierzyński to pobieramy pieniądze z tego tytułu i nie możemy pracować. Natomiast możemy przyjąć umowę zlecenie, poniewaz to jest inny tytuł ubezpieczenia.
Nie wiem czy jasno to wytłumaczyłam. ZUS to chora instytucja i ma zagmatwane przepisy, a ja jestem kiepska w tłumaczeniu :D

Pucia 2013-06-04 o godz. 18:19 0

kurczak napisał(a):Pucia napisał(a):
Kurczaku, załamałaś mnie. Kurczę (że tak powiem nie do Ciebie) może najpierw spróbować w jakimś punkcie informacyjnym UE, ale gdzie to najść, żeby ludzie byli chętni i pomocni?

Nie ma co się załamywać. Nikt nie mówił, ze to łatwy kawałek chleba.
Trzeba czytać, szukać, dowiadywac się - to tu to tam.
Bedzie dobrze :)
Zaczynam od wtorku aktywnie szukać dalej. :)

I jak? Dziś wtorek, dowiedziałaś się czego?
Ja mam chrapkę na jutrzejsze polowanie, bo dziś ... prawie nie usnęłam.

Gość 2013-06-04 o godz. 18:21 0

Dzisiaj nic nie zrobiłam. Siedzę tępo i myślę o niczym. Totalne odkorowanie. Jutro mam szkolenie. Może w czwartke się pozbieram jakoś do kupy? I coś z sobą zrobie?

Pucia 2013-06-05 o godz. 01:06 0

kurczak napisał(a):Dzisiaj nic nie zrobiłam. Siedzę tępo i myślę o niczym. Totalne odkorowanie. Jutro mam szkolenie. Może w czwartke się pozbieram jakoś do kupy? I coś z sobą zrobie?
Ja obmyślałam wczoraj nowe szczegóły. Ogromną miałam frajdę. I tyle, niestety. Ale zabieram się do roboty, słowo. Jutro :D

kasia_ewa 2013-06-08 o godz. 11:28 0

No, dziewczyny, jak tam postępy? ;)

Chciałam Wam polecić kilka książek... ale może i Wam coś ciekawego w ręce wpadło?

1. Seria 'Grzeczne dziewczynki...'. Z jednej strony trochę hamerykański bełkot, ale muszę Wam przyznać, że nic tak nie poprawia morali i skłania do działania. Serio ;)
Jest jeszcze '... nieźle sprzedają'... Ja lubię takie 'lekkie poradniki biznesowe', ale one raczej zagrzewają do walki, podpowiadają czasem, ale często są dość... abstrakcyjne do naszych warunków ;)



2. Firma jednoosobowa... Opisuje wszystko jak trzeba, ale jest nieco przynudnawa. Lepszej pozycji na rynku nie ma.



Mam również zestawienie linków, które mogą się przydać... wkleje później.

Gość 2013-06-08 o godz. 21:57 0

tylko nie "grzeczne dziewczynki"........

kasia_ewa 2013-06-09 o godz. 02:31 0

kasia29 napisał(a):tylko nie "grzeczne dziewczynki"........
Dlaczego?
Napisałam, że wartości merytorycznych tam wiele może i nie jest ;), ale na skuteczne wzmocnienie morali działają rewelacyjnie i to tylko nie moje zdanie 8)

Gość 2013-06-09 o godz. 12:53 0

Ja mam te co nie awansują i też mnie pozytywnie nakręcają. O właśnie, chyba czas sobie poczytać z okazji powrotu do pracy.

Gość 2013-06-10 o godz. 15:03 0

My mamy już sciągnięte i wydrukowane przykładowe biznesplany dla naszej działaności i ja czytam trochę o dotacjach UE - w ramach Programu operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013.
Stare zasady już minęły, zaczynają się nowe programy, choć narzedzi jeszcze brak.

kasia_ewa 2013-07-12 o godz. 14:15 0

http://www.nkk.kig.pl/index.php
Może któraś skorzysta, bo nadal w niektórych miastach są szkolenia...

Coś ruszyło u Was dziewczyny?

Gość 2013-07-13 o godz. 19:16 0

No to ja mam juz wiedzę praktyczną na temat macierzyńskiego, ZUS-u i działalności ma macierzyńskim 8)

I jest tak: prowadzić działalność (wystawiać faktury, robić koszty lol) w trakcie macierzyńskiego jak najbardziej można -
oczywiscie normalnie opłacając od tego dochodowy i VAT.

Co do ZUSu, to tu jest szał ciał :lizak:
Jesli sie jest na "promocyjnym" ZUSie, to dostaje się szalenie wysoki zasiłek macierzyński w kwocie ... 190 zł netto/ m-c lol
Ale żeby za bardzo sie na tym zasiłku nie utuczyć, to w trakcie macierzyńskiego nalezy płacić ubepieczenie zdrowotne -
które obecnie wynosi cos w okolicach ... 189 zł/ m-c :P
Doliczając koszty przelewu - to mały minus wychodzi
Polityka prorodzinna, tia... :mur:

tamara 2013-07-14 o godz. 17:54 0

Super wątek ;) dziewczyny powiedzcie mi jak to jest ze sklepem internetowym - na co zwrócić uwagę szukając domeny, serwera i jak to jest ogólnie. Rozglądam się za tym wszystkim, ale powiem szczerze nie mam bladego pojęcia na co szczególnie zwrócić uwagę. A jak to jest z kredytem jak mam działalność otworzoną np. 3dni i czy dostane kredyt na firmę taki do 10000? Jakie jest wtedy zabezpieczenie?

kasia_ewa 2013-07-15 o godz. 00:24 0

Kredyt zależy od instytucji kredytującej. Tu nie ma reguły - podejście do przedsiębiorców jest baaardzo różne ;) 10tys to jednak niewiele i niektóre banki mogą przyznać taką linię kredytową w koncie, a to sporo ułatwia ;).

Zabezpieczenia też zależą od kredytodawcy... Poręczenie, hipoteka... Zalezy ile i na co bierzesz pieniądze.

Przy domenie - zwróć uwagę, byś podając przez telefon swojego emaila, nie miała z tym problemu... Niby nic, ale ja mam dwie takie 'problematyczne' i czasem bywa ciężko ;)
Pod serwer polecam sprawdzoną firmę. My korzystamy z home.pl - cenowo niestety średni, ale nigdy nie mieliśmy problemów z żadną ze stron, a oni wszystko, o każdej godzinie, cierpliwie tłumaczą ;)

Sklep internetowy jest jednak tak szeroką sprawą, że trudno to tak streścić, a wiele rzeczy wychodzi w praniu...

tamara 2013-07-15 o godz. 01:29 0

kasia_ewa dziękuje bardzo właściwie miał być sklep stacjonarny, ale ponieważ nie wyszło z lokalem, który upatrzyłam to postanowiłam zacząć od internetu. ;)

W sumie jestem w tym zielona, czytam i czytam ale jakoś kiepsko idzie, a chciałabym ruszyć po nowym roku już na całego więc mam niewiele czasu. jednak tez nic na siłę jak się nie uda będzie mały poślizg.

Kasia_ewa czy możesz mi powiedzieć na co powinnam zwrócić szczególną uwagę? Jeszcze sporne dla mnie jest hasło ryczałt czy vat- byłam u dwóch księgowych i obie mają odmienne zdanie.

kasia_ewa 2013-07-15 o godz. 01:47 0

Na pytania księgowe nie odpowiem, do tego potrzebna jest dokładna wiedza nt. konkrtnej firmy... Ja jestem na KPiR oraz VAT i jest ok... Może porozmawiaj z tymi księgowymi i popytaj, dlaczego uważają właśnie tak.

Na ruszenie po Nowym Roku faktycznie masz mało czasu, jeśli jesteś w polu ;). My już mamy sklep (stacjonarny i internetowy), przenosimy go teraz na nowe oprogramowanie i ja, szczerze powiedziawszy, nie wiem czy damy radę ruszyć z tym do Świąt - a przecież wszystkie zdjęcia, opisy itd już mamy gotowe...
Nie chcę straszyć, ale gorący okres przed Tobą ;)

tamara 2013-07-15 o godz. 21:13 0

Kasia_ewa niestety miałam inny plan inaczej wyszło Powolutku do przodu w takim razie, wolę zrobić raz a dobrze niż potem siedzieć i poprawiać cały czas.

Umówię sie jeszcze z inną księgową i podpytam, a na razie szukam serwera, bo strona powoli mozolnie się tworzy -nie znam się na tym, ale mam nadzieję ze informatyk jest ok i nie wpuści mnie w maliny ;)

kasia_ewa 2013-07-16 o godz. 16:31 0

Będzie dobrze :)

Informatyka pilnuj, sprawdzaj, niech się trzyma terminów (z tym najgorzej u nich ;) ), a potem oddaj stronę do przetestowania (np na forum GW 'Otwieram sklep internetowy') i niech ewentualnie później poprawia...
Życzę powodzenia :)

ps. a z czym będzie ten sklep?

tamara 2013-07-26 o godz. 18:38 0

Planuje zacząć od sklepu dla najmłodszych ;) , ale z czasem chciałabym mieć taki kramik z upominkami - świeczki, wazonoki, kartki, koszyczki itd... tylko nie wiem jak to połączyć, brakuje na razie pomysłu ale pracuje nad tym.

Dobra Wróżka 2013-07-26 o godz. 18:41 0

Za tydzień zamykam własną firmę. Mam ją ponad 2 lata i dziękuję. Jestem wykończona urzędami, ludźmi-klientami, brakiem wolnego etc. Wolę etat.

Gość 2013-07-29 o godz. 18:35 0

Dobra Wróżka napisał(a):Za tydzień zamykam własną firmę. Mam ją ponad 2 lata i dziękuję. Jestem wykończona urzędami, ludźmi-klientami, brakiem wolnego etc. Wolę etat.
Wiem coś o tym. Co prawda ja nie zamykam swojej, ale masz rację, można się wykończyć (przede wszystkim psychicznie). Ten kto mówi: "Ale ci dobrze, masz swoją działaność, pracujesz na siebie", chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co to naprawdę znaczy.
Nie chcę nikogo zniechęcać, ale czasami wydaje mi się, że etat u kogoś jest lepszy. Tam, jak to się mówi, czy się stoi czy się leży pensyjka się należy.....Do prowadzenia własnej firmy trzeba mieć mocne nerwy i twardy tyłek.

kasia_ewa 2013-07-30 o godz. 01:36 0

No ale nikt nie mówił, że będzie łatwo ;)

Mnie tego typu stwierdzenia, że 'urzędy, klienci itd' dziwią - no bo bez przesady... Jak w tych reklamach gdzie facet się żali jak to ciężko wpisać się do ewidencji itd... 8) No masakra przecież ;)

Ja prowadzę firmę półtora roku i nie zamieniłabym się na etat... Miałam takie myśli na początku ciąży i zwolnienia, gdy ogólnie było średnio... Ale im dalej w las, tym bardziej doceniam to, co mam.
Wymaga to ogromu pracy, zorganizowania, odpowiedniego planowania, ale przynosi też i ogrom satysfakcji, a z czasem i jakieś pieniądze ;)

Gość 2013-07-30 o godz. 15:16 0

Z tymi urzędami przy zakładaniu firmy to faktycznie lekka przesada, nie było aż tak źle. Jeżeli chodzi o klientów, to zgodzę się z Dobrą Wróżką, niektórzy potrafią zszarpać nerwy

Jest wiele plusów i minusów przemawiających za prowadzeniem własnej działalności. Ja postawiłam wszystko na jedną kartę, zrezygnowałam z ciekawej pracy, przeszłam "na swoje" i od dwóch lat jakoś się kręci. Zarobki lepsze niż u kogoś, ale stresów też dużo więcej. Coś za coś.

Na początku oczywiście popełniłam wieeeele błędów. Jednym z nich było to, że chciałam być fajnym szefem (sama pracowałam u kogoś i wiem co to znaczy wkurzający szef). I to był mój błąd (możecie teraz rzucić gromy w moją stronę i nazwać mnie wredną małpą). Z pracownikami niestety jest tak, że jak dasz palec, to wezmą całą rękę...Więc powtórzę, do prowadzenia własnej firmy, trzeba mieć mocne nerwy i twardy tyłek.

Gość 2013-07-30 o godz. 15:36 0

Ja na szczęście nikogo nie zatrudniam.
Na szczęście dla tego potencjalnego pracownika - bo ja jestem typ "wszystko sama zrobię najlepiej" lol

Kwestie urzędowe związane z założeniem firmy zajęły mi 3 razy po około godzinie załatwiania (+ około tydzień czekania),
a na bieżąco podatki i ZUS prowadzi mi ksiegowa, więc żadnego kontaktu z urzedami w tym temacie nie mam :)

Klienci - rózni i rózniaści, ale generalnie nie narzekamy na siebie ;)
Około 95% moich nowych klientów to ludzie, którym polecili mnie byli klienci,
wiec tym bardziej muszę dbać, żeby wszyscy byli zadowoleni :)

Na etat bym nie wróciła, nigdy - przenigdy lol
Ostatnio miałam do rozważenia pracę a W-wie ze stała pensją przewyższającą moje obecne niestałe dochody o ok. 40%,
ale bez wielkiego żalu odmówiłam, bo wolę mieć mniej, ale u siebie 8)
No i zdecydowanie nie chce juz byc niczyją podwładną lol
Ja jestem dla siebie zdecydowanie najlepszym szefem ;)

Gość 2013-07-30 o godz. 18:24 0

Ja wciąz myslę i własnej działaności gospodarczej, choć ostatnio nie miałam czasu ani siły by porzadnie nad tym przysiąść.
Ale mogę co nieco podowiedzieć jesli chodzi o dotacje unijne.

W ramach programów operacyjnych na lata 2007-2013 znajduje się program "kapitał ludzki"
http://www.mrr.gov.pl/ProgramyOperacyjne+2007-2013/Kapital+Ludzki/
W priorytecie 6.2 mozliwe jest uzyskanie do 40 tyś. na rozpoczecie działaności gospodarczej. Oczywiście sa wymagania, że np. nie mozna było prowadzić wczesniej DG przez jakiś okres, ze przez rok nie mozna splajtowac itd.
Konkursy dla np. województwa mazowieckiego w tym priorytecie nie zostały jeszcze ogłoszone ( co mnie znającej polskie realia w sumie wcale nie dziwi, ze pod koniec 2007 roku nie mozna realizowac strategii zaplanowanej na 2007 r. 8) ). Ale z tego co wyczytałam to zasady pozyskania tych funduszy sa bardzo proste - "wystarczy tylko" napisać biznes plan. Co jest ważne pieniedzy jest bardzo dużo i musza być wydane!.

wiecej mozna wyczytać tutaj:
http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/programy/krajowe/pokl/

Info o konkursach można sledzić tutaj:
http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/programy/krajowe/pokl/konkursy/

Jak sporzadzić wniosek i pobrać formularze:
http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/programy/krajowe/pokl/wniosek/

Moim zdaniem mozna spokojnie zrobic to samemu i nie szukac odpłatej pomocy w firmach specjalizujacych się w pozyskiwaniu funduszy.

kasia_ewa 2013-07-30 o godz. 23:16 0

Nie zgodzę się, że więcej stresów ma się pracując u siebie... Ale są to inne stresy, to fakt ;)

Co do szefowania - każdy się tego uczy... Jedno jest pewne - nadmierne spoufalanie się nikomu na dobre nie wychodzi.

Kurczak, zgadzam się, że można samemu - ja jednak poradziłabym się w jakimś regionalnym ośrodku wspierania przedsiębiorczości - oni wiedzą więcej, znają pewne 'triki i sztuczki' i pomogą uniknąć problemów z rozliczeniem dotacji... W większości przypadków za friko ;)

Gość 2013-07-30 o godz. 23:19 0

kasia_ewa napisał(a):
Kurczak, zgadzam się, że można samemu - ja jednak poradziłabym się w jakimś regionalnym ośrodku wspierania przedsiębiorczości - oni wiedzą więcej, znają pewne 'triki i sztuczki' i pomogą uniknąć problemów z rozliczeniem dotacji... W większości przypadków za friko ;)

Oczywiście :)
Miałam na mysli firmy, które robią to za ciężkie pieniądze :)

Gość 2013-07-30 o godz. 23:22 0

Pucia, kurczak i jak Wasze plany ?
Siedze i grzebie w dotacjach, moze cos mi sie skrystalizuje w koncu 8)

Gość 2013-07-30 o godz. 23:25 0

Marchefka napisał(a):Pucia, kurczak i jak Wasze plany ?
Siedze i grzebie w dotacjach, moze cos mi sie skrystalizuje w koncu 8)

Po przeprowadzeniu dokładnego biznes planu, okazało się ze mój biznes (kawiarnia)nie przyniosłby dochodów proporcjonalnych do włożonej pracy.
Gospodarka w najbliższych latach będzie się ochładzać. Inflacja galopuje w tempie zrywającym czapki z głów. Siła nabywcza pieniądza będzie mniejsza i ludzie będą mniej wydawac pieniędzy na rozrywkę.
Zwłaszcza w miejcu w którym ja planowałam - tj. 100 km od Wawy.

Tak więc zrezygnowałam.

W tej chwili mam inny plan, ale ten jest strikte związny z dobrą wolą mojego męza coby zechciał pochylic swoją głowę. A z chłopami wiadomo jak jest. Jak smierc głodowa w oczy nie zagląda, to wysilac im się nie chce. ;)

No i obserwując chociazby na forum zapotrzebowanie na pewne usługi można byłoby pomyśleć o czymś na kształt przedszkola. Ale nie jest to moja "dziedzina" - mogłabym na to spojrzec, ale potrzebowałabym rozsądnej wspólniczki.

Więc narazie nic się nie dzieje. ale teskno patrze w tym kierunku i zbieram jednak jakies informacje na ten temat.

Gość 2013-07-30 o godz. 23:27 0

kurczak napisał(a):
W tej chwili mam inny plan, ale ten jest strikte związny z dobrą wolą mojego męza coby zechciał pochylic swoją głowę. A z chłopami wiadomo jak jest. Jak smierc głodowa w oczy nie zagląda, to wysilac im się nie chce. ;)

Święte słowa :)
Mój maż ma etat podobnie jak i ja. Ja dodatkowo mam działalność, mąż by chciał też mieć swoją i nawet pomysł ma, ale na pomyśle się skończy bo M przez kilka dni z zapałem interesował się działalnością którą chciałby poprowadzić a teraz to słyszę - idź po druki do urzędu, wypełnij druki do us i zusu, zastanów się nad formą opodatkowania, zadzwoń tu i tu i dowiedz się jakie są warunki współpracy, w gazecie jest ogłoszenie o wynajem lokalu to zadzwoń i dowiedz się o warunki - tak więc nic z tego bo ja już mam co robić i czasu na kolejne wyzwania nie mam a, że głodem nie przymieramy więc M sam za to się nie weźmie

kurczak napisał(a):
No i obserwując chociazby na forum zapotrzebowanie na pewne usługi można byłoby pomyśleć o czymś na kształt przedszkola. Ale nie jest to moja "dziedzina" - mogłabym na to spojrzec, ale potrzebowałabym rozsądnej wspólniczki.

Ostatnio przeczytałam bodajże w Franchising info o pomyśle na przedszkole i też miałam i w sumie nadal mam ochotę czymś takim się zająć - nawet coś w necie na ten temat grzebałam ale na razie daje sobie siana i o pomyśle próbuje zapomnieć albo go uśpić na jakiś czas ;)

Podobne tematy
Kategorie pytań