Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy

Grzybowa 2010-04-22 o godz. 23:00, liczba odsłon 43530 0

Wakacyjne mamuśki

Witam wszystkie wakacyjne mamuśki .

Mamuśki:
1. Bialaa – Piotr i Paweł, 6. czerwca, godz. 15. 00
2. Rysiaczka - Tobiasz, 20. czerwca, godz. 21.50, 3300 g, 51cm
3. Grzybowa - Hania, 27. czerwca, godz. 13.13, 3140g, 52 cm
4. Pychotka – Filip, 28. czerwca, godz. 15.15, 3250 g, 51cm
5. Mo_nicka - Nikodem, 30. czerwca, godz. 20.30, 3500g, 54cm

To co?? Zaczynamy lol

Odpowiedzi (1360) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy | Ostatnia odpowiedź: 2010-06-18, 04:45:24

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

DobraC 2010-04-23 o godz. 00:00 0

zaczynajcie, zaczynajcie ;)
my juz wkrotce tu dolaczymy... bedzie sie dzialo 8)

panna_van_gogh 2010-04-23 o godz. 00:40 0

Grzybowa,
ile Mała śpi? jak często je? ile zuzywacie dziennie pieluch?
co sie w tych pierwszych dniach przydało a co nie z wyprawki, która miałas?
starczy? ;)

rachelka78 2010-04-23 o godz. 02:03 0

To ja , jesli pozwolicie, tez bede tu zagladac, bo Franek jak by nie bylo wakacyjnym dzidziekim jest lol

Grzybowa 2010-04-23 o godz. 02:16 0

panna_van_gogh napisał(a):Grzybowa,
ile Mała śpi? jak często je? ile zuzywacie dziennie pieluch?
co sie w tych pierwszych dniach przydało a co nie z wyprawki, która miałas?
starczy? ;)

Moja Mała póki co śpi dość dobrze. Jada bardzo regularnie co 3-4 godziny więc nie jest źle. Często jednak podsypia podczas karmienia dlatego tez jusze ją łaskotać lol
Co do pieluch to się dopiero rozkręcamy bo od dnia dzisiejszego mam nawał pokarmu i Mała nic tylko je i je. A co jest ściśle związane z ilością pieluch ;)
W zasadzie jeśli chodzi o wyprawkę to korzystam prawie z wszystkiego. No może poza wózkiem bo tego jeszcze nie mam Córcia nas zaskoczyła. Mam nadzieję, że juz w tym tygodniu będziemy mieć furę i będziemy się cieszyć spacerami w obecności tatusia.

Błagam dziewczyny spieszcie się bo chcę wymieniac uwagi.

Rachelka witam serdecznie w wakacyjnym wątku. Może podasz date urodzenia dzieciątka to chętnie dopiszę.

matylda_zakochana 2010-04-23 o godz. 02:40 0

rachelka78, pochwalisz się swoim Franusiem? :D :D :D

rachelka78 2010-04-23 o godz. 02:43 0

Grzybowa napisał(a):[
Rachelka witam serdecznie w wakacyjnym wątku. Może podasz date urodzenia dzieciątka to chętnie dopiszę.

Franek urodzil sie 23 czerwca o 4:16, mial 58 cm i wazyl 3635 ;)

Jestesmy w domu od piatku i sie aklimatyzujemy dopiero, maly spi tak kolo 2 godzin a w przetwacg je i zuzywa pieluchy, normalnie jestem w szoku jakie ilosci tego towaru schodza :o

I w trakcie jedzenia tez przysypia i tzreba go przywolywac do porzadku zeby sie dobrze najadl, bo jak nie to potem sie budzi za 30 minut i od nowa jest krzyk o jedzenie

Gość 2010-04-23 o godz. 03:27 0

witam

Od wczoraj jesteśmy z Filipkiem w domciu. Zaczął się właśnie nawał pokarmu wiec mały tylko je i je co mi jest na rękę bo inaczej piersi by mi eksplodowały(a tak się martwiłam o ten pokarm bo w szpitalu nie miałam czym go karmić). Zużywamy też niesamowite ilości pieluch.

patunieczka 2010-04-23 o godz. 03:45 0

No to miło, że też mam tu wstęp, choć na razie tylko kandydatka ;)

Boże , zadałabym Wam tysiąc pytań, niektóre debilnie rozbrajające... aż się boję...
Poza tym chyba jeszcze za wcześnie, żebyście się dorobiły jakiś zwyczajów z maluchami.

Ale jedno zadam (tylko nie bijcie, u mnie żadnych dzieci w rodzinie nie było...). Taki mały człowieczek to wogóle kontaktowy jest? Da się wyczuć czy coś chce, myśli? Jakaś mimika?
Co robią tymi łapkami - faktycznie tak machają, że mogą się podrapać?

rachelka78 2010-04-23 o godz. 04:04 0

patunieczka napisał(a):
Ale jedno zadam (tylko nie bijcie, u mnie żadnych dzieci w rodzinie nie było...). Taki mały człowieczek to wogóle kontaktowy jest? Da się wyczuć czy coś chce, myśli? Jakaś mimika?
Co robią tymi łapkami - faktycznie tak machają, że mogą się podrapać?


Franek macha koncowkami jak oszalaly lol i niestety troche sie podrapal bida.
Ja niestety nie wiem co moje dziecko chce mi przekazac swoim zachowaniem i powoduje to u mnie mega dola i lzy, w ogole niewiele innego ostatnio robie poza placzem

matylda_zakochana 2010-04-23 o godz. 05:37 0

rachelka78, nie dołuj się, jak już poznasz lepiej swoje dziecko, to napewno łatwiej będzie wam się dogadać :) Płacz sobie, ale ze szczęscia, że synka masz już po tej stronie brzucha :)
Jeszcze kilka dni i napewno będzie łatwiej, teraz potrzebuje głównie jeść i miłości :)

Ja niegrapki mojemu maleńkiemu prawie do drugiego miesiąca zakładałam, bo tak się po twarzy drapał.

matylda_zakochana 2010-04-23 o godz. 13:16 0

natalia25, może i coś w tym jest z tymi niedrapkami, ale ja przez pierwszy miesiąc chyba nie obcinałam pazurków wcale, po pierwsze za małe, a po drygie same się wykruszały. Porem jak obcięłam, to dosłownie następnego dnia rano dziecko było już podrapane. Franek drapał się tak strasznie, że czasem krew mu leciała i wychlądał, jakby w ulicznych bójkach uczestniczył, gałgan jeden ;)

Zawijanie w kocyk ma chyba ten sam cel co niedrapki? Niektóre dzieci jednak nie znoszą jak się z nich kokon robi. Franek wrzeszczał przy najmniejszej próbie skrępowania go.

matylda_zakochana 2010-04-23 o godz. 15:25 0

I Ania nie denerwowała się, że nie może się poruszyć?

Gość 2010-04-23 o godz. 16:19 0

matylda_zakochana napisał(a):
Zawijanie w kocyk ma chyba ten sam cel co niedrapki? Niektóre dzieci jednak nie znoszą jak się z nich kokon robi. Franek wrzeszczał przy najmniejszej próbie skrępowania go.

u mnie tylko w taki sposób dlugo dzieciaki zasypiały dobrze, że w końcu odkryły, że to konieczne nie jest bo zaczęło się cieplo robic a one by mi się zagotowały :)

a co do odruchu moro to np. jak dziecko sie przestraszy nagle rozkłada rece i nogi jak żaba nam wzmozony odruch dał sygnał, że dzieciaki były chore miały zapalenie ucha;

Gość 2010-04-24 o godz. 00:11 0

Ale fajnie - nastepny watek z nowymi mamusiami :D
Bede tu zagladac ;) Im nas wiecej tym lepiej - no nie ;) W sumie urodzilam 14 czerwca to nie wiem czy zaliczam sie do wakacyjnych mamus ;)

Grzybowa 2010-04-24 o godz. 00:20 0

patunieczka napisał(a): Da się wyczuć czy coś chce, myśli? Jakaś mimika?
Co robią tymi łapkami - faktycznie tak machają, że mogą się podrapać?


Pati co do kontaktu to raczej nie bardzo. Owszem z tego co zauważyłam Hania robi różne dziwne minki, uśmiecha się ale to bardziej wydaje mi się, że jest to ćwiczenie mimiki nieświadome niż świadome :D
Co do machania łapkami to faktycznie Mała non stop porusza rękoma - nawet jak śpi. W szpitalu w ciągu pierwszej doby miała te niedrapki ale ona je zrzucała a ja stresowałam się jak tu nie złamać tak maleńkich paluszków podczas zakładania. W jeden dzień się podrapała po twarzy a teraz to jakoś te jej pazkokcie się skruszyły :o :D

Dzisiaj latałam z mężem po urzędach. Babcia miała "służbę" a my wychodne lol Masakra ile tych papierków trzeba pozałatwiać. W każdym bądź razie załatwiliśmy prawie wszystko tj. USC (nasza córcią jest już zarejstrowaną obywatelką RP lol ), zakład pracy - urlop macierzyński i PZU. Resztę załatwi szanowny małżónek bo ja się nie nadaję do wychodzenia z domu bez Małej - przynajmniej narazie. Non stop myślałam co z nią, czy wszystko oki, czy nie płacze itp.

Gość 2010-04-24 o godz. 00:25 0

A my dostalismy dzisiaj becikowe :D Nawet szybko ;)

panna_van_gogh 2010-04-24 o godz. 15:45 0

Grzybowa napisał(a):Masakra ile tych papierków trzeba pozałatwiać.
To napisz prosze co sie załatwia:
- USC to wiem po co ;)
- zakład pracy tez
- PZU????
- co jeszcze?

Gość 2010-04-24 o godz. 17:05 0

panna maz zalatwial tak:

USC
moj zaklad pracy
ksiezgowosc z mojego zakladu pracy - z dniem porodu zostalam zwolniona
ZUS - urlop macierzynski
meza zaklad pracy
MOPS - becikowe
szpital - odebrac zaswiadczenie o porodzie
Urzad Miasta - pesel dla dziecka
PZU
zgloszenie dziecka i wypisanie deklaracji w wybranej poradni pediatrycznej
W Urzedzie Miasta meldunkowy i ewidencyjny jest zalatwiany automatycznie i nie trzeba nic skladac.
Po otrzymaniu becikowego nalezy to przyjsc zglosic i odebrac decyzje.
Na pesel czeka sie ok miesiaca i potem my musimy jeszcze wyrobic malej dyskietke do lekarza i paszport :D
To by bylo chyba tyle ;)

panna_van_gogh 2010-04-24 o godz. 17:15 0

Dzieki Minisia,
tylko powiedzcie mi kochane co z tym PZU?? co tam sie załatwia?

marcia15 2010-04-24 o godz. 17:28 0

Panna mnie się wydaje że chodzi o wypłatę świadczenia za urodzenie dziecka. Ja np. mam takie ubezpieczenie że za urodzenie dziecka dostanę z PZU tysiąc złotych plus 40 zł za każdy dzień pobytu w szpitalu w razie cc, pod warunkiem że będzie ich conajmniej 4 (przy porodzie sn za poród w szpitalu nie płacą).

DobraC 2010-04-24 o godz. 17:29 0

ja mam pytanie czy to prawda ze dziecko "rejestruje" sie nie tam gdzie sa zameldowani rodzice ale tam gdzie sie urodzilo? czyli jesli ja rodze w wawie to w najbliszym dzielnicowym urzedzie???

wlasnie zdalam sobie sprawe ze nasz syn bedze...... warszawiakiem.... prawie zaczelam sie pakowac zeby rodzic w poznaniu jednak... ja - poznanianka z dziada pradziada....

panna_van_gogh 2010-04-24 o godz. 17:34 0

marcia15 napisał(a):Panna mnie się wydaje że chodzi o wypłatę świadczenia za urodzenie dziecka. Ja np. mam takie ubezpieczenie że za urodzenie dziecka dostanę z PZU tysiąc złotych plus 40 zł za każdy dzień pobytu w szpitalu w razie cc, pod warunkiem że będzie ich conajmniej 4 (przy porodzie sn za poród w szpitalu nie płacą).
o kurde ale masz fajnie
my nie mamy ubezpieczeń w firmie

DobraC 2010-04-24 o godz. 17:38 0

ja placilam w firmie ubezpieczenie w allianz chyba (takie wypadkowe, rodzinne etc) 20 zl miesiecznie.
teraz uslyszalam ze za urodzenie dziecka dostane z tego ubezpieczenia 1200PLN - swiecie moj :love:

z tym ze formalnosci to mi chyba pracodawca zalatwia

Gość 2010-04-24 o godz. 20:50 0

DobraC napisał(a):ja mam pytanie czy to prawda ze dziecko "rejestruje" sie nie tam gdzie sa zameldowani rodzice ale tam gdzie sie urodzilo? czyli jesli ja rodze w wawie to w najbliszym dzielnicowym urzedzie???

wlasnie zdalam sobie sprawe ze nasz syn bedze...... warszawiakiem.... prawie zaczelam sie pakowac zeby rodzic w poznaniu jednak... ja - poznanianka z dziada pradziada....

Dobra dziecko jest automatycznie meldowane tam gdzie matka ;) W szpitalu spisali nasze dane z dowodu, pytali czy jestesmy malzenstwem i przeslali papiery do USC, potem maz pojechal po akt urodzenia, a USC powiadamia wydzial meldunkowy w Urzedzie Miasta i ewidencje ;)

Grzybowa 2010-04-24 o godz. 20:50 0

DobraC napisał(a):ja mam pytanie czy to prawda ze dziecko "rejestruje" sie nie tam gdzie sa zameldowani rodzice ale tam gdzie sie urodzilo? czyli jesli ja rodze w wawie to w najbliszym dzielnicowym urzedzie???
.

Dobra to chodzi o odbiór aktu urodzenia - w najbliższym właściwym do tego urzędzie. A meldujesz dzieciątko tam gdzie wy się meldowaliście.

Gość 2010-04-24 o godz. 21:42 0

Mam pytanko

Jak często Wasze dzieci domagają się jedzenia. Moj maluch chce jeść co godzinę i zastanawiam się czy to trochę nie za często. Z góry uprzedzam że mam pokarm :D

Gość 2010-04-24 o godz. 21:47 0

pychotka może chce mu się pić albo po prostu wtulić się w mamusię.

Ps. Podczytałam, że rodziłaś w Międzylesiu, zadowolona byłaś? Pytam tak z ciekawości ;)

panna_van_gogh 2010-04-24 o godz. 22:25 0

pychotka napisał(a):Mam pytanko

Jak często Wasze dzieci domagają się jedzenia. Moj maluch chce jeść co godzinę i zastanawiam się czy to trochę nie za często. Z góry uprzedzam że mam pokarm :D

A ile ciagnie jednorazowo? oproznia piers cala?
bo jesli tak to mnie to na ciumkanie wyglada - czyli pic albo poprzytulac i possac ;)

panna_van_gogh 2010-04-24 o godz. 22:26 0

panna_van_gogh napisał(a):pychotka napisał(a):Mam pytanko

Jak często Wasze dzieci domagają się jedzenia. Moj maluch chce jeść co godzinę i zastanawiam się czy to trochę nie za często. Z góry uprzedzam że mam pokarm :D

A ile ciagnie jednorazowo? oproznia piers cala?
bo jesli tak to mnie to na ciumkanie wyglada - czyli pic albo poprzytulac i possac ;)

Aha! no i chyba ewentualna rada odnosnie tego co zrobic laczy sie z tym,
czy wyznajesz "karmienie na zadanie" czy jednak chciałabys uregulowac rytm malucha ;)

Gość 2010-04-24 o godz. 23:40 0

Aha! no i chyba ewentualna rada odnosnie tego co zrobic laczy sie z tym,
czy wyznajesz "karmienie na zadanie" czy jednak chciałabyś uregulowac rytm malucha

Pragnę uregulować jego rytm ale wydaje mi się to dość trudne. Jak się przebudzi to wrzeszczy straszliwie, wkłada łapki do buzi wysuwa język z buźki no wszystko wskazuje na to że chce jeść. Przystawiam go wtedy i zazwyczaj ciągnie ok 20 min jedną pierś. Szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem jak to zrobić żeby jadł co 2,5-3h

Grzybowa 2010-04-25 o godz. 02:34 0

Hania wisi na cycku coś około godziny (daję jej piersi na zmianę) i domaga się żarełka co 3 - 3,5 godz. A potem to ja mam luz. Mam nadzieję, że jej tak zostanie ale to jeszcze za wcześnie żeby cokolwiek powiedzieć o jej rytmie dnia lol

Dzisiaj miałam bojowe zadanie a mianowicie obcinałam po raz pierwszy paznokcie Hani. I jedno co mi się nasuwa to to, że te nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami średnio mi się nadały. Są za "grube" by podejść pod płytkę paznokciową. Musieliśmy kupić cążki dla niemowląt, które sprawdziły się w 100%. Nie powiem było to bardzo ciężkie zadanie, pot po tyłku mi się lał ale dałam radę lol

katarinka7 2010-04-25 o godz. 03:32 0

Aga mam pytanie odnosnie zapalenia ucha - jakie jeszcze są symptomy.?
Bo zastanowiło mnie to, co napisalas o odruchu Moro. Zauważyłam u naszego malca że dość czesto mu się to zdarza..........czesto przy kladzeniu do łozeczka.........czy odkładaniu go na płaską powierzchnię (z rąk).

katarinka7 2010-04-25 o godz. 17:11 0

Natalio to o czym piszesz - masz racje, zreszta juz o tym czytałam.
Staram sie malego trzymac jak najblizej siebie, ale w pewnym momencie przy odkladaniu do łózeczka natrafia sie na barierke. ;)

Ale pewnie cos w tym jest - po karmieniu mały odkładany do łózeczka zaraz sie budzi, przytulany i noszony - smcznie spi.
Chyba boi sie łózeczka = tej przestrzeni. :(

rachelka78 2010-04-25 o godz. 18:41 0

Grzybowa napisał(a):Dzisiaj miałam bojowe zadanie a mianowicie obcinałam po raz pierwszy paznokcie Hani. I jedno co mi się nasuwa to to, że te nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami średnio mi się nadały. Są za "grube" by podejść pod płytkę paznokciową. Musieliśmy kupić cążki dla niemowląt, które sprawdziły się w 100%. Nie powiem było to bardzo ciężkie zadanie, pot po tyłku mi się lał ale dałam radę lol
o to podziwiwam ja sie zbieram i niemoge sie przemoc moze tata da sie namowic na wykonanie tego zabiegu ;)

Grzybowa 2010-04-25 o godz. 19:13 0

rachelka78 napisał(a):Grzybowa napisał(a):Dzisiaj miałam bojowe zadanie a mianowicie obcinałam po raz pierwszy paznokcie Hani. I jedno co mi się nasuwa to to, że te nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami średnio mi się nadały. Są za "grube" by podejść pod płytkę paznokciową. Musieliśmy kupić cążki dla niemowląt, które sprawdziły się w 100%. Nie powiem było to bardzo ciężkie zadanie, pot po tyłku mi się lał ale dałam radę lol
o to podziwiwam ja sie zbieram i niemoge sie przemoc moze tata da sie namowic na wykonanie tego zabiegu ;)

Został mi jeszcze pedicure ale to chyba będe musiała zrobić na śpiocha. Manicure wykonywałam podczas karmienia - wtedy Hania jest spokojna jak aniołek.
Wróciliśmy właśnie z USG bioderek - wszystko w porządku. Wizyta kontrolna za 3 tygodnie. A teraz czekam na położną środowiskową. Ciekawa jestem jej wizyty, co będzie chciała?

rachelka78 2010-04-25 o godz. 21:25 0

Grzybowa napisał(a):rachelka78 napisał(a):Grzybowa napisał(a):Dzisiaj miałam bojowe zadanie a mianowicie obcinałam po raz pierwszy paznokcie Hani. I jedno co mi się nasuwa to to, że te nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami średnio mi się nadały. Są za "grube" by podejść pod płytkę paznokciową. Musieliśmy kupić cążki dla niemowląt, które sprawdziły się w 100%. Nie powiem było to bardzo ciężkie zadanie, pot po tyłku mi się lał ale dałam radę lol
o to podziwiwam ja sie zbieram i niemoge sie przemoc moze tata da sie namowic na wykonanie tego zabiegu ;)

Został mi jeszcze pedicure ale to chyba będe musiała zrobić na śpiocha. Manicure wykonywałam podczas karmienia - wtedy Hania jest spokojna jak aniołek.
Wróciliśmy właśnie z USG bioderek - wszystko w porządku. Wizyta kontrolna za 3 tygodnie. A teraz czekam na położną środowiskową. Ciekawa jestem jej wizyty, co będzie chciała?

O matko boska a ja sie nawet jezcze nie zapisalam do przychodni zadnej, to i polozna na razie nie przylezie. Napisz koniecznie jak taka wizyta wyglada.
Jutro mamy wizyte kontrolna w przychodni przyszpitalnej z Frankiem, mam nadzieje ze wszytko bezdie w porzadku.

Gość 2010-04-25 o godz. 21:36 0

U nas już położna była. Wczoraj zgłosiłam narodziny dziecka a dzisiaj już się pojawiła. Obejrzała małego jego pępuszek, czy nie ma odparzeń żadnych po pieluszce itd. Taka rutynowa kontrola, trochę formalności wypełniła i tyle.

Grzybowa 2010-04-26 o godz. 01:46 0

Jesteśmy juz po wizycie. I powiem szczerze, że niczego nowego ta wizyta nie wniosła do mojego życia. Pani położna (wiek około 60) była w ciężkim szoku, że małżon mój przewija córeczkę i sobie radzi. Przecież to takie niemęskie ;) :D Obejrzała mieszkanie, sprawdziła warunki bytowe Haneczki i obejrzała Ją.
Jak dla mnie to takie wizyty zbytniego sensu nie mają.

matylda_zakochana 2010-04-26 o godz. 01:54 0

Grzybowa napisał(a):Jak dla mnie to takie wizyty zbytniego sensu nie mają.
Myślę to samo, pamiętam, że myślałam jak się wykręcić od tej wizyty, ale wydzwaniała do mnie przez kilka dni

Gość 2010-04-26 o godz. 18:00 0

Dzisiaj Filip zrobił nam rewolucje kupkową miał takie ciśnienie, że zasruniał nam scianę podczas przewijania :o Podniosłam pupcie przy zmianie pieluszki a tu sruuuuuu an ściankę piękny zółty wzorek.

DobraC 2010-04-26 o godz. 18:10 0

pychotka.... lol
mam wrazenie ze bede miala podobne atrakcje, zwlaszcza podobno z chlopakami ktorzy bawia sie w malarzy pokojowych tak jest ;) myslelismy na naklejenie miedzy szafka a komoda z przewijakiem kawalka wodosciernej kolorowej tapety lol

Grzybowa 2010-04-26 o godz. 18:27 0

DobraC myślę, że to dość ciekawy pomysł godny rozważenia.
Moja Haneczka też potrafi zabrudzić się po same pachy. lol

zaze 2010-04-26 o godz. 21:52 0

potajemnie czytam juz Wasz wątek
i własnie sie przerazilam ze u mnie na ewentualnej lini ognia lecacej kupy jest moja szafa...
Dodam tylko ze nie da sie jej dobrze zamknac bo mam okropnie krzywa podloge :(

patunieczka 2010-04-26 o godz. 22:07 0

musisz parawan nabyć i rozstawiać wokół... nie ma rady.

zaze 2010-04-26 o godz. 22:17 0

żeby tylko bylo miejsce na taki parawan:(
(ja wogole strasznie lubie parawany :0) )

Grzybowa 2010-04-26 o godz. 22:22 0

patunieczka napisał(a):

musisz parawan nabyć i rozstawiać wokół... nie ma rady.

Gorzej jak z tego parawanu będzie odrzut lol

zaze 2010-04-26 o godz. 22:35 0

Grzybowa napisał(a):patunieczka napisał(a):

musisz parawan nabyć i rozstawiać wokół... nie ma rady.

Gorzej jak z tego parawanu będzie odrzut lol

O rany to moze byc az tak strasznie???!!! ;)

patunieczka 2010-04-27 o godz. 13:49 0

No tak, z chłopcami jest ten dodatkowy problem
Generalnie dziewczynki są fajniejsze 8)

panna_van_gogh 2010-04-27 o godz. 16:24 0

natalia25 napisał(a):
A tak serio to ja mam pytanie z tych " dziecko dla opornych" ;)
Jak to w końcu z tymi chłopakami jest? Jak pielęgnować?Czy faktycznie wystarczy przecierać, czy trzeba coś tam odciągać? Jestem zielona w tym temacie

No wlaśnie, jak zawsze milion skrajnych opinii ;)
ale plan mamy taki ze przy przewijaniu bedziemy tylko wycierac do czysta ;)
ewentualnie w kapieli sie reszta wypłucze, a jak bedzie starszy to sie pomysli

Gość 2010-04-27 o godz. 16:41 0

A tak serio to ja mam pytanie z tych " dziecko dla opornych" Wink
Jak to w końcu z tymi chłopakami jest? Jak pielęgnować?Czy faktycznie wystarczy przecierać, czy trzeba coś tam odciągać? Jestem zielona w tym temacie Embarassed

Położna mówiła, że tylko porządnie przetrzeć i tyle no i nie odciągać napletka.

patunieczka 2010-04-27 o godz. 16:41 0

Boże jakaś nieuświadomiona jestem... o czym wy mówicie? Co odciągać?!

M. będzie to robił (cokolwiek należy robić), właśnie postanowiłam :|

Gość 2010-04-27 o godz. 16:47 0

panna_van_gogh napisał(a):natalia25 napisał(a):
A tak serio to ja mam pytanie z tych " dziecko dla opornych" ;)
Jak to w końcu z tymi chłopakami jest? Jak pielęgnować?Czy faktycznie wystarczy przecierać, czy trzeba coś tam odciągać? Jestem zielona w tym temacie

No wlaśnie, jak zawsze milion skrajnych opinii ;)
ale plan mamy taki ze przy przewijaniu bedziemy tylko wycierac do czysta ;)
ewentualnie w kapieli sie reszta wypłucze, a jak bedzie starszy to sie pomysli

też miałam taki plan...
niestety życie brutalnie go zrewidowało i apeluję do was mamusie, odciągajcie napletek i czyście zbierające się tam brudy, bo potem wasze dzieko będzie cierpieć.

panna_van_gogh 2010-04-27 o godz. 16:52 0

Lexa napisał(a):panna_van_gogh napisał(a):natalia25 napisał(a):
A tak serio to ja mam pytanie z tych " dziecko dla opornych" ;)
Jak to w końcu z tymi chłopakami jest? Jak pielęgnować?Czy faktycznie wystarczy przecierać, czy trzeba coś tam odciągać? Jestem zielona w tym temacie

No wlaśnie, jak zawsze milion skrajnych opinii ;)
ale plan mamy taki ze przy przewijaniu bedziemy tylko wycierac do czysta ;)
ewentualnie w kapieli sie reszta wypłucze, a jak bedzie starszy to sie pomysli

też miałam taki plan...
niestety życie brutalnie go zrewidowało i apeluję do was mamusie, odciągajcie napletek i czyście zbierające się tam brudy, bo potem wasze dzieko będzie cierpieć.

Powiadasz?
czyli czyscic przy kazdym przewijaniu? chusteczka czy gazikiem? woda?

Gość 2010-04-27 o godz. 17:24 0

natalia25 napisał(a):Nie można ponoć robic tego na siłę - trzeba odciągną tyle ile sie da.
I Lexo, pomóż, robic to przy każdej zmianie pieluszki, czy wystarczy raz dziennie w czasie kąpieli?

Ja nie Lexa wprawdzie ;) ale czyszczę przy kąpieli. Najłatwiej, najmniej boleśnie i niezauważalnie przechodzi :)

Gość 2010-04-27 o godz. 17:54 0

natalia25 napisał(a):Carrie napisał(a):natalia25 napisał(a):Nie można ponoć robic tego na siłę - trzeba odciągną tyle ile sie da.
I Lexo, pomóż, robic to przy każdej zmianie pieluszki, czy wystarczy raz dziennie w czasie kąpieli?

Ja nie Lexa wprawdzie ;) ale czyszczę przy kąpieli. Najłatwiej, najmniej boleśnie i niezauważalnie przechodzi :)

Taki tez mam plan 8)
I jeszcze jedno pytanie
CO to jest stulejka? Zwężenie napletka?Taki maluch może to mieć?

podpiszę się pod Carrie - wystarczy raz dziennie, najlepiej w kąpieli lub zaraz po kapieli, kiedy skóra jest zmiękczona wodą i ciepła temperaturą - wtedy łatwiej odchodzi, jest mniej niekomfortowe dla dziecka i rodzica.
a o stulejce tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Stulejka

Gość 2010-04-27 o godz. 17:58 0

panna_van_gogh napisał(a):Lexa napisał(a):panna_van_gogh napisał(a):natalia25 napisał(a):
A tak serio to ja mam pytanie z tych " dziecko dla opornych" ;)
Jak to w końcu z tymi chłopakami jest? Jak pielęgnować?Czy faktycznie wystarczy przecierać, czy trzeba coś tam odciągać? Jestem zielona w tym temacie

No wlaśnie, jak zawsze milion skrajnych opinii ;)
ale plan mamy taki ze przy przewijaniu bedziemy tylko wycierac do czysta ;)
ewentualnie w kapieli sie reszta wypłucze, a jak bedzie starszy to sie pomysli

też miałam taki plan...
niestety życie brutalnie go zrewidowało i apeluję do was mamusie, odciągajcie napletek i czyście zbierające się tam brudy, bo potem wasze dzieko będzie cierpieć.

Powiadasz?
czyli czyscic przy kazdym przewijaniu? chusteczka czy gazikiem? woda?

w kąpieli normalnie wodą i tym czym myjesz bobo i spłukać.
po kąpieli wystarczy wilgotną chusteczką do pupy
i pamiętać koniecznie, aby natychmiast po wymyciu sciągnąć z powrotem napletek w dół. Śmiałam się jak doktor mi to mówił, ale podobno jest wielu rodziców, którzy o tym zapominają, a nie wolno.

Natalia - nieodciąganie napletka (oczywiście tak jak pisałaś - na tyle, na ile jest to możliwe) może właśnie do stulejki doprowadzić.

Grzybowa 2010-04-27 o godz. 18:13 0

Oj to faktycznie dziewczynki chyba łatwiejsze są w "obsłudze" lol

U mnie znowu była ta położna środowiskowa. I cholerka jasna obudziła mnie. Miała być po 12,00 a przylazła 1,5 godziny porzed czasem kiedy to słodko odsypiałam karmienie nocne Ma jeszcze przyjść w poniedziałek. Pytam sie tylko po jaką cholerę?

Gość 2010-04-27 o godz. 18:15 0

Grzybowa, na serio nie pomagają Ci te wizyty?
może to zależy od położnej, bo moja środowiskowa była świetna, miałam zawsze do niej pytania i zawsze mi pomagała. Bardzo miło wspominam jej wizyty.

Gość 2010-04-28 o godz. 00:45 0

Lexa napisał(a):Grzybowa, na serio nie pomagają Ci te wizyty?
może to zależy od położnej, bo moja środowiskowa była świetna, miałam zawsze do niej pytania i zawsze mi pomagała. Bardzo miło wspominam jej wizyty.

Ja tez jestem zadowolona z wizyty poloznej. Bardzo fajna babka :D Odpowiedziala mi na wszystkie pytania i watpliwosci, wszystko pokazala co i jak. Byla dwa razy, a pare dni temu nawet dzwonila z zapytaniem czy wszystko wporzadku, czy sa jakies problemy, jak tam pepek i wogole ;) Takze wydaje mi sie, ze to wszystko zalezy od podejscia ;) Aha no i byla punktualna ;)

Gość 2010-04-28 o godz. 04:48 0

To już zdębiałam z tym odciąganiem....ale skoro mówicie ze należy to robić to i ja spróbuję.
Zastanawiam mnie czy to normalne że mój synek robi kupsko ok 10 razy dziennie.U Was też jest taka produkcja?

Gość 2010-04-28 o godz. 18:38 0

U nas pieluszka bez kupki to nie lada sensacja :D
Niestety małego strasznie męczą czkawki w sumie mogłam się tego spodziewać bo w brzuchu dawał mi nieźle popalić tym czkaniem. Zastanawiam się teraz jak mu pomóc bo wyraźnie biedaczysko się męczy, wszędzie znajduję tylko informacje typu (sama przyszła sama odejdzie ). Może znacie jakieś sposoby na czkawkę?

algaj 2010-04-28 o godz. 18:45 0

natalia25 napisał(a):
Pati, jak pierwszy raz usłyszałam, co będę musiała synowi robić to tez lekko zdębiałam i powiedziałam, że tylko Robert...Z tym, że on pracuje, a małego co godzinę nie dam rady mu do roboty podrzucać 8)

u mnie robi to tylko mąż 8) mnie aż boli jak na to patrzę, wiec zwykle wychodzę z łazienki ;)

Gość 2010-04-28 o godz. 22:22 0

Zawsze jak słyszę, że dziecko niby się od czkawki nie męczy to się zastanawiam kto to wymyślił i jak to sprawdził. Kubę po kilku minutach czkawki zaczyna szlag trafiać, na szczęście wystarczy, że się napije i czkawka mija bezpowrotnie. Podobno to działa na wszystkie dzieci, na pewno nie zaszkodzi sprawdzić.

Gość 2010-04-28 o godz. 22:41 0

Ja tez dostaje bialej goraczki jak Hania zaczyna miec czkawke Juz w brzuchu miala dosc czesto, a teraz najgorsze jest jak ja dopadnie po jedzeniu - to nie chce juz cycka i ma odruch wymiotny lub jak zaczyna fajnie spac i nagle sie zaczyna, wtedy czasem zaczyna plakac i po spaniu A powiedzcie mi czy zostawiacie wtedy dzieci w lozeczku czy bierzecie do pionu I tez nie wierze w to, ze dzieci czkawka nie meczy

Mała 2010-04-28 o godz. 22:47 0

pychotka napisał(a):Aha! no i chyba ewentualna rada odnosnie tego co zrobic laczy sie z tym,
czy wyznajesz "karmienie na zadanie" czy jednak chciałabyś uregulowac rytm malucha

Pragnę uregulować jego rytm ale wydaje mi się to dość trudne. Jak się przebudzi to wrzeszczy straszliwie, wkłada łapki do buzi wysuwa język z buźki no wszystko wskazuje na to że chce jeść. Przystawiam go wtedy i zazwyczaj ciągnie ok 20 min jedną pierś. Szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem jak to zrobić żeby jadł co 2,5-3h

Moge sie powymadrzac? Moge, moge? :)
Moim zdaniem dziecko samo ustala sobie rytm. U nas trwalo to okolo 2,5-3 miesiecy. Potem byla niesamowicie przewidywalna. Takze, spokojnie i cierpliwosci 8)
Polecam wam zapisywac sobie godziny snu dziecka i karmienia (plus z ktorej piersi). Widac wtedy, jak czesto podczas calej doby dziecko je i latwiej wychwycic jakas regularnosc. Zwlaszcza na poczatu, kiedy mama jest jeszcze dosc zdezorientowana (przynajmniej ja bylam strasznie; zapominalam, z ktorej piersi karmilam Mloda ostatnio...).

Mała 2010-04-28 o godz. 22:51 0

pychotka napisał(a):Zastanawiam mnie czy to normalne że mój synek robi kupsko ok 10 razy dziennie.U Was też jest taka produkcja?
Moja kolezanka (ma synka) opowiadala mi, ze praktycznie przy kazdym przewijaniu w pieluszce byla kupka. Maly po prostu jak puszczal baczki, to jednoczesnie robil kupe. Trzeba pamietac, zeby przewijac malucha jak najszybciej, bo kupa bardziej i szybciej odparza niz mocz.

Gość 2010-04-29 o godz. 16:59 0

O rany czy ja bede wiedziala jak pielegnowac ten caly napletek ?
Dlatego tak bardzo krytykuje mnie moj pediatra, bo nie wyrazilam zgody na obrzezanie a robi sie to standardowo w usa. Chce zeby moj synek nie byl inny niz polskie dzieci...

Grzybowa 2010-04-30 o godz. 04:03 0

Lexa napisał(a):Grzybowa, na serio nie pomagają Ci te wizyty?
może to zależy od położnej, bo moja środowiskowa była świetna, miałam zawsze do niej pytania i zawsze mi pomagała. Bardzo miło wspominam jej wizyty.

No właśnie nie bardzo i szczerze tego żałuję. Moja położna (wiek około 60 -tki, nie pracująca od X lat w szpitalu) powiedziała mi np. że kikut pępka pielęgnować 96 % sirytusem. Na moje pytanie czy nie poparzy to skóry dzieciątka powiedziała, że może ją trochę poszczypać skóra. Było to dla mnie całkowitym zaskoczeniem bo w szpitalu jak i w szkole rodzenia mówili nam o 70% spirytusie. Nawet moja ciotka farmaceutka potwierdziła moje obawy. A to jedna z wielu jej propozycji 8)

No i muszę się pochwalić. Byliśmy wczoraj z mężem na ślubie mojej siostry. Hania została z babcią. I była bardzo grzeczna. Cycuś co 3 godzinki a ostatnie karmienie miałam o 2,30. Potem córcia pozwoliła nam pospać do 9,45. Byłam w szoku i odrazu jak się przebudziłam to zerwałam się z łóżka by sprawdzić czy wszystko z nią ok. A moja córcia słodko sobie spała :D

Rysiaczka 2010-04-30 o godz. 04:06 0

Witam wszystkie mamuśki, z całego serca wam gratuluję!

Po powrocie ze szpitala byłam strasznie czasowo rozbita. Bo jak to w szpitalu ciągle coś wypadało i trudno mi było mniej więcej ustalić pory karmienia i spania małego. Dopiero teraz powoli jakoś sobie wszystko z Tobiaszem porządkujemy ale i tak w głowie tysiące pytań bez odpowiedzi.
Tak więc cieszę się, że tu jestem no bo razem raźniej i łatwiej nam będzie przebrnąć przez trudy macierzyństwa.

Grzybowa 2010-04-30 o godz. 04:07 0

Rysiaczka napisał(a):Tak więc cieszę się, że tu jestem no bo razem raźniej i łatwiej nam będzie przebrnąć przez trudy macierzyństwa.
No właśnie o to chodzi. Razem raźniej!! lol

Gość 2010-04-30 o godz. 05:08 0

Grzybowa napisał(a):Moja położna (wiek około 60 -tki, nie pracująca od X lat w szpitalu) powiedziała mi np. że kikut pępka pielęgnować 96 % sirytusem.
Moja polozna (swoja droga super babka) tez mi tak doradzila (zreszta czytalam o tym gdzies w necie tez), zeby pierwsze 3 dni w domu uzywac spirytusu 96% a dopiero pozniej rozcienczyc. Podobno duzo lepiej kikut obsycha, a poza tym to smaruje sie kikut i pod nim, a nie skore wokol pepka :)

panna_van_gogh 2010-04-30 o godz. 15:37 0

natalia25 napisał(a):monika77 napisał(a):O rany czy ja bede wiedziala jak pielegnowac ten caly napletek ?
Dlatego tak bardzo krytykuje mnie moj pediatra, bo nie wyrazilam zgody na obrzezanie a robi sie to standardowo w usa. Chce zeby moj synek nie byl inny niz polskie dzieci...

a ja w związku z tymi wszystkimi historiami byłabym wdzięczna za taki zabieg ;)

Pare moich koleżanek zdecydowało się na ten krok u swoich synków i nie ma to nic wspólnego z religią ;)

A w dodatku Synowe beda im za to niesamowicie wdzieczne ;)
(ja tez bym chetnie obrzezała, ale Bartek zagrozil, ze sie ze mna rozwiedzie )

panna_van_gogh 2010-04-30 o godz. 17:52 0

natalia25 napisał(a):panna_van_gogh napisał(a):natalia25 napisał(a):monika77 napisał(a):O rany czy ja bede wiedziala jak pielegnowac ten caly napletek ?
Dlatego tak bardzo krytykuje mnie moj pediatra, bo nie wyrazilam zgody na obrzezanie a robi sie to standardowo w usa. Chce zeby moj synek nie byl inny niz polskie dzieci...

a ja w związku z tymi wszystkimi historiami byłabym wdzięczna za taki zabieg ;)

Pare moich koleżanek zdecydowało się na ten krok u swoich synków i nie ma to nic wspólnego z religią ;)

A w dodatku Synowe beda im za to niesamowicie wdzieczne ;)
(ja tez bym chetnie obrzezała, ale Bartek zagrozil, ze sie ze mna rozwiedzie )

jak wczoraj poruszyłam temat, to myślałam, że będę spać na kanapie w salonie lol Oburzenie u faceta w tym temacie może nie znac granic 8)

Grzybowa 2010-05-02 o godz. 20:13 0

Dzisiaj mija 2 tydzień odkąd Haneczka jest z nami. Ale ten czas zapitala Poza tym to właśnie na dzisiaj miałam termin porodu. I przyznam szczerze, że sie bardzo cieszę, że córcia nasza tak nas zaskoczyła i zechciała trochę wcześniej opuścić maminy brzuch. Bo pewnie siedziałabym jak na szpilkach wypatrując jakichkolwiek objawów zbliżającego się porodu.
A tymczasem z dziecięciem juz się trochę zapoznaliśmy, wchodzę już w ciuchy przedciążowe i cieszę się tym co mam lol
Gdyby tylko jeszcze była pogoda do spacerów to byłoby super bo dotychczas byliśmy tylko na jednym spacerze

Rysiaczka 2010-05-03 o godz. 02:12 0

No właśnie kicha z tą pogodą, na spacer nie bardzo a w domu strasznie mi się nudzi.
Dzisiaj byliśmy u pediatry. Mały prawidłowo przybiera na wadze waży 3600 :D a tak się matrwiłam, że z tego mojego pokarmu nic nie będzie.

Chcieliśmy sprawdzić jaki mały ma poziom bilirubiny tak dla spokoju, ponieważ jest jeszcze trochę zażółcony no i jakaś franca nie umiała się wkłuć Nie dość, że synek ma strasznie pokłutą główkę bo miał już tyle razy pobieraną tą krew w szpitalu to jeszcze dzisiaj na darmo zadawała mu ból. Tak mi go było szkoda, że płakałam razem z nim
Kazała przyjechać jutro bo stwierdziła, że inna babka na pewno tą krew pobierze i teraz nie wiem czy jechać, żeby kolejny raz go krzywdzili? No bo jaką mam gwarancję, że jutro się uda.
Wiem, że ważne jest aby sprawdzić te wyniki z krwi ale już nie mogę patrzeć na te jego siniaki na głowie :(

Grzybowa 2010-05-03 o godz. 04:37 0

O raju! U Hani jak pobierali krew z pięty na fenuloketurię to aż serce mi pękało z rozpaczy. A tu z główki - Rysiaczka współczuje bo to traumatyczne przeżycie nie tylko dla dzieciątka ale i dla mamy :usciski:

Gość 2010-05-03 o godz. 11:36 0

panna_van_gogh napisał(a):natalia25 napisał(a):monika77 napisał(a):O rany czy ja bede wiedziala jak pielegnowac ten caly napletek ?
Dlatego tak bardzo krytykuje mnie moj pediatra, bo nie wyrazilam zgody na obrzezanie a robi sie to standardowo w usa. Chce zeby moj synek nie byl inny niz polskie dzieci...

a ja w związku z tymi wszystkimi historiami byłabym wdzięczna za taki zabieg ;)

Pare moich koleżanek zdecydowało się na ten krok u swoich synków i nie ma to nic wspólnego z religią ;)

A w dodatku Synowe beda im za to niesamowicie wdzieczne ;)
(ja tez bym chetnie obrzezała, ale Bartek zagrozil, ze sie ze mna rozwiedzie )

no wlasnie ...moje amerykanskie kolezanki nasmiewaja sie ze mnie, ze zadna dziewczyna go nie bedzie chciala :( . Ale jak to mowi moja mama, obciac to nie problem, ciach i po robocie....
Myslalam o tym miesiacami, nie wiem gdzie zostaniemy na stale. Bedzie starszy , niech sam decyduje.

Gość 2010-05-03 o godz. 13:04 0

Mała napisał(a):pychotka napisał(a):Aha! no i chyba ewentualna rada odnosnie tego co zrobic laczy sie z tym,
czy wyznajesz "karmienie na zadanie" czy jednak chciałabyś uregulowac rytm malucha

Pragnę uregulować jego rytm ale wydaje mi się to dość trudne. Jak się przebudzi to wrzeszczy straszliwie, wkłada łapki do buzi wysuwa język z buźki no wszystko wskazuje na to że chce jeść. Przystawiam go wtedy i zazwyczaj ciągnie ok 20 min jedną pierś. Szczerze powiedziawszy nie bardzo wiem jak to zrobić żeby jadł co 2,5-3h

Moge sie powymadrzac? Moge, moge? :)
Moim zdaniem dziecko samo ustala sobie rytm. U nas trwalo to okolo 2,5-3 miesiecy. Potem byla niesamowicie przewidywalna. Takze, spokojnie i cierpliwosci 8)
Polecam wam zapisywac sobie godziny snu dziecka i karmienia (plus z ktorej piersi). Widac wtedy, jak czesto podczas calej doby dziecko je i latwiej wychwycic jakas regularnosc. Zwlaszcza na poczatu, kiedy mama jest jeszcze dosc zdezorientowana (przynajmniej ja bylam strasznie; zapominalam, z ktorej piersi karmilam Mloda ostatnio...).

ja zapominałam, które ziecko nakarmiłam i też musiałam zapisywać co do rytmu ok. 3 m-ca u mnie również się ułożyły i do tej pory maja stały rytm i tak jak Mała napisała sa niesamowicie przewidywalne;

panna_van_gogh 2010-05-03 o godz. 14:33 0

Aga napisał(a):Mała napisał(a):Polecam wam zapisywac sobie godziny snu dziecka i karmienia (plus z ktorej piersi). Widac wtedy, jak czesto podczas calej doby dziecko je i latwiej wychwycic jakas regularnosc. Zwlaszcza na poczatu, kiedy mama jest jeszcze dosc zdezorientowana (przynajmniej ja bylam strasznie; zapominalam, z ktorej piersi karmilam Mloda ostatnio...).
ja zapominałam, które ziecko nakarmiłam i też musiałam zapisywać co do rytmu ok. 3 m-ca u mnie również się ułożyły i do tej pory maja stały rytm i tak jak Mała napisała sa niesamowicie przewidywalne;

Ja mam taki zeszyt na pamiatke od mojej mamy :)
z ktorej piersi jadłam, o ktorej, czy była potem pełna pielucha ;)
pozniej ile sztucznego wydoiłam, jak wrociła do pracy i zajmowała sie mna Babcia (dzieki temu Mama wiedziała co zjadłam)

sama zamierzam prowadzic cos takiego w zeszycie,
w ktorym teraz mam wycinki z gazet odnosnie pielegnacji i zywienia malucha do 1 roku zycia :D

fjona 2010-05-03 o godz. 17:07 0

potwierdzam z tym zeszytem to super sprawa! karmienie, jak długo, sen. nowe umiejętności, zęby! słowem wszytsko zapisywałam :)
nawet kiedy kupe robił bo to tez się okazało reguralne wiec wiedziałam potem kiedy oczekiwac bomby :)
jak zaczyna się wprowadzać stałe produkty to tez super sprawa bo jak coś uczulało albo zatwardzało to szybko można było ustalić co.
polecam!

Gość 2010-05-03 o godz. 20:37 0

Gdyby tylko jeszcze była pogoda do spacerów to byłoby super bo dotychczas byliśmy tylko na jednym spacerze Crying or Very sad
Ja z małym śmigam an spacery codziennie i wszystko jest Ok. Grzybowa może jednak spróbuj z nią wychodzić.
Byliśmy dzisiaj an wizycie u pediatry. Filip w ciągu 2 tygodni przybył na wadze 600g więc spory z niego chłopczyk :D
Czy Wy przestrzegacie rygorystycznie diety tzw. matki karmiacej ;) czy jecie tak jak wcześniej?

Rysiaczka 2010-05-03 o godz. 21:40 0

pychotka napisał(a):Czy Wy przestrzegacie rygorystycznie diety tzw. matki karmiacej ;) czy jecie tak jak wcześniej?
Diety przestrzegam bardzo bo na samą myśl, że mały mógłby dostać kolki dostaję gęsiej skóry.
Jałowe to jedzenie no ale za to chudnę w oczach, tak więc coś za coś.

Co do zeszytu, to potwierdzam. Też wszystko zapisuję bo staram się karmić regularnie i w ten sposób wiem ile śpi i kiedy obudzi się na karmienie.

Grzybowa 2010-05-03 o godz. 23:18 0

Ja staram sie jeść normalnie aczkolwiek unikam pewnych rzeczy tj. czosnek, cebula, fasola itp.
Dzisiaj byliśmy na pierwszej wizycie u pediatry. Mała wróciła do swojej wagi urodzeniowej. Waży 3100 g więc w ciągu 2 tyg przytyła na maminym cycku 230 gramów. Najgorsze jest to, że mam jakiś naciek zapalny na udzie i prawdopodobnie bez antybiotyku się nie obejdzie. Z racji tego, że jestem uczulona na Penicylinę i pochodne (w miarę bezpieczny antybiotyk dla dzieci) będę musiała odstawić Hanię na czas brania leków (min. 5 dni) i cholernie się tego boję, że nie będzie chciała ponownie ssać z cycka. Czy któraś z mam miała takie przeżycia?? Pocieszcie mnie bo cholernie mi zależy na karmieniu piersią

Gość 2010-05-03 o godz. 23:39 0

Rysia a właściwie to co jesz przy karmieniu. Ja zaczynam mieć taką fobię, że mi nic nie wolno, bo małemu może to zaszkodzić.

panna_van_gogh 2010-05-03 o godz. 23:50 0

mo_nicka napisał(a):Rysia a właściwie to co jesz przy karmieniu. Ja zaczynam mieć taką fobię, że mi nic nie wolno, bo małemu może to zaszkodzić.
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=53829

Grzybowa 2010-05-04 o godz. 02:16 0

Wakacyjne Mamuśki:
1. Bialaa – Piotr i Paweł, 6. czerwca, godz. 15. 00
2. Rysiaczka - Tobiasz, 20. czerwca, godz. 21.50, 3300 g, 51cm
3. Rschelka 78- Franek 23 czerwca godz. 4:16, 3635g, 58 cm
4. Grzybowa - Hania, 27. czerwca, godz. 13.13, 3140g, 52 cm
5. Pychotka – Filip, 28. czerwca, godz. 15.15, 3250 g, 51cm
6. Mo_nicka - Nikodem, 30. czerwca, godz. 20.30, 3500g, 54cm
7. Mrówka - Kornelia, 9 lipca, godz. 15.00, 3000g, 53cm
8. Natalia25 - Feliks, 11 lipca, godz. 12.20, 3500g, 55cm

mamy, które pominęłam acz nieświadomie proszę o w/w info na PW :D

Rysiaczka 2010-05-04 o godz. 03:47 0

mo_nicka napisał(a):Rysia a właściwie to co jesz przy karmieniu. Ja zaczynam mieć taką fobię, że mi nic nie wolno, bo małemu może to zaszkodzić.
Mam to samo. Ostatno nawet złapałam za gumę do żucia i od razu myśl w głowie czy małemu ta mięta nie zaszkodzi
Jem tylko gotowane, z mięs przeważnie drób, z zup to tylko rosół a na śniadanie i kolację kanapki, na które już patrzeć nie mogę.
W zasadzie to nie wiem co już wymyślać bo w zasadzie jem to samo na okrągło, bleeee. Ale ze trachu przed kolkami to chyba inne rzeczy zacznę wprowadzać dopiero jak mały skończy trzy miesiące.

matylda_zakochana 2010-05-04 o godz. 12:31 0

Z kolkami to chyba bardziej od dziecka zależy niż od tego co zjecie. Powoli można wprowadzać nowe rzeczy i czekać na reakcje dziecka. Ja jadłam prawie wszystko i Franka może raz brzuszek zabolał, ale sama nie wiedziałam, czy to brzuszek, czy może ma chwilkę marudzenia.
Na wszelkie brzuszkowe kłopoty Plantex polecam. Jest chyba od 2 tygodnia.

Grzybowa 2010-05-04 o godz. 18:35 0

Dzisiaj oskalpowałam Hani 3 place u rąk :chlip: Mała poruszyła się podczas obcinania i niestety krew się polała a wraz z nią moje łzy. Ryczałam jak głupia . Dlaczego muszę popełniac błędy kosztem mojego niewinnego dzieciątka??

Do tego ciągle ryczę z bólu i obawy, że chyba jednak może zakończyć się nasza przygoda z karmieniem cyckiem. Bozzzzsze jaką jestem beznadziejną matką :chlip:

DobraC 2010-05-04 o godz. 18:41 0

Grzybowa.... spokojnie kochana. bledy zdarzaja sie najlepszym a nie zdarzaja tylko tym co nic nie robia... napewno nic sie nie stalo, poboli i przestanie.. i NAPEWNO NIE JESTES BEZNADZIEJNA MATKA nie wolno Ci nawet tak pisac, o mysleniu nie wspomniajac

matylda_zakochana 2010-05-04 o godz. 18:52 0

Grzybowa, nie martw się, ja Franka też kilka razy skaleczyłam przy obcinaniu paznokci, ale jakoś trzeba to zrobić, najłatwiej by było pod mikroskopem, bez dziecka.

Każda kobieta chcialaby karmić dziecko piersią, ale butelką też można dobrze karmić. Miłość jest najważniejsza, i spokój, który możesz dziecku dać, więc otrzyj łzy i będzie ok, na pewno jesteś dla swojego dziecka najlepszą mamą :)

Mała 2010-05-04 o godz. 19:51 0

Grzybowa, a probowalas pic melise? Mi to doradzila kolezanka - mama z wiekszym stazem - pilam na poczatku chyba 2-3 dziennie i bylam duzo spokojniejsza. Warto sprobowac.

I nie denerwuj sie skaleczeniami. Szybko sie zagoi a dziecko zapomni. I nie jestes zla matka. Jestem mloda matko, poczatkujaca. Moga ci sie przytrafiac bledy i beda sie przytrafiac - to ci gwarantuje. Ale masz do tego prawo. Trzymaj sie :)

Grzybowa 2010-05-04 o godz. 19:55 0

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Zauważyłam, że ostatnio jakaś płaczliwa jestem. Czyżby jakiś baby blues się zaczynał?

Mała 2010-05-04 o godz. 19:58 0

Grzybowa napisał(a):Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Zauważyłam, że ostatnio jakaś płaczliwa jestem. Czyżby jakiś baby blues się zaczynał?
Hormony, kochana, hormony...
U mnie szalaly jak wsciekle...
I plakalam baaardzo czesto. Nawet bez powodu.

rachelka78 2010-05-04 o godz. 20:21 0

Mała napisał(a):Grzybowa napisał(a):Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Zauważyłam, że ostatnio jakaś płaczliwa jestem. Czyżby jakiś baby blues się zaczynał?
Hormony, kochana, hormony...
U mnie szalaly jak wsciekle...
I plakalam baaardzo czesto. Nawet bez powodu.

Plakanie to malo powiedziane, ja wylam jak glupia bezpowodu kilka razy dziennie. Juz mi troche przeszlo, ale jeszcze mam chwile zwatpienia i poplakuje sobie w samotnosci
Ale tlumacze sobie ze to hormony i przejdzie, takze sciskam Cie mocno i na pewno bedzie lepiej :usciski:

Rysiaczka 2010-05-04 o godz. 21:27 0

Grzybowa nie przejmuj się, jesteśmy dopiero na początku drogi bycia mamą i niestety na błędy musimy być przygotowane. Ściskam.

U mnie płacz jest na początku dziennym, czasami po prostu już nie daje rady. Dzisiaj w nocy miałam załamkę. Wstawałam do małego nieprzytomna, marząc tylko o nakarmieniu, odstawieniu go do łóżeczka i położeniu się z powrotem spać a on za każdym razem wywijał mi numer.
I tak mam obsikaną ścianę, obsrany dywan i prawie wszystkie komplety ciuszków a ja nie wyglądałam lepiej. Nie dość, że zaczął strasznie marudzić przy przewijaniu wiercąc się i lądując nogami w pełnym pampersie to jeszcze za każdym razem raczył mnie niespodzianką w postaci fontanny siuśków czy kupy

Macie jakiś sposób na czkawkę?
Kiedy mały słodko zasypia nagle pojawia się to cholerstwo i mogę zapomnieć o spaniu. To minie?

Grzybowa 2010-05-05 o godz. 01:18 0

Hanka też ma często czkawkę. Czasem ją noszę na ramieniu, czasem dopajam cyckiem a czasem zostawiam w łóżeczku.
Czy któryś z w/w sposóbów jest skuteczny? Trudno powiedzieć bo w końcu i tak czkwawka mija :D

Gość 2010-05-05 o godz. 01:22 0

Kiedy mały słodko zasypia nagle pojawia się to cholerstwo i mogę zapomnieć o spaniu. To minie?
Mam ten sam problem zresztą już wcześniej pytałam czy zna ktoś sposób an to cholerstwo

Mała 2010-05-05 o godz. 01:59 0

pychotka napisał(a):Kiedy mały słodko zasypia nagle pojawia się to cholerstwo i mogę zapomnieć o spaniu. To minie?
Mam ten sam problem zresztą już wcześniej pytałam czy zna ktoś sposób an to cholerstwo

U nas tylko pomaga podanie czegos do picia. Jak Ania byla malutka - piers. Jak starsza - woda z kubeczka.

Grzybowa 2010-05-06 o godz. 02:37 0

Natalia25 witaj w wątku i dzięki za słowa pocieszenia. :D