Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Zdrowie » Choroby i leczenie

Liberales 2013-06-04 o godz. 21:09, liczba odsłon 77713 0

Jak walczyć z gradówkami?

Takowe zrobiły mi się w obu oczach. Jedna na dolnej powiece, w drugim oku na górnej. Byłam z nimi w szpitalu jeszcze przed strajkami. Zapisali antybiotyk w maści i kroplach i kazali stosować 2 tygodnie, a jak nie zniknął kazali zapisać się na usunięcie. Efekt taki że urosły jak balony, więc teraz wyglądam jakbym miała obitego ryja, a zapisy na zabieg są praktycznie na wrzesień. Pomyślałam że może prywatnie to ciachnąć, ale nie wiem w sumie na czym to polega i czy czekać jednak na szpital??Ktoś walczył z gradówkami??dzięki z góry za info.

Odpowiedzi (31) | Kategoria: Zdrowie :: Choroby i leczenie | Ostatnia odpowiedź: 2013-07-19, 07:10:04

Tagi: ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Street Spirit 2013-06-04 o godz. 22:09 0

Ja też z nimi walczę od jakiegoś czasu. Lekarz przepisał mi antybiotyk w kroplach i w maści (pewnie to samo co tobie). Kazał zużyć do końca. Jak nie pomoże (a powiedział, że jest duża szansa, że nie pomoże, bo mi już duża urosła) przyjśc jeszcze raz - na zmianę leków oraz wprowadzenie tzw. gorących okładów (nie wiem z czego, ale to podobno ma lepsze efekty). Dopiero jak ten drugi etap nie pomoże zapisać się na wycięcie. Aha nakłuł mi też gradówkę igłą - podobno jest szansa, że się szybciej wyleczy dzięki temu.

Liberales 2013-06-05 o godz. 06:47 0

W nocy jedna w końcu pękła. Ale nie liczę że ta druga też mi pęknie bo jest znacznie dłużej i zrobiła się twarda. A co do ciepłych okładów to mi kazali wlewać ciepłą wodę do butelki i tym grzać. Ja wlewałam do Julkowej butelki i grzałam tak po 15 minut. Nic więcej raczej się nie wymyśli. Przynajmniej jedno cięcie mniej :D

Gość 2013-06-07 o godz. 02:19 0

Ja też miałam problem z gradówkami.
Co gorsze antybiotyk, nagrzewanie, nakłuwanie sprawdzały się tylko na krótką metę bo gradówki ciągle się odnawiały.
Zdecydowałam się wreszcie na zabieg chirurgiczny.Znieczulenie miejscowe.
Lekarz naciął gradówkę i wyłyżeczkował, założył szew.
Goiło się ok.1,5 tyg przez ten czas miałam siniaka jakby mi ktos oko podpił.
Po tygodniu zdjęli mi szwy.Pomogło.Gradówki juz się nie odnawiają.
Zabieg jest o tyle nieprzyjemny,że widzisz wszystko, no i potem trochę boli.Ale warto pocierpieć żeby mieć spokój.

Liberales 2013-06-28 o godz. 07:15 0

Mam jutro zabieg. Kurcze trochę mnie zmartwiłaś tym siniakiem przez 1,5 tygodnia, bo w następną sobotę mamy chrzest Julki Wygląda na to, że pójdę z sinym okiem

Gość 2013-06-28 o godz. 07:33 0

Ja po zabiegu nie miałam żadnego siniaka.

Gość 2013-06-28 o godz. 08:20 0

Gdzie najlepiej usunąć gradówkę , mój narzeczony właśnie ma !

Liberales 2013-06-28 o godz. 17:43 0

Skrzacik napisał(a):Ja po zabiegu nie miałam żadnego siniaka.
Hmmm czyli jest szansa, że nie będzie żadnego siniaka :)

A może to zależy, gdzie jest umiejscowiona gradówka??Ja mam jdną na dolnej powiece i jest ogromna, a druga mniejsza na drugim oku i na górnej powiece

Gość 2013-06-28 o godz. 18:00 0

Liberales napisał(a):Skrzacik napisał(a):Ja po zabiegu nie miałam żadnego siniaka.
Hmmm czyli jest szansa, że nie będzie żadnego siniaka :)

A może to zależy, gdzie jest umiejscowiona gradówka??Ja mam jdną na dolnej powiece i jest ogromna, a druga mniejsza na drugim oku i na górnej powiece

ja miałam na dolnej powiece średniej wielkości, skóra pod okiem jest delikatniejsza tak mi to tłumaczył lekarz

Liberales 2013-06-28 o godz. 19:32 0

DAGMARA napisał(a):Liberales napisał(a):Skrzacik napisał(a):Ja po zabiegu nie miałam żadnego siniaka.
Hmmm czyli jest szansa, że nie będzie żadnego siniaka :)

A może to zależy, gdzie jest umiejscowiona gradówka??Ja mam jdną na dolnej powiece i jest ogromna, a druga mniejsza na drugim oku i na górnej powiece

ja miałam na dolnej powiece średniej wielkości, skóra pod okiem jest delikatniejsza tak mi to tłumaczył lekarz

kurcze...to pewnie nie obejdzie się :|

Ale czy po tygodniu nadal granatowy??Czy był jaśniejszy??

Gość 2013-06-28 o godz. 20:25 0

Liberales napisał(a):DAGMARA napisał(a):Liberales napisał(a):Skrzacik napisał(a):Ja po zabiegu nie miałam żadnego siniaka.
Hmmm czyli jest szansa, że nie będzie żadnego siniaka :)

A może to zależy, gdzie jest umiejscowiona gradówka??Ja mam jdną na dolnej powiece i jest ogromna, a druga mniejsza na drugim oku i na górnej powiece

ja miałam na dolnej powiece średniej wielkości, skóra pod okiem jest delikatniejsza tak mi to tłumaczył lekarz

kurcze...to pewnie nie obejdzie się :|

Ale czy po tygodniu nadal granatowy??Czy był jaśniejszy??

pod koniec był żółto-zielony
mam nadzieję ,że u Ciebie obejdzie się jednak bez sińca

Gość 2013-06-28 o godz. 22:18 0

Ja miałam na górnej, więc może dlatego nie było siniaka. Trzymam kciuki za zabieg. :)

Liberales 2013-06-29 o godz. 03:17 0

No i dupa...nic mi nie cieli bo okazało się że mam stan zapalny...teraz przez 2 tygodnie musze wyleczyć zapalenie a dopiero potem mi ciachną
Ale lekarka powiedziała że kwestia siniaka to sprawa indywidualna.

Liberales 2013-07-14 o godz. 19:34 0

Jestem po...

Oko no cóż...wygląda jak śliwa, ale gradówka była ogromna wiec można było się spodziewać takiego efektu
W sumie nie boli, ale jest strasznie zapuchnięte..Nie zakładali mi szwu tylko samo ma się zasklepić. Z tego wszystkiego najgorsza była chyba klamra wywijająca powiekę

Ale żyję i mam się co raz lepiej ;)

Liberales 2013-07-19 o godz. 06:27 0

Mam pytanie do dziewczyn które usuwały gradówki.....Śliwka już prawie zeszła, ale opuchlizna wciąż jest...w sumie moje oko wygląda dokładnie jak przed zabiegiem też tak miałyście??kiedy zeszła wam całkowicie opuchlizna??Bo mam nadzieje, że nie zostanie mi tak na zawsze :|

lok 2013-07-19 o godz. 06:30 0

miałam usuwaną gradówke na żywca dzień temu strasznie boli została mi czerwona krecha ale mowią ze zejdzie mam jakas masc do oka trzeba puszczac

Klaudia xD 2013-07-19 o godz. 06:32 0

Cześć Klaudia jestem mam usuwaną gradowkę w czwartek 29.11.09 i bardzo się boje!!! Czy mozecie mi powiedziec czy bedzie mnie to bardzo bolało !? Mam 14 lat i boje sie jak cholera ! Mięczak ze mnie !!! POMOCY

kathi_21 2013-07-19 o godz. 06:35 0

gradówki mam od roku ale dopiero dziś wreszcie dowiedziałam się co to jest ale nie od żadnego lekarza jak byłam jakiś czas temu u okulistki to stwierdziła że to alergia, ale jej nieuwierzyłam, i pyta lam dalej, i dopiero dzisiaj moja ciotka mi powiedzała o tym.
Mam większą na prawym oku i mniejszą na lewym na górnych powiekach.

Chciałam się dowiedzieć gdzie trzeba się zapisać zeby to usunąć i ewentualnie czy się za to płaci (ile?)

sussanne 2013-07-19 o godz. 06:39 0

Witam.Moja 15-letnia córka miała dziś usuwaną gradówkę.Miała ją na górnej powiece ,w zewnetrznym kąciku oka. Wcześniej żadne domowe sposoby i maści nie dały rezultatu. Zabieg trwał 30 min. Najpierw okulista znieczulił powieke zastrzykiem wykonanym w okolicy końca brwi.Po chwili wywinął powiekę i zrobił wewnatrz naciecie,próbował usunąć gradówkę ,ale podobno przyrosła i musiał usuwać ja jednak po stronie zewnetrznej. Musiał również naciąc kącik oka.Potem założył szwy i jeszcze krople,maści i opatrunek.Szwy do zdjecia za kilka dni.Wszystko to wiem z relacji córki. Tylko zastrzyk jest mało przyjemny.Reszta nic,a nic nie boli.I nic sie nie widzi,nie wiemy czy to zasługa znieczulenia,czy kropelek.Ponieważ znieczulenie dosc krotko dziala,około 15 min,to córka narzekała ,ze czuła szycie,ale to mozna powiedziec lekarzowi i doda znieczulenie.Ona juz nie chciała. Wywijania powieki tez nie czuc. Przez cały zabieg tylko lekkie dotykanie. Corka najbardziej obawiała sie tego,ze bedzie wszystko widziec,ruszać okiem.mrugać,no i tego wywijania.A okazało sie ,ze niczego nie czuc ,nic nie widac ,tak jakby oko było nieczynne.Jedyny minus.to dosc silny ból po zabiegu.Teraz tez leży i cierpi.Mysle,ze jutro bedzie lepiej:) powodzenia

monique26 2013-07-19 o godz. 06:41 0

bardzo proszę powiedz mi susanne gdzie Twoja córka miała usuwaną tą gradówkę. Bardzo mi na tym zależy, mam swoje wesele za 3 miesiące, a od 5 miesięcy chodzę z wielką gradówą na oku, a okuliści do któych chodzę przepisują mi tylko jakieś maści które w ogóle mi nie pomagają. Napisz mi też proszę do jakiego okulisty chodziła córka.
Będe bardzo wdzięczna

kathi_21 2013-07-19 o godz. 06:43 0

to tak jak ja mi okulisa powiedział że to uczulenie.
z jednego oka jedna mi zeszła bo była nieduża ale na drugim oku mam wielgaśną prawie od roku i chciałabym to "uczulenie" usunąć.

sussanne 2013-07-19 o godz. 06:45 0

Witam:) Córka miala usuwaną gradówkę w Warszawie w przychodni Damiana,przez okulistę p.Dzikowskiego. Zabieg był prywatny i kosztował 500 zł,bo na zabieg na oddziale okulistyki w szpitalu na ul.Niekłańskiej trzeba czekać wiele miesięcy. Po trzech dniach opuchlizna zeszła całkowicie,ale została żółto-fioletowa sliwka.Za tydzień wyjęcie szwu.Ból byl praktycznie tylko pierwszego dnia,nastepnego juz duzo,duzo mniejszy.Spokojnie wystarczy ibuprom lub apap. Noc po zabiegu z opatrunkiem na oku córcia przespała doskonale. Jesli jeszcze jakies informacje sa potrzebne...pytajcie:) pozdrawiam

kwazimodo88 2013-07-19 o godz. 06:48 0

hej
tez mam problem z gradowka. mam ja od 2 miesiecy. Po tygodniu kompresów cieplych poszlam na ostry dyżur. Tam pani doktor kazała mi przykładać jajo gorące i przepisała maxitrol. Po miesiacu nie znikło poszłam do inneg lekarza ale prywatnie bo na nfz to oczywiscie dostac sie nie mozna. Tam dostałam krople Tobradex. Lekarz stwierdził że tamto co miałam wcześniej sie nie nadaje i żebym spróbowała tego. W ciągu miesiaca zniknie. Nie zniknelo wiec zaczęłam szukać kliniki na własna reke gdzie od razu usuwają. No i niestety co lekarz to daje mi inne masci twierdzac ze poprzedni dal zle i nic nie pomaga a zaczelo mi rosnac. dzisiaj bylam w zakladzie opieki zdrowotnej IZIS na marszałkowskiej 55/73.Tam zostały mi przepisane kolejne leki. Tłumacze jej ze lecze sie i co lekarz to co innego mówi i inne masci przepisuje. Tam usłyszałam za jest za gorąco i przy takiej temperatzurze żaden lekarz sie nie podejmie. I ze mam to dalej leczyć. Tłumacze jej ze lecze sie i co lekarz to co innego mówi. No OK to pytam się kobiety kiedy moge sie zglosic jak sie ochlodzi? Okazało sie, ze mi nie usuną, bo nie ma pielęgniarek, bo wszystkie się pozwalniały i że mam sobie szukac innego lekarza. (NA DRZWIACH WEJSCIOWYCH PISZE DUŻYMI LITERAMI : USUWANIE GRADÓWEK) jak się zapisywałam to odrazu mówiłam w recepcji , że z gradówką do usunięcia. Nikt mnie nie raczyl poinformować o tym że takich zabiegów nie robią! Ostrzegam innych przed wizytą w tym miejscu za które jeszcze placi się 100 zł przed wejsciem do lekarza;\ Zapisałam sie teraz do kliniki MAVIT. Ale wizyta dopiero 21.07 w między czasie jeszcze spróbuje do tej Damiana. Ehh leczenie sie w tym kraju to horror

martusw0w 2013-07-19 o godz. 06:50 0

Hej mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda. Mam 15 lat, ponad pól roku temu, może to było nawet rok temu zauważyłam na swoim oku guzik, albo jakby taką żyłkę, dotykając nie bolała, ani nie miałam problemu ze wzrokiem. Mam bardzo duże oczy (http://wd8.photoblog.pl/lvp4/201009/8A/75817257.jpg). Nie mówiłam nic mamie, jako że nie mam z nią zbyt dobrego kontaktu, ona też nic nie zauważyła, nie wiedziałam ze jest to cos poważnego, olałam to. Po czasie guzik zaczął się powiększać, dalej nie bolał. Aż w te wakacje, moja mama zauważyła go. Powiedziała mi że najprawdopodobniej jest to jęczmień. Poczytałam więc w internecie, pisali, że nie jest to nic poważnego i samo zniknie albo okulistka przepisze mi coś tam.Najdziwniejsze, że podana była informacja o bólu idącym z tą "infekcją". Mijały tygodnie, moja mama dużo pracowała nie miała czasu aby mnie zapisać i wgl musiałybyśmy czekać do nowego roku, na wizytę, więc dalej to olałam. W czasie tego wszystkiego wyrosła mi druga gradówka na dolnej powiece tego samego oka, nie jest tak duża jak ta na górnej (a ta jest ogromna http://img831.imageshack.us/gal.php?g=kopiaobraz024.jpg ). Z upływem czasu wyrosły mi jeszcze 4 takie malutkie, na dolnych w obu okach. Szukałam w internecie jak się leczy te całe jęczmienie i znalazłam stronę na której była też podana informacja o gradówce i wszystko o czym pisali pasowało do moich objawów. Przeczytałam, że najcześciej nie da sie tego wyleczyć i trzeba wycinać, w niektorych przypadkach gradowka prowadzi do ślepoty. Powiedziałam mamie, i natychmiast zadzwoniła do okulistki, ktora powiedziala ze mam podejsc w któryś dzien, jak tez zrobiłam. Pani byla strasznie nie miła, sprawdzając mi oko, nawet nie umyła rąk, co jest absurdalne, bo ja zawsze gdy mam cos robic z oczami muszę mieć czyste ręce. Kazała popatrzeć i powiedzieć cyfry z tablicy. Mowila zebym zaslonila chore oko i zdrowym przeczytala oświetlone liczby, nastepnie na zrowe oko i zebym chorym przeczytala i co mnie zdziwilo, musialam przeczytac to samo -,-. Przepisała mi jakieś tam leki powiedziała zeby to stosowac, ja bylam oburzona nawet sie nie spytałam ile je używać i wyszłam. Na ulotce pisze, żeby nie stosować zbyt często i długo bo może dojsc do jasry i grzybicy, tabradex i oxycort a. Postanawiam, że zmienię okulistkę na mam nadzieję milszą. Teraz kluczowe pytanie. Czy po wycięciu gradówki, macie zaburzenia widzenia w chorym dawniej oku? Boję się, że gradówka osłabi mi wzrok. I czy miałyście jakieś powikłania związane z operacją? Proszę, jest to dla mnie ważny temat, ponieważ chcę się ich jak najszybciej pozbyć. Jednak jak już wyżej pisałyście, Polska nie jest dobrym miejscem na leczenie, trwa to zbyt długo. Pozdrawiam

martusw0w 2013-07-19 o godz. 06:52 0

a i jeszcze jedno pytanie, nie chcę czekać do wizyty u okulistki, czy taka bardzo zaawansowana roczna gradówka, może samoistnie pęknąć?

moniaw 2013-07-19 o godz. 06:55 0

Witam, szukam informacji o gradówkach i trafiłam tutaj
Mogę podpowiedzieć, że większa gradówka raczej sama nie pęknie. Trzeba zastosować maść. Mąż miał trzy gradówki na jednej górnej powiece, po zastosowaniu najpierw kropli, potem maści jedna najmniejsza się wchłonęła, a dwie zakwalifikowane są do usunięcia. Termin ma 10 listopada. I tu pytanie...Jak długo trwa gojenie??? Ile będzie trwało zwolnienie lekarskie??? Czy ktoś może podpowiedzieć?!?
Dla zainteresowanych i narzekających na polską służbę zdrowia w Poznaniu polecam Centrum medyczne Św. Jerzego, na pierwszą wizytę czekaliśmy 10 dni, a na termin do zabiegu 3 tygodnie i wszystko na NFZ Szczerze polecam...sprzęt i obsługa jak w prywatnych gabinetach (terminy też), a wszystko za darmo

Ewelinnn 2013-07-19 o godz. 06:58 0

Witam

Myślę ,że może warto wam troszke to wszystko naświetlić , bo wiem jak sama bałam się zabiegu.
Na początek lekarz przepisal mi maść czarną jak smoła 2 razy dziennie do oka... to było bardzo nie miłe....

nie pomogło

Przebieg zabiegu hmm nie będe nikogo okłamywać mnie to bardzooooooooo bolało chciało mi sie wyc z bólu wrecz moment w którym lekarka wbiła mi igłą znieczulenie w powieke i nad brwią był naprawde przyjemny jednka w momencie kiedy odwineła mi całą powieke szczypcami tak ze szcypce były na wysokości brwi....to było naprawde najgorsze....... moment przeciecia równeiż bolesny póżniej z górki

Sam zabieg trwal około 15 minut

i zdecydowanie uważam, że był to najgoprszy zabieg jaki w zyciu miałam....

nie komentując opuchliznyy....

lazyka 2013-07-19 o godz. 07:01 0

Witam serdecznie!
Od prawie pół roku zmagam się z gradówką dolnej powieki. Nie pomagały żadne maście, gorące okłady, po kroplach było jeszcze gorzej. W końcu trafiłam na okuliste, który powiedział, że nadaje się to do wyciecia. Powiedział również, że główną przyczyna gradówek jest gronkowiec. Na początku nie chciałam wierzyć, że gronkowiec może mieć coś wspólnego z gradówkami, ale mój osłabiony organizm wskazywał, że cos jest nie tak. Po badaniach (wymaz z gardła i ucha) okazało się, że mam gronkowca. Jestem już po tygodniowym antybotyku i szczepionce, którą miałam brać 30 dni. Potem 30 dni przerwy i kolejne 30 dni łykania tabletek. Gradówka po antybiotyku nieco się zmniejszyła, jest mniej widoczna. Jednak mimo tego czeka mnie usunięcie:(

sussanne 2013-07-19 o godz. 07:04 0

Witam,opis Eweliny jest albo grubo przesadzony albo trafiła do kiepskiego okulisty,który pozałował znieczulenia.Byłam z córką przy takim zabiegu i wiem ,ze tylko moment zastrzyku w okolicy brwi jest nieprzyjemny(wiadomo ukłucie),a reszty zupełnie juz nie czuć,ani wywinięcia powieki,ani nacięcia,ani szycia.Oko pobolewało tylko jeden wieczór,a opuchlizna schodziła 2 dni. Po 2 dniach córka juz o tym całym zabiegu nie pamietała( ma 15 lat).Nie bójcie sie:)

martusw0w 2013-07-19 o godz. 07:07 0

Lazyka, doskonale wiem co czujesz. Kilka dni temu byłam u okulisty, też okazało się, że mam gronkowca w obu oczach robią mi się "gradówki" w każdym razie są guzki. Trochę jestem przerażona, bo powiedziala mi, że nie ma dużych szans, żeby to wyleczyć, można tylko zapobiegać powstawaniu nowym :<

jaZklb 2013-07-19 o godz. 07:08 0

Witam , mam na imie Karolina lat (15 ) ;P

Miałam gradówke pod powieką , zrobiła mi się przed wakacjami , do lekarza poszłam dopiero w listopadzie . Lekarz powiedział , że do wycięcia . Po miesiącu pojechałam na zabieg . Czekałam aż godzine na ten zabieg . Wkońcu przyszli lekarze . Lekarz kazał mi się położyć i podotykał tą gradówke powiedział , że jest stara twarda i do wycięcia . Na znieczulenie dostałam jakieś krople po których troche szczypało i jeszcze znieczulenie ze szczykawki . Szerze to praktycznie nie bolało . Zabieg trwał ok . 10 min . Nic mi nie puchło po zabiegu , było wszystko ok :) Więcej strachu niż bulu :P

Jadzia_d 2013-07-19 o godz. 07:10 0

Witam wszystkich przerażonych zabiegiem. Wczoraj go doświadczyłam na własnym oku. Gradówkę miałam od grudnia ubiegłego roku. Maści i nagrzewanie nic nie dały. Tylko trochę na wielkości straciła, ale i tak się zdecydowałam na usunięcie. Jedyne co nieprzyjemne to zastrzyk znieczulający, potem bólu już nie czułam. Cały dzień przeleżałam, bo oko zostało zaklejone. Dziś rano zdjęłam opatrunek, oko było sklejone przez ropkę, przemyłam ciepłą przegotowaną wodą i zakropliłam MAXITROLEM. Jest opuchnięte i nad linią rzęs widać krwiaczki, ale zostałam poinformowana, że to zejdzie. Tydzień L4 i za tydz.kontrola. Jedyna uwaga, przyjęcie przez lekarkę- katatsrofa !!! Z czym ja przychodzę, że takie małe, no ale jak chcę to mi to zrobi, ale będzie blizna. Stoi nade mną i pyta czy robimy, czy nie?! Ale jakim tonem! Aż się popłakałam. Stres wziął górę. Dopiero wtedy się zreflektowała. Poczułam się jak intruz. Chyba się kobieta minęła z powołaniem, a mnie na prywatny zabieg nie było w tym momencie stać. Podsumowując, skoro ja taka panikara jeżeli chodzi o ból wszelkiego rodzaju dałam radę, to znaczy, że to nic strasznego. Pozdrawiam !!!

Podobne tematy
Kategorie pytań