Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy

aszak 2013-10-15 o godz. 12:01, liczba odsłon 19064 0

Czy matka chrzestna musi mieć ślub kościelny, czy wystarczy cywilny?

Mam pytanie odnośnie kandydatki na matkę chrzestną. Chciałabym, żeby była nią moja siostra, ale ona jest po rozwodzie, w trakcie unieważniania ślubu kościelnego i po nowym ślubie cywilnym. Ksiądz powiedział, że gdyby nie miała tego ślubu cywilnego, jeszcze by się zgodził. Ale w tej sytuacji - w żadnym wypadku.Czy ktoś miał podobny problem? Jest jakieś wyjście? (inny kościół, w którym mimo wszystko ksiądz udzieli chrztu?)

Odpowiedzi (26) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy | Ostatnia odpowiedź: 2013-10-23, 11:42:36

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Gość 2013-10-15 o godz. 13:01 0

Chyba inny kościół... u nas ksiądz też nie pozwolił być chrzestnym osobie, która miała tylko ślub cywilny, bo żona po rozwodzie. My wybraliśmy innego chrzestnego.

Joasia_D 2013-10-15 o godz. 13:32 0

aszak napisał(a):Mam pytanie odnośnie kandydatki na matkę chrzestną. Chciałabym, żeby była nią moja siostra, ale ona jest po rozwodzie, w trakcie unieważniania ślubu kościelnego i po nowym ślubie cywilnym. Ksiądz powiedział, że gdyby nie miała tego ślubu cywilnego, jeszcze by się zgodził. Ale w tej sytuacji - w żadnym wypadku.
Czy ktoś miał podobny problem? Jest jakieś wyjście? (inny kościół, w którym mimo wszystko ksiądz udzieli chrztu?)

U nas była identyczna sytuacja, tylko chodziło o ojca chrzestnego - kościelny w trakcie unieważniania i nowy cywilny.
Ale nie mieliśmy żadnego problemu. Więc to chyba zależy od dobrej woli księdza.
Poza tym chrzestni, aby być chrzestnymi muszą dostarczyć pozwolenie ze swojej prafii, jeśli je dostaną, to ksiądz udzielający chrztu nie powinien już chyba protestować.

Tu załączam link o wymogach, tego kto może być dopuszczony i nie tylko dot. chrztu. http://www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
Wynika z tego, że rodzice chrzestni powinni jednak być w sakramentalnym związku, ale pozostaje jeszcze "instytucja świadka chrztu".

anemonka 2013-10-15 o godz. 13:45 0

u nas ksiadz tylko chcial zaswiadczenia z parafi chrzestnych ze sa praktykujacy o sluby i inne nie pytal nawet

Gość 2013-10-15 o godz. 13:50 0

Dziewczyny nie straszcie. My planujemy ochrzcić małego w Wielkanoc a chrzestny póki co jest po cywilnym (kościelny ma być we wrzesniu)

Gość 2013-10-15 o godz. 13:51 0

no niestety tak jest !
Ale kij ma dwa końce, jeżeli decydujemy się na chrzest czy też ślub kościelny musimy przyjąć pewne reguły, jeżeli one nam się nie podobają to może faktycznie nie chcemy tego tylko robimy to bo tak wypada....

Chrzestni powinni być katolikami a co za tym idzie pzrestrzegać pewne reguły, bo o to w tym wszystkom chodzi, aby wspierać w wychowaniu po chrześcijańsku.... Co ciekawsze rozwód jest lepiej tolerowany natomiast ślub cywilny dzieła faktycznie na księży jak płachta na byka.

Sama brałam slub jak już mieliśmy dziecko i też się wściekałam jak nie chciano nam ochrzcić córki... ale to inny temat. decydując się na bycie katolikiem (ślub, chrzest, ) przyjełam pewne reguły. Nie jestem praktykująca... nie ejstem idealna, ale kurcze tak jest ;)

Gość 2013-10-15 o godz. 14:06 0

chrzestna Juli była po cywilnym ślubie z drugim mężem a po unieważnieniu kościelnego z pierwszym mężem a ksiądz się nie zgodził...

Gość 2013-10-15 o godz. 14:14 0

Może się narażę, ale wezmę w obronę księży.

Na stronie Komisji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentalnej jest napisane: chrzestni mają być katolikami wyznającymi swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła nie wolno np. dopuszczać do pełnienia tej funkcji osób żyjących w niesakramentalnym związku małżeńskim oraz młodzieży nie uczęszczającej na katechizację (żądać odpowiednich zaświadczeń).

Księżą więc postępują zgodnie z obowiązującymi ich przepisami i, co pewnie zabrzmi dla niektórych straszliwie, zgodnie z logiką - skoro rodzice chrzestni powinni być odpowiedzialni za wychowanie w wierze, to muszą dawać przykład. I wiem, że różne rzeczy się w życiu zdarzają, że nie zawsze bywa cukierkowo, to jednak ksiądz ocenia wiarę rodziców chrzestnych po przesłankach, które są dla niego widoczne "gołym okiem". Czy to sprawiedliwe, czy nie - nie wiem, ale takie są ich wytyczne.

buniuta 2013-10-15 o godz. 14:22 0

Wszystko to prawda ale,
Chrzestnym Mateusza jest EWANGELIK!

Przepisy przepisami, ale istnieje w naszym kościele coś takiego jak świadek chrztu.
Świadek robi to samo co chrzestny, składa takie same przysięgi tylko podpisuje się w innym miejscu.
Dla mnie wazne było, żeby chrzestnym/świadkiem (jedna ryba) był ktos kto kocha Matiego i w razie jakby coś zapewni mu takie wychowanie jakiego ja był chciała.
Pod tym kątem szukaliśmy chrzestnych.

Więc jesli zależy Ci na konkretnej osobie zapytaj księdza o opcję świadka.

Gość 2013-10-15 o godz. 14:23 0

kurcze, ja w tym wątku nie dopatrzyłam się jakiejkolwiek nagonki na księży, czy to, że niektórzy nie mogą zostać rodzicami chrzestnymi jest sprawiedliwe, czy nie, a jedynie zapytanie czy można jakoś ominąć dane prawo...

aszak 2013-10-16 o godz. 11:19 0

Eloo, dokladnie, ja tu nie kwestionuje ani prawa koscielnego, ani zasad, jakimi ksieza sie kieruja. Po prostu, tak jak napisala buniuta, chce wybrac osobe, ktora jakby mi sie cos stalo, najlepiej sie nim zaopiekuje. Mam do niej po prostu zaufanie! I nie chce wybierac kogos z przypadku, bo akurat uwazam, ze to musi byc osoba, ktora bedzie kochala moje dziecko!
Wielkie dzieki za te informacje o swiadku!!!!!!!!!!!!!
Na pewno sprawdze i byc moze uda sie to wykorzystac!!!!!!
A co dawania przykladu, jak siostra dostanie to uniewaznienie (co jest prawie pewne- to kwestia czasu) i wezmie slub koscielny (na razie bardzo tego chce), to juz bedzie mogla dawac przyklad?? Akurat Bartus urosnie i bedzie juz wiedzial o co chodzi.
Siostra probowala wziac zaswiadczenie ze swojej parafii ale ksiadz nie dal.:(

Nale 2013-10-16 o godz. 13:27 0

Ja też nie potępiałabym księdza, który odmówił. Niezależnie od tego, jaka jest faktyczna sytuacja Twojej siostry, ludzie różne rzeczy opowiadają, a ksiądz nie śledczy. Poza tym, czysto teoretycznie, bo nie moja to sprawa, gdyby Twoja siostra chciała pozostać w zgodzie z zasadami wiary, powinna poczekać z nowym związkiem do czasu unieważnienia poprzedniego małżeństwa. Ja bronię księzy, którzy nie relatywizują zasad.
Natomiast bez wątpienia znajdziesz takiego, którego to nie obejdzie. Z reguły w każdym mieście są parafie wręcz słynne z tego, że wyrozumiali księża chrzczą tam, udzielają ślubów i grzebią tych, którym gdzie indziej odmówiono. Jesli nie masz rozeznania, gdzie to, to moim zdaniem warto uderzać do parafii zakonnych, szczególnie do "postępowych" jezuitów, w drugiej kolejności do dominikanów. Z reguły (choć nie zawsze) bywają łagodniejsi.
Jesli chodzi o opcję ze świadkiem, to uważam, że może być znacznie trudniejsza niż po prostu zanlezienie księdza, który nie pyta zbyt wiele. Jeśli buniucie się udało to fajnie, ale to jest dośc skomplikowane proceduralnie i wymaga dyspensy. Ostatnio jako osoba bliska Kościoła i kurii pomagałam to załatwiać znajomym i było naprawdę ciężko (choć na pewno nie zawsze tak jest).

Gość 2013-10-16 o godz. 13:42 0

Przyznam szczerze, że jestem troszkę zaskoczona. Chrzciliśmy Krzysia w styczniu i Ksiądz nie zapytał o śluby naszych chrzestnych. Owszem wypytał o wykształcenie, o wiarę, miejsce zamieszkania ale nie o ślub...
Nas pytał o ślub, a ponieważ chrzciliśmy Krzysia w tym samym Kościele w którym braliśmy ślub nie musieliśmy żadnych zaświadczeń przedstawiać.
Chrześni musieli przynieść zaświadczenie ze swoich parafii, że mogą być chrzestnymi i karteczki od spowiedzi i koniec... Żadnych pytań o małżonków i "rodzaj" ślubu.

Gość 2013-10-16 o godz. 13:42 0

Nale chrzest i pochówek to jest osobna kwestia i niestety jako osoba bliska kościołowi powinnas wiedzieć, ze odmówić nie można ale to jest sprawa na inny temat
natomiast co do chrzestnych to w 100% się z Toba zgadzam.... chociaz sama miałam tez taką saytuacje co aszak.. .... , ale wiem, ze mogą byc dwie kobiety , ha u mnie w rodzinie tak jets, co mnie zdziwiło-rodzice chrzestni - dwie kobietki lol

Nale 2013-10-16 o godz. 13:59 0

Akurat nie uważam, że wszyscy księża postępują jak powinni. A odmowy chrztów i pogrzebów są rzeczą absolutnie powszechną. Jeśli się do tej pory z tym nie spotkałaś, to fajnie, bo to przykre sprawy. Ja całe lata pracowałam w kurialnym biurze prasowym i nie raz ze łzami w oczach słuchałam skarg ludzi, którym odmawiali głupi proboszczowie. Pamiętam też kilka nagłośnionych medialnie spraw tego typu. Teraz zaangażowałam się w działalność stowarzyszenia rodziców po poronieniu. Chyba nie ma częstszych interwencji, niż księża odmawiający pogrzebu dzieciom zmarłym w wyniku poronienia "bo nie miały chrztu" (bzdura, przepisy kościelne wprost na to pozwalają, ale ksiądz wie lepiej). I co z tego, że nie można... Poza tym to "nie można" w świetle prawa kanonicznego nie jest niestety aż tak super jednoznaczne.

Sama już zastanawiam się nad chrzestnymi. Dwie najbliższe mi osoby, moje przyjaciółki, które na pewno moje dziecko pokochają i nie dadzą mu zginąć ani zrobić krzywdy choćby nie wiem co się działo są co prawda nomenklaturowymi katoliczkami, jedna jest panną, druga ma kościelny ślub, ale kompletnie nie praktykują. Zostają chrzestnymi bez problemu, ja je uwielbiam, ale chyba nie wybiorę. Rolą chrzestnego jest bowiem moim zdaniem wychowanie w wierze, a nie tylko wychowanie i opieka nad dzieckiem.

buniuta 2013-10-16 o godz. 14:26 0

Nale napisał(a):Rolą chrzestnego jest bowiem moim zdaniem wychowanie w wierze, a nie tylko wychowanie i opieka nad dzieckiem.
Nale - nie chcę odbiegać od watku, ale wg. rolą chrzestnego jest w równym stopniu wychowanie w wierze co dbałość o to, aby dziecko było wychowane zgodnie w wolą rodziców.
Nale napisał(a):
Jesli chodzi o opcję ze świadkiem, to uważam, że może być znacznie trudniejsza niż po prostu zanlezienie księdza, który nie pyta zbyt wiele. Jeśli buniucie się udało to fajnie, ale to jest dośc skomplikowane proceduralnie i wymaga dyspensy. Ostatnio jako osoba bliska Kościoła i kurii pomagałam to załatwiać znajomym i było naprawdę ciężko (choć na pewno nie zawsze tak jest).

Nie wymaga dyspensy (bo od kogo? i dla kogo), i proceduralnie jest proste jak barszcz.
Tak się skada, ze Matiego chrzciłam pod Warszawą w niezbyt postepowej parafii. Chrzestna musiała przedstawiać zaświadczenie o spowiedzi.

To jest tak jak bycie świadkiem na ślubie. Jeśli sa to osoby wierzące, to muszą być zaświadczenia i spowiedź, jeśli na świadka slubu wybieramy innowiercę to nic nie musisz przedstawiać. Poza personaliami.

http://www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
Proponuje poczytać punkt 5.

Warunki jakim powinni odpowiadać rodzice chrzestni

wg Kodeksu Prawa Kanonicznego

Kanon 874

§ 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:

§ 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu.

Gość 2013-10-16 o godz. 14:36 0

Nale napisał(a):A odmowy chrztów i pogrzebów są rzeczą absolutnie powszechną. Jeśli się do tej pory z tym nie spotkałaś, to fajnie, bo to przykre sprawy..
niestety spotkałam się... ale wywalczyłam pochówek na cmentarzu Wolskim..da radę
co do chrztu.....to walczyłam rok, ale w głębi duszy wiedziałam, że ksiądz ma racje

nie mówię o skrajnych przypadkach idiotycznych parafii, bo wiadomo, że są takie co się "własnymi zasadami kierują"

boniuta, moja kuzunka ma cywilnych "chrzestnych" nadanych w Urzedzie stanu (to było 28 lat temu) ;) - to oczywiście ciekawostka a nie propozycja !!!!!!!!

;)

Nale 2013-10-16 o godz. 14:45 0

Rzecz polega na tym, że do chrztu, poza szczególnymi przypadkami, potrzeba dwojga rodziców chrzestnych. Świadek nie jest rodzicem, a zatem potrzebna jest dyspensa na ślub tylko z jednym rodzicem. To wynika z protokołów do tej instrukcji. Jak ksiądz nie wie, że takie są, to tym lepiej. Ale nasz wiedział, a dyspensy udzielił biskup pomocniczy. Nie sądzę, że zrobiłby to dla samej draki, choć faktem jest, że tego protokołu nie czytałam.

Co do roli rodziców chrzestnych to moje prywatne zdanie i nie trzeba się ze mną zgadzać. Jednakże uważam, że sama treść deklaracji wypowiadanej w trakcie chrztu traktuje o wychowaniu w wierze, a nie zgodnie z wolą rodziców.

. Drodzy rodzice, prosząc o Chrzest dla swojego dziecka, przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłowało Boga i bliżniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?
R: Jesteśmy świadomi.
K. Rodzice Chrzestni, czy jesteście gotowi pomagać rodzicom tego dziecka w wypełnianiu ich obowiązku?
Ch. Jesteśmy gotowi.

Nale 2013-10-16 o godz. 14:47 0

oczywiście miałam na mysli chrzest tylko z jednym rodzicem, a nie ślub

aszak 2013-10-16 o godz. 15:21 0

Buniuta, ja tez mam parafie pod Warszawa. Sprobuje porozmawiac z ksiedzem na temat tego swiadka. Zobaczymy, czy ksiadz dobrze obeznany jest z prawie kanonicznym i bedzie wiedzial, co zrobic.
Wiem, ze mozecie kwestionowac moje zapatrywania na to, kto bedzie odpowiednim chrzestnym dla mojego dziecka, ale w gruncie rzeczy ja moglabym poczekac te 3 lata na to, zeby siostra poukladala swoje zycie. Tylko, ze to bedzie ta sama osoba!! I teraz tez bedzie dawac zly przyklad? To bez sensu z mojego punktu widzenia (wiem, ze ksiadz ma zupelnie inny).
Ja nie znam mojego chrzestnego, bo zniknal z zycia mojej rodziny od kiedy mialam jakies 3-4 lata. Chyba jednak nie byl to dobry kandydat, mimo ze z rodziny, po slubie koscienym.. niby wszystko w porzadku.
Dlatego dla mnie te zaswiadczenia to po prostu "lipa".
Tym bardziej mnie to denerwuje!! Bo osoba mniej wierzaca niz moja siostra, ale po slubie koscielnym moze byc chrzestnym, a ona nie. Samo zycie z innym czlowiekiem bez slubu koscielnego przeciez jest normalnie przyjete. (na kocia lape) Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal.
Jak ksiadz nie wie, to od razu wystawia zaswiadczenie i wszystko jest w porzadku.

Gość 2013-10-16 o godz. 15:47 0

aszak napisał(a):.
Wiem, ze mozecie kwestionowac moje zapatrywania na to, kto bedzie odpowiednim chrzestnym dla mojego dziecka, .

nie wydaje mi się, ze któraś z nas kwestionowała KTO !!! pisałysmy jakie warunki powinien spełniać chrzestny, a nie czy twoja siostra powinna być czy nie ;)
Nigdy nie weisz jakie będą relacje z bliskimi ci osobami....
POza tym zrobisz to co uważasz za słuszne w tej sprawie.
Sama walczyłam o chrzest dla swojego dziecka nie mając ślubu zadnego !! Wiem , że to trudne, ale kij ma dwa końce, chcąć wychowywac w wierze musimy dawać pzrykłąd i nie można powiezieć bo "on ma ślub , kościelny a bije i kradnie". Nas powinno obchodzić, czy deklarując się MY spełniamy pewne wymogi i czy pzrestrzegamy pewnych zasad....no niestety tak jest.
POza tym nie musicie wszystkiego mówic księdzu , ale to juz jest kwestia sumienia
Głowa do góry, ja przynajmniej zrobiłąm po swojemu,

aszak 2013-10-17 o godz. 12:33 0

Nela5, ja oczywiście dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Dostałam dużo wskazówek i poznałam wiele punktów widzenia. Teraz mogę zacząć działać.
Na pewno napiszę jak to się skończyło!!
Pozdrawiam!!

Nale 2013-10-17 o godz. 12:57 0

Sprawdziłam, że dyspensa potrzebna jest tylko wtedy, kiedy świadek jest przybrany zamiast chrzestnego. Jesli tylko towarzyszy 2 chrzestnym nie trzeba nic robić.

aszak 2013-10-21 o godz. 00:22 0

Zalatwilam!!!
Moja siostra bedzie swiadkiem chrztu!
Ksiadz nie prosil o zadne dokumenty, dyspensy itp. Powiedzial, ze tak mozemy zrobic. Potem troszke marudzil, ze to tak na sile...ze lepiej by bylo normalnie... ale wszystko zapisal, przyjal i bedziemy chrzcic 4 marca!!
Chrzestny ojciec tez ten, ktorego chcielismy ;)
Wielkie dzieki za pomoc!! Bez Was bym tego nie zalatwila!!
:love:

Gość 2013-10-21 o godz. 21:42 0

Super, bardzo się cieszę, że się udało :)

Nale 2013-10-23 o godz. 00:41 0

To się cieszę, że udało Ci się zrobić tak, jak chciałaś.

Elain 2013-10-23 o godz. 11:42 0

Fajnie, że wszystko skończyło się tak jak chciałaś. Gdy my chcieliśmy ochrzcić Adama też mieliśmy problemy. Mamą chrzestną miała być siostra M (kościół anglikański). ksiądz, który udzielał nam ślubu uznał, że nie ma problemu ale później okazało się, że ponieaż jest to kościół przy zakonie (i za dużo ludzi chce tam brać ślub i chcić dzieci - ksiądz jest cudowny!) dostał zakaz udzielania chrztów. Nasz parafialny ksiądz nie zgodził się na siostrę M (nie wspomniał nic o instytucji świadka). Po raz drugi jak do niego poszłam (już wiedząc o świadku) powiedział, że jest taka możliwość ale (i tu nastąpił wywód). Adama ochrzciliśmy wreszcie w Anglii, w kościele katolickim, ma trzech chrzestnych siostre M i jej męża oraz mojego brata (który niestety nie mógł być obecny więc został wpisany zaocznie).
Nam bardzo zależało na tym, żeby chrzestnymi były takie osoby, które gdyby nam coś się stało zaopiekują się Adamem i wychowają go mniej więcej zgodnie z naszymi wartościami. Natomiast jeśli chodzi o religię, to wydaje mi się, że jeśli my o to nie zadbamy to rodzice chrzetni i tak nie będą mogli tego zbytnio zmienić. W końcu to z nami mały jest codziennie i przede wszystkim przez nas poznaje świat iuczy sie wartości oraz wyrabia sobie pierwsze opinie na rózne tematy a między innymi na temat religii. A jak będzie starszy to i tak sam zdecyduje co dla niego jest ważne

Podobne tematy
Kategorie pytań