Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Czas wolny
  • Gość 2009-12-06 o godz. 13:54, odsłony: 6104 0

    Co kupiłybyście sobie za 1000 złotych?

    Wyobraźcie sobie, że dostajecie mniej więcej tysiąc złotych do wydania na siebie - własne przyjemności czy zachcianki. Co kupiłybyście? Super zakupy ciuchowe? Perfumy? Tona książek? Aparat? Nie wiem, co jeszcze lol

    Zaczęłam się zastanawiać, jak sama rozdysponowałabym te pieniądze - i sama nie wiem lol Mniejszą kwotę - bez problemu, większą - jeszcze łatwiej. Ale ten tysiąc sprawia mi problem - czy pójść na ilość i wszystkiego po trochu, czy może jednak coś większego (ale co?). Stąd takie ograniczenie :) No i drugie - że nie będzie to wydatek z cyklu "nadpłata kredytu mieszkaniowego" czy coś innego ogólnie dla rodziny, tylko konkretnie dla Was.

    Odpowiedzi (137) Kategoria: Czas wolny Ostatnia odpowiedź: 2010-07-27, 07:52:15 Tagi: , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-12-06 o godz. 14:54 0

Chyba wydałabym taką kasę na rzeczy "praktyczne" typu zimowy płaszcz, kozaczki jakieś fajne. Jakby coś zostało to książki i pościel z Ikei w zielono-niebieską kratę :)

Gość 2009-12-06 o godz. 14:56 0

Tysiąc Ze dwie pary naprawdę fajnych butów, jakiś mały ciuszek i po sprawie lol ;)

passacalia 2009-12-06 o godz. 15:08 0

To zarazem dużo i mało.
Ale chyba zachcianki ciuchowe we mnie przeważają...
No i płyki- jakaś kupiona właśnie teraz na lata kojarzyłaby mi się z tą właśnie jesienią.
Albo dobra kolacja w jazzowym nastroju...

Ardabil 2009-12-06 o godz. 15:39 0

w tym momencie kupiłabym sobie buty zimowe i mikrofalówkę. Co nie znaczy, że jak nie będę mieć dodatkowego tysiąca będę chodzic w zimie na boso.
I tak sobie kupię, a co 8)

Gość 2009-12-06 o godz. 15:41 0

Kupiłabym przepiękną, czerwoną aktówkę, która dziś wpadła mi w oko i kosztuje 700zł a do tego brakujący komentarz do ksh o spółce akcyjnej. Zostałoby jeszcze 50zł na kino z mężem i popcorn ;)

A gdyby nie ta aktówka to wydałabym ten tysiąc na romantyczny weekend w Pradze.

Ardabil 2009-12-06 o godz. 15:42 0

a słusznie - buty narciarskie też by się przydały, bo rozwaliłam poprzednie i żeby mnie nie kusiło jeździć w pękniętych skorupach to wywaliłam

Gość 2009-12-06 o godz. 16:05 0

Jesli to ma byc tylko dla mnie (wykluczam wiec sprzety domowe ;) bo to wspolne )
Perfum mi nie brakuje w sumie innych rzeczy tez nie bardzo, ale skoro mam rozstwonic kase to pewnie ciuchy (niekoniecznie markowe), kosmetyki, ksiazki.
Na narty nie starczy .
No tez nic oryginalnego nie przychodzi mi do glowy.
Moze keyboard (ale nie orientuje sie w cenach)

Ajsze 2009-12-06 o godz. 16:36 0

Na dłuuugi wyjazd w góry.

Wonderka 2009-12-06 o godz. 16:40 0

Chyba trzeba by wydzielić pewne kategorie. A więc:

Katoria 1: INtelektualnie&kulturalnie
-książki, książki i więcej książek - 400 zł
-płyty z kubańską muzyką - 100 zł
-jakiś ciekawy plakat lub obraz na ścianę - 300 zł
-chętnie wybrałabym się do opery + kolacyjka - 200 zł

Kategoria2: Ku własnej uciesze:
- perfum DKNY Be delicious 200 zł
- krem Chanel na cienie pod oczami - ponoć genialny - Age Delay 155 zł
- na reszta na weekend spa i pobudzanie prądem! biustu,żeby ...bardziej sterczał lol

Kategoria3: Ku naszej uciesze
- wybralibyśmy się promem do Karsklony (sorki za pisownię), szaleństwa kulinarne na statku,zakupy w sklepie wolnocłowym i kolorowe drinki przy barze ;)

Kategoria4: Faszion 8)
- kozaczki 200 zł
- płaszczyk prosty w formie ale o ciekawej fakturze 300zł
- spodnie 150 zł
- bielizna ... eh,najlepiej 2 komplety! 300 zł
a pozostała 50zł - powiedzmy na skarpetki 8)

Kategoria5: Gadżety
- różne cudeńka z wątku na Pychotkach "Może nie zawsze potrzebne..."
- skrzynkę dobrego wina

I chętnie się dowiem, kto rozdaje ten tysiączek, chętnie zajmnę sobie kolejkę :P

Och 2009-12-06 o godz. 16:45 0

Ja z kolei zafundowałabym sobie jakiś fajny weekend gdziekolwiek bądź byle z dala od pracy, znajomcyh i problemów. I nie żałowałabym sobie kasy na nic ;)

Rosalinda 2009-12-06 o godz. 16:54 0

no cóz...
ja bym zaszalała w Empiku
przepuściłabym te kase na filmy/książki i płyty zawsze jak tam jestem to mnie cos trafia bo widze tyle fajnych rzeczy a kasy wciąz brak
albo...
kupiłabym sobie perfumy a za resztę poszalalabym w empiku ;)

fjona 2009-12-06 o godz. 17:35 0

ja jakis wyjazd z rodzinką.

kasia_ewa 2009-12-06 o godz. 17:41 0

1. Albo wydalabym na ciuchy (bez problemu)
2. Albo wydalabym na firme (bez problemu)
3. Albo splacilabym kawalek kredytu
4. Albo bym zaoszczedzila na nowym, dzidziusiowym koncie ;)

Gość 2009-12-06 o godz. 18:31 0

aurelka napisał(a):Kupiłabym przepiękną, czerwoną aktówkę, która dziś wpadła mi w oko i kosztuje 700zł a do tego brakujący komentarz do ksh o spółce akcyjnej. Zostałoby jeszcze 50zł na kino z mężem i popcorn ;)


Ja podobnie, tyle że mnie w oko wpadła aktówka za - o zgrozo- 1264 zł ( tyle, że to było na Krupówkach w Zakopanem).
A na komentarze to chętnie wydałabym lekką ręką nawet podwójną stawkę lol

Gość 2009-12-06 o godz. 19:38 0

za duzo, zeby przepic, za malo malo zeby zainwestowac ;) gdyby mi spadlo z nieba i musialabym wydac na siebie, to kupilabym cos w tym stylu: , za reszte bym oprawila :D

awangarda w stylu retro 2009-12-07 o godz. 02:31 0

- ksiazki

Gość 2009-12-07 o godz. 02:53 0

takie becikowe dla każdego ;)

chyba pojechałabym do tatralandii albo innego miejsca do taplania się :)
albo jak Awa na książki

Gość 2009-12-07 o godz. 03:03 0

mam kilka pomysłów na wydanie takiej kwoty, problem byłby w tym na który sie zdecydować:
1. wyjazd w góry, nad morze lub na kaszuby
2. odłożyłabym na wymarzone wakacje
3. kupiłabym aparat cyfrowy
4. kupiłabym książki, jakieś płyty i fajną grę planszową, poszłabym do teatru i na fajną kolację

Gość 2009-12-07 o godz. 04:11 0

1000 zeta, tak? :)

- perfumy (200 zł.)
- mam na oku dwie drogie książki :) (200 zł.)
- i jeszcze dwie płyty (100 zł.)
- ciuchy :D (500 zł.)

Alma_ 2009-12-07 o godz. 04:28 0

Uuu, to ja będę obrzydliwie praktyczna... wrzuciłabym 1000 więcej na fundusze inwestycyjne lol

Loxia 2009-12-07 o godz. 04:34 0

a na weekend w spa starczy?
i na wizyty u paru specjalistow lekarzy bym wydała.

Gość 2009-12-07 o godz. 04:50 0

na jakiś romantyczny weekend z moim M :)

joanna221 2009-12-07 o godz. 05:10 0

wyjazd we dwoje lub orbitrek

algaj 2009-12-07 o godz. 06:53 0

książki i ciuchy - zawsze mi na to brakuje

Paula.anna 2009-12-07 o godz. 07:25 0

aurelka napisał(a):
wydałabym ten tysiąc na romantyczny weekend w Pradze.

Aurelka, świetny pomysł! przypomniałam sobie, jak dawno nie byłam w mojej ukochanej Pradze...
ach, pomarzyć dobra rzecz...

ja chcę ten 1000 zł ja chcę do Pragi z mężęm

agga73 2009-12-07 o godz. 07:42 0

w tej chwili, gdyby mi spadla taka gotówka, natychmiast kupilabym pochlaniacz do kuchni (300pln), suszarkę do naczyń (200pln), reling + akcesoria (200-300pln), za resztę spodnie dla P. i sweterek dla siebie.

Gość 2009-12-07 o godz. 13:21 0

Ja zapewne wydałabym te pieniądze na siebie (takie marzenie), ale skończyłoby się na tym, że połowa poszłaby na mnie, a druga na mojego W. Nie potrafię mysleć tylko o sobie

Gość 2009-12-07 o godz. 13:30 0

Najbardziej bym chciała za te pieniądze wyjechać z Ktośkiem, najlepiej w góry. Nie były by zmarnowane i dały by zapewne dużo miłych wspomnień.

Gość 2009-12-07 o godz. 13:46 0

praktycznie
"coś" do mieszkania- z serii "pierdułki" do kuchni - relingi, jakies pojemniczki, słoiczki itp

albo wymarzony robot Philipsa

albo komplet super świetnych garnków i patelni

albo nową, ciążową garderobę

dla przyjemności
"rozwaliłabym" na ciuchy, które założyłabym raz i bym sie wnie juz później nie zmieściła, albo tone mazideł- balsamów, kremów, pudrów itp

nie umiem się zdecydować na konkretne wydanie tego tysiąca
jak widać potrzebne jest mi kilka takich"tysiączek" :(

awangarda w stylu retro 2009-12-07 o godz. 13:54 0

Blutka napisał(a):mam na oku dwie drogie książki (200 zł.)
Blutka zwierzaj sie co to za dziela :) ?

Gość 2009-12-07 o godz. 14:12 0

awangarda w stylu retro napisał(a):Blutka napisał(a):mam na oku dwie drogie książki (200 zł.)
Blutka zwierzaj sie co to za dziela :) ?

Właśnie tak patrzę i więcej się tego znalazło, ale głównie chodziło mi o:
"Wiedza tajemna. Sekrety technik malarskich Dawnych Mistrzów" David Hockney
O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja ;), a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie. ;) 8)

I tak sobie jeszcze pomyślałam, że chciałabym mieć na kolekcjonerskim DVD (80 zł.) film "Corpse Bride". :) I malutki odtwarzacz MP3.

Gość 2009-12-07 o godz. 14:33 0

Marzy mi się wizyta w salonie odnowy biologicznej, ewentualnie zakupy i dobry obiad z mężem w fajnej restauracji.

Callista 2009-12-07 o godz. 14:47 0

Marze, zeby miec swoje piekne nowe narty i nowe ubranko do zimowego sportu. To wszystko jest takie drogie, ze jakbym miala taki darmowy tysiak, to by nie bylo mi szkoda wydac na taka zachcianke ( chociaz i pewnie ten tysiac to za malo ;P)

agnieszka82 2009-12-07 o godz. 14:55 0

Taki tysiaczek bylby w sam raz teraz. Wydalabym na:
fryzjera
kosmetyczke
pare ksiazek
Ale, ze nie moge tak tylko o sobie myslec, to jeszcze:
kurtke zimowa dla mojego L.

Gość 2009-12-07 o godz. 15:07 0

perfumy - 300 zł
porządne krzesło do komputera lol - 200-300 zł
kozaki - 350-400 zł
A gdyby coś zostało, lub gdybym zrezygnowała z któregoś z zakupów...
książki i klasyka filmowa na dvd (jeszcze nie wiem, w jakich proporcjach) - do oporu 8)

Gość 2009-12-07 o godz. 15:26 0

Blutka napisał(a):O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja Wink, a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie. Wink Cool
natychmiast mow! mnei teraz ciekawosc zzera straszna! :D:D:D

Gość 2009-12-07 o godz. 15:27 0

Bilet do Frankfurtu i do Wiednia (autobusowy, bo na lotniczy już by nie starczyło) ;). Byłoby co do złotóweczki.

mokato 2009-12-07 o godz. 16:05 0

Książki i perfiumki ;)

mokato 2009-12-07 o godz. 16:06 0

Książki i perfiumki ;)

Wiol-ka 2009-12-07 o godz. 17:31 0

- buty do łażenia po górach,
- perfumy,
- fajna narzuta na łóżko,
- jeśli cos by zostało: kilka drobiazgów w Ikei

Gość 2009-12-07 o godz. 19:35 0

Madeleine napisał(a): No i drugie - że nie będzie to wydatek z cyklu "nadpłata kredytu mieszkaniowego" czy coś innego ogólnie dla rodziny, tylko konkretnie dla Was.
Ja odpadam lol
Starzeję się i pierwszą moją myslą jest zawsze kwestia dotyczaca kredytu lub dokupienia czegoś ekstra do mieszkania lol
Prawdopodobnie dołozyłabym do lampy lub zyrandolu, zaszalałabym i kupiłabym coś za niebotyczna, jak dla mnie w tej chwili, cenę 2,5 - 3 tyś 8)

ampa 2009-12-07 o godz. 19:57 0

buty : http://www.allegro.pl/item138228834_najwspanialsze_buty_prada_zobacz_.html
i ulubionego knopersa lol

Loxia 2009-12-08 o godz. 01:38 0

kurczak napisał(a):Madeleine napisał(a): No i drugie - że nie będzie to wydatek z cyklu "nadpłata kredytu mieszkaniowego" czy coś innego ogólnie dla rodziny, tylko konkretnie dla Was.
Ja odpadam lol
Starzeję się i pierwszą moją myslą jest zawsze kwestia dotyczaca kredytu lub dokupienia czegoś ekstra do mieszkania lol

szczerze mówiąc teź pierwszą myślą było spłacę kartę kredytową :D

Gość 2009-12-08 o godz. 03:32 0

kurczak napisał(a):Ja odpadam
Starzeję się i pierwszą moją myslą jest zawsze kwestia dotyczaca kredytu lub dokupienia czegoś ekstra do mieszkania

dokładnie!

tzn akurat w moim wypadku niemieszkaniowo - ale NAPRAWDĘ miałabym spory problem z przepuszczeniem 1000zł na siebie. po pierwsze - nie ma niczego konkretnego na tą kwotę, co śniłoby mi się po nocach - a po drugie głupio bym się czuła wydając taką sumę na wyłącznie swoje przyjemności.

Gość 2009-12-08 o godz. 04:03 0

kurczak napisał(a):Ja odpadam lol
Starzeję się i pierwszą moją myslą jest zawsze kwestia dotyczaca kredytu lub dokupienia czegoś ekstra do mieszkania lol

No właśnie ja mam ten sam problem lol Wymyśliłam takie rzeczy, jak nadpłata kredytu, kupno fotela do salonu, dołożenie mojemu mężowi do nart (nie mam złudzeń, że tysiąc wystarczy), garnki, ogólnie rzeczy mieszkaniowe... ale absolutnie nie potrafię powiedzieć, co chciałabym dla siebie.

Ciuchy, kosmetyki, perfumy jakoś odpadają - byłoby mi zbyt żal tych pieniędzy. Książki - też jakoś kwota za duża. Hmmm...

Gość 2009-12-08 o godz. 04:31 0

Madeleine napisał(a):kurczak napisał(a):Ja odpadam lol
Starzeję się i pierwszą moją myslą jest zawsze kwestia dotyczaca kredytu lub dokupienia czegoś ekstra do mieszkania lol

No właśnie ja mam ten sam problem lol Wymyśliłam takie rzeczy, jak nadpłata kredytu, kupno fotela do salonu, dołożenie mojemu mężowi do nart (nie mam złudzeń, że tysiąc wystarczy), garnki, ogólnie rzeczy mieszkaniowe... ale absolutnie nie potrafię powiedzieć, co chciałabym dla siebie.

Ciuchy, kosmetyki, perfumy jakoś odpadają - byłoby mi zbyt żal tych pieniędzy. Książki - też jakoś kwota za duża. Hmmm...

ja też pierwsze co pomyślałam to - nadpłata kredytu, zakup jakiegoś mebla do mieszkania i na to najchętniej bym takie pieniądze wydała gdybym je miała; dopiero potem pomyślałam o rzeczach o których wyżej pisałam.

oj praktyczne z nas babki, zbyt praktyczne

Gość 2009-12-08 o godz. 04:32 0

Bardzo by mni ekusiło, żeby zapłacić ratę za mebele. Ale chyba podarowałabym sobie to i kupiłabym mężowi cyfrówkę, która jest od pewnego czasu jego marzeniem - niespełnionym jak na razie

Gość 2009-12-08 o godz. 04:54 0

Diwe pary butów i po sprawie ;) 8)

Gość 2009-12-08 o godz. 05:05 0

weekend w Spa lub chociaż wizyta w salonie odnowy biologicznej 8)

pomimo posiadania kredytu mieszkaniowego ;)

Vilemo 2009-12-08 o godz. 05:10 0

Kinia napisał(a):weekend w Spa lub chociaż wizyta w salonie odnowy biologicznej 8)

pomimo posiadania kredytu mieszkaniowego ;)

dokladnie tak :D

Gość 2009-12-08 o godz. 05:17 0

Dodałabym do kwoty przeznaczonej na ślub, albo do podróży poślubnej :).

Gość 2009-12-08 o godz. 05:25 0

Madeleine napisał(a):
Ciuchy, kosmetyki, perfumy jakoś odpadają - byłoby mi zbyt żal tych pieniędzy. Książki - też jakoś kwota za duża. Hmmm...

No tak, ale zalozenie chyba takie wlasnie ze sa to pieniadze extra i NIE MOZNA ich wydac super praktycznie na wspolne cele mieszkaniowe :)

Gość 2009-12-08 o godz. 05:30 0

No właśnie Dosia, to jest najtrudniejsze lol Mój mąż twierdzi, że ciuchy czy buty mam sobie kupować z bieżącego budżetu (coś w tym jest ;) ) - no chyba, że jakieś szaleństwa. Tylko jakie?

Na cele mieszkaniowe również nie pozwala. Aparat cyfrowy byłby wspólny, więc też się nie liczy, a to miałoby być coś tylko dla mnie. Do swoich nart nie chcę dokładać, bo i tak w tym roku nie pojeżdżę, podobnie jak nie ma sensu reszta sprzętu narciarskiego typu nowe spodnie (pod kolor nowych nart ;) ).

Chyba podobnie jak Blue czy Kurczak jestem zbyt praktyczna lol

Gość 2009-12-08 o godz. 07:12 0

Madeleine, daj mi 8)

To nie będzie praktyczne, nic a nic ;)

kkarutek 2009-12-08 o godz. 07:30 0

ja bym sobie dołożyła jeszcze troszkę i kupiła nowe narciochy :) Kupuję je od dwóch sezonów i ciągle nikt mi tego tysiaka nie chce zrzucić z nieba ;)

Gość 2009-12-08 o godz. 07:36 0

Madeleine napisał(a):No właśnie Dosia, to jest najtrudniejsze lol Mój mąż twierdzi, że ciuchy czy buty mam sobie kupować z bieżącego budżetu (coś w tym jest ;) ) - no chyba, że jakieś szaleństwa. Tylko jakie?

Na cele mieszkaniowe również nie pozwala. Aparat cyfrowy byłby wspólny, więc też się nie liczy, a to miałoby być coś tylko dla mnie. Do swoich nart nie chcę dokładać, bo i tak w tym roku nie pojeżdżę, podobnie jak nie ma sensu reszta sprzętu narciarskiego typu nowe spodnie (pod kolor nowych nart ;) ).

Chyba podobnie jak Blue czy Kurczak jestem zbyt praktyczna lol

to kup sobie coś do domu czego tylko Ty będziesz używać lol np.: ja bym sobie kupila masażer do stóp

Gość 2009-12-08 o godz. 07:45 0

rower

Gość 2009-12-08 o godz. 08:00 0

Tak na stan dzisiejszy.
-> ciuchy
-> kosmetyki

Gość 2009-12-08 o godz. 08:25 0

Na poczatku tez pomyslalam "kredyt", pozniej, ze ten tysiac to nic nie zmieni w kredycie na 30 lat. Wiec kolejna mysl, jakas super grafika albo obraz z mojej ukochanej galerii. No ale to jesat wspolne.

Wiec na koniec dla samej siebie to wydalabym ten tysiac na jakies czry, ktore by unicestwily moje dodatkowe kilogramy i faldy po ciazy.

madziula 22 2009-12-08 o godz. 11:11 0

fryzjer
kosmetyczka

a za reszte ksiazki!!!!

Gość 2009-12-08 o godz. 11:18 0

Ajka napisał(a):Wiec na koniec dla samej siebie to wydalabym ten tysiac na jakies czry, ktore by unicestwily moje dodatkowe kilogramy i faldy po ciazy.
o tym to nie pomyślałam a to taki genialny pomysł!

Gość 2009-12-08 o godz. 11:41 0

Torebka, a jak by coś zostało to dodatkowo



Albo buty, i jak by coś zostało to



Albo to http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/389025 ale wtedy tańsze buty lol

Gość 2009-12-08 o godz. 11:44 0

Bo ty Blu jeszcze wciazy jestes i nie masz co tracic.

Gość 2009-12-08 o godz. 11:54 0

Chyba wydalabym na kosmetyczke (celulit ;) )
albo na bizuterie :)
Jakis maly diamencik ;)

Gość 2009-12-08 o godz. 13:03 0

K2 napisał(a):Blutka napisał(a):O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja Wink, a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie.
natychmiast mow! mnei teraz ciekawosc zzera straszna! :D:D:D

Przemyślę to. 8)

wanda_23 2009-12-08 o godz. 13:19 0

Skrzacik napisał(a):Tysiąc Ze dwie pary naprawdę fajnych butów, jakiś mały ciuszek i po sprawie lol ;)
Zgadam się :)
Tak bym pewnie wydała takie pieniądze :)

Gość 2009-12-08 o godz. 13:44 0

Blutka napisał(a):K2 napisał(a):Blutka napisał(a):O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja Wink, a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie.
natychmiast mow! mnei teraz ciekawosc zzera straszna! :D:D:D

Przemyślę to. 8)

Pomyśl - będziesz miała jeszcze mnie na sumieniu. :)

Swoją drogą, najdroższa książką, która kupiłam kosztowała mnie 256 złotych. Ten nałóg mnie zgubi.

Oczywiscie kupiłabym książki. I probowałabym kupić ciuchy, ale z tym mam zawsze problem...

Gość 2009-12-08 o godz. 13:46 0

Blutka napisał(a):K2 napisał(a):Blutka napisał(a):O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja Wink, a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie.
natychmiast mow! mnei teraz ciekawosc zzera straszna! :D:D:D

Przemyślę to. 8)

To będzie supert(f)ajne pytanie do Quizu kulturalnego. 8) 8) 8)

Gość 2009-12-08 o godz. 14:07 0

siuda_baba napisał(a):Blutka napisał(a):K2 napisał(a):Blutka napisał(a):O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja Wink, a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie.
natychmiast mow! mnei teraz ciekawosc zzera straszna! :D:D:D

Przemyślę to. 8)

To będzie supert(f)ajne pytanie do Quizu kulturalnego. 8) 8) 8)

Myślę od kilku minut i nie mam pomysłu, jak ono mogłoby brzmieć lol (ale Twoja prawidłowa odpowiedź się nie liczy, bo widziałaś moje półki ;)).

Byłam dzisiaj w empiku i kolejne ofiary mam na oku. Tam przy wejściu powinno być jakieś ostrzeżenie Ministra, czy coś.

Gość 2009-12-08 o godz. 14:10 0

Silmarilla napisał(a):Blutka napisał(a):K2 napisał(a):Blutka napisał(a):O drugiej nie napiszę, bo to trochę dziwna pozycja Wink, a związana z moją bardzo głęboko skrywanymi zaiteresowaniami. Może ktoś pomyśleć, że jestem lekko nawiedzona, a literatura z nią związana na jednej z moich półek wygląda dość dziwacznie.
natychmiast mow! mnei teraz ciekawosc zzera straszna! :D:D:D

Przemyślę to. 8)

Pomyśl - będziesz miała jeszcze mnie na sumieniu. :)
Swoją drogą, najdroższa książką, która kupiłam kosztowała mnie 256 złotych. Ten nałóg mnie zgubi.

Sil, gadaj, co to była za książka? (bo ja jedną taką w podobnej cenie też bym chciała - właściwie nawet kilka - jest taka seria Muzea Świata, granatowa, ogrooomne książki z reprodukcjami ze zbiorów najsłynniejszych muzeów - marzy mi się co najmniej Luwr)

baskent 2009-12-08 o godz. 14:16 0

Przy następnej kumulacji: 500 zakładów totolotka :supz:
A tak poważnie: wizyta u kosmetyczki, komentarz, krem pod oczy (jakby jeszcze grosza zostało to coś do ubrania lub buty) :D

Gość 2009-12-08 o godz. 14:44 0

Blutka napisał(a):(ale Twoja prawidłowa odpowiedź się nie liczy, bo widziałaś moje półki ;)).
Przeceniasz mnie. To że obok nich chwilę stałam, to nie znaczy, że cokolwiek zarejestrowałam moimi kurzymi ślepiami. lol

Gość 2009-12-08 o godz. 15:02 0

Blutka napisał(a):Silmarilla napisał(a):
Swoją drogą, najdroższa książka, która kupiłam kosztowała mnie 256 złotych. Ten nałóg mnie zgubi.

Sil, gadaj, co to była za książka? (bo ja jedną taką w podobnej cenie też bym chciała - właściwie nawet kilka - jest taka seria Muzea Świata, granatowa, ogrooomne książki z reprodukcjami ze zbiorów najsłynniejszych muzeów - marzy mi się co najmniej Luwr)

A tak, znam a jakże tę smakowitą serię. Ale ta książka to rezultat mojej miłości, pasji, zawodu i co tam jeszcze, czyli: In the Beginning was a Word. The Power and Glory of illuminated Bibles. :D Wyd. Taschen.

Gość 2009-12-08 o godz. 16:07 0

Pomarańczowo - brązową torebkę którą dziś widziałam, niedroga 69 zł i pomarańczowe rękawiczki do tego :) no i może jeszcze jakiś fajny szal.... ehhh, marzy mi się mieć kasę nawet nie 1000 zł tak żeby ją wydać na siebie....

Karjanna 2009-12-08 o godz. 16:22 0

Bez chwili zastanowienia: weekend w SPA :D
Póki co ten tysiąc pójdzie na dentystę

Gość 2009-12-08 o godz. 16:22 0

hm... 1000 zł

* w I wersji :
płaszczyk lub kurteczka, buty, spodnie i żakiet

* w II wersji :
cokolwiek na narty bo nie mam nic, mogą być nawet same narty i buty lub ciuchy

a tak na poważnie :
* oddałabym dług

m&ms 2009-12-08 o godz. 23:19 0

na dzien dzisiejszy - na 100% dolozylabym do trwajacego wlasnie remontu.
w kazdy inny dzien trudno powiedziec, prawdopodobnie dolozylam do jakiegos wyjazdu, bilet lotniczy, etc

Gość 2009-12-09 o godz. 04:45 0

Madeleine napisał(a):Chyba podobnie jak Blue czy Kurczak jestem zbyt praktyczna lol
Do wczoraj tez myslałam, ze jestem praktyczna lol
Natomiast wczoraj wydarzyło sie cos co sprawiło, ze moje wyobrażenia o sobie mysze zweryfikowac.
Otóz mając własnie takowe 1000 zł ekstra kupiliśmy orbitreka za 1700 :o i jestesmy w plecy te 700 zł.
I teraz najlepsze - nie mamy na niego specjalnie wydzielonego miejsca w mieszkaniu ( mieszkanko jest malutkie - 45 m2), tak wiec bedzie stał w salonie przed telewizorem gdzie jest miejsce na fotel, którego nie mamy :o
Dodam jeszcze, ze zepsuł mi sie samochód (ale tak na amen i trzeba kupić nowy), nie mamy drzwi wewnetrznych, mebli w salonie, a z sufitów dyndają nam smutnie zarowki. Zreszta pogodziłam się już chyba z myślą, ze tego mieszkania juz nie dokończę

ehhh. nie jestem praktyczna.

Ale ciesze się jak głupek lol :love:
To jest w końcu coś co kupiliśmy dla siebie, wbrew jakiemukolwiek zdrowemu rozsądkowi :lizak:

Gość 2009-12-09 o godz. 06:20 0

Zaplacilabym komus, zeby mi posprzatal mieszkanie. Ale tak na blysk, z myciem okien, odsuwaniem mebli itp. Eh...

Gość 2009-12-09 o godz. 06:31 0

kurczak alez to jest obrzydliwie praktyczny zakup , inwestycja!

Gość 2009-12-09 o godz. 08:03 0

Otóz mając własnie takowe 1000 zł ekstra kupiliśmy orbitreka za 1700 Shocked i jestesmy w plecy te 700 zł.
Jaki orbiterek :o co to za cudo

Gość 2009-12-09 o godz. 08:06 0

Hmmm - jak bym miała wolnego tysiaka - to porpsiłabym o dołożenie jeszcze ośmiu stówek ;)
i kupiłabym sobie piekny, kompletnie niepraktyczny płaszcz 8)

Gość 2009-12-09 o godz. 08:22 0

Nabla napisał(a):Zaplacilabym komus, zeby mi posprzatal mieszkanie. Ale tak na blysk, z myciem okien, odsuwaniem mebli itp. Eh...
Nabla, ale tysiąc na to nie pójdzie... ;)

Gość 2009-12-09 o godz. 08:22 0

a ja za 1000 zł wyciągnęłąbym mojego G. na weekend w góry :P

Gość 2009-12-09 o godz. 08:42 0

Silmarilla napisał(a):Nabla napisał:
Zaplacilabym komus, zeby mi posprzatal mieszkanie. Ale tak na blysk, z myciem okien, odsuwaniem mebli itp. Eh...

Nabla, ale tysiąc na to nie pójdzie...

jak nie? ja już zainspirowana pomysłem przeliczyłam to na prawie pół roku sprzątania raz w tygodniu ;)

Gość 2009-12-09 o godz. 08:47 0

Shiadhal napisał(a):Silmarilla napisał(a):Nabla napisał:
Zaplacilabym komus, zeby mi posprzatal mieszkanie. Ale tak na blysk, z myciem okien, odsuwaniem mebli itp. Eh...

Nabla, ale tysiąc na to nie pójdzie...

jak nie? ja już zainspirowana pomysłem przeliczyłam to na prawie pół roku sprzątania raz w tygodniu ;)

No, tak, ale Nabla użyła formy dokonanej, a nie niedokonanej. :P

Gość 2009-12-09 o godz. 09:37 0

Oleska napisał(a):
Jaki orbiterek :o co to za cudo

a to takie coś:


Zamiast dawno zaplanowanego fotela ( w cenie planowanego fotela) lol
Wybrażam sobie, ze ja bede lezec na kanapie przed TV a męzulo bedzie ganiał 8)

Gość 2009-12-09 o godz. 09:40 0

Kurczak ale czad :o jak to dobrze że mój mąż nie zagląda na forum :)

Gość 2009-12-09 o godz. 10:04 0

Silmarilla napisał(a):Shiadhal napisał(a):Silmarilla napisał(a):Nabla napisał:
Zaplacilabym komus, zeby mi posprzatal mieszkanie. Ale tak na blysk, z myciem okien, odsuwaniem mebli itp. Eh...

Nabla, ale tysiąc na to nie pójdzie...

jak nie? ja już zainspirowana pomysłem przeliczyłam to na prawie pół roku sprzątania raz w tygodniu ;)

No, tak, ale Nabla użyła formy dokonanej, a nie niedokonanej. :P

Serio tak tanio wychodzi sprzatanie? Wychodzi na to, ze tylko ja tak niecierpie tego robic, ze dopiero za 1tys. pln moglabym ruszyc tylek i sprzatnac cala chalupe lol lol lol

To ja sie moze zastanowie, bo jak za dwie stowy ktos by mi pomyl okna, podlogi, wytrzepal meble z kociego futra i upchnal ten caly bajzel na wlasciwe miejsce to moze sie skusze. Tacy ludzie do sprzatania to moze jeszcze pranie rozwieszaja, co?

Nabla-leń

Gość 2009-12-09 o godz. 10:06 0

Nabla napisał(a):Tacy ludzie do sprzatania to moze jeszcze pranie rozwieszaja, co?

Nabla-leń

Nawet i poprasują jak się dogadasz w kwestii ceny 8)
fagih również leń.

Gość 2009-12-09 o godz. 10:24 0

Nabla, no te niecałe pół roku to po trosze moje pobożne życzenie nt stawek, po trosze brak marzeń o odsuwaniu mebli, a po trosze mała powierzchnia do ewentualnego sprzątnięcia.

Gość 2009-12-09 o godz. 10:39 0

Ja tam moge sprzatać i pracowac -po pierwsze lubie, po drugie pani do sprzątania (dobra, polecona) zarabia na rękę za godzinę więcej niż ja za tą samą godzinę. 8)

Gość 2009-12-09 o godz. 10:49 0

Shiadhal napisał(a):Nabla, no te niecałe pół roku to po trosze moje pobożne życzenie nt stawek, po trosze brak marzeń o odsuwaniu mebli, a po trosze mała powierzchnia do ewentualnego sprzątnięcia.
Ja sie i tak za miesiac wyprowadzam, wiec raz a dobrze wystarczy 8)

Gość 2009-12-10 o godz. 08:15 0

W tej chwili kupiłabym:

- sweterek w Jackpot za 189 zł - turkusowo-fioletowy na zamek
- jakieś fajne sztruksy w Jackpot
- tusz do rzęs, podkład i błyszczyk z wysokiej półki
- kilka książek i płyt DVD
- jakiś fajny szal

Jeśli nie musiałabym wydawać tak totalnie na siebie, to wydałabym na Maksa:) kupiłabym fotelik Maxi Cosi Priori XP, 4 jumbopacki Pampersów no i jakieś 25 sztuk słoiczków.

Z potrzeb domowych - kredens z IKEI.

Zola 2009-12-10 o godz. 11:55 0

gdybym mogła wydać tylko na siebie i nikt nie robiłby mi wyrzutów sumienia (bo teraz nasza rodzina ma inne ważne wydatki),
to jakiś wyjazd relaksacyjny, ze słońcem i wodą i hotelem fajowym oczywiście :love:
choćby jeden dzień sama.....

Gość 2009-12-10 o godz. 16:00 0

Pamiętam jak radośnie było gdy mogłam na siebie wydać 250 zł w jeden dzień - wszystko poszło na kosmetyki, płytę, książkę i jakieś pierdoły - świeczki, słodycze i nie pamiętam już co lol
Było suuuuuper ! Chodziłam, wybierałam - nie patrzyłam na ceny :D
Tysiaczek pewnie poszedłby tak samo w jeden dzień z uwzględnieniem oprócz księgarni i drogerii sklepów odzieżowych + jakieś 2 fajne torebki :)

Gość 2009-12-11 o godz. 15:25 0

Obskoczyłabym pare imprez kulturalnych na które zawsze szkoda pieniedzy.
Koncerty, ciekawy spektakl, ME w Lyzwiarstwie Figurowym.
Za reszte kupilabym podkład Lancome i jakas ekstra bieliznę ( o ile by starczyło lol )

Wonderka 2009-12-11 o godz. 16:59 0

fagih napisał(a): i jakas ekstra bieliznę ( o ile by starczyło lol )
To taki prezent bardziej dla męża lol

Gość 2009-12-11 o godz. 17:01 0

Wonderka napisał(a):To taki prezent bardziej dla męża lol
fakt lol

Gość 2009-12-11 o godz. 17:06 0

Gdybym miala ten tysiąc, to zaczęłabym ciułać na zabieg okulistyczny. :|

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań