Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Ciąża, poród, połóg

fjona 2009-06-03 o godz. 13:17, liczba odsłon 4123 0

Czego wam brakuje w ciąży?

No wlasnie, jest przecież tyle rzeczy, z których trzeba było zrezygnować! ja przyznam szczerze, że w zasadzie chyba za jedną rzeczą tęsknię najbardziej, a mianowicie za... spaniem na brzuchu :)

Odpowiedzi (76) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg | Ostatnia odpowiedź: 2010-05-29, 10:20:04

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

kamajla 2009-06-03 o godz. 14:17 0

hmmmm... pewnie jakby sie dluzej zastanowic, to troche by sie tego znalazlo ;)
tak ogolnie rzecz biorac to brakuje mi wydolnosci sprzed ciazy - wkurza mnie to ,ze tak szybko sie mecze...
a tak poza tym, to gdybym miala tej sily troche wiecej, to brakowaloby mi "tanczonych" imprez - lubilam sie tak odstresowac...
a jesli chodzi o spanie - to ogolnie zawsze spalam dobrze, ale to sie tez zmienilo tylko boczki i do tego wstawanie w nocy na siusiu - zalamka

pomijajc te drobne niedogodnosci jest super - duzo milosci, ciepelka i pozytwnych wibracji zewszad :D

Gość 2009-06-03 o godz. 14:50 0

oj spania na brzuchu zdecydowanie też :D

poza tym tej energii, którą miałam wcześniej, wielogodzinnego łażenia po sklepach (teraz po kwadransie ledwo zipie), spotkań ze znajomymi przy pifku, porannych plotek w pracy i dużo tym podobnych by się znalazło

ale mimo wszystko lubię ten stan i juz się nie mogę doczekać porządnie widocznego brzucha ;)

Gość 2009-06-03 o godz. 17:44 0

tego, ze przed ciaza wiecej rzeczy robilam jakos sprawniej i az tak szybko sie nie meczylam.

sylw 2009-06-03 o godz. 17:59 0

ja jestem dopiero w 16 tyg, ale już mi wiele rzeczy doskwiera: siusianie w nocy, brak chęci na seks, zmęczenie, wieczne marudzenie, brak oddechu; i to czekanie - na badanie, na pierwsze ruchy, na wyniki badań, na pozwolenie lekarza na... pomocy
czy każa z Was znosi to równie ciężko
dodam tylko, że to moja pierwsza ciąża i choć mąż wspaniale pomaga, to... i tak świruję.

Jojka 2009-06-03 o godz. 18:44 0

Oj, mi bardzo brakuje:
spania na plecach i na brzuchu,
siły,
coca coli,
wyjazdów w góry,
tańczenia tak jak lubię - nad tym ubolewam, bo właśnie wybieramy się na bal za tydzień... :( No nic, może chociaż troszkę się poturlam po parkiecie ;)

Gość 2009-06-03 o godz. 19:00 0

mnie najbardziej brakowało spania na brzuchu i Red Bull'a :D , marzyłam choćby o łyku...

Gość 2009-06-03 o godz. 19:40 0

Oj, mi też naaaaaaaaaaaaajbardziej:
- spania na brzuchu (biodra mnie już bolą w nocy po ok. pół godzinie...), a następnie:
- surowego mięsa :o
- serów pleśniowych
- kompletnego braku ochoty na seks
- denerwują mnie moje zadyszki
- alkoholuuuuuuuuuuuuuuuu (np. piwka z soczkiem, wina)

anemonka 2009-06-03 o godz. 20:33 0

głównie to tlenu ;/ no a poza tym to chyba piwa, bo na reszte sobie od czasu do czasu pozwalam

sofia 2009-06-03 o godz. 20:35 0

Kurcze, mi brakuje:
- serów pleśniowych,
- orzeszków ziemnych,
- (chipsami i gorącymi kubkami podtruwam się od czasu do czasu ;) )
- alkoholu 8)
- seksu (kompletnie nie mam na seks ochoty, ale jednak brakuje mi tego, dziwne)
- energiii (to własciwie powinno być na pierwszym miejscu)
- i tradycyjnie spania na brzuchu

tulip 2009-06-03 o godz. 20:48 0

Sexu. Lubiłam zawsze, w ciąży tym bardziej... 8), ale mąż się boi :o

Snu :ghost: ... to chodzenie do toalety w nocy i nocne harce Jaśka mnie wykańczają...

Piwaaaaaaaaa 8) A przed ciążą nawet nie lubiłam... lol

Siły... Bo chęci mam nadal, tylko czasem z wykonaniem mam problemy

Anielskiej cierpliwości i opanowania Sfinksa lol Teraz niczego w sobie nie tłumię i potrafię wrzasnąć

Oczywiście - zasypiania na brzuszku

Gość 2009-06-03 o godz. 20:54 0

tulip napisał(a):Sexu. Lubiłam zawsze, w ciąży tym bardziej... 8), ale mąż się boi :o
Ech, skąd ja to znam... Mój mąż twierdzi, że woli się przemęczyć bez, niż Franka w czoło stukać

MonikaT 2009-06-04 o godz. 04:34 0

Padłam...

Krysia napisał(a):Ech, skąd ja to znam... Mój mąż twierdzi, że woli się przemęczyć bez, niż Franka w czoło stukać :D

Mi brakuje tańczonych imprez, sprawności (przydałaby się, szczególnie teraz kiedy jest tyle do sprzątania po przeprowadzce), kursu flamenco, seksu w bardziej urozmaiconych pozycjach 8) i rozmów o czymś innym niż "jak się czujesz"?

Agugu 2009-06-04 o godz. 04:56 0

Nie bede orginalna bo brakuje mi dokladnie tego samego co Wam tzn.
spania na brzuchu, wogole wyspania sie
wina wlasnej roboty do kolacji z mezem
seksu na, ktory mam teraz straszna ochote a moj maz twierdzi, ze nie bo on sie boi i juz
energii, chociaz czasami mam jej za duzo ale to chyba koniec ciazy tak wplywa
i moze to dziwnie zabrzmi ale brakuje mi pracy ( od polowy sierpnia jestem na zwolnieniu)

Gość 2009-06-04 o godz. 06:06 0

To i ja zgadzam się z wami, ze brakuje mi:
- zasypiania na brzuchu

- i tak naprawdę talii mi brakuje :) i spodni takich normalnych co leżą w szafie i czekają na mnie lol

- chociaż za alkoholem nigdy nie przepadałam to brakuje mi zimnego piwka lub jakiegoś drineczka

A nie zauważyłyście, ze teraz trochę jesteśmy jak dzieci , tego czego nam nie wolno to akurat się bardzo chce.

Dar_ma 2009-06-04 o godz. 06:15 0

Mi najbardziej pepsi i serow plesniowych (wiem, ze te z pasteryzowanego mleka mozna, ale i tak na wszelki wypadek nie jem). I przede wszytskim energii i wypadow do sklepow, poprostu nie mam na nie sily. Moze na wiosne odzyje :D

Justa_lublin 2009-06-04 o godz. 06:20 0

Ja też odczuwam :

spadek cisnienia ze 120/80 do 90/60 już sie przwyczaiłam co prawda, ale pocztek był koszmarny
brak snu na brzuchu. Kiedyś tylko tak zasypiałam, teraz mija pół godziny zanim się ułożę i zasnę
wściekłość z biegania do ubikacji co 20 minut noce tez mam nieprzespane, bo 4 wycieczki do ubikacji to norma
ciągłą niepewność i oczekiwanie na kolejne usg, na słowa lekarza ze wszystko jest ok czekam już od następnego dnia od wizyty
ciągłego upominania mnie, ze mam czegoś nie robić i wogóle rewelacyjnie by było gdybym cały czas leżała i nic nie robiła
brak ochoty na seks
i przede wszystkim brak siły na to co robię, teraz wykonywanie każdej czynnności zabiera mi dwa razy więcej czasu i energii
zawroty głowy i mdłości jak tylko wchodze do sklepów

Z zachcianek jedzeniowych nie musiałam rezygnować, jem co jadłam.

Jojka ja coca-colę mam pić właśnie na te moje spadki ciśnienia. Oczywiście odgazowaną ;)

aneczka1806 2009-06-04 o godz. 06:26 0

Krysia napisał(a):
Ech, skąd ja to znam... Mój mąż twierdzi, że woli się przemęczyć bez, niż Franka w czoło stukać

nigdy o tym nie myślałam z tej perspektywy lol

ivon 2009-06-04 o godz. 06:35 0

ja najbardziej odczuwam brak AEROBICU !!!!!!

Jullietta 2009-06-04 o godz. 07:01 0

siły - to najbardziej - tragedia, można umrzeć z przymusowego nic nie robienia...
grzanego wina, grogu i herbatki z rumem...
spontanicznych wyjazdów na weekend...
dłuuugich zakupów i łażenia po sklepach...
totalnej niezależności od swojego stanu ( i samopoczucia)...

Jullietta 2009-06-04 o godz. 07:04 0

A! I zapomnaiłam o moich ulubionych bluzeczkach i sweterkach "do pępka" i ciasnych dżinsach...
a o wadze i figurze sprzed ciąży już nie wspomnę...

okruszek 2009-06-04 o godz. 07:22 0

A mnie brakuje:
kontaktu z ludzmi i pracy (na zwolnieniu od pazdziernika i bardzo oszczedzajacy tryb zycia)
chodzenia na basen i ogolnie ruchu
wysypiania sie
sexu ale moj maz boi sie o maluszka
kawy chociaz czasem pije zeby podniesc moje niskie cisnienie 80/50

a tak poza tym to jestem przeszczesliwa ze bedziemy miec dziecko i nie moge sie juz doczekac maja :)

Gość 2009-06-04 o godz. 07:23 0

sylw napisał(a):ja jestem dopiero w 16 tyg, ale już mi wiele rzeczy doskwiera: siusianie w nocy, brak chęci na seks, zmęczenie, wieczne marudzenie, brak oddechu; i to czekanie - na badanie, na pierwsze ruchy, na wyniki badań, na pozwolenie lekarza na... pomocy
czy każa z Was znosi to równie ciężko
dodam tylko, że to moja pierwsza ciąża i choć mąż wspaniale pomaga, to... i tak świruję.

mam tak samo...
a tak poza tym :
alkoholu, jakiegokolwiek... najchetniej Martini.... (przed ciaza nie mialam takiego "ssania" to chyba swiadomosc ze nie moge)
wyjscia ze zanjomymi w tloczne, zakopcona i bardzo glosne miejsce ;)
pizzy z serem plesniowym
bluzek w ktore juz mi biust nie wlazi (to samo tyczy sie stanikow)
swobody wyjscia bez rozwazan "czy po drodze beda jakies toalety"

A wieczorem to bym najchetniej "odpiela" brzuch i przyczepila go szanownemu malzonkowi...

Gość 2009-06-04 o godz. 07:48 0

mnie brakuje ochoty na seks :( i nie wiem co mam zrobić by zadowolić siebie a przede wszytskim męza..pomocy!!

Gość 2009-06-04 o godz. 09:08 0

sofia napisał(a):Kurcze, mi brakuje:
- orzeszków ziemnych,

Sofia, a dlaczego orzeszków ziemnych - to ich nie wolno jeść i dlaczego? Ja się równo obiadam i słonymi i w karmelu (miodzie) :)

Gość 2009-06-04 o godz. 09:20 0

Mnie napoczątku brakowało :

- coca - coli (nie piłam jej chyba do 6 miesiaca) ale teraz pije...wpadłam w nałóg
- serów pleśnowych - które poprostu kocham
- kąpieli w wannie (mam zabronione od początku ciąży )
- wyjścia na basen
- sexu ( od początku ciąży Nam nie wolno, iż ciąża była zagrożona, napoczątku mi tego nie brakowało...ale tak od 6-7 miesiąc to mam straszną ochotę a nie wolno i tyle )
- brak tańca - bo to moje życie a też mi nie wolno
- wkurza mnie to ,że tak szybko się męczę i ukochane zakupy stały się koszmarem
- spania na brzuchu
- i ostatnio snu....bo nie mogę spać po nocach

i jeszcze coś by się znalazło

Kinga_W 2009-06-04 o godz. 10:32 0

spania na brzuchu, choć znajduje substytut w postaci podciągnietej nóżki
sexu tak jak lubię, bo mąż skrupulatnie wykorzystuje "swoje" pozycje, czyli wszystkie od tyłu
całej przespanej nocy
kontaktu z ludźmi
spontanicznych wypadów- jestem poprostu zmęczona
mojego kochanego psa którego teraz rzadziej odwiedzam z racji zmęczenia i nie wychodzenia z domu :( :(

Gość 2009-06-04 o godz. 10:54 0

ja się podpisuję pod brakiem tlenu!

I jeszcze może serów (a więc pizzy, zapiekanek, tostów i wszystkiego, do czego kiedyś je pakowałam) , bo mam po nich koszmarną zgagę.
Brakuje mi podskaiwania i podbiegania.
Sportów zimowych

A na taniec, ale spokojny sobie pozwalamy :) tyle, że z przytulańcami coraz trudniej ;p

Gość 2009-06-04 o godz. 14:46 0

Mnie męczy najbardziej, o tej porze roku, siedzenie w domu na zwolnieniu :( Lubię piwko z soczkiem :( serki plesniowe a najbardziej dobijające jest siusianie w nocy !!!!! i nad ranem ok 6.00.Oby do wiosny ogródek czeka, tylko czy dam radę ???? :stokrotka:

ixi2 2009-06-04 o godz. 16:54 0

Normalnych ubrań!!!!
Normalnego samopoczucia - zawsze byłam osobą ogólnie zdrową - a tu ciągle coś dolega - to zgaga, to obrzęki, to ból brzucha - to jest bardzo irytujące.
Na "zachcianki" typu łyk wina albo łyk coli sobie czas od czasu pozwalam, ale czas od czasu mam ochotę się napić trochę więcej jak te 1/3 kieliszka:-(
Sprawnosci sprzed ciąży - wiele rzeczy chciałabym zrobić ale wysiadam wydolnosciowo, tez zauważyłam że mam kłopoty z koncetracją i zapamiętywaniem

mamrocia_bem 2009-06-04 o godz. 18:54 0

lekkości motyla.... lol

Liberales 2009-06-05 o godz. 08:08 0

A mi niczego nie brakuje....długo czekałam na dzidziolka więc teraz pasuje mi absolutnie wszystko :D

Gość 2009-06-05 o godz. 08:31 0

napewno spania na brzuchu, no i piwka takiego zimnego z soczkiem :D

Gość 2009-06-05 o godz. 19:20 0

Sexu, sexu, sexu....az mnie skreca z tesknoty. A ostatnio ciagle mnie mecza sny erotyczne robiac mi jeszcze wiekszy apetyt, a niestety mamy calkowity zakaz. Nigdy nie sadzilam, ze mozna odczuwac takie napiecie sexualne.

JA CHCE ORGAZMU !!!

No i jeszcze to spanie na brzuchu, reszte cierpliwie znosze dla dobra bobaska.

Jojka 2009-06-06 o godz. 18:03 0

Justa_lublin napisał(a):
Jojka ja coca-colę mam pić właśnie na te moje spadki ciśnienia. Oczywiście odgazowaną ;)

Też mam niskie ciśnienie i na to lekarz radził mi pić kawę, ale odkąd stwierdziłam, że kawa i tak nie działa, to przestałam. A colę, to właśnie bym z bąbelkami piła...

Gość 2010-05-16 o godz. 19:58 0

Aoi napisał(a):Są pewne rzeczy, nawyki, codzienne sprawy, które w ciąży bądź po porodzie stały się dla nas nieosiągalne, niewykonalne, odechciało nam się ich.
Czasem zdrowy rozsądek sam podpowiada co nam wolno a co nie, a z drugiej strony czujemy nieodpartą ochotę osiągnięcia tego pamiętając czasy przedciążowe.
Dla mnie to dziwne uczucie.
Więc ja tęsknię za:
Arrow łososiem wędzonym (listerioza postrachem),
Arrow tequila z solą i cytrynką Cool Partyman
Arrow sushi z wszelkimi owocami morza (patrz punkt jeden)
Arrow mega gorące kąpiele
Arrow herbata - odechciało mi się.

naitre 2010-05-17 o godz. 08:51 0

Brakuje mi:
przespania całej nocy bez przerwy (albo dziecko warjuje, albo siusiu lub znowu głód mnie łapie ;) )
Duzej porcji ruchu, nie ważne czy to aerobic, steper, rowerek czy zwykły 2 godzinny spacer, za szybko się męczę
właśnie męczenie się, za szybko mam zadyszkę. Na 3 piętro nie wejdę bez niej :|
spódniczek, nie znoszę spodni ale boję się o moje zdrowie, dlatego nie kupiłam ciażowej, a teraz na 3 miesiace to już nie ma sensu ;)
tatara, serów pleśniowych
pogody ducha, mam wrażnie, że brakuje mi iskierki w oku :|

panna_van_gogh 2010-05-17 o godz. 09:22 0

niezależności od swojego stanu i samopoczucia - przede wszystkim, głównie i prawie wyłacznie!!!!!!!!!!!

i troche słabiej brakuje mi:
tlenu
koncentracji takiej jak przed ciążą
dobrej pieczeni

Gość 2010-05-17 o godz. 09:30 0

aż wstyd mi sie przyznać
ale brakuje mi........papierosów
ciągle kuszą, ciągle mam na nie ochotę

brakuje mi -pepsi- byłam nałogowcem- teraz pijam w ograniczeniu

brakuje mi zwinności i dobrej kondycji, sprawności fizycznej

brakuje mi normalnych reakcji ludzi na mój widok- wszyscy się ślinią, a od pytań "jak się czujesz" juz mi mdło ( wiem, wiem, że to normalna reakcja, dobra, zyczliwa a ja szukam dziury w całym) wszyscy starają się obchodzic ze mną jak z jajkiem-czasem jest to miłe, ale czasem drażni jak nie wiem

Gość 2010-05-17 o godz. 09:31 0

Fajny wątek :)

Mi brakuje:
kawy
tlenu
snu
martini
kontroli nad pęcherzem

DobraC 2010-05-17 o godz. 09:32 0

NORMALNOSCI!!!!
czyli tego ze wolno mi wszystko zjesc, wszystko wypic (alkoholku.....) i zyc bez ciaglego uwazania na siebie.... Bez martwienia sie a to o bolacy brzuch, kregoslup, przeziebienie, bol glowy (czy ja moge wziasc proszek?). Nigdy sie nie przejowalam stanem zdrowia...

a tak naprawde to.... zjadlabym tatara.... :lizak:

panna_van_gogh 2010-05-17 o godz. 09:32 0

agnilinda napisał(a):
brakuje mi normalnych reakcji ludzi na mój widok- wszyscy się ślinią, a od pytań "jak się czujesz" juz mi mdło ( wiem, wiem, że to normalna reakcja, dobra, zyczliwa a ja szukam dziury w całym) wszyscy starają się obchodzic ze mną jak z jajkiem-czasem jest to miłe, ale czasem drażni jak nie wiem

No własnie - zeby ciaza nie byla calym swiatem!

Gość 2010-05-17 o godz. 11:03 0

energii! Nie mam siły na nic boje się sama wychodzić, bo mi słabo.

serów plesniowych, zwłaszcza na pizzy.

runaway bride 2010-05-17 o godz. 15:04 0

surowej ryby ! chcę zjeść sashimi !

Gość 2010-05-17 o godz. 16:19 0

mega gorących kąpieli
spania na brzuchu
reddsa cytrynowego
8)

margo203 2010-05-17 o godz. 17:39 0

- serów pleśniowych
- alkoholu na imprezach
- sprawności

ale i tak mogłabym jeszcze więcej znieść dla mojej dzidzi :)

Gość 2010-05-17 o godz. 17:41 0

Sandraa napisał(a):energii! Nie mam siły na nic boje się sama wychodzić, bo mi słabo.

serów plesniowych, zwłaszcza na pizzy.

juz wiele razy byla mowa o tych serach. Mozna je jesc. Bo sa z mleka pasteryzowanego (wszystkie produkty sprzedawane w Polsce musza byc z mleka pasteryzowanego)

W ciazy juz takiej bardzo zaawansowanej brakowalo mi pozadnej kapieli w prawie wrzatku. Jakbym sie nie ulozyla w wannie to brzuch mi wystawal i sie oziebial. A na dodatek potrzebowalam meza pomocy przy wchodzeniu i wychodzeniu oraz myciu glowy . No i z cieplota wody nie moglam przesadzac.
Kapieli w wannie brakowalo mi tez w pologu.

A teraz brakuje mi snu i swietego spokoju lol

margo203 2010-05-17 o godz. 17:52 0

ewasia napisał(a):W ciazy juz takiej bardzo zaawansowanej brakowalo mi pozadnej kapieli w prawie wrzatku. Jakbym sie nie ulozyla w wannie to brzuch mi wystawal i sie oziebial. A na dodatek potrzebowalam meza pomocy przy wchodzeniu i wychodzeniu oraz myciu glowy . No i z cieplota wody nie moglam przesadzac.
Kapieli w wannie brakowalo mi tez w pologu.l:

zapomniałam dodać że chyba tych gorących kąpieli mi najbardziej
szkoda - niestety w tym stanie muszę brać prysznic :(

Aoi 2010-05-17 o godz. 18:18 0

Do mojej listy (wklejonej przez kometę), dopisuję
swobodne spanie na brzuchu. Podwijam nogę, ale to nie to samo.

Gość 2010-05-18 o godz. 19:03 0

mnie brakuje:
kawy
alkoholu
imprez
energii
i tego ze sie nie mieszcze w swoje ulubione ciuchy

Gość 2010-05-19 o godz. 12:29 0

ewasia napisał(a):Sandraa napisał(a):energii! Nie mam siły na nic boje się sama wychodzić, bo mi słabo.

serów plesniowych, zwłaszcza na pizzy.

juz wiele razy byla mowa o tych serach. Mozna je jesc. Bo sa z mleka pasteryzowanego (wszystkie produkty sprzedawane w Polsce musza byc z mleka pasteryzowanego)
:

pisalam już, że nie ufam tym zapewnieniom ;) wolę nie jeśc niz się stresować.

Gość 2010-05-19 o godz. 12:42 0

W ciazy najbardziej mi brakuje kontroli nad własnym ciałem...
Bo kontrole przejęło ONO

I to ONO decyduje, kiedy szanowna matka in spe będzie miec mdłosci, kiedy kurcgalopkiem poędzi do wucetu,
kiedy będzie wstanie noprmalnie mysleć - a kiedy bedzie tylko bezmyslnym warzywkiem skupionym na dolegliwosciach

Z rzeczy prozaicznych brakuje mi jazdy na nartach, akrylowych paznokci i mikrodermabrazji co miesiąc 8)

Gość 2010-05-19 o godz. 13:50 0

Z tym, że straciłam kontrolę nad własnym ciałem pogodziłam się w okolicach 22tc ;) Ale nie powiem, też mi jej brak.
Oprócz tego brakuje mi wspomnianych już kilkakrotnie maksymalnie gorących kąpieli, lepszej kondycji, sprawności, spania i leżenia na brzuchu no i mojej dawnej figury

Na szczęście wszystko to już całkiem niedługo odzyskam, a przynajmniej mam taką nadzieje :D

Gość 2010-05-20 o godz. 05:27 0

Mi brakuje przede wszystkim ruchu i fizycznej sprawności. Przed zajściem dużo się ruszałam, ćwiczyłam a teraz.... Po 8 godzinach z pracy czasami jestem tak zmęczona że nic mi się już nie chce i najchętniej poszłabym spać

Gość 2010-05-20 o godz. 15:14 0

Mnie tez brakuje kondycji fizycznej - szybciej sie mecze i jak wchodze na nasze 3 pietro to mam jezyk do kolan
Troszke brakuje mi imprezek :taniec: i tatara z jajeczkiem i cebulka

Gość 2010-05-20 o godz. 16:26 0

natalia25 napisał(a):
Anirrak o mikro wiem, ale z paznokciami pytałam i moje panie mówiły, że ok, lekarka też, sama nie wiem.

Nat - mi dwójka lekarzy odradziła akryl w ciązy :(
No to grzecznie posłuchałam ;)

Zresztą, z moją wrażliwością na zapachy i mdłościami nie wyobrażam sobie 2 godzin w salonie "pachnącym" akrylem lol

Gość 2010-05-21 o godz. 11:48 0

natalia25 napisał(a):[Sandraa, to może mimo zapewnień nie jedz 90% rzeczy i wtedy będziesz zupełnie spokojna? ;)
Bardzo zabawne
Nie jem rzeczy co do których są sprzeczne opinie.

Gość 2010-05-22 o godz. 00:06 0

Braku kontroli nad wlasnym cialem (przejetym przez aliena lol) i spania na brzuchu!!

Nale 2010-05-22 o godz. 06:13 0

W temacie serów.
Jeśli masz wątpliwości co do tego, czy czasem "pasteryzowane" nie szkodzą, to już Twój wybór. Choć to nielogiczne, bo jesli ser jest zrobiony z mleka paseryzowanego, to naprawdę w sensie zagrożenia niczym się nie różni pleśniowy od żółtego.

Jsli natomiast nie ufasz zapewnieniom, że w Polsce sery są pasteryzowanego mleka, to jako fanka tych z niepasteryzowanego zapewniam, że u nas ich nie ma. Po pierwsze firmy mleczarskie są niesamowicie rygorystycznie i często kontrolowane, więc żadna nie narazi się na milionowe straty w wypadku stwierdzenia uchybień. Po drugie recepturyz jednego i drugiego mleka sa inne, a za recepturami idą linie technologiczne i polskie firmy po prostu takich linii na niepasteryzowane nie mają. Jreśli więc mowa przynajmniej o powszechnie znanych markach obecnych w supermarketach, nie ma absolutnie cienia wątpliwości co do tego, z jakiego mleka powstały. Jesli zaś bać się serów pleśniowych z odkazonego mleka, to niestety należało by wyłączyć cały nabiał - bo to takie samo ryzyko.
Ja po swoich doświadczeniach dmucham na zimne i jestem zbyt ostrożna. Jednak mit o szkodliwości serów to totalna bzdura, co zresztą potwierdziło mi kilka autorytetów w temacie. Chyba że ich niejedzenie daje Ci komfort psychiczny, wówczas nie dyskutuje.

Gość 2010-05-22 o godz. 12:15 0

Zobaczcie ile dziewczyn o tych serach pisze, w ilu książkach i artykulach zabraniają serów plesniowych w ciąży.
Nie ja to wymyśliłam.

Zresztą proszę, pierwsze lepsze artykuły z googla:
http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,1326226.html?as=3&ias=3
http://www.babyboom.pl/ciaza_i_porod/zdrowie/produkty_nie_zalecane_podczas_ciazy.html
http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,64885,2660592.html

Nale 2010-05-22 o godz. 12:26 0

Jak nie dowierzasz i się boisz - lepiej nie jeść, bo stres też ciąży szkodzi. Ale zauważ, że nawet w linkach, które podałaś jest mowa o zakażeniu listeriozą - a listerię pasteryzacja niszczy na amen. Łatwiej się zarazić jak np. pływasz w jeziorze - o czym akurat mało się mówi. Choć w ogóle w Polsce listerioza nie jest jakoś super powszechna, a całe zamieszanie z serami przyszło z USA i to z ciepłych stanów. Ponieważ większość książek o ciązy, które są sprzedawane w Polsce to przedruki amerykańskie, mit sie utrwalił. A że powtarzają go też lekarze - coż, nie pierwsza to bzdura wygłoszona przez lekarzy.
Mnie o bezpieczeństwie jedzenia polskich serów zapewniali wszyscy znani milekarze (różnych specjalności, ginekolodzy i interniści głównie), koleżanka biotechnolog i pani, która odpowiada za kontrole żywności w sanepidzie. Po prostu w poprzedniej ciąży bardzo mnie temat zaintrygował i postanowiłam zgłębić dokładnie. ;)

kimberli 2010-05-22 o godz. 15:20 0

Ja to bym sie dzisaj piwka napila z soczkiem malinowym :drinkers: ah tylko pomażyć.
Ale co tam dzidziuś wszystko wynagrodzi.

Gość 2010-05-23 o godz. 19:19 0

Dziekuję nale :)
Ale jak rozumiem chodzi o polskie sery? A przeciez nie wiem jaki dodają do pizzy ;)

Gość 2010-05-23 o godz. 20:24 0

natalia25 napisał(a):Sandraa napisał(a):Dziekuję nale :)
Ale jak rozumiem chodzi o polskie sery? A przeciez nie wiem jaki dodają do pizzy ;)

Sandraaa, błagam Cię, no, chodzi o wszystkie sery sprzdawane w Polsce, nie ważne skąd pochodzą. Nikt nie dopuści ich do sprzedaży, jeżeli nie są z mleka pasteryzowanego. Weź Ty nie jedz tych serów, ale nie siej paniki wśród innych ;)

Tego nie wiedziałam. Myślałam, że chodzi o polskie.

Nale 2010-05-24 o godz. 03:48 0

Moja droga, zapewniam Cię że niepasteryzowany ser francuski lub włoski jest 10 razy za drogi, żeby Ci go ktoś podstępnie dodał do pizzy ;)

panna_van_gogh 2010-05-24 o godz. 05:59 0

Nale napisał(a):Moja droga, zapewniam Cię że niepasteryzowany ser francuski lub włoski jest 10 razy za drogi, żeby Ci go ktoś podstępnie dodał do pizzy ;)
Ot co!

algaj 2010-05-24 o godz. 09:43 0

wracając do tematu - najbardziej brakuje mi spania na brzuchu i ...solarium raz na jakis czas jestem już taaaaka blada ;)

naitre 2010-05-24 o godz. 09:47 0

Małego biustu rozmiaru E/F lol

Gość 2010-05-24 o godz. 10:00 0

algaj napisał(a):wracając do tematu - najbardziej brakuje mi spania na brzuchu i ...solarium raz na jakis czas jestem już taaaaka blada ;)
Oj tak, chociaż jakąś ogromną fanką solarium nigdy nie byłam, to teraz bym się baardzo chętnie przeszła.

Gość 2010-05-24 o godz. 10:53 0

Mi brakowało spania na brzuchu, czekałam do rozwiązania a tu i tak nie powinno się bo piersi sie uciska i na pokarm źle wpływa lol lol No i pod koniec poruszałam sie jak ślimok 8)

Gość 2010-05-24 o godz. 11:07 0

Dobra, koniec z serami ;)

Jest cos, co pojawilo się nagle i przesloniło wszystko. Po 6 latach do Polski przyjeżdża mój ukochany zespół :( Będę wtedy w 7 miesiącu

algaj 2010-05-24 o godz. 11:15 0

Sandraa napisał(a):Jest cos, co pojawilo się nagle i przesloniło wszystko. Po 6 latach do Polski przyjeżdża mój ukochany zespół :( Będę wtedy w 7 miesiącu
może to i moj ulubiony zespół? tak sie nie moglam na nich doczekac, a będę miala 3 miesięcznego bobasa

Gość 2010-05-24 o godz. 11:26 0

Sandraa napisał(a):Dobra, koniec z serami ;)

Jest cos, co pojawilo się nagle i przesloniło wszystko. Po 6 latach do Polski przyjeżdża mój ukochany zespół :( Będę wtedy w 7 miesiącu

czyżby o red hotów chodziło :) bo też sie wybieramy

Yvonka 2010-05-24 o godz. 18:03 0

Ha! Przyjeżdżają nawet moje 2 ulubione zespoły: Pearl Jam i Redhoci. Jak na złość!

Gość 2010-05-25 o godz. 17:13 0

Yvonka napisał(a):Ha! Przyjeżdżają nawet moje 2 ulubione zespoły: Pearl Jam i Redhoci. Jak na złość!
Pearl jam własnie. 8)

natalia ;) narazie nie mam sił wyjść z domu niestety.

algaj 2010-05-27 o godz. 09:06 0

Sandraa napisał(a):
Pearl jam własnie. 8)

no to mamy ten sam ulubiony zespół 8) :P

Aoi 2010-05-29 o godz. 10:20 0

Yvonka napisał(a):Ha! Przyjeżdżają nawet moje 2 ulubione zespoły: Pearl Jam i Redhoci. Jak na złość!
No właśnie... Jak na złość ;). Nie dam rady .
Aczkolwiek w maju (7 mc) do Polski przyjeżdża japońska grupa bębniarska Yamato. Kosmiczne show, wręcz teatr połączony z akustyczną muzyką głównie na bębnach. Tego już nie odmówimy sobie.
Ciekawe co na to mały ;).

Podobne tematy
Kategorie pytań