Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Nasze maluchy
  • aguita 2013-08-15 o godz. 14:25, odsłony: 9229 0

    Jak u matki po porodzie zmienia się wygląd, a jak psychika?

    Dziewczyny, jak u was z samopoczuciem jak patrzycie w lustro na swoje cialo? Mi sie doslownie na placz zbiera jak sie widze: Brzuch wisi, rozstepy wszedzie, piersi obwisle (a kiedys narzekalam ze za male) w tym jedna wieksza od drugiej bo Mlody czesciej chyba z niej jadl. Tragedia jakas. No i wskazowka wagi stoi nadal w tym samym miejscu ale to to chyba nie problem, bo od porodu minelo tylko kilka tygodni. Pocieszcie mnie jakos - ze bedzie lepiej pozniej?Nie mam obsesji na punkcie swojego wygladu, ale te gwaltownezmiany jakis lekki szok chyba u mnie powoduja. :( :(

    Odpowiedzi (124) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2013-11-05, 04:23:01 Tagi: , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2013-08-15 o godz. 15:25 0

ja sie nie odzywam , bo u nie tez z samopoczuciem z w/w powodu nie za dobrze

Gość 2013-08-15 o godz. 15:27 0

ja cie nie pociesze, bo zielona jestem w tej kwesti
ale podlacze sie do pytania, bo jeszcze przed ciaza ten problem zaprzata moja glowe ( nie mam obsesji na swoim punkcie, przytylam 8 kg, ale nic mi sie wisi )

Gość 2013-08-15 o godz. 15:54 0

Pewnie za jakis czas wszystko wróci do normy...tylko za jaki?! Ja w ciąży przytyłam 19 kg (nie liczyć tego, że przed porodem zaczęłam b. puchnać i wskzówka wagi szła gwałtownie do góy, wiec biorąc to pod uwagę to będzie ze 30 kg ) ale na szczęście nie mam nawet pół rozstępu, za to teraz zaczynają mi się robić na piersiach. NIe to jest jednak moim problemem - ja się staram w ogóle w lustro nie patrzeć, ze względu na cerę. Koszmar jakiś. W ciąży bardzo mi się pogorszyła, a teraz nie wygląda jakby miało wrócić do stanu sprzed niej. Więc i ja potrzebuję pocieszenia i odpowiedzi - czy to mi kiedyś zniknie??!!!

Gabingo - nie zrozumiałąm Cię chyba - skoro nie miałaś brzucha wypchanego ok 3 kg dzieckiem, to po czym ma Ci wisieć skóra?!

Mi z dnia na dzien "wisi" coraz mniej ;)

Gość 2013-08-15 o godz. 16:03 0

Martusia napisał(a):
Gabingo - nie zrozumiałąm Cię chyba - skoro nie miałaś brzucha wypchanego ok 3 kg dzieckiem, to po czym ma Ci wisieć skóra?!

chodzilo mi bardziej o przybranie duzych ilosci kg, to wielka zmiana w wygladzie. ja przytylam prawie 10 kg przez ostatnie miesiace, pomimo ze mi nic nie wisi, nie moge na siebie patrzec, a co dopiero gdyby....

Gość 2013-08-15 o godz. 16:10 0

Spadek wagi u każdego raczej indywidualnie
Ale dobrze Cię rozumiem
Ja do wagi sprzed ciązy wróciłąm prawie rok po porodzie, ale moze to dlatego, ze jak rpzestalam karmic to sobie pozwolilam na to czego ne jadalam karmiąc

O piersiach nie wspomne, bo :|
Co do "obwisłości" jest lepiej, długo po zaprezstaniu karmienia wracały "do siebie" ale już nie ta spręzystość ....

I te rostępy - masakra -są wrzęśdzie
Zabliśniają się, ale je widać. Szczególnie przy opalaniu się stały bardziej widoczne :|

Chyba Cię nie pocieszyłam.

Polecam masaże w kapieli przy użyciu peelingu Erisa - taka pomarańczowa seria. Wciranie kremów przeciw rostępom. Niewiele ale pomagają. Jest też krem na zabliźnianie rostępów - CEPAN - kiedyś polecany na forum. Śmierdzi cebulowo - ale ponoć można go stosować na rostępy które już zbielały.

Gość 2013-08-15 o godz. 16:15 0

A, no wiedziałam, że nie zrozumiałam;)
To czy wisi czy nie, to wszystko od skóry zależy. Zreszta tak samo z rozstepami - ja przy tylu kg na plusie nie mam nawet jednego, moja siostra przytyła tylko 8 kg, a ciało ma prawie całe w paski.

A czy ktoś wie, kiedy po cc można zaczać chodzic na basen, czy w ogóle zacząc cwiczyc?!

Gość 2013-08-15 o godz. 23:26 0

ja was pocieszę!

- do wagi sprzed ciąży wróciłam jakieś 2 tygodnie po porodzie (rano po porodzie miałam minus 10kg, a przez 2 tygodnie ubyło mi 5kg) lol

- zero rozstępów lol i brzuszka,
- teraz już 6 kg mniej niż przed ciążą lol ( i musiałam kupić całą masę nowych ciuszków bo to w końcu rozmiar mniej 8) )
- włosy nie wypadają
- jem wszystko

jest bosko
także wszyscy przechodzą to indywidualnie.

czekam na lincz

Gość 2013-08-16 o godz. 00:02 0

Karolya, ale z Ciebie Małpa! Drażnij się z nami, drażnij 8)

i napisz jeszcze, że cerę masz idealną

aguita 2013-08-16 o godz. 00:14 0

Karolya, no to mnie pocieszylas..........................................................................

Gość 2013-08-16 o godz. 00:43 0

Aquitko,
chciałam tylko pokazać, że różne kobiety różnie przechodzą okres poporodowy jedne szybciej, drugie wolniej wracają do formy. Dlatego nie ma się co martwić, że "wolno to idzie". Ja miałam po prostu więcej szczęścia :)

Alla 2013-08-16 o godz. 00:55 0

Temat w sam raz dla mnie.

Ostatnio sie jeszcze mocniej podłamałam. Bo niby z wagą już zeszłam do przedciążowej. Wbiłam się już w najciaśniejsze spodnie sprzed ciąży, ale co z tego? pytanie. jak ja w nich wyglądam?... :x
Jeśli chodzi o rozstępy to mam cały brzuch pocięty. Cerę miałam nawet OK ale blada jestem jak widmo jakieś.
Piersi zawsze miałam duże, więc co dopiero teraz, w dodatku w tym rozciągliwym staniku do karmienia wyglądają jak jakieś wymiona... :x

Niezły kryzys

A najlepsze że do niedawna czułam się super. Do momentu jak się zobaczyłam na zdjęciach i zdałam sobie sprawę, ze czuję się znacznie lepiej niż wyglądam. A to nie przystoi. Teraz się czuję tak jak wyglądam.

Dziś się trochę za siebie wzięłam. U fryzjera byłam. Piling se strzeliłam i maseczkę.

A za tydzień chrzciny. Uwielbiam takie spędy rodzinne :x

to tyle. z pocieszenia to chyba niewiele.

asia_asica 2013-08-16 o godz. 01:23 0

Rodziłam już bardzo dawno ale powiem Wam, że podobnie jak Karolya tuz po porodzie ważyłam mniej niz przed. Problemów z cerą nie miałam. Włosy za to okropnie mi wypadały. Podobnie jak Wy czułam się załamana swoim wyglądem. Wydawało mi się, że przypominam jakąś senną marę. Dodam, że rozstępów w ciąży nie miałam za to gdy córka przyszła na świat całe piersi zrobiły mi się w sinoczerwone paski. Byłam tym załamana. Wyglądało to strasznie. Jednak po roku gdy rozstępy się zabliźniły było już tak źle. Ale niestety dobrze też nie :| Mimo upływu lat i tego, że w 9 mc miałam taki brzuch jak przeciętna kobieta w 5mc skóra nigdy nie wróciła na nim do poprzednich "rozmiarów". Jest jakby powiększony, a skóra trochę bardziej obwisła niż kiedyś

Och 2013-08-16 o godz. 01:34 0

Szybko schudłam, ale po powrocie do pracy zaczęłam wracać do wagi sprzed ciąży- siedzenie 8 godzin na d..... i obrzarstwo robi swoje.
Moja najgorsza masakra to włosy, których zawsze miałam gąszcz, kręciły się i były super, a teraz szlag je trafił i ryczeć mi się chce jak patrzę na nie :(
Aquita, zobaczysz, że wrócisz do formy sprzed ciaży! :usciski:

aguita 2013-08-16 o godz. 13:10 0

Och, dzieki za slowa pocieszenia, ale jak patrze na ten wiszacy na brzuchu "worek" to mnie rozpacz czarna ogarnia. Nadal nosze spodnie ciazowe :x Chyba powinnam sie na zakupy wybrac, w celu poprawienia sobie humoru :|

gruba żaba 2013-08-16 o godz. 15:54 0

tia... ja byłam niezadowolona ze swojego wyglądu po porodzie, aż zobaczyłam na spacerku Karolyę... wtedy niezadowolenie zamieniło się w rozpacz...
W ciąży przytyłam 8 kilo, cera miodzio, w życiu takiej nie miałam, zero rozstępów, włosy błyszczące. Kwitłam po prostu.
Dzień po porodzie miałam 1kg na plusie - myślałam, nie jest źle.
I potem się zaczęło... makabryczny atak pryszczycy (jak miałam 15 lat nawet w przybliżeniu tak nie wyglądałam), pięć kilo na plusie w formie okropnej oponki, pojawiło się nie wiem kiedy (tyle, to ja miałam w 25 tygodniu ciąży!!!!! ), cycki wiszą, włosy wyłażą kępkami... masakra...
W nic się nie mieszczę, musiałam kupić nowe spodnie na to moje brzuszysko, wciągam jakieś najbardziej workowate ciuchy, bo przed ciążą chodziłam w dopasowanych rzeczach w rozmiarze S, a teraz M/L...
Cała rodzina mi powtarza, jak ja to nagle przytyłam, zaokrągliłam się, jak mi w brzuch i pupę poszło... AAaaaaaa.....
Oglądałam zdjęcia robione tydzień temu, w dniu moich urodzin (wydawało mi się, że wyglądałam nieźle)... nie mogłam uwierzyć, że ta pyzata dziewczyna z brzuhem i grubą pupą to ja... :( :( :(

Gość 2013-08-16 o godz. 15:59 0

Ja duzo Was nie pociesze, bo dwa dni po porodzie (przy wyjsciu ze szpitala) maz przyniosl mi moje jeansy sprzed ciazy (eski) i do tego pasujaca bluzeczke i wszystkie polozne oczy robily jak mnie widzialy... teraz brzuszek plaski, waga sprzed ciazy (chociaz przeciez przytylam przez ciaze tylko 7 kg), rozstepow brak, ALE... wlosy garsciami mozna zbierac codziennie i zastanawiam sie, czy za kilka miesiecy mi cos na glowie zostanie jak tak dalej pojdzie... no i cera... tragedia! Pryszcz na pryszczu, jak nigdy! Robie wszystko, ale skutki nadal marne i mam nadzieje, ze wkrotce samo przejdzie, bo juz nie umie... a piersi dwa rozmiary wieksze niz przed ciaza, wiec moj maz zachwycony, ale jak dla mnie duzo za duze, jakos tak mi nie pasuja.

magdage 2013-08-16 o godz. 18:08 0

:)))))) miałam podobnie jak zobaczyła Karolayę na żywo- myślałam że padnę z zazdrosci ;)))) wyglada po prostu bosko, a cera mmmmm miodzio ;)))

mnie się schudło bardzo szybko jakis tydzien po porodzie właziłam bez problemuw swoje obcisłe dziny a dwa tygodnie póżniej co niektóre na mnie wisiały bo wróciał do wagi przedslubnej czyli 45 kg
:o no ale miałam anemię, potem wróciłam do normalnej wagi i tak jest do dzisiaj- najgorsze co mi pozostało to przebarwienia na buzi- po prostu koszmar- jakbym zle sie posmarowała samoopoalaczem brrrrr
no i zaczęły mi włosy wypadac ale dopiero jak przestałam karmic- ale tych mam dużo więc się nie martwię :))))
co do biustu- też mnie załamał jak zobaczyłam go po odstawieniu TRygrysa, ale stwierdziłąm ze aaaaa włożę sobie silikon i będzie git- i mimo ze nie wiem kiedy i za co mogłaby sobie takie coś popełnic ;) to sama mysli ze mam taką mozliwosc jest baaaaardzo budująca :)))

asia_asica 2013-08-16 o godz. 20:52 0

Moja kuzynka miała ogromne problemy z cerą po porodzie. Pojawił jej się taki trądzik, że poprostu rozpacz. Chciała karmić córkę jak najdłużej piersią ale lekarz przepisał jej na ten trądzik Diane 35 więc musiała przestać. Podobno Diane działa.

Gość 2013-08-16 o godz. 21:37 0

magdage napisał(a)::)))))) miałam podobnie jak zobaczyła Karolayę na żywo- myślałam że padnę z zazdrosci ;)))) wyglada po prostu bosko, a cera mmmmm miodzio ;)))

mnie się schudło bardzo szybko jakis tydzien po porodzie właziłam bez problemuw swoje obcisłe dziny a dwa tygodnie póżniej co niektóre na mnie wisiały bo wróciał do wagi przedslubnej czyli 45 kg
:o no ale miałam anemię, potem wróciłam do normalnej wagi i tak jest do dzisiaj- najgorsze co mi pozostało to przebarwienia na buzi- po prostu koszmar- jakbym zle sie posmarowała samoopoalaczem brrrrr
no i zaczęły mi włosy wypadac ale dopiero jak przestałam karmic- ale tych mam dużo więc się nie martwię :))))
co do biustu- też mnie załamał jak zobaczyłam go po odstawieniu TRygrysa, ale stwierdziłąm ze aaaaa włożę sobie silikon i będzie git- i mimo ze nie wiem kiedy i za co mogłaby sobie takie coś popełnic ;) to sama mysli ze mam taką mozliwosc jest baaaaardzo budująca :)))

I kto to mówi!!!
Ja mam przyjemność widywać Magdę co jakiś czas i jakbyście ją zobaczyły, to gwarantuję ostry atak zawiści ;) Madzia jest C H U D A - ale tak "ładnie chuda" - co tu dużo mówić - laska z niej ;)

tak samo zresztą jak z Grubej (cóż za absurdalne określenie) Żaby.
Obie są śliczne i bardzo bardze szczupłe lol A GŻ dodatkowo ma problemy z samooceną nigdy nie będę wyglądała tak ładnie jak ona teraz

to na tyle wazeliniarstwa lol

(ale było szczerze :P )

aguita 2013-08-16 o godz. 23:17 0

Karolya , miej litosc nade mna ;)

Gość 2013-08-16 o godz. 23:51 0

A juz sie podbudowalam na duchu, no i co z tego........ Karloya,mnie znowu zdolowala ;)
dolaczam sie do apelu Aguity:
DZIEWCZYNO LITOSCI

Gość 2013-08-17 o godz. 00:27 0

Gatka 2013-08-17 o godz. 01:09 0

To ja Was tez nie pociesze bo do wagi wrocilam szybko - 3 tyg po porodzie wazylam tyle co w 6 tygodniu a teraz to mam juz mniej niz przed ciaza ... Tylko ze u mnie prawdopodobnie zadzialaly leki na tarczyce.
Poza tym pryszcze, rozstepy, i lekki brzuszek. W spodnie 'sprzed' co prawda sie zmiescilam w 2 mce po porodzie i troche w nich pochodzilam ale po KOSZMARNYM ataku bolu brzucha spowodowanym prawdopodobnie nadmiernym sciskaniem kupilam sobie w koncu rozmiar wieksze.
LUSTRA NIE MAM ;) Bo sie niedawno przeprowadzalismy i po prostu nie mamy ;) Wiec ogladam sie tylko na zdjeciach i nie jest zle :)

Gość 2013-08-17 o godz. 01:24 0

Ja do wagi swojej już wróciłam, tylko co z tego jak po pierwsze mam jeszcze nadbagaż sprzed ciązy (najmarniej z 10 kilo), no i po drugie jakieś gabaryty nie teges
Brzuch to worek tłuszczowy, nawet nie wisi, ale tak się jakoś przewala a ćwiczyć nie mozna po cesarce
Piersi - masakra. A najgorsze są uda i rozstępy na nich :( .

Wypadanie włosów i pryszcze powiadacie? No to czekam jeszcze na to

aniaza 2013-08-17 o godz. 01:37 0

Ja nie narzekam. Mam + 2kg na koncie, ale wydaje mi sie, że są to po prostu koszty "działalności mleczarni". W ubrania przedciążowe wchodzę swobodnie już od dawna. Figurę odzyskałam bez wysiłku. Cera mi sie ostatnio poprawiła, włosy wypadały - obcięłam - teraz wszyscy mówią że wyglądam korzystniej niż...przed ciążą nawet. Nic to - musze chyba o drugiego potomka sie postarać ;) ;)

aguita 2013-08-17 o godz. 01:50 0

aniaza napisał(a):Ja nie narzekam. Mam + 2kg na koncie, ale wydaje mi sie, że są to po prostu koszty "działalności mleczarni". W ubrania przedciążowe wchodzę swobodnie już od dawna. Figurę odzyskałam bez wysiłku. Cera mi sie ostatnio poprawiła, włosy wypadały - obcięłam - teraz wszyscy mówią że wyglądam korzystniej niż...przed ciążą nawet. Nic to - musze chyba o drugiego potomka sie postarać ;) ;)
aniaza, Slonce Ty moje -ten watek zalozylam po to, zebyscie mnei tu na duchu podtrzymywaly a nie kopaly lezacego ;) :) ....zartuje....a powaznie - i to do wszystkich dziewczyn, ktorym sie udalo odzyskac figure modelki po porodzie -ciesze sie, ze chociaz niektore z nas moga sie cieszyc dobrym samopoczuciem. Ja narzekam lekko, ale wierze, ze i u mnie sprawy choc trpche si epoprawia. Zreszta, mamy tu wazniejsze sprawy niz stopien obwislosci brzucha czy rozstepy - Sebastian i tak wynagradza mi wszystkie mankamenty mojego obecnego wygladu :D

Ale piszcie jeszcze i sie meldujcie w sprawach waszej poporodowej urody ;)

becja 2013-08-17 o godz. 02:07 0

A ja nie narzekam na samopoczucie, mimo że niechętnie spoglądam w lustro. Mało tego, ogromnie pragnę rozciągnąć i rozstąpić się jeszcze bardziej, jeśli tylko znowu cudowne maleństwo zapragnie zamieszkać w moim brzuchu...

...a sylwetką zajmę się gdy wykarmię potomstwo ;)

Aguita! Mnie też czasem to dopada. Ale znam sposób, by znowu poczuć się pięknie - wystarczy przejrzeć się w oczach męża. :D

Gatka 2013-08-17 o godz. 14:28 0

anx napisał(a): a ćwiczyć nie mozna po cesarce

Anx, troche juz mozesz. Mi polozna juz tydzien po kazala wykonywac proste cwiczenie - lezysz na plecach plasko i podnosisz glowe tak zeby widziec stopy. A 4 tygodnie po porodzie to juz nawet organizuja cwiczenia :) dla tych po cc tez :)

pucek 2013-08-20 o godz. 02:34 0

to teraz ja
po ciązy szybko zrzuciłam kilogramy wszystkie bez dwóch, i te dwa dodatkowe już cały czas są ze mną, nawet wiem gdzie: w piersiach i brzuchu. Niby w większość ciuchów sprzed ciąży się mieszczę, ale w pasie juz nie ma takiego luzu, pewnie bez cwiczeń się nie obejdzie. Cera nadal dobra, włosy mi jeszcze nie wypadają i dzięki Bogu, bo bez tego mam cienkie. Z MakSynkiem trochę brakuje mi czasu na ekstra zajęcie się sobą - też tak macie czy to ja nie umiem sobie zorganizować czasu?

Alla 2013-08-20 o godz. 02:41 0

Pragnę dodać, że zauważyłam niedawno ze wszędzie walają się moje włosy... zajęło mi pare dni zanim sie zorientowałam , że to FAKTYCZNIE MOJE WŁOSY które jakoby wypadką niemalże kępkami... I tak pozbywam się mojej ostatniej dumy wyglądu...

e-milka 2013-08-20 o godz. 17:14 0

Z MakSynkiem trochę brakuje mi czasu na ekstra zajęcie się sobą - też tak macie czy to ja nie umiem sobie zorganizować czasu?

Tez tak mamy tzn ja tak mam.
Jesli chodzi o cwiczenia to robie tylko te na miesnie krocza ( po porodzie bylam zalamana i jego wygladem i "funkcjonalnoscia"...) i kilkadziesiat brzuszkow przed snem albo w wannie. Jest to dla mnie strasznie malo bo przed ciaza bylam naprawde aktywna osoba. No i biust sobie cwicze, bo powiekszyl mi sie bardzo i przez ten ciezar zaczal wisiec...i do tego rozstepy sie na nim pojawiluy. Jakos najbardziej nie moge sie pogodzic z ta okropna przemiana biustu. Ciekawe jak bedzie po odstawieniu od piersi???? Strasznie sie tego boje...a zobacze ten obrazek juz niedlugo, bo jestesmy w trakcie odstawiania. Wroc maly, trojkatny, jedrny biusciku!!!;)
Chociaz wage przedciazowa odzyskalam od razu po porodzie...uff! A teraz to nawet mniej waze.

http://lilypie.com

Gość 2013-10-10 o godz. 05:12 0

Z moim stanem pociązowym już poszłam na "pomyje" bo tu niema co...

Zostało mi +12kg i przez to, że nie moge jeść nabiału nie moge schudnąc, bo zostały mi tylko parówki, jabłka, margaryna i chleb oraz wszelkie kasze itp...

Rozstepy od pasa do kolan i nic nie chcą zniknac...

Worek na brzuchu jakbym się miała w koalę zamienić...

Piersi - rozstepy i flaki...

Szkoda słów...

Gość 2013-10-10 o godz. 15:34 0

amst napisał(a):Z moim stanem pociązowym już poszłam na "pomyje" bo tu niema co...

Zostało mi +12kg i przez to, że nie moge jeść nabiału nie moge schudnąc, bo zostały mi tylko parówki, jabłka, margaryna i chleb oraz wszelkie kasze itp...

Rozstepy od pasa do kolan i nic nie chcą zniknac...

Worek na brzuchu jakbym się miała w koalę zamienić...

Piersi - rozstepy i flaki...

Szkoda słów...

Amst, po pierwsze WEZ SIE W GARSC
PO drugie - jesli nie mozesz zwyklego nabialu a jestes w stanie przelknac mleko i produkty z mleka koziego polecam.
Poza tym chude miesko a nie tluste parowki.
Ciemny i pelnoziarnisty chlebek zamiast bialych buleczek...
Kaszy i ryzu unikaj...A jesli juz to kasza gryczana i ryz dziki...
A juz na pewno wyeliminuj z jadlospisu ZIEMNIAKI...
Poza tym pamietaj, ze Twoj organizm przygotowywal sie do porodu 9 miesiecy to nie spodziewaj sie ze po 3 meisiacach Twoj wyglada nie bedzie wskazywal na to, ze dopieroco zostalas matka :)
Nie kazda z nas jest Karolya :)

Sciskam CIę mocno :)
Madry polak po szkodzie, ale wierz mi, ja przez to przeszlam...

Gość 2013-10-10 o godz. 19:50 0

Pierwszy poporodowy sukces - równiutko dwa m-ce po porodzie zmieściłam się w przedciążowe jeansy (tzn. miesciłam się już wczesniej, tylko ruszyć się nie za bardzo mogłam ). Cieszyłam się jak dzieciak. Nie wiedziałam, że sprawi mi to tyle radości lol . Cera też już lepsza, ale boję się, zeby nie pozostały mi blizny w postaci ciemnych plamek...No i mam jeszcze drobne pozostałości po plamach wątrobowych - trzeba się dobrze przyjrzeć, żeby je zobaczyć (ale ja oczywiscie widzę je wyraźnie ). No właśnie - kiedy znikną zupełnie?!

Gość 2013-10-11 o godz. 04:04 0

Ja miałam podobnie co Karolya. W ciąży utyłam 19kg, po urodzeniu Ewu zrzuciłam 27kg. W zyciu chyb anie byłam tak szczupła. W ciąży wyglądąłam okropnie, poszarzały mi włosy, łamały sie paznokcie, miałam pryszcze. Po urodzeniu Ewy i przejściu etapu wypadania włosów, było super. Biodra mi poszerzały, poczyłam się taka kobieca. Super! Poza tym fakt urodzenia dziecka dodał mi pewności siebie. I chyba głównie o to chodzi. Olewam te rozstepy na brzuchu, których praktycznie już nie widać.

Teraz znowu jestem w ciąży i jestem baaardzo szczęśliwa. Pamiętajcie, ze w oczach Waszych dzieci i mężów i tak jesteście najpiękniejsze!

Gość 2013-10-11 o godz. 05:07 0

Misiu Kochana pocieszaj mnie jeszcze plizzzzz...... lol

Produkty z mleka koziego daja w próbach krzyzowych wrażliwośc taką jak produkty krowie, czyli, ze tez uczulają...a moja mała ma juz jak widać i ciągle ulewa..
Mam serdecznie dośc kurczaka gotowanego itp. jem ciemne pieczywo i takie tam.
Ale zawsze byłam "serówą" a teraz :(
I z owoców - jabłka, banany i to wszystko...

Cięzko z dietką...
i z psychiką też ufff...

Alla 2013-10-11 o godz. 15:09 0

Alarm z wypadaniem moich włosów zażenany:) Cera OK :)
Jedyne co niefajne jest to te 2 kg na +. (Z rana 1 ;) )

Gość 2013-10-13 o godz. 02:09 0

ams moja droga maciek ulewal 7 miesiecy nie majac uczulenia na mleko.. po prostu tak mial - wyrosl z tego.
wspolczuje diety
ja mam dalej jakies +15 kg.. ale coz zrobic..

e-milka 2013-10-18 o godz. 16:03 0

lizka napisał(a):ams moja droga maciek ulewal 7 miesiecy nie majac uczulenia na mleko.. po prostu tak mial - wyrosl z tego.
wspolczuje diety
ja mam dalej jakies +15 kg.. ale coz zrobic..

Laurka juz prawie 7 miesiecy ma i od urodzenia bardzo ulewala, a nawet wymiotowala..Ale teraz widze, ze powoli z tego wyrasta. zazwyczaj dzieciom po ukonczeniu pol roku to mija.:)

eternity 2013-10-19 o godz. 00:41 0

A ja jestem podlamana....

Chyba wiecej sie nie pokaze zadnemu facetowi........

:(
:chlip:

Kasiucha 2013-10-19 o godz. 01:33 0

Ja mam dalej + 5kg - no cóż trudno. Poczekam z dietą jeszcze. Nie mogę sobie dać z tym rady (z odmawianiem sobie lol lol - szczególnie słodyczy).

Och 2013-10-19 o godz. 02:35 0

Eternity, spokojnie wrócisz jeszcze do wyglądu sprzed ciąży. Przecież Twoja córeczka ma dopiero 5 m-cy - daj sobie trochę czasu!

satylka 2013-10-19 o godz. 02:47 0

No to czas na mnie - mi został wielki brzuch, nie chce się wcisnąć z powrotem , kilka kilo więcej - jeszcze się łudze że to zrzucę ;), rozstepy na piersiach jakby trochę mniejsze ( to na plus), a poza tym niektóre spodnie jeszcze jakies ciasnawe w biodrach

ewa78 2013-10-20 o godz. 18:27 0

A ja powiem to, że już zaczynam chyba zbierać na SILIKONY.
Już więcej dzieci nie planuję więc zaczynam się nad tym poważnie zastanawiać.
Dobiło mnie jedno. Miesiąc temu pojawiłam się u znajomych ze studiów - dodam, że nie widzieliśmy się jakieś cztery lata - i kolega powiedzał
"rany, Ewa, i Ty urodziłaś dzieci?? A gdzie Twój bius?"

ZAŁAMKA

Magdalena_28 2013-10-20 o godz. 19:07 0

w razie czego służę radą - jestem 9 miesięcy po operacji powiększenia piersi.
U tego chirurga można płacić w ratach :)

Doktor ostrzegł mnie, że jeśli planuję dwójkę dzieci - to będzie konieczna poprawka :| więc zapewne za 7-8 lat znowu się położę pod nóż

ewa78 2013-10-21 o godz. 17:00 0

A ile kosztuje taka przyjemność? I gdzie Magdaleno_28 ten zabieg robiłaś?

Magdalena_28 2013-10-21 o godz. 18:10 0

Ewcia - powiem tak - nie dopuszczałam do siebie myśli, że kiedykolwiek będę sobie coś poprawiać :o
Miałam być operowana przez jednego chirurga z Warszawy ("chirurga gwiazd" )
W końcu trafiłam do dr Piotra Skupina z Poznania.

Operacja kosztowała mnie 7500 zł. Można wpłacić 1/4 ceny a resztę w ratach ustalonych przez lekarza. Jest jednym z niewielu u którego można płacić w ratach.
W W-wie te ceny są o wiele wyższe - od 10 000 do 14 000.

Aha w Eurobanku można wziąść kredyt(ponoć jest taka opcja- dla kobiet, które chcą sobie coś tam poprawić)

ewa78 2013-10-21 o godz. 20:49 0

O rany......
Jak dla mnie cena zawrotna. Przynajmniej na razie. Miałam nadzieję, że mąż mi na 10-tą rocznicę ślubu taki prezencik zrobi, ale się chyba nie doczekam takiego prezentu.

A mam pytanie, czy rzeczywiście zadowolona jesteś teraz z wyglądu swoich piersi??

Magdalena_28 2013-10-22 o godz. 13:51 0

:D

Ewcia nie mam piersi - tak dużych jak Doda czy Justyna Steczkowska, które poprawiały sobie piersi w Polanicy Zdrój

75 C w zupełności mi wystarcza 8) i jestem szczęśliwa i to bardzo

ponieważ kilkakrotnie byłam w USA - miałam odłożone pieniążki :| i babcia dorzuciła mi 1 tys. w ramach prezentu urodzinowego :o
mam jeszcze pewną sumkę - na wypadek kolejnej poprawki / poprawek

ewa78 2013-10-22 o godz. 18:21 0

Już wiem,
fundusz inwestycyjny z wysokim ryzykiem.......to jedyna jak na razie szansa.
Albo czekanie.... ;)

Ale tak na serio to bardzo bym chciała dobrze się poczuć i nie wstydzić się swoich "zwisów"

Magdalena_28 2013-10-22 o godz. 18:26 0

Pamiętam jedną pacjentkę - miała podnoszenie z powiększaniem i zmniejszeniem gruczołu sutkowego

Po wykarmieniu 4 dzieci - jej piersi wyglądały jak 2 naleśniki :o
a po operacji - :o - nie ta sama kobieta

ewa78 2013-10-25 o godz. 15:17 0

No nie....
Nie mogę powiedzieć, że moje piersi wyglądają jak naleśniki, ale zdecydowanie straciły swoją jędrność. W sumie to długo nie karmiłam bo tylko po cztery miesiące jedno dziecko jak i drugie. Ale jednak tak krótkie karmieni odbiło się na wyglądzie moich piersi.

HoneyGirl 2013-10-25 o godz. 18:10 0

wypłaczę się i ja
zostało i 5 kg , i mój brzuch to jeden wielki rozstep
niestety zawsze łatwo robiły mi się rozstępy
te na piersiach i tak są zakryte , a brzuch w dodatku wisi - moge zapomnieć o pokazaniu sie publicznie w krótszej bluzce czy dwuczęściowym kostiumie kąpielowym
brzuch dodatkowo to taka galareta , która wylewa się ze spodni
cera ok , włosy też

na ćwiczenia nie mam czasu
może pas poporodowy pomoże- dziewczyny ratunku!!!!!
w dodatku rozstępy sa naprzemian czerwone i fioletowe!!!!
sa jakies maści?
POMOCY!!!!!

Gość 2013-10-25 o godz. 18:27 0

Rany dziewczyny, ja przez Was coraz bardziej się zaczynam bać :o Nie żebym coś o niedalekiej przyszłości przebąkiwała, ale mam coraz większego stracha przed:
1. porodem
2. karmieniem piersią
3. swoim wyglądem po ciąży

Mimo, że póki co nic nie planujemy :|

Magdalena_28 2013-10-25 o godz. 18:38 0

Rozstępów nie zlikwidują żadne maści ani kremy. One mogą - co najwyżej je spłycić i wybielić.

Z dostępnych środków - mogę polecić krem Norel - do kupienia w aptekach i drogeriach Natura. Kosztuje bodajże 34 zł / za opakowanie 300 ml/. Na widoczne efekty trzeba poczekać minimum 2 miesiące regularnego smarowania - porannego i wieczornego
Polecam najpierw wymasować ciało rękawicą silizanową - a potem wklepać balsam ... tylko,że ten długo się wchłania

Moja siostra całą ciążę smarowała brzuch oliwką bambino i jak ją zobaczyłam 2 tyg. po urodzeniu małej - zdębiałam :o
mały brzuszek, chude nogi .. tylko te piersi - rozmiar G :o

Zaczęłam profilaktycznie smarować oliwką - uda, pośladki i brzuch ...

Magdalena_28 2013-10-25 o godz. 18:43 0

Apropos operacji plastycznych

http://www.drszczyt.pl/plastyka3.html

http://www.drszczyt.pl/plastyka1.html

ewa78 2013-10-26 o godz. 15:18 0

Balu,
według mnie za mało czasu upłynęło od momentu porodu, żeby wpadać w taką panikę. Owszem, rozstępy to faktycznie koszmar wielu kobiet, ale jeśli chodzi o Twój brzuszek to da się dużo zrobić, trzeba tylko się postarać i mieć duże samozaparcie. (ja mogę powiedzieć, że dopiero pół roku po drugiej ciąży byłam zadowolona ze swojej figury ;) )

Jagoda,
nie musisz się bać na zapas. Macierzyństwo to naprawdę cudowna rzecz a przy tylu radościach jakie przynoszą dzieci, człowiek zapomina o takich głupotach jak wygląd. Tak czy inaczej, nie jest powiedziane, że po ciąży musisz wyglądać okropnie.
Radzę - już teraz zacznij ćwiczyć mięśnie brzucha. ;)

Agnieszka Kruk 2013-10-26 o godz. 17:40 0

jagoda napisał(a):Rany dziewczyny, ja przez Was coraz bardziej się zaczynam bać :o Nie żebym coś o niedalekiej przyszłości przebąkiwała, ale mam coraz większego stracha przed:
1. porodem
2. karmieniem piersią
3. swoim wyglądem po ciąży

Mimo, że póki co nic nie planujemy :|

Jagoda to najlepiej nie czytaj, bo każda przechodzi ten etap inaczej.
Ja mam tylko kilka rozstępów na brzuchu, tam gdzie Beniamin miał nóżki i mnie kopał :) Cała reszta jak przed ciążą.

m. 2013-10-26 o godz. 20:05 0

Jagoda, co Ty za bzdury wygadujesz :x

Każda ma inaczej. Ja się jeszcze nie wypowiadam w tym wątku, na temat mojego wyglądu po porodzie, bo za wcześnie, a poza tym jeszcze odwagi nie miałam, żeby stanąć na wagę 8)
Ale myślę, że ta mała, włochata istotka, która w tej chwili śpi obok mnie, wynagradza mi i zwisający brzuch i okropnie bolące piersi/brodawki i te kilka kg na plusie
Poza tym za jakiś czas przyjdzie pora wzięcia się za siebie i mam nadzieję, że konsekwencja i samozaparcie pozwolą wrócić do stanu sprzed ciąży :)

Gość 2013-10-26 o godz. 23:57 0

Ja wiem babki, że bzdury gadam, ale jak się tak naczytam tych wątków różnych o pogryzionych sutkach itp, to mam dreszcze :(

Gość 2013-10-27 o godz. 01:39 0

jagoda napisał(a):Ja wiem babki, że bzdury gadam, ale jak się tak naczytam tych wątków różnych o pogryzionych sutkach itp, to mam dreszcze :(
Nie przejmuj sie, nie jestes sama. Ja sie jeszcze dodatkowo boje depresji poporodowej, hustawki nastrojow i tego, ze bede na zawsze mogla zapomniec o figurze normalnej kobiety.
A mimo to jakos dziwnie czesto czytam Ciezarowki lol

Gość 2013-10-27 o godz. 01:46 0

a rozstepy polecam Mustela - CZYNI CUDA
droga ale REWELACYJNA!!!!

m. 2013-10-27 o godz. 01:48 0

E tam, głupie babska jesteście i tyle ;)

Gość 2013-10-27 o godz. 02:02 0

Melduję się kolejna głupia -ja.
Trzymam za Was kciuki mamusie, bardzo mocno.

fonia 2013-10-27 o godz. 02:11 0

Dziwczyny, napiszcie, czy w trakcie ciąży stosowałyście jakieś specyfiki, zapobiegające powstawaniu cellulitu/rozstępów/podtrzymujące jędrość ciała

ewa78 2013-10-27 o godz. 13:46 0

Fonia
W trakcie ciąży (mniej więcej od czwartego, piątego miesiąca) zaczyna się stosować kremy na brzuch, pośladki i uda, bo te części ciała zwykle szybko się powiększają i przez to tworzą się rozstępy. Jest cała gama kosmetyków w drogeriach przeciw tworzeniu się rozstępów i stosowanie ich reguralnie rzeczywiście przynosi oczekiwany skutek. Niektóre kobiety stosują podczas kąpieli zwykłą oliwkę dla dzieci i również sobie to chwalą.

Gość 2013-10-27 o godz. 14:26 0

inna sprawa, ze jak masz dostac rozstepów to i tak mimo najlepszych kremow je dostaaniesz :( ja nigdy nie mialam, a teraz niestety kiedy cycki powiekszyly swoją objetosc wylazly...
kiedy patrze na siebie chce mi sie ryczec (i czasem to sie zdarza...) nadwagą sie nie przejmuję az tak (zostalo mi jeszcze 5 kg a bylo 24 ) gorzej z jedrnoscią brzucha...no i rozstepy (juz sama nie wiem co mozna stosowac karmiąc??? mustella jest ok?)...
poszerzylam sie w tylku i nie moge wlezc jeszcze w spodnie sprzed ciazy i chodze w ciazowych - nie jest to budujące a szczegolnie w perspektywie wyjsc do ludzi (jutro ide na "wigilie" do swojej pracy i juz sie denerwuje co zaloze...).

Ale Marysia ma rację - wystarczy spojrzec na Maluszka i nic nie jest wazne (do nastepnej wizyty przy lustrze 8) )

Gość 2013-10-27 o godz. 14:32 0

Ja tam rozstępy i bez ciąży mam, więc i te ewentualne pociążowe bym przeżyła myślę. :)

Większą zgrozą mnie huśtawka hormonalna napawa niestety, no ale pożyjemy zobaczymy..

Sil, gupol jesteś 8) Już ja Cię pogonię za te myśli :D

Gość 2013-10-27 o godz. 16:09 0

Carrie napisał(a):Ja tam rozstępy i bez ciąży mam, więc i te ewentualne pociążowe bym przeżyła myślę. :)

Większą zgrozą mnie huśtawka hormonalna napawa niestety, no ale pożyjemy zobaczymy..

Sil, gupol jesteś 8) Już ja Cię pogonię za te myśli :D

I nawzajem 8) ... jak będzie trzeba, też pogonię.

Och 2013-10-27 o godz. 18:20 0

Agnieszka Kruk napisał(a):jagoda napisał(a):Rany dziewczyny, ja przez Was coraz bardziej się zaczynam bać :o Nie żebym coś o niedalekiej przyszłości przebąkiwała, ale mam coraz większego stracha przed:
1. porodem
2. karmieniem piersią
3. swoim wyglądem po ciąży

Mimo, że póki co nic nie planujemy :|

Jagoda to najlepiej nie czytaj, bo każda przechodzi ten etap inaczej.
Ja mam tylko kilka rozstępów na brzuchu, tam gdzie Beniamin miał nóżki i mnie kopał :) Cała reszta jak przed ciążą.

Dokładnie, nie czytaj ;) U mnie 3-4 kg mniej niż przed ciążą, ani jednego rozstępu, ale za to piersi gdzieś się podziały i włosów połowa Jak widać każda z nas przechodzi to inaczej i nie ma się czego bać. Co ma być to będzie ;)

tygryska 2013-10-27 o godz. 19:12 0

Ja po ciąży nie mam żadnego rozstępu,waga taka jak przed ciążą .W ciąży przytyłam 10 kg.Wczoraj przyjaciółka powiedziała mi,że w ogóle po mnie nie widać,że urodzilam dziecko.Dla mnie jednak zauważalną zmianą (niestety)jest zmiana wyglądu biustu (rok karmienia zrobiło swoje).Ale generalnie nie narzekam i zgadzam się z innymi mamami -maluchy wynagradzają wszystko.
I myślę ,że spore znaczenie mają tu też geny.Moja mama po urodzeniu 3 dzieci też miała niezłą figurę.

Gość 2013-10-27 o godz. 20:31 0

u mnie też wszystko wróciło do normy gdyby nie obwisły brzuch. I tu muszę przyznać rację że geny mają duże znaczenie. Widzę po mojej mamie i po siostrze że każda z nas po porodzie ma większy obwisły brzuszek, a nogi i reszyta ciała bez zarzutu no i tylko na brzuchy rozstępy, bleee gdybym miała czas na brzuszki....

curiosidad 2013-11-04 o godz. 21:31 0

Marchefka -MUSTELLA- rewelacja- własnie wyjdę nabyc.
droga i szybko sie zuzywa ale warto. coraz mniej mam na tyłku :)

Gość 2013-11-04 o godz. 23:28 0

cols - zazyczylam sobie pod choinkę, ale pani konsultantka w aptece przekonala mojego meza ze Rilastil jest lepszy...i kupil mi krem na rozstepy i ujedrniający. Sprawdzilam, kosztowalo podobnie do musteli mam nadzieje ze za taką kasę bedzie jakis efekt

Gość 2013-11-05 o godz. 02:44 0

A ile kosztuje mustela ?

Gość 2013-11-05 o godz. 03:26 0

Ena tu masz link (akurat jest ustawione na rilastil, ale mają tam mnostwo firm - z lewej jest wyszukiwarka wg firmy)

http://www.kosmetykionline.pl/index.php?manufacturers_id=58&sort=3a&page=2

Gość 2013-11-05 o godz. 03:27 0

Wyciagam temat :)

Marchefko i jak ten Rilastil? Bo powoli zaczynam myslec o jakims porzadnym kosmetyku na rozstepy i ujedrnienie :)

Gość 2013-11-05 o godz. 03:29 0

kometko :oops: wstyd się przyznać, ale z moją systematycznoscią jest kieeeeepsko wiec nie moge pwiedziec na 100% czy to zasluga kremu czy po prostu rozstepy jasnieją same z siebie, fakt, ze są mniej widoczne :)

Liberales 2013-11-05 o godz. 03:29 0

A ja już chyba nigdy nie pokaże się w kostiumie na plaży :(
Już pomijam rozstępy, które zrobiły mi się, aż nad pępek ale sam pępek katastrofa :( Rok temu miałam robioną laparoskopie, dzięki której dziś mamy Julkę, ale w czasie ciąży coś mi sie stało z pępkiem....stał się czarny :o
Wygląda na to że mi zupełnie obumarł. Nie wiem czy przez ciążę nie był właściwie ukrwiony. I teraz mam czarnego kikutka w gąszczu rozstępów.

Gość 2013-11-05 o godz. 03:30 0

Liberales gdzieś na forum czytałam, że czarny pępek poporodzie to raczej normalna sprawa i potem ten "kolor" schodzi...

WhiteRabbit 2013-11-05 o godz. 03:31 0

Potwierdzam.
Mój pępek odzyskał swój kolor dopiero jakiś tydzień temu (pomogła mi w tym szczotka - druciana lol żartuję ;) zwykła szczotka do czyszczenia paznokci np, albo szorstka gąbka :))

Brzuch mam bezrozstępowy na szczęście.
Ale całe uda w pionowe paski. Lubiłam krótkie spodenki i spódniczki, ale niestety.
I pośladki też w rozstępach. I cellulitu więcej. I piersi straciły jędrność. I 8kg na plusie.
Ale co tam ;)

Gość 2013-11-05 o godz. 03:31 0

Liberales - ja tez myslalam, ze pępek juz nie wroci do dawnej formy - nie dosc, ze yl czarny to i jakis rozciagniety - ciekawe dlaczego tak sie dzieje ? W koncu po kilku miesiacach zrobil sie normalny.

Liberales 2013-11-05 o godz. 03:33 0

Łojezuuu...to mnie uradowałyście :D Ale juz nigdy nie będzie taki ładny jak kiedyś...bo po samej laparo już coś się z nim działo Czekam aż rozstępy zaczna jasnieć, bo na razie mam sine, zaorane pole

Gość 2013-11-05 o godz. 03:33 0

WhiteRabbit napisał(a):Brzuch mam bezrozstępowy na szczęście.
Ale całe uda w pionowe paski. Lubiłam krótkie spodenki i spódniczki, ale niestety.
I pośladki też w rozstępach. I cellulitu więcej. I piersi straciły jędrność. I 8kg na plusie.
Ale co tam ;)

Rabbitku, jesteś moją idolką :love: Będę sobie juz teraz czytać Twoje słowa jak mantrę - jak wreszcie przyjdzie co do czego i zacznę się stresować zmianami wyglądu w związku z ciążą (a nie tylko w związku z tym, że się obżeram ), to chcę mieć takie podejście jak Ty 8)

WhiteRabbit 2013-11-05 o godz. 03:35 0

Willow napisał(a):(...) Rabbitku, jesteś moją idolką :love: Będę sobie juz teraz czytać Twoje słowa jak mantrę - jak wreszcie przyjdzie co do czego i zacznę się stresować zmianami wyglądu w związku z ciążą (a nie tylko w związku z tym, że się obżeram ), to chcę mieć takie podejście jak Ty 8)
Ale to prawda: wiem, że gdybym nie miała teraz tych wszystkich "niedoskonałości", to nie miałabym Filipa. A Filip to największe szczęście, jakie mogło mnie kiedykolwiek w życiu spotkać :)
Te rozstępy to NIC w porównaniu z taką miłością :love:
Niczego mi więcej nie trzeba. A i tak czuję, że jestem najwspanialsza na świecie dla mojego synka (i dla męża - w końcu dałam mu syna ;)) czy z rozstępami, czy bez :D Widzę, jak Filip na mnie patrzy, kiedy rano otworzy oczy i spojrzy na mnie :love:

Gość 2013-11-05 o godz. 03:37 0

To ja chyba nikogo nie pocieszę ze szpitala wyszłam w swoich przedciążowych ciuchach. Brzuch mi "zleciał" natychmiast, większy mam tylko biust. Jak z kilogramami nie wiem bo się nie ważyłam, ale chyba nie jest źle skoro nie mam problemu ze zmieszeniem się w swoje ciuszki.

Rozstępów też nie mam. Trochę się bałam że porobią mi się na piersiach, ale odpukać nic się nie dzieje.

Z cerą i włosami na razie ok, ale to jeszcze nic przesądzonego - mam nadzieję, jednak że tak zostanie jak jest ;)

Och 2013-11-05 o godz. 03:37 0

Och napisał(a):
Dokładnie, nie czytaj ;) U mnie 3-4 kg mniej niż przed ciążą, ani jednego rozstępu, ale za to piersi gdzieś się podziały i włosów połowa Jak widać każda z nas przechodzi to inaczej i nie ma się czego bać. Co ma być to będzie ;)

Chciałabym sprostować swoją wypowiedź sprzed kilku miesięcy: włosy prawie wróciły do stanu sprzed ciąży, nawet znowu zaczynają się kręcić :), o kilogramach wolałabym nie wspominać- też wróciły do stanu poprzedniego czyli jakieś 5 kg do przodu , ale przy okazji piersi też nabrały rozmiaru- czyli wszystko powoli wróciło do stanu sprzed ciąży lol , choć wolałabym żeby waga została taka jak była po.

Gość 2013-11-05 o godz. 03:39 0

WhiteRabbit napisał(a):
Ale to prawda: wiem, że gdybym nie miała teraz tych wszystkich "niedoskonałości", to nie miałabym Filipa. A Filip to największe szczęście, jakie mogło mnie kiedykolwiek w życiu spotkać :)
Te rozstępy to NIC w porównaniu z taką miłością :love:
Niczego mi więcej nie trzeba. A i tak czuję, że jestem najwspanialsza na świecie dla mojego synka (i dla męża - w końcu dałam mu syna ;)) czy z rozstępami, czy bez :D Widzę, jak Filip na mnie patrzy, kiedy rano otworzy oczy i spojrzy na mnie :love:

:D :D :D

:usciski: :usciski: :usciski: :usciski:

Takie podejście życzę sobie mieć w przyszłości :D

Gość 2013-11-05 o godz. 03:41 0

ja też mam czarny pępek i tę nieszczęsną kreskę na brzuchu przez całą ciążę była ledwo zauważalna, teraz jest prawie czarna.

Rostępów nie miałam i nie mam. Kilogramy każdego dnia lecą w dół, powoli wracam do swoich rozmiarów sprzed ciąży i czuję się całkiem nieźle :)

liberte 2013-11-05 o godz. 03:42 0

Kama czy ja dobrze rozumiem, że czarna krecha zrobiła Ci się dopiero po porodzie? a ja już myślałam, że jak dotychczas jej nie mam to już mieć nie będę :o

Gość 2013-11-05 o godz. 03:43 0

liberte krechę miałam, ale tak jasną, że ledwo widoczną, a teraz jest znacznie ciemniejsza ale jeśli Ty nie masz jej wcale, to może Ci się nie zrobi :)

Gość 2013-11-05 o godz. 03:45 0

liberte napisał(a):Kama czy ja dobrze rozumiem, że czarna krecha zrobiła Ci się dopiero po porodzie? a ja już myślałam, że jak dotychczas jej nie mam to już mieć nie będę :o
Mnie krecha (ale bardzo jasna) wylazła dopiero po porodzie. Generalnie w niczym mi nie przeszkadza ;) pępek mam normalny.

Gość 2013-11-05 o godz. 03:46 0

A mnie został brzuch...okropny...i choć ćwiczę, mam dietę to efekty są marne...reszta mi nie przeszkadza...rozstępy smaruje i troszkę znikły...ale ten brzuch

Justa_lublin 2013-11-05 o godz. 03:46 0

U mnie też kreska na brzuchu pojawiła się po porodzie i jest do dziś...

Zrobiła mi się oponka zamiast brzuszka ciężarnego i jakoś mi dziwnie przeszkadza, ale na to przymróżyłabym oko, gdyby nie zbędne kilogramy na udach i pupie Po wizycie u ginekologa i wygojeniu szwów ostro zaczynam ćwiczyć...Plan mam taki, zeby zmieścić się w jeansy z przed ciąży i dopnę swego.

Mimo iż kilogramy z dnia na dzień lecą to daleko mi jeszcze do figury, którą pamiętaz z października :(

No a piersi, na wielkośc nie narzekam, bo wreszcie mam czym oddychać, ale martwi mnie ich wygląd. Ostatnio po kąpieli przeraziłam się patrząc w lustro. Moja klatka piersiowa była zielona od wystających żyłek. Możnaby było uczyć się anatomii i układu krwionośnego Mój synio mocno ciągnie cysia, ale to co zobaczyłam było naprawdę przerażające. Mam nadzieję, ze się unormuje za jakiś czas i koloryt skóry wróci do pprzedniego....

Gość 2013-11-05 o godz. 03:47 0

O, temat w sam raz dla mnie. Czuję się taaaaaka zaniedbana... Chociaż do wagi sprzed ciąży nie brakuje mi wiele, bo jakieś 3 kg to i tak wszystkie lustra omijam szerokim łukiem - najzwyczajniej w świecie źle się czuję jak na siebie patrzę. Brzuch wisi, piersi - i tak duże - teraz są po prostu wielkie, ciało mam jakieś takie zwiodczałe, fe. Chodzę na długie spacery z Marysią, od kilku dni ćwiczę zawzięcie, ale - wiadomo - na poprawę trzeba czasu... i cierpliwości której chyba mi brak.

... i okropnie brakuje mi wyjścia do fryzjera i na zakupy

Liberales 2013-11-05 o godz. 03:48 0

ja nie wiem kidy ćwiczyć bo jak Julka zechce pospać w ciągu dnia to muszę doprowadzać chatę do względnego stanu
a wieczorem padam na pysk.....
Nie moge patrzeć na swój brzuch...nie dość, że tak sobie wisi to jest cały w rozstępach.....smaruję go kremami, ale nie ma żadnego efektu :(

Gość 2013-11-05 o godz. 03:50 0

Podziwiam Was, że chce się Wam ćwiczyć, bo ja muszę mieć tzw. bata nad sobą. Szczerze mówiąc najchętniej chodziłabym na basen, ale jak tu wyjść z tym fałdem na brzuchu ;) przed ciążą nie byłam raczej kruszynką, ale teraz to czuję się fatalnie. Rozstępów nie mam, bo nigdy nie miałam, ale ten brzuch jest okropny.No i biust. Nigdy nie musiałam nic z nim robić, teraz jest obwisły i jakiś mały. Przyznam szczerze,że jak karmię Weronikę i patrzę jak słodko je, to wszystko mi przechodzi. A wieczorami znowu wraca...

gretchen 2013-11-05 o godz. 03:52 0

Noo, ja też nie ćwiczę, za to przymierzam się (na razie mentalnie) do Lexowej diety. Z ok 20kg nabytych w czasie ciąży zostało mi 5, ale nie jestem do nich przywiązana i chętnie bym je w kosmos wysłała wraz z kilkoma przedciązowymi. W ciuchy raczej wchodzę, ale kiedys lepiej w nich wyglądałam.

Nie karmię już piersią, więc znów biust mam -1, ale to nic nowego Rozstępów na szczęście nie mam, ale izolacja na brzuchu porządna, niestety I włosy zaczęły mi się znów przetłuszczać i WYPADAC, a było tak pięknie, żadnych wyprysków, piekne włosy... Tylko paznokcie super, jak nigdy i niech chociaż to zostanie!

agie 2013-11-05 o godz. 03:53 0

Dolaczam do grona z pociazowymi kilogramami na brzuszysku.Cos okropnego. Od porodu minely juz ponad 4 miechy a ja... szkoda gadac. Niestety jestem z tych co musza miec bat nad glowa zeby ruszyc szanowne cztery litery w kierunku sali gimnastycznej. Bat w postaci mojego meza nie dziala. On sobie moze mnie namawiac na odpoczynek na silowni a dla mnie to nie wystarczajaca motywacja i juz. Ostatnio jednak zobaczylam swiatelko w tunelu. Na silowni w sasiedztwie prowadzony jest program 10 kilo w 10 tygodni. Brzmi zachecajaco. Z cwiczeniami, indywidualnie dobranymi do osoby skojarzony jest program zywieniowy. Jest i bat. Jesli delikwent nie pojawia sie na zajeciach instruktor dzwoni do domu i pyta o przyczyne absencji. No niby mozna zelgac, ale jakos lyso. Mam wiec nadzieje, ze za dwa i pol miesiaca bede kusic meza powabnym, 10 kilo lzeszym cialkiem. :D Zyczcie mi powodzenia

Gość 2013-11-05 o godz. 03:55 0

u mnie tez nadal 5 kg jeszcze zostalo... a wlosy i cera... rany w ciazy mialam geste wlosy sliczna cere a teraz :( bylam nawet u fryzjera ale wcale mi sie od tego lepiej nie zrobilo... wlosy jak wypadaly tak wypadaja, co do ciwczen to ja tez bym chciala... teraz jak Mateusz ladnie trzyma glowke to chyba bede z nim cwiczyla... dla niego to bedzie zabawa a moze mnie cos da bo brzuchol mam .... a babcia mowila by pas nosic... nie wiem czy to by cos dalo ale moze...
dzinsy... taaa.... fajne mam szkoda tylko ze leza w szafie... coz mam za swoje ze wszystkie ciuchy takie dopasowane nosilam teraz sie prawie w nic nie mieszcze :(

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań