Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Moda

katarinka7 2009-09-17 o godz. 13:50, liczba odsłon 43168 0

Fryzura codzienna - włosy półdługie.

Mam dość długie włosy - za ramiona. Zwykle czeszę je w koński ogon, spinam klamrą albo pętam sobie takie "niewiadomoco" na karku.
Ostatnio stwierdziłam, że wyglądam mało poważnie jak na swój wiek.....i trochę niedbale.......
Jak Wy się czeszecie na co dzień?
Używacie lakierów, żeli usztywniających fryzurę ? (ja na co dzień nie używam).
Czy macie jakieś pomysły na fajne, ciekawe fryzury z włosów półdługich, długich?

Odpowiedzi (23) | Kategoria: Moda | Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:09:29

Tagi: , , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

kasia_kl 2009-09-17 o godz. 14:50 0

To ja sie dolaczam do prosby katarinki!! Ja zapuszczam wlosy do slubu, a zazwyczaj mam takie do lini brody, i mam tych moich dlugich wlosow dosc i najczesciej zwiazuje je w kucyk co nie wyglada zbyt powaznie! Jak macie jakies fajne pomysly to tez skozystam!

WhiteRabbit 2009-09-17 o godz. 16:35 0

Mam włosy... No, dość długie, ale bardzo pocieniowane.
Zazwyczaj mam przedziałek bardzo, bardzo na boku, tak, że grzywka zasłania mi pół czoła.
Przy takich zabiegach (cieniowanie, przedziałek) wydaje mi się, że wyglądam poważniej.
Wtedy nie przeszkadzają tak bardzo rozpuszczone, a dzięki przedziałkowi kucyk też robi się "poważny" :)

Bo też całe życie jak gówniara wyglądam (a już nie chcę!! :cisza: )

effcia 2009-09-17 o godz. 16:57 0

Ja też mam podobny problem. Ładnie i elegancko i "poważnie" (szczególnie do pracy) wygląda kok, ale ja mam dosyć cięzkie grube i lekko falowane włosy i po prostu nie umiem ich ułozyć. Nie wiem czy do tego koka używać szpilek, jesli tak to niestety nie umiem ich upiąc odpowiednio...

Takietam 2009-09-17 o godz. 17:11 0

No to witajcie w klubie. Ja mam włosy do połowy pleców i zazwyczaj noszę je rozpuszczone z przedziałkiem bardzo na boku, tak jak WhiteRabbit, tyle, że ja nie mam cieniowanych włosów. I tak naprawdę nie mam grzywki, tylko tak zaczesuję włosy, że wyglądają jakby była grzywka.
Często noszę koczka na karku (zachowując przedziałek z boku), a czasem zdarza mi się też zapleść warkocz - to głównie na treningi.

Ostatnio zaczęłam zaczesywać włosy do góry.
Zapinam wsówkami tylko to, co normalnie spadałoby mi na czoło, a reszta jest rozpuszczona.
Albo po prostu wiążę koński ogon, już nie tak nisko na karku, tylko dokładnie z tyłu głowy. Czy też, jak to mój kolega z pracy określił, robię ananasa - taki kok nieuporządkowany.

I... wiem, że wyglądam jak gówniara - w sklepach z alkoholem pytają mnie o dowód , ale po wizycie u Gohy popracowałam trochę nad makijażem i zauważyłam, że to sporo zmienia.
Tak naprawdę mogę mieć fryzurę małej dziewczynki, a z dobrze zrobionymi oczami, wyglądam poważnie. Więc póki co dałam spokój z obcinaniem, bo mam ładne włosy i szkoda mi ich.

katarinka7 2009-09-17 o godz. 17:16 0

Mi też szkoda ciąć bo jest ich b. duuuużo i ładne są
Koka bym chciała, ale ma taki problem, jak effcia - nie umiem.
W rozpuszczonych wyglądam tak sobie i nie chodze tak w ogóle.

Gość 2009-09-17 o godz. 17:57 0

Ja zawsze miałam długie włosy, i choć na imprezę potrafiłam sobie sama zrobić super koka, to na co dzien nigdy nie mialam na to czasu i cierpliowsci :|

Wieć ciągle chodziłam w kucyku, bo w rozpuszczonych się źle czułam. Wszyscy zawsze odradzali mi ścięcie, bo mam ładne włosy itd... Jedynym 'szalenstwem' było ścięcie włosów do ramion :)

No ale na studiach mialam juz dosyć i ścięłam się na krótko :) Szok!
Ale bardzo sie cieszę :)) Bo co miesiąc możan coś zmienić w cięciu i sie ma inną fryzurę :) Jest lekko i wygodnie. No i czuję sie w takich włosach lepiej.

Jednak do slubu postanowilam troche je zapuścić (do mojej sukienki i welonu chyba bedzie lepiej wygladała dluższa fryzura) i juz nie mogę z nimi wytrzymac :[ bo teraz sa takie nijakie :| I już wiem, że (o ile w ogole wytrzymam z nimi do września) zaraz potem polece do fryzjera :))

effcia 2009-09-18 o godz. 01:18 0

adriana napisał(a):
No ale na studiach mialam juz dosyć i ścięłam się na krótko :) Szok!
Ale bardzo sie cieszę :)) Bo co miesiąc możan coś zmienić w cięciu i sie ma inną fryzurę :) Jest lekko i wygodnie. No i czuję sie w takich włosach lepiej.
quote]

Ja też na studiach sciełam włosy i do dziś głeboko chowam swoje zdjęcia w tamtej fryzurze... Po wyjsciu od fryzjera było ok, ale po pierwszym myciu... Mały koszmarek :o Przy moim rodzaju włosów (bardzo gęste, falowane) krótkiej fryzurze trzebaby poswięcić bardzo dużo czasu by jakoś wyglądała (czesać, gładzić, rozprostowywać, układać) a ja kompletnie nie mam do tego cierpliwości...Wolę więc długie.
Mój M. woli mnie w spiętych włosach niż rozpuszczonych (rozpuszczonych od czasu do czasu), a dla mnie to też wygodniejsze. Też wpadłam na pomysł z przedziałkiem na boku i grzywką na jedną stronę (włąsciwie włosami bo grzywki jako takiej nie mam) i czuję się nieźle w tej fryzurce chociaż mi się troche znudziła...W dodatku mogę używać tylko mocnych gumek do włosów bo włosy są tak ciężkie i grube że żadna klamerka się nie utrzymuje...

Gość 2009-09-20 o godz. 02:59 0

też bym chciała posiąść sztukę ładnego, eleganckiego, schludnegi i poważnego wyglądania w półdługich włosach
beznadziejnie wyglądam i czuję się w ktrótkich fryzurach, jestem bardzo wysoka (185cm) i na krótko wyglądam jak chłopak, a w związku z tym że to mój kompleks dzielnie opieram się namowom mojej fryzjerki na krótkie fryzy lol
jestem już od tygodnia po ślubie więc w przyszłym mc wybieram się na porządki na głowie , jakieś cieniowanie czy cuś i mam zamiar pomęczyć moją Monikę by pokazała mi jak się uczesać :D coś czuję że będzie nie miała dosyć lol

a na razie noszę klamrę i mam na głowie ttalny chaos, który średnio mi pasuje bo moje włosy wcale się nie układają tylko sterczą na wszystkie strony
podziwiam dziewczyny które panują nad swoimi włosami i zawsze wyglądają ślicznie i elegancko , nawet w kucyku
a;e ja do nich nie należę

a może jakieś zdjęcia? (jestem beznadziejna w szukaniu w necie)

Klysa 2009-09-21 o godz. 20:20 0

no to ja tez naleze do grona średnich włosów, mam teraz nowu półdługie, bo do ramion b. szybko mi rosną, a potem......chodzę prawie rok w takiej nijakiej i zanim w końcu urosną do długich lecę ściąć. Ma to też swoje zalety bo w sumie co pół roku mam inną fryzurę, najpier ściętą, potem odrastającą, a potem znowu ścinam ale już inaczej lol kurcze jak znajde jakies fotki to wkleje

szpilunia 2009-09-23 o godz. 02:17 0

a mnie na te kudly juz szlag trafia...i tylko czekam do slubu i zetne w cholere...

Loxia 2009-09-23 o godz. 02:19 0

marze o tym, zeby sciac wlosy..

Gość 2009-09-24 o godz. 00:33 0

Ja też mam półdługie włosy. Poza tym są nierówno ścięte.
Na co dzień zwykle nosze kitkę wysoko upietą, czasem mam dobierańca, czasem nosze rozpuszczone.
Nie chcę ścinać, choć mam czasem ich dosyć, tym bardziej że moje włosy sa bardzo puszyste i zamiast porządnej fryzury, szczególnie po myciu, mam po prostu szopę.
Jak uczeszę kitkę, to z każdej strony wychodzą mi nie do opanowania kłaczki, loczki itd.

Miałam ścięte kiedyś włosy na króciutko, teraz długo nie chcę mieć takiej fryzury, bo z króciutkimi włosami to zupełnie nie da sie nic zrobić.

Gość 2009-09-25 o godz. 15:40 0

Ja cieszę się, że ten problem mam już z "głowy".
Parę dni temu ściąłam swoje długie włosy i czuję sie rewelacyjnie, fryzurka bardzo łatwa do ułożenia :) Jest ok :D

Gość 2009-10-03 o godz. 15:10 0

Jak widać - wszystkie mamy ten problem i nie ma narazie rozwiązania.
U mnie dochodzi jeszcze problem noszenia kasku od czasu do czasu! I to już jest w ogóle porażka.

No i chodzę albo w rozpuszczonych, albo w kucyku, albo spinam nisko spinką, albo małą spineczką "wierzchnie" ;) włosy.

No i czasami jest jeszcze "francuz", ale od niego bolą mnie ręce 8) więc przy dużej ilości robót różnych zostaje warkocz zwykły, no ale on jest mało elegancki, a bardziej begerowy.

Joaśka

WhiteRabbit 2009-10-03 o godz. 18:14 0

Joaśka napisał(a): więc przy dużej ilości robót różnych zostaje warkocz zwykły, no ale on jest mało elegancki, a bardziej begerowy.

Joaśka

begerowy!

Qrczę, ja też czasem sobie warkocza zaplotę, ale chyba przestanę lol

kaga 2009-12-02 o godz. 02:52 0

i ja mam ten problem.jakos lazi za mna sciecie wlosow ale wiem ze nie bede z tego zadowolona zbyt dlugo bo mi sie znudza stwierdze ze wygladam zbyt kobieco itp. ale teraz co mam na glowie to nuda!! moze strzele sobie grzywke, albo cos innego w kazdym razie eksploatuje lustro w tych moich zastanawianiach rozpatrujac rozne opcje fryz i zameczam meza pytaniami w jakich wlosach mnie woli

migotka76 2009-12-04 o godz. 20:06 0

A ja właśnie dzisiaj zapisałam się na 7 sierpnia do fryzjera. Obcinam włosy na krótko dzień po ślubie. 8 sierpnia wyjeżdżamy w góry i nie wyobrażam sobie mordęgi z włosami, które mam obecnie :( Krótkie przećwiczyłam z 1,5 roku temu i bardzo dobrze się w nich czułam. Zresztą mój M., którego poznałam prawie 3 lata temu kiedy miałam włosy mniej więcej do ramion (raczej mniej) i namawiał mnie do zapuszczania, a uzuyskał skutek odwrotny, bo co szłam do fryzjera to miałam krótsze włosy, kiedy obciełam je radykalnie, czyli na krótko stwierdził, że w krótkich jest mi ślicznie, i nawet do ślubu namawiał mnie na krótkie włosy. Ale do ślubu zawsze marzyłam o jakimś upięciu. Nigdy wcześniej nie miałam koka. Zawsze miałam włosy, co najmniej za szyję, co najwyżej za łopatki (dłużesz nie chciały mi rosnąć), a przed jakimiś uroczystościami stwerdzałam w końcu, że podkręcę je sobie na szczotkę i będzie ok.
Poza tym mam dosyc geste i grube włosy, i myję je codziennie, bo już na drugi dzień robią się sztywniejsze, na czubku przylizane, na końcach postrzępione, a każdy kosmyk odkręca się w odwrotną strone... okropieństwo.
Także już się nie mogę doczekać strzyżenia. Osobiście podoba mi się fryzurka Justyny Pochanke.
Do 7. sierpnia jeszcze tylko dwa tygodnie :taniec:

AgaFe 2012-04-20 o godz. 03:48 0

Szukam zdjęć z modnymi fryzurami z półdługich włosów, muszą być łatwe do ułożenia, ale nie takie nijakie jak koński ogon.

mako.mako 2012-04-26 o godz. 22:39 0

Ja mam włosy do połowy pleców, grube i dosyć gęste. Są bardzo ciężkie do ułożenia ale jak już się pomęczę to efekt jest zadowalający ;)

Tak więc, myję głowę co 2 dni - gdybym myła codziennie to chyba bym oszalała

Niestety muszę wstać 40 min wcześniej bo tyle właśnie potrzebuję czasu na doprowadzenie swoich włosów do porządku. Po umyciu włosów, podsuszam je, następnie wcieram jedwab i zaczynam ponownie szuszyć.

Rozdzielam włosy i każde pasmo wyciągam na grubą szczotkę z ceramicznym środkiem. Aha i suszę włosy szuszarką jonizującą - wydaje mi się, że szybciej suszy.

Po 40 min pracy nad moją fryzurą mogę spokojnie iść do pracy :)

Niestety kobitki chyba nie ma fryzury, która byłaby nie czasochłonna. No chyba, że włosy bardzo krótkie nastroszone żelem ale nie każda kobieta chce mieć krótkie włosy.

Ja wychodzę z takiego założenia, że włosy są tak dużą ozdobą kobiety, że warto trochę czasu im poświęcić :D

katarinka7 2012-04-26 o godz. 23:18 0

A jaka to jest szczotka z ceramicznym środkiem?

Ja właśnie mysle o zmianie fryzury, mam włosy za ramiona, z przedziałkiem po boku.
Może macie jakieś przykłdy fryzur dla pcoiagłej twarzy?

mako.mako 2012-04-26 o godz. 23:45 0

To jest taka gruba szczotka z plastikowym "włosem" a ten włos jest na ceramincznej powłoce z dziurkami. Okrąła.

Kurcze trudno opisać jak to wygląda :|

mako.mako 2012-04-27 o godz. 18:41 0

Chodziło mi o coś takiego

http://imageshack.us

Woosh96 2013-11-12 o godz. 18:09 0

Moim zdaniem można także poważnie wyglądać w dreadach, o ile Wasza praca na to pozwala. Jeżeli boicie się stracić włosy robiąc sobie naturalne dready, można kupić dready syntetyczne (polecam, robię takie ), zaplata się dreada w warkoczyk i nosi przez 3 m-ce ;p Albo też można zapleść same warkoczyki, ale włosy syntetyczne z nich nie są do powtórnego użytku, w przeciwieństwie do dreadlocków ;p

Podobne tematy
Kategorie pytań