Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Ciąża, poród, połóg

gruba żaba 2009-07-12 o godz. 09:59, liczba odsłon 65883 0

Jak wygląda latanie samolotem w ciąży?

Mam pytanie. Być może ten temat był już wcześniej poruszany, ale niczego nie znalazłam.Czy wiecie może jak to jest z lataniem samolotami w ciąży? Wiem, ze w ostatnim trymastrze nie jest to wskazane i nawet niektóre linie lotnicze moga robić problemy.Chodzi mi o podróż w pierwszym trymestrze - konkretnie koniec 10-początek 11 tygodnia. Zastanawiamy się nad podróżą poślubną w jakieś troszkę cieplejsze miejsce. Bilety trzeba będzie rezerwować na dniach, a wizytę i usg mam dopiero za dwa tygodnie.Wprawdzie na pierwszym usg wszystko było w porządku, ale jakoś się boję...:(pozdrawiam!

Odpowiedzi (57) | Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg | Ostatnia odpowiedź: 2013-07-20, 13:08:57

Tagi: , ,

Odpowiedz
x Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Gość 2009-07-12 o godz. 10:59 0

Jeeli ciaz przebiega pomyslnie to nie ma przeciwwskazan. Dzieciatko jest dobrze chronione w wodzie. Sama wczoraj lecialam i potwierdzam, ze nic sie nie dzieje. :D
Linie lotnicze nie chca wpuszczac na poklad w koncowym okresie ciazy gdyz nie chca aby akcja porodowa zaczela sie w powietrzu. Co jest oczywiscie zrozumiale.
Takze rezerwuj wakacje i nieczego sie nie boj. Milego wypoczynku!

PS.A gdybys jeszcze miala watpliwosci to skonsultuj sie ze swoim lekarzem.

moll77 2009-07-12 o godz. 11:13 0

Niby mozna, ale nie wszyscy lekarze sa nastawieni tak optymistycznie. Ja lecialam w 10tc i wszystko bylo w porzadku, ale moj doktorek nie byl przekonany i dal mi osłonowo duphaston (mimo, ze nie mialam zadnych problemow) i kazal brac przez caly czas podrozy (2 tyg.). Ale ja lot, a wlasciwie 4 loty, bo w jedna i druga strone bylo miedzyladowanie, przeszlam bezproblemowo, wiec moze zapytaj profilaktycznie lekarza, ale jak sie dobrze czujesz, to jedz, a racze lec!

Gość 2009-07-12 o godz. 11:29 0

Dziękuję!
moll77 - zapytam lekarza o duphaston. Będę miała okazję przy usg.
Pocieszyłyście mnie, nie ukrywam :) Trzy lata nie byliśmy z moim mężczyzną na urlopie, więc zamarzyło się nam wykorzystać ostatnią okazję względnego spokoju. lol

Gość 2009-07-12 o godz. 12:04 0

hmm a co rozumiesz przez cieplejsze - egzotyczne miejsce?

samo latanie nie ejst niebezpieczne jesli ciaza nie nalezy do zagrozonych. ja bylam nna wakacjach na Krecie wlasnie pod koniec pierwszego trymestry - chyba 9 - 11 t.c. lot a wlasciwie 4 (miedzylodowania) znoioslam idealnie, zadnych dodatkowych atrakcji.. moj lekarz twierdzi ze mozna latac samolotem jak najbardziej jesli ciaza jest zdrowa, to to jej nie zaszkodzi (tylko nie jakas rudera a porzadnym samolotem, wazne jest wyrownanie cisnienia w kabinie)
my zrezygnowalismy jedynie z Egiptu ze wzgledu wlasnie na egzotycznosc, inna flore bakteryjna i obawy w przypadku jakis problemow..

acha i jesli sie zdecydujecie to konicznie zadbaj o ubezpiecznie, bo praktycznie wszystkie wykluczaja ciaze ze swojej odpowiedzialnosci lub ograniczaja ja do 100 euro. (pzu, warta, allinas napewno bo sprawdzalam w owo - ja bylam dodatkowo ubrezpiczeona w Generali - to bylo jedyne jakie znalazlam obejmujace ciaze)

polecam wakacje, ja cudownie wypczelam i nabaralam sil, o dziwo znacznie lepiej czulam sie na wyspie niz w Polsce. lepiej znosilam upaly, wycieczki i samopoczucie ogolnie mialam znacznie lepsze. i raczej wybierzcie naprawde dobre warunki pobytowe.

gruba żaba 2009-07-12 o godz. 14:54 0

lizka napisał(a):hmm a co rozumiesz przez cieplejsze - egzotyczne miejsce?
Tunezja albo Cypr - zdecydowanie bardziej cywilizowanie i "europejsko" niż Egipt. Temperatury przyjemne - 22 stopnie, w sam raz. :)

lizka napisał(a):acha i jesli sie zdecydujecie to konicznie zadbaj o ubezpiecznie(...)
oj, dziękuję Ci BAAARDZO! sporo poszukiwań mi odpadło. :):)

Gość 2009-07-12 o godz. 15:02 0

ja mialam niezly stres zwiazany z tym ubezpieczeniem, bo wszystko zalatwialismy na ostatania chwile,
nie moglam zalatwic tego druku z NFZ, ubezpieczenie do wycieczki nie obejmowalao ciazy, i na szybko szukalam rozwiazania..
na szczescie udalo sie, nie bylo problemow i nie musialam korzystac z ubezpieczenia, ale w razie w bylam ubezpieczona :) koszt to byl niewielki bo chyba 40-50 zl za dwa tyg. a sumienie spokojne :)

Gość 2010-02-23 o godz. 03:57 0

Po południu mam lecieć samolotem i bardzo sie denerwuje czy wszystko będzie Ok Nie daleko, bo do Luksemburga, jest jakies 2 godziny lotu, ale wiem, ze najgorszy jest start i ladowanie.
Odgrzebuje ten temat i mam nadzieje, ze mi pomozecie... Moze ktoras jeszcze latała samolotem, a jezeli tak to do ktorego tygodnia i absolutnie wszystko było w porządku??
Dzwoniłam do lekarza i powiedział, że nic sie nie powinno przydarzyć, ale wczesniej znalazłam na jakims forum odpowiedz jakiejś lekarki, ktora kobiecie zabroniła latać, bo to zbyt niebezpieczne.

O matko jak ja sie martwie o mojego małego Skarba :(

Gość 2010-02-23 o godz. 04:08 0

sylwia11, nie martw się!
Ja lecę w sobotę z Holandii do Polski. Przewertowałam wszelkie dostępne mi źródła, pytałam lekarzy, położne i nie ma przeciwskazań do latania, pod warunkiem, że ciąża przebiega książkowo. Lciałam też w 5, 11 i 13 t.c.
Także leć i nie denerwuj się!

Gość 2010-02-23 o godz. 04:12 0

To własnie odpowiedzi tego eksperta, ktory mnie doprowadził do łez:

http://www.dziecko-info.com/pytania_xpert/odp_2001_04_kat27_odp.shtml#kat27_14

Gość 2010-02-23 o godz. 04:15 0

Sisi jesteś kochana... To ja lecę się pakować lol

Gość 2010-02-23 o godz. 04:32 0

sylwia11 napisał(a):To własnie odpowiedzi tego eksperta, ktory mnie doprowadził do łez:

http://www.dziecko-info.com/pytania_xpert/odp_2001_04_kat27_odp.shtml#kat27_14

Sylwia, na wszelki wypadek nie przeczytam, żeby się nie denerwować.
Dodam tylko, ze w 14t.c. leciałam 2 dni po pobycie w szpitalu i lekarze przy wypisie o tym wiedzieli. Kazali się tylko zgłosić na kontrolę do lekarza w Holandii po 2 tyg.

Gość 2010-02-28 o godz. 14:57 0

Doleciałam i nawet szczęsliwie wróciłam ale przyznam, że strachu sie najadłam Koszmar...

Sisi masz racje nie czytaj bzdur, szczegolnie, ze ta sama "specjalistka" zaleca sotosowanie kremów cellulitowych w ciazy :o

Gość 2011-04-01 o godz. 10:10 0

Odświeżam temat lol
Mam zamiar odwiedzić rodzinkę we wrzesniu, bede wtedy w 30 tygodniu.
Czeka mnie więc 2 godzinny lot do Szkocji.
Troche sie przestraszyłam Waszymi postami, lecieć czy nie?
Czy 30 tydzień to nie zapózno na takie wycieczki?

Gość 2011-04-02 o godz. 04:51 0

Karino zapytaj lekarza co on na to.
Jeśli wszystko w porządku to dlaczego nie ale sprawdź czy linie lotnicze wpuszczą cię na pokład w tym wieku (ciążowym) 8)

Gość 2011-04-05 o godz. 05:49 0

Po tym jednym locie o ktorym powyzej lecialam jeszcze dwa razy z Warszawy do Belfastu z przesiadka i z Dublina do Warszawy, bylam wtedy w hmmmm... piatym i prawie siodmym miesiacu. Nie bylam kobieta w najbardziej zaawansowanej ciazy na pokladzie, ale dla wlasnego spokoju lepiej zadzwon do swojego lekarza i do linni lotniczych czy potrzebujesz od lekarza zaswiadczenia, ze wyraza zgode. Pewnie nie, ale zadzwonic mozna.
Powodzenia

Gość 2011-04-19 o godz. 10:51 0

Po rozmowie z koleżanką, która jest kapitanem pokładu w jednej z tanich linii lotniczych zrezygnowałam z planów.
Faktycznie po 32,czy 34 tygodniu trzeba przedstawić zaświadczenie od lekarza o braku przeciwskazań. Jednak stwierdziłam, że wakacje nie są na tyle ważne aby narażać małą na niebezpieczeństwo szybszego przyjścia na świat.

irlaaa 2011-04-21 o godz. 17:36 0

Apropos ubezpieczenia osobowego na podróż w ciązy, to właśnie dzisiaj zrobiłam rozpoznanie i GENERALI wcale nie ubezpiecza od odpowiedzialności jak się jest w ciązy. Gwarantują pełną kwotę, transport itd. ale np. jak się złamie nogę w podróży zagranicznej, ale wszystkie koszty związane z ciążą wykluczają wypłatę odszkodowania za koszty leczenia, transport do kraju.

Po dłuzszym szukaniu i dzwonieniu znalazłam firmę, która ubezpiecza podróżujące kobiety w ciązy - Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń (PTU), jest jednak wyłączenie - odpowiedzialnością sa objęte kobiety jedynie do 25 tygodnia ciązy. Dobre i to :) wszystko lepsze od braku ubezpieczenia lub odpowiedzialności do 100 euro jak w Warcie.

Kwota odpowiedzialności na Europę jest od 10 000 USD do 20 000 USD, zależnie od wysokości skladki (ok. 30 zł na 10 dni).

Na szczęście w Europie pozostaje zawsze Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, tyle że ona nie obejmuje w razie czego kosztów transportu do kraju, a są to zwykle ogromne kwoty.

Uff, trochę mnie to dzisiaj wszystko zestresowało....

anulka28 2012-09-18 o godz. 09:14 0

wyciągam temat...

może macie dziewczyny jakieś nowe doświadczenia jeżeli chodzi o latanie w ciąży...
Planuję polecieć do Holandii w 28 tygodniu ciąży (jakieś 2 godziny lotu) i mam trochę wątpliwości, czy latanie w tym okresie jest bezpieczne i w ogóle możliwe.

b.londynka 2012-09-18 o godz. 13:33 0

Dokladnie w 28. tygodniu lecialam z Londynu do Warszawy (czyli troche ponad 2 godziny). W Brtitish Airways musialam miec zaswiadczenie od lekarza (od 28 t.c. wymagaja), ale i tak nikt mnie o nie nie zapytal. Lekarz nie widzial przeciwskazan, zwlaszcza ze byl to krotki lot. Mi (nam ;) ) tez nic nie bylo.

Gość 2012-09-20 o godz. 19:16 0

natalia25 napisał(a):Mam pytanie, czy któraś z was leciała samolotem w czasie ciąży?
Chcemy lecieć na święta, podróż ok 6-7h samolotem. Podobno II trymestr jest najlepszy na podróżowanie, ale mam i tak wątpliwości.
Czekam z niecierpiliwością na jakieś porady
Dziękuję

tygrysek napisał(a):moja znajoma lecia ła własnie w tym mniej więcej czasie- czuła sie git ;)
nie wolno latac napewno w 1 trymetrze

buniuta napisał(a):II Trymestr jest ok i latac można, ale o zdanie powinnaś zapytać lekarza i zrobić ewentualnie przed podróżą dokłądne badania.
Słyszłam, ze niezwykle ważne jest, aby sie dużo ruszac podczas takiego lotu, bo siedzenie non top moze źle wpłynąć na dokrwienie łożyska.
Tak czy inaczej: UDANEJ PODRÓŻY!

Mila napisał(a):Ja lecialam,tylko ze na krotszym, bo 2 godzinnym dystansie lecialam w 19 a wracalm w 26 tygodniu ciazy, jak dla mnie podroz do byla calkiem znosna , natomiast ta powrotna , kiedy ma sie juz brzuszek dawala sie we znaki. W obu przypadkach , po wyladowaniu i dojechaniu na wlasciwe miejsce zaleca sie duuuuuuuuuuuuuuzo , duuuuuuuuuzo odpoczynku , takze radze sobie wybic z glowy jezdzenie po rodzinnie bo od razu zmeczenie da sie we znaki ,
W czasie lot nalezy chodzic a nie siedziec na miejscu i duzo pic

lizka napisał(a):ja lecialam na krete pod koniec pierwszego trymestru jakos 9-11 tydzien. loty trwaly po ok 4 godziny - jeden z miedzyladowaniem. nic sie nie dzialo, zadnych uciezliwych efektow podrozy nie idczuwalam. wszystko bylo ok. i rzecywiscie jest to mnie meczacy sposob podrozowania niz wszystkie inne. pozniej podrozowalam samochodem po polsce i to przezylam znacznie gorzej.
atusia napisał(a):Natalio, mam pytanie- zdecydowalas sie w koncu na ta podroz?
Jesli tak jestem ciekawa jak Ci minal lot?
Moj problem jest podobny- mielismy z mezulem leciec na wakacje do stanow( czyli lot mniej wiecej 8 h);podroz wypadalaby ok 20 tygodnia.
Pytalam lekarza- on stwierdzil ze na tych trasach transatlantyckich jest duza roznica cisnienia ze wzgledu na wysokosc lotu, wiec istnieje ryzyko uszkodzenia pecherza plodowego. Wprawdzie to ryzyko jest mniejsze wlasnie ok 20 tyg, gorzje byloby z powrotem, bo mielismy wracac mniej wiecej w 30 tyg ciazy. Teraz sie zastanawiam wlasnie czy w ogole zrezygnowac czy po prostu zdecydowac sie na krotszy pobyt?

natalia25 napisał(a):Niestety nie zdecydowałam się. Ciąże prowadzę w LIMie i po konsultacji telefonicznej u trzech lekarzy werdykt był 2 do jednego przeciw. Stwierdziłam, że jakby się coś stało to do końca życia bym sobie nie wybaczyła, tym bardziej, że to miały być wakacje.
Moja znajoma latała regularnie do 7 mca ciąży i wszystko było w najlepszym porządku.
Pozdrawiam

atusia napisał(a):Dziekuje bardzo za wiadomosc. A jakie byly argumenty lekarzy , jesli mozna spytac? tez ciagle sie zastawiam co robic, tyle ze u mnie ciaza jest mniej zaawansowana niz u Ciebie... pytalam kilku lekarzy i ogolnie nie a przeciwskazan, zawsze jest jakies ryzyko, nawet podczas podrozy samochodem, zwlaszcza przy drogach takich jak sa u nas...ale mimo to si e obawiam,

POZDRAWIAM SERDECZNIE

natalia25 napisał(a):Dwóch lekarzy powiedziało mi, że jak nie muszę to mam nie lecieć. Po pierwsze chodzi o zmiany ciśnienia, po drugie o to, że miałam lecieć 9h i to podobno za długo, ze względu na krążenie w nogach, opuchnięcia itp, mimo tego, że mam wzorową ciąże, żadnych opuchnięć itp.
Więc sobie odpuściłam. Miałam lecieć chyba w 20 lub 22 tygodniu, a mimo to odradzali. W książkach jest raczej nie znalazłam żadnych przeciwwskazań.Teraz już bym nie poleciała, bo brzuszek duży i szybciej sie męcze, ale patrząc z perspektywy żałuję trochę, że nie poleciałam.

atusia napisał(a):hm, no wlasnie jak tez mam leciec ok 20 tyg. i jeden lekarz mowil wlasnie o tym cisnieniu- podobno ryzyko pekniecia pecherza plodowego :o ale juz inny powiedzial ze to sie raczej nie zdaza, ze cisnienie w samolocie na trasach transatlantyckich jest ok, takze juz sama nie wiem:(

aagniieeszkaa 2012-09-21 o godz. 06:40 0

Ja planowałam wycieczkę do Rzymu, na początku drugiego trymestru, ale lekarz mi odradził i zalecił bliższy wyjazd pociągiem. (Zmiana ciśnień, klimatu, ewentualne turbulencje.) Ale to takie dmuchanie na zimne, bo moje znajome latały niemal cała ciążę i wszystko było ok.

Kajda 2012-09-21 o godz. 07:12 0

Ja właśnie wróciłam z Kolonii - 1,5 godziny lotu i czułam się bardzo dobrze. Trochę się obawiałam ale moja ginekolog przed samym wylotem kazała iść na USG później mnie zbadała - wszystko było w porządku więc nie było żadnych przeciwwskazań. Co więcej mam zamiar na początku maja lecieć do Portugalii na wakacje i też o tym jej wspominałam - powiedziała, że jak ciąża będzie przebiegać prawidłowo to mogę spokojnie lecieć.

Gość 2012-09-21 o godz. 11:31 0

Czytam Wasz wątek i zaczęłam się bać. Szwefowa chciała za mnie polecieć do Luxemburga (nie ma lotów bezpośrednich więc to jakieś dwa razy po 1,5 godziny), a ja isę uparłam, zeby mnie nie dyskryminowali ze względu na ciążę. Nie pytałam nawet lekarza, bo wszędzie czytałam, ze nie ma przeciwskazań. A teraz kiedy wszystko już załatwiłam, czytam, ze nie zawsze to wskazane.

Gość 2012-09-22 o godz. 10:38 0

W ciazy latalam dosc duzo i nic sie nie stalo, ale przedtem bylam na konsultacji u lekarza, ktory wyrazil na to zgode. Latac mozna do konca 27 tygodnia, bez zadnego problemu, potem z zaswiadczeniem ;)

Fibulka 2012-09-23 o godz. 09:23 0

Ja znam osoby ktore lataly do konca ciazy, ale znam rowniez takie ktore poronily po podrozy samolotem.Nie jest oczywiscie powiedziane,ze akurat to bylo bezposrednia przyczyna, jednak ja wybralam podroz samochodem.Wolalam 22h autem niz 4h samolotem.Pytalam wczesniej wielu osob i jednak wiekszosc byla za autem. Z tym,ze nie mowie o polskich drogach,bo tu bym miala wiekszy dylemat...Autostrada to zupelnie co innego niz ekstra polskie szosy.Mysle,ze wazne jest tez nastawienie.Czasami lepiej nie czytac za duzo.Zaciagnac porady u 3 lekarzy,i kierowac sie zdrowym rozumem.Ja jestem z natury panikara i zawsze jak moglam wolalam jechac niz leciec.

Gość 2012-10-01 o godz. 12:08 0

Dziewczyny błagam pomóżcie jak to wkońcu jest z tą ciążą i samolotami??? Zarezerwowałam wczasy na Krecie i okazało się, że jestem w ciązy (8 tydzień) w diu wylotu będzie to 7 miesiąc to lecieć czy nie???? Błagam pomóżcie !!!

Gość 2012-10-01 o godz. 14:32 0

Fibulka napisał(a):Ja znam osoby ktore lataly do konca ciazy, ale znam rowniez takie ktore poronily po podrozy samolotem.Nie jest oczywiscie powiedziane,ze akurat to bylo bezposrednia przyczyna, jednak ja wybralam podroz samochodem.Wolalam 22h autem niz 4h samolotem.Pytalam wczesniej wielu osob i jednak wiekszosc byla za autem. Z tym,ze nie mowie o polskich drogach,bo tu bym miala wiekszy dylemat...Autostrada to zupelnie co innego niz ekstra polskie szosy.Mysle,ze wazne jest tez nastawienie.Czasami lepiej nie czytac za duzo.Zaciagnac porady u 3 lekarzy,i kierowac sie zdrowym rozumem.Ja jestem z natury panikara i zawsze jak moglam wolalam jechac niz leciec.
Wiesz co Fibulka 22 godziny w samochodzie, nawet na super autostradzie jest bardziej niebezpieczne niz 4 godziny w samolocie i moiwe tu np o zakrzepach itp.

Kfiatuszek teraz to ciezko powiedziec, nie wiesz jak bedziesz sie czula, jak bedzie przebiegala ciaza, czy nie bedziesz miala np: problemow z krazeniam. Ja latalam do konca 8 miesiaca ale nigdy nie planowalam podrozy wczesnij niz 2 tygodnie przed. Ale moja ciza byla calkowicie bezproblemowa. Jezeli mozesz to bym zrezygnowala a najwyzej poleciec na jakies last minute.

Gość 2012-10-01 o godz. 14:40 0

kfiatuszek napisał(a):Dziewczyny błagam pomóżcie jak to wkońcu jest z tą ciążą i samolotami??? Zarezerwowałam wczasy na Krecie i okazało się, że jestem w ciązy (8 tydzień) w diu wylotu będzie to 7 miesiąc to lecieć czy nie???? Błagam pomóżcie !!!
Ja chciałam się zgodzić z AJką, to znaczy lepiej jechać na last minute. jeśli możesz zrezygnować. jeśli nie to kilka biur podróży proponuje ubezpieczenie od rezygnacji, które nie jest bardzo drogie. Wydawało mi się, że rzędu 10 zł.

Gość 2012-10-02 o godz. 03:29 0

no dobra dziewczyny, ale czy moge liczyć na, że tak jak w pierwszej ciąży czułam się doskonale i poprostu tydzień przed wyjazdem zrobić usg i badania i jeżeli będzie wszystko oki to lecieć?? Mi tu głównie chodzi o zaawansowanie ciąży! Z góry wielkie dzięki za pomoc lol

Gość 2012-10-05 o godz. 13:10 0

tygrysek napisał(a):moja znajoma lecia ła własnie w tym mniej więcej czasie- czuła sie git ;)
nie wolno latac napewno w 1 trymetrze

Uuu a czemu?
Sa jakies wyjasnienia?

Gość 2012-10-10 o godz. 10:09 0

ja lecialam w 1 trysemestrze i to 2 razy i nic ani dziecku, ani mi nic nie jest:)

Myayqo 2012-10-12 o godz. 20:30 0

Hej.
Polecam Chorwacje jeli chodzi o wakacje. Generalnie na dobra sprawa mozna sobie odpuscic samolot i pojechac autkiem. A sam klimat Chorwacji jest sprzyjajacy, niejest zbyt goroco. Warto wybrac sie z maluszkiem. :D

Gość 2012-10-13 o godz. 16:19 0

Regelinda napisał(a):tygrysek napisał(a):moja znajoma lecia ła własnie w tym mniej więcej czasie- czuła sie git ;)
nie wolno latac napewno w 1 trymetrze

Uuu a czemu?
Sa jakies wyjasnienia?

bzdura

Anna400 2012-10-13 o godz. 17:47 0

Ja latam co 2 tygodnie od 2 lat...Teraz jestem w ciązy i dalej latam. Nie odczuwam żadnych dodatkowych dolegliwości podczas lotu.. Dbam o ciążę i zależy mi na zdrowym dziecku, jednak wydaje mi się, że to jest tak, że nie zaleca sie niczego podczas 1 trymestru ciązy oprócz spania, zdrowego jedzenia i umiarkowanych spacerków..To lekka przesada zakazywanie wszystkiego. Mi kosmetyczka kazała poczekac i do konca I trymestru, bo ona się niczego nie podejmie, bo sie boi...Paranoja...
Nic nie jest udowodnione bo nikt nie robił badan nad wpływem lotow na płód bo to by było nieetyczne

Gość 2012-10-14 o godz. 17:51 0

Anna400 napisał(a):Ja latam co 2 tygodnie od 2 lat...Teraz jestem w ciązy i dalej latam. Nie odczuwam żadnych dodatkowych dolegliwości podczas lotu.. Dbam o ciążę i zależy mi na zdrowym dziecku, jednak wydaje mi się, że to jest tak, że nie zaleca sie niczego podczas 1 trymestru ciązy oprócz spania, zdrowego jedzenia i umiarkowanych spacerków..To lekka przesada zakazywanie wszystkiego. Mi kosmetyczka kazała poczekac i do konca I trymestru, bo ona się niczego nie podejmie, bo sie boi...Paranoja...
Nic nie jest udowodnione bo nikt nie robił badan nad wpływem lotow na płód bo to by było nieetyczne

;) ŚWIĘTE SŁOWA. W 100% SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JA JESTEM JUŻ DRUGI RAZ W CIĄŻY. PRZY PIERWSZEJ ROBIŁAM WSZYSTKO TAK JAK ZWYKLE (FRYZJER, KOSMETYCZKA, ITP) I CO ? DZIDZIA URODZIŁA SIĘ ZDROWA.

Gość 2012-10-14 o godz. 17:57 0

Też latałam w pierwszym trymestrze i nic się nie stalo 8)

Polecam artykuł w temacie:

http://www.mediweb.pl/travel/wyswietl.php?id=34

Cytat:
"Przeloty turystyczne nie są specjalnie niebezpieczne ani dla ciężarnej, ani dla jej płodu. Obniżone ciśnienie powietrza w kabinie (wartości utrzymywane są tak, jak na poziomie 1,524-2,438 metrów) mają minimalny wpływ na utlenowanie płodu ze względu na krzywą dysocjacji jego hemoglobiny. Ciężka niedokrwistość (Hb 0.5 g/%), niedokrwistość sierpowata lub jej cechy, zakrzepowe zapalenie żył w przeszłości, czy problemy z łożyskiem są względnymi przeciwwskazaniami do latania; chociaż w takich przypadkach można podać wcześniej tlen."

Anna400 2012-10-17 o godz. 16:32 0

No własnie. Słyszalam tylko o tym, że jak się ma kłopoty z krążeniem to jest niewskazane ale mysle, ze na krótkich dystansach - tak ok 2 godz lot- nadal mozna latać. Bardziej niewskazane jest siedzenie z podkurczonymi nogami przez kilka godzin non stop a nie same zmiany ciśnienia. Z reszta można przecież wstać kilka razy, rozprostowac nogi, przejśc sie po pokładzie itp

Fibulka 2012-10-21 o godz. 09:29 0

Wlasnie o to chodzi w podrozy samochodem,ze kiedy chcesz (w ciazy wskazane co 1,5 godziny) mozesz sobie pospacerowac,porobic cwiczenia, poodychac swiezym powietrzem,napic,zjesc itp. Chyba nikt by nie wytrzymal 22h bez odpoczynku prawda?Chodzi rowniez o zapewnienie pomocy,tam na gorze niestety jest to o wiele trudniejsze lub moze trwac o wiele dluzej (zanim samolot nie wyladuje).
Na poczatku kwietnia mam zamiar jechac do Polski( bede w 6 miesiacu),po to aby rodzic wlasnie w Gdansku,i jade samochodem,zatrzymam sie na noc we Francji,potem w Niemczech i wole tak niz lot samolotem, kiedy calosc by trwala jakies 10h (przez przesiadke i dwa loty lacznie jakies 5h),nie wiem ale pewnie zalezy to od linii jednak podczas lotow raczej nie pozwalaja sobie lazic po pokladzie).
Jak bym byla zmuszona to bym poleciala,ale dopoki mam wybor wybieram auto.

Anna400 2012-10-22 o godz. 07:44 0

No to faktycznie w twoim przypadku jednak długi dysnans przemawia "przeciw" lotom. A tak się tylko spytam z ciekawości - gdzie mieszkasz i dlaczego zdecydowałaś się rodzic w Polsce? Tez mi to przez mysl przeszło ale w sumie na kilka mies musiałabym sie rozstać z tatą dziecka, bo on tu w Anglii pracuje, i byc pod obstrzałem tesciówki i mamy...Nie chce... Co najmniej od 7 mies ciąży do mies po poprodzie zostałabym w Polsce i pozbawiłabym młodego tatę tych pierwszych wspólnych chwil z maleństwem. Dlatego jednak bede rodzić tu w Anglii. Do tego zdecydowałam sie na poród domowy - jesli oczywiście nie będzie żadnych przeciwwskazań. Tu jest to bardzo rekomendowane.

Fibulka 2012-10-22 o godz. 08:10 0

Mieszkam w Hiszpanii,w Kraju Baskow,akurat sie tak sklada,ze moj maz bedzie rowniez w Polsce w tym czasie co ja.Dlatego nie mam watpliwosci.Swietnie sie zlozylo w tym roku,ponad 3 miesieczne "wakacje" w Polsce.Bosko!!!Poza tym chce aby rodzina sie nacieszyla i wole byc z mama i pod Jej opieka.Jak urodze to pewnie miesiac musze byc na miejscu,1 wizyta u lekarza,1szczepionka,paszport i potem juz wroce tutaj.

Dodam,ze opieka jest tu swietna.Tutaj placimy wszystkie ubezpieczenia, i jak bym tu rodzila to nie wydalabym nawet zlotowki na porod.Wszystko jest refundowane (znieczulenie,opieka poloznej po wyjsciu ze szpitala itd).Becikowe rowniez 2500e :P dla wszystkich bez znaczenia (musisz byc rezydentem Hiszpanii min.2lata).Jednak nie widze mozliwosci zostac tutaj sama na tak dlugo,moja mama by przyleciala na miesiac ale jak juz dzidzia sie urodzi,jednak metoda plusow i minusow wyszla na Polske.

Anna400 2012-10-30 o godz. 14:41 0

A no tak :) Fajnie masz :) Ja, tak jak pisałam, bedę rodzic w Anglii. Mam nadzieje w domu, jak nie będzie przeciwwskazań. W Polsce rodzina nie pozwoliłaby na to :) Pozdrawiam i zycze miłych 3 miesiecznych wakacji i szcześliwego rozwiązania :)

Anna400 2012-11-07 o godz. 19:29 0

Tu znalezione w internecie...nie wiem czy prawda.. w sumie troche mnie to zaskoczyło:
Ze wszystkich srodków komunikacji, samochód jest najbardziej niebezpieczny dla ciąży i płodu ze względu na liczne mikrowstrząsy i możliwe w związku z tym urazy jaja płodowego.

Jeżeli okoliczności zmuszają do podróży samochodowej, należy zachować pewne środki ostrożności:

kobieta ciężarna nie może prowadzić, zwłaszcza w ciąży zaawansowanej,
prowadzenie powinno być "łagodne", bez gwałtownego hamowania i przyspieszania,
pozycja półleżąca, jeżeli ciężarna jest pasażerem (siedzenie odchylone nieco do tyłu),
maksymalnie 300 km dzienne zwykłą drogą i 500 km dziennie autostradą,
obowiązkowa przerwa w podróży co 60-90 min, ze spacerem 5-10-cio minutowym, aby poprawić krążenie żylne i uniknąć zastoju krwi w narządach miednicy małej.
Jeżeli istnieje możliwość wyboru, samolot jest środkiem transportu najmniej szkodliwym dla ciąży. Niemniej, podróże lotnicze przekraczajace 120 min. wymagają pewnych środków ostrożności, ze wzgledu na zwiekszoną sklonność kobiety ciężarnej do stanów zakrzepowych:

unikanie pozostawania zbyt długo w pozycji siedzącej; częste spacery lub ruch w czasie podróży jest niezbędny,
specjalne pończochy uciskowe poprawiajace krążenie żylne,
w pewnych okolicznościach (bardzo długa podróż, choroba zakrzepowa w przeszłości) wstrzyknięcie dawki profilaktycznej heparyny drobnocząsteczkowej może być niezbędne.
W czasie podróży, jak też dzień po podróży, wskazane jest regularne stosowanie środków rozkurczowych (co 3-4 godziny), w celu uniknięcia patologicznych skurczów macicy. Środki te są szczególnie wskazane w przypadku podróży samochodem.

Fibulka 2012-11-08 o godz. 05:05 0

Z zaleceniami sie zgodzie,sama sie do nich stosuje z tym,ze nie bylabym pewna czy rzeczywiscie porownujac dobre auto (sa takie ktore swietnie amortyzuja),ze swietna autostrada jest gorsze od lotu samolotem...W a rtykule mowa o "mikrowstrzasach", wiec tych pewnie w zadnym z srodkow transportu nie da sie uniknac.

Pewnie zdania bede podzielone.

buniuta 2012-11-19 o godz. 04:24 0

Będąc na luteinie, na przełomie 9 /10 tygodnia polecieliśmy do Francji w Alpy.
Na nartach nie jeździłam, ale spacerowałam.
Mieszkaliśmy na 1500.
Wszystko jest ok i niech tak zostanie..
Byłam u 3 lekarzy przed wyjazdem. I jeden powiedział mi coś co mnie przekonało:
Nikt nie da Pani gwarancji, że poleci i wróci Pani i nic nie będzie....
Jak również nie dam Pani gwarancji, że wyjdzie Pani z gabinetu i dojdzie do samochodu i dojedzie do domu i nic sie nie stanie z dzieckiem.

Fibulka 2012-11-19 o godz. 09:31 0

Taka prawda w kazdej chwili moze sie cos wydarzyc...

Ja zmienilam plany.Nie jade do Polski.Zostaje tutaj,tutaj bede rodzic.W nosie mam podroze, nie chce mi sie po prostu i tyle.

Omilanas 2013-07-13 o godz. 15:26 0

Mrowka napisał(a):ja lecialam w 1 trysemestrze i to 2 razy i nic ani dziecku, ani mi nic nie jest:)
cieszę się...a ja leciałam też dwa razy dwa lata temu w ciąży i wciąż nie mam dziecka

można wróżyć z fusów...jednak trudno tak naprawdę ocenić, jaki wpływ będzie mieć lot na konkretną ciążę

wizyta u lekarza na pewno jest tu pomocna, ale i tak - ryzyko pozostaje, po prostu - to tak jak rozmowa o tym, czy można pić kawę albo czy impreza, w której się brało udział, gdy się jeszcze nie wiedziało o ciąży, może zaszkodzić dziecku...

a czemu odradza się podróżowanie samolotem w 1 trymestrze? z tego, co słyszałam, np. z powodu zmian ciśnienia oraz tego, że jeszcze wszystko się w nas wtedy kształtuje, jest delikatne itd.

Gość 2013-07-20 o godz. 12:47 0

W 1 trymestrze kształtuja sie wszystkie narzady malenstwa a poza tym pierwsze 3 miesiace to okres kiedy poronienie moze wystacpic znacznie czesciej niz np. w 2 trymestrze. Ja ostatnio odbylam dluga, laczona podroz do Azji, ktora lacznie trwala ponad 15 godzin, nic mi sie nie stalo, malenstwo rozwija sie dobrze. Dodam ze lot odbyl sie w 15 tyg ciazy. Oby kazda z was miala tyle szczescia. Jak ciaza prawidlowa to czemu nie podrozowac?

Agunia7 2013-07-20 o godz. 12:50 0

Ja też będę leciała samolotem we wrzesniu do Polski - obecnie ciąża trwa 5 tygodni więc jeszcze 3 miesiące będzie się pięknie rozwijała - a potem jak lekarz nie zabroni to lecimy ;))) poza tym fasolka ma juz pierwszy lot za sobą - klika dni po zapłodnieniu hihi ;)

ivunia 2013-07-20 o godz. 12:51 0

ojej, ma okazje leciec na Kubę 2 miesiące przed planowanym rozwiązaniem... i co robić?

Kinga85 2013-07-20 o godz. 12:52 0

kurcze, my mamy lecieć w podróż poślubną do Włoch, a tu się okazało że jesteśmy w ciąży,chyba zapytam lekarza co robić, rezygnować z wyjazdu?

vio 2013-07-20 o godz. 12:54 0

Ja jestem w 6tc i bym chciala odwiedzic rodzine zanim malenstwo sie urodzi czyli najlepszy 2 trymestr? a niemowle od kiedy moze latac?

kaoo 2013-07-20 o godz. 12:55 0

ja slyszalam ze najgorszy czas na latanie jest wtedy kiedy jeszcze nie wiemy ze jestesmy w ciazy czyli 1/2 miesiac kiedy maluszek sie zagniezdza i tworza sie wszystkie najwazniejsze organy..
ALE nei mowie ze tak jest na pewno tylko tak slyszalam najlepiej zapytac lekarza

magduf102 2013-07-20 o godz. 12:58 0

JA właśnie będę pytać sie dzisiaj,bo chcemy lecieć na wakacje w czerwcu,więc powiem Wam wieczorem.

Lulkowo 2013-07-20 o godz. 12:59 0

Ejj, no wlasnie - magduf popytaj :) Bo ja 29 czerwca mam lot do Anglii i jeszcze pozniej musze zrobic z 2 rundki do Polski po L4 :P

mysza79 2013-07-20 o godz. 13:02 0

Ja leciałam do Angli w okolicach 20 tc. Gin mi powiedział, że spokojnie mogę lecieć, zwłaszcza, że jest to krótki lot. Najgorsze są te długie. Najlepszy do podróży samolotem jest II trymestr. I nie bardzo, bo jest jeszcze "niepewny", a III z powodu sporego brzuszka. Niektóre linie lotnicze przy widocznym brzuszku wymagają zaświadczenia od lekarza, że kobieta może lecieć, więc warto dowiedzieć się przed odlotem, czy nie musicie mieć takiego zaświadczenia. W niektórych liniach można latac do samego końca, a w innych do któregoś tam tygodnia...

listonoszka 2013-07-20 o godz. 13:05 0

Przesyłam wam podsumowanie informacji na temat latania podczas ciąży: http://www.whynotfly.pl/dla-podroznikow/w-podrozy/zdrowie/art,6,latanie-samolotem-w-okresie-ciazy.html

PreMediCare 2013-07-20 o godz. 13:08 0

Drogie Panie,

ciąża to nie choroba – głosi powszechnie znana mądrość. Jednak w tym szczególnym czasie kobiety otoczone są przez bliskich wyjątkową troską. O ile przestrogi mówiące o tym, by w trakcie ciąży nie farbować włosów czy nie nosić wisiorków nie mają medycznego uzasadnienia i tylko stresują przyszłe mamy, to istnieją pewne zasady, o których warto pamiętać szczególnie latem, gdy planujemy podróże lub wycieczki za miasto. Dlatego, jeśli przyszła mama wybiera się na wycieczkę, powinna pamiętać, aby skonsultować to ze swoim lekarzem ginekologiem. Najbezpieczniejszy okres na wyjazd dla kobiet w ciąży to drugi trymestr, gdyż przyszła mama czuje się już wtedy dobrze, a płód jest na tyle rozwinięty, że ryzyko poronienia lub przedwczesnego porodu jest niewielkie. Natomiast w trzecim trymestrze pojawia się ryzyko nadciśnienia czy fałszywego przedwczesnego porodu, dlatego ciężarne nie powinny wtedy latać samolotem. Absolutnie zakazane są także podróże w trakcie ostatnich czterech tygodni, chyba, że to naprawdę niezbędne.
Zespół Centrum Badań Prenatalnych PreMediCare